Wybór między dobrem własnym a sprawami publicznymi to odwieczny dylemat człowieka. Czy można myśleć o sobