Kiedy idę przez miasto, gdzie tylko nie spojrzę, widać kolorowe billboardy, reklamujące największe światowe korporacje. Obok mnie przechodzą ludzie - szary tłum, tak chłonący wszystko, co komercyjne. Media nieustannie manipulują ich umysłami. Tuż po mnie przechodzą osoby w ładnych, nowiutkich "dresach z trzema paskami" oraz obuwiu za 100 dolarów, tam pracownicy, harujący po dwanaście godzin na dobę, chodzą na bosaka… wyzysk jednego przez drugiego. Dlaczego? Zimne kropelki deszczu, łaskoczą mnie po twarzy…dlaczego w tą zimę, nie spadł śnieg?

Czy to przypadkiem nie przez te wielkie korporacje, jakich olbrzymie reklamy mijałem wracając do domu? Wykorzystywanie surowców naszej planety, jeszcze nigdy nie posunęło się aż tak bardzo, jak ma to miejsce obecnie. Zwyczajny człowiek nie ma nawet świadomości, iż kupując puszkę coca coli, albo przykładowo dres marki Reebok, popiera coraz większą eksploatację surowcową Ziemi. Z innej jednak strony, nie można się temu dziwić, ponieważ ciągle zasypuje się go setkami reklam, sloganów. Indoktrynacja? Podobnie jak w czasach, kiedy nasz kraj był częścią tzw. Bloku Wschodniego. Posuwając się dalej, można dostrzec, iż rewolucja z 1989 roku w naszym kraju, nie przyniosła ze sobą wyczekiwanej wolności, a jedynie zmiany barw sztandarów w trakcie pochodu, który dalej idzie w kierunku wyzysku oraz zniewolenia jednostki.

Obecnie jednak zauważamy, iż to nie państwo stanowi już instytucję posiadającą najwyższą władzę w kraju. Tą rolę zagarnęły gigantyczne korporacje wraz z koncernami. Śmieszny wydaje się fakt, iż państwa są suwerenne, gdyż w rzeczywistości to kapitał ma decydujące zdanie.

Globalny kapitał, żądający od samodzielnych państw, ciągle większych ulg (np. zniesienia cła, ograniczenie ingerencji w sferze gospodarczej, działalności rozmaitych związków zawodowych etc.), powodując sytuację, w jakiej przeciętny obywatel - pracownik, zaczyna być narzędziem w bezwzględnych rozgrywkach pomiędzy między dyrektorami korporacji a podporządkowanymi im rządami. Zauważamy, iż największe koncerny ponad miarę eksploatują pracowników.

Terror ekonomiczny, wydaje się być bardziej skuteczny niż polityczny, obawa przed zwolnieniem z pracy lub utratą mieszkania, podporządkowuje sobie zastraszone społeczeństwo, znacznie skuteczniej od reżimu policyjnego. Ponadto, zacofanie "szarej masy", napędza nadal motor globalnego kapitalizmu.

Jednak nie wszyscy ludzie bezwolnie przyglądają się temu, co zaczyna się dziać na świecie. Duża część z nich chce walczyć o poprawę życia, o ładniejszą planetę. Demonstracje, mimo iż oficjalnie legalne, powstają jedynie w celu pokazania, jaką władzę posiadają rządy nad społeczeństwem, okrutnie bitym przez policjantów.

Nazajutrz telewizja wyemituje reportaż na temat grupy nietrzeźwych wandali, demolujących ulice i dzielnych funkcjonariuszach policji, broniących wspólnego mienia - kolejny raz usiłują podporządkować nas koncernom. I gdzie jest ta wolność?

Pomijając eksploatację surowców, potentaci finansowi, w znacznym stopniu uczestniczą w zanieczyszczaniu przyrody. Mają np. swój udział w powiększaniu się dziury ozonowej. Olbrzymie korporacje, kapitał ropy - globalne śmietnisko.

Przypuszczam, że to właśnie one są rzeczywistym powodem tego, iż poczułem zimny deszcz, spływający mi potwarzy, zamiast chwytania w dłonie bielutkich, śnieżnych płatków, powoli opadających na ziemię.