Wybory oraz związane nierozerwalnie z nimi dylematy towarzyszą człowiekowi przez całe życie. Zarówno czas wkraczania w dorosłość, jak i okres dojrzałości wymuszają podejmowanie trudnych, często niechcianych decyzji. Wybór rzadko jest prosty. Nie zawsze ogranicza się do wybrania jednej, z dwóch możliwości. Często alternatyw jest dużo więcej, niosą one ze sobą niejednokrotnie bolesne i trudne do przewidzenia konsekwencje. Dokonanie określonego wyboru to zazwyczaj wyjście z pewnej sytuacji, rozwiązanie zajmującego nas problemu, rozwikłanie dylematu. I chociaż czasami staramy się uniknąć niewygodnej sytuacji, to jednak zawsze musimy być świadomi, że decyzja o ucieczce także jest pewnym wyborem, który wiąże się z określonymi następstwami.

Mimo, że umiejętności odróżniania dobra i zła uczymy się już w dzieciństwie, proces ten trwa niemal przez całe życie. Kształtujemy swój charakter oraz uczymy się poprzez obserwowanie skutków dobrych i złych czynów, rozpoznawać to, co dobre i słuszne od tego, co niepożądane. Rozwijamy w sobie potrzebę czynienia dobra i zwalczania zła. W tym procesie wychowania wspiera nas przykład naszych rodziców, szkoła, kultura, religia i historia. Mimo to, choć bardzo często znamy akceptowane w naszym środowisku normy i wartości, łamiemy je i lekceważymy. Egoistycznie rozumiane przez nas potrzeby posiadania, szczęścia czy sukcesu popychają nas do sprzecznych z nakazami sumienia czynów. Takie zachowanie nierzadko prowadzi do wewnętrznego konfliktu. Wówczas to, stajemy przed koniecznością wyboru. Jak postąpić, jakie rozwiązanie wybrać? Takie dylematy stają przed nami bardzo często. Jesteśmy zmuszeni rozwikłać je, często kosztem rezygnacji z własnych planów.

W książce "O sobie. Autobiografia" Krzysztof Kieślowski porusza m. in. temat wyboru, którego tak naprawdę nie ma, a za który należy ponosić odpowiedzialność. Pisze o sytuacjach, z których satysfakcjonujące wszystkie strony wyjście okazuje się niemożliwe. Nie zawsze bowiem zarysowane przed nami alternatywy oznaczają najlepsze rozwiązanie problemu. Często nasz wybór oznacza daleko idący kompromis lub wybór tzw. mniejszego zła. Kompromisy, do jakich jesteśmy często zmuszani w codziennym życiu podważają nasze wewnętrzne poczucie uczciwości wobec samego siebie. W swojej książce Kieślowski pisze o granicy tego "układania się z losem", o wewnętrznej, właściwej każdemu człowiekowi barierze, prywatnym głosie, który powstrzymuje nas przed zbyt daleko idącymi ustępstwami. Ten, kształtujący nasz "moralny kręgosłup" głos wpływa na podejmowane przez nas decyzje, chroniąc naszą uczciwość nie tylko wobec innych, ale przede wszystkim wobec samych siebie.

Te, frapujące każdego człowieka problemy związane z koniecznością podjęcia słusznych i zgodnych z sumieniem decyzji znajdują wyraz także w literaturze. Również bohaterzy literaccy stają przed skomplikowanymi wyborami własnej drogi życiowej czy też najlepszego sposobu postępowania. Konsekwencje i następstwa dokonanych przez nich wyborów są rozmaite, często nie przynosząc im satysfakcjonującego i korzystnego rozstrzygnięcia. Wielokrotnie na kartach utworów literackich pojawiają się bohaterzy, w odniesieniu, do których stosujemy terminy "trudne zwycięstwo", "pyrrusowe zwycięstwo" lub "gorzka klęska". Jednym z takich bohaterów jest niewątpliwie Antygona, tytułowa bohaterka tragedii Sofoklesa. Ta królewska córka staje przed koniecznością wyboru, który może kosztować ją życie. Gdy bracia jej giną w prowadzonej przez Teby wojnie, rządzący miastem Kreon zakazuje pochowania jednego z nich - Polynejkesa, który zdecydował się walczyć przeciw Tebom. Rozkaz Kreona jest jednakże naruszeniem boskiego prawa, nakazującego pochować zmarłego, by jego dusza znalazła ukojenie w podziemnym królestwie Hadesu. Wierność boskiemu prawu oraz gorąca siostrzana miłość nie pozwala Antygonie być obojętną wobec tych obowiązków. Świadoma konsekwencji swego czynu łamie zakaz króla i w zgodzie z boską wolą urządza pogrzeb swemu bratu. Zdaje sobie sprawę z kary, jaka czeka ją za złamanie królewskich rozkazów, mimo to jest przekonana o słuszności swojej decyzji, gdyż prawo boskie jest dla niej ważniejsze od ludzkiego. "Mój los - współkochać, nie współnienawidzić" - stwierdza, gdy z dumą i godnością staje przed Kreonem. I chociaż ciągle może zawrócić z obranej przez siebie drogi, być szczęśliwą żoną i matką, jest wierna sobie i trwa przy podjętej decyzji. Nałożony na nią wyrok zamurowania żywcem przyjmuje z godnością, choć perspektywa powolnej śmierci w kamiennym grobowcu paraliżuje ją i przeraża. Mimo lęku i strachu nie żałuje swojego wyboru, gdyż wewnętrzny głos, sumienie, potwierdza słuszność jej postępowania. Czy kara oraz samobójcza śmierć oznaczają klęskę Antygony? Odpowiedź na to pytanie zależy w dużej mierze, od tego, co my, jako czytelnicy i jako osoby, które również muszą podejmować trudne życiowe decyzje, uznajemy za wartościowe i cenne. Dla części z nas Antygona będzie wzorem wierności samemu sobie oraz odpowiedzialności i wytrwałości w obranej drodze życia. Będziemy podziwiać jej przywiązanie do zasad i wartości moralnych. Dla innych będzie jednym, z wielu literackich przykładów bohatera, który działając wbrew przyrodzonym instynktom samozachowawczym i wbrew naturalnemu pragnieniu własnego szczęścia ponosi klęskę. Nawet, gdy uznamy, że bohaterka odniosła zwycięstwo, jest to z pewnością przykład zwycięstwa trudnego i okupionego cierpieniem.

Także życie bohatera średniowiecznego poematu "Pieśń o Rolandzie", siostrzeńca Karola Wielkiego, rycerza Rolanda jest wierne i zgodne z przyjętymi chrześcijańskimi ideałami. Jego bohaterska i honorowa śmierć to poniekąd konsekwencja wybranej wcześniej drogi życiowej. Nie waha się oddać życia za wiarę i ojczyznę, w imię wyznawanych przez siebie wartości. Przedstawiona w dziele śmierć Rolanda to doskonałe odzwierciedlenie ważnej w średniowieczu ars moriendi - sztuki umierania. To przykład godnego umierania człowieka, który do samego końca pozostaje oddany obowiązkom i wymogom reprezentowanego przez siebie stanu i światopoglądu. Nawet w godzinie śmierci zostaje zmuszony do podjęcia trudnej decyzji. Otoczony przez wrogów wybiera bohaterską i heroiczną śmierć, choć przecież może ocalić swoje życie, wzywając posiłki. Naturalnie, nagrodą za wierne Bogu i ideałom rycerza życie oraz za podjęcie w chwili próby tej mężnej i odważnej decyzji jest miejsce w Królestwie Niebieskim. Mimo, że bohater ponosi militarną klęskę i traci życie, to jednak w sferze moralnej odnosi pełne zwycięstwo. Dla człowieka doby średniowiecza postawa Rolanda uznawana była za godne naśladowania bohaterstwo. Można by zastanowić się czy i dzisiaj jego decyzja zostałaby oceniona w ten sposób. Chociaż w utworze nie zaakcentowano następstw, jakie decyzja rycerza miała dla podległych mu ludzi, to jednak nie ulega wątpliwości, że wpłynęła ona nie tylko na życie samego Rolanda. Wszak zaniechanie wezwania pomocy kosztowało życie również członków jego drużyny. W przeciwieństwie do głównego bohatera, oni nie mieli możliwości dokonania wyboru. Tą jakże ważną i kluczową w ich życiu decyzję podjął ktoś inny, a mimo to niemożliwe okazało się uniknięcie jej skutków.

Problem wyboru pojawia się także w dziele Stefana Żeromskiego "Ludzie bezdomni". Jego bohater, doktor Judym, pełen szlachetnych idei, decyduje się poświęcić swoje życie sprawie poprawy losu najuboższych warstw społecznych. Wypowiada walkę ludzkiej nędzy, głodowi i prymitywnym warunkom, w jakich żyją najbiedniejsi. Jego decyzja o takim, a nie innym wyborze drogi życiowej jest świadoma; Judym jest przekonany o tym, że sprawa, o którą walczy jest warta poświęcenia i ofiary. Doskonale zna realia i sytuację najuboższych, sam bowiem wywodzi się z ubogiej rodziny. Dla wyznawanych ideałów i lepszego świata, który mają stworzyć jego działania jest gotowy poświęcić całe swoje życie, także to osobiste: "Nie mogę mieć ani ojca, ani matki, ani żony, ani jednej rzeczy, która bym przycisnął do serca z miłością, dopóki z oblicza ziemi nie znikną te podłe zmory. Muszę wyrzec się szczęścia". Dokonany przez Judyma wybór oznacza samotną, pełną wewnętrznych rozterek i cierpienia walkę. Paradoksalnie, trud ponoszony w imię szczęścia innych, wiąże się w tym przypadku z odrzuceniem własnego szczęścia. Rezygnacja z miłości i osobistego szczęścia staje się przyczyną wewnętrznego rozdarcia i cierpienia bohatera, które już do końca będą zatruwać jego życie, niszcząc satysfakcję, jaką mogłaby dawać mu praca na rzecz biednych. Ocena postępowania Judyma nie jest jednoznaczna, skłania do refleksji i rozważań nad tym, jak zachować równowagę miedzy dążeniem do osobistego szczęścia i realizacją akceptowanych zasad moralnych i wartości.

Gdzie zatem znajduje się granica dopuszczalnych ustępstw i kompromisów? Okazuje się, ze to bardzo prywatna i osobista sprawa. U każdego z nas kształtuje się ona inaczej. Także sportretowani w literaturze bohaterowie na różne sposoby realizują swoje życiowe cele. Decyzje, jakie w związku z tym podejmują zazwyczaj kosztują ich wiele trudu i wątpliwości, które nie do końca udaje się pozytywnie rozstrzygnąć. Również konsekwencje dokonanych wyborów bywają różne. Niektóre z nich okazują się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę - gwarantują satysfakcję i zadowolenie. Inne zaś okazują się chybione, wywołując zniechęcenie, rozgoryczenie i wyrzuty sumienia. Bardzo często spotykamy się z sytuacją, że podjęta decyzja niesie ze sobą cierpienie i wysiłek, a mimo to z czasem okazuje się słuszna. Postać Antygony to przykład decyzji, która choć pozornie oznacza klęskę głównej bohaterki, staje się symbolem jej moralnego zwycięstwa.

Niewątpliwie każdy z nas wiele razy będzie musiał dokonać trudnego wyboru, często nie mogąc przewidzieć skutków wybranego rozwiązania. Dopiero z perspektywy czasu, będziemy mogli ocenić swój wybór. Mimo to, nie powinniśmy zrażać się i unikać bolesnych decyzji. Zresztą, nigdy nie uciekniemy przed takimi sytuacjami. Nigdy też nie i umkniemy przed odpowiedzialnością za podjęte decyzje. Paradoksalnie, brak konkretnej decyzji jest w pewnym stopniu decyzją i zawsze niesie ze sobą określone następstwa. Wydaje się, że najważniejsze w życiu ludzkim jest działanie w zgodzie z samym sobą, z własnym głosem wewnętrznym i akceptowanymi wartościami. Idąc przez życie, powinniśmy kierować się własnymi doświadczeniami, systemem zasad i ideałów oraz sumieniem. Warto także skorzystać z doświadczeń innych, choćby nawet literackich bohaterów. Świadomość możliwych skutków naszych decyzji może w dużym stopniu ułatwić nam ich podjęcie.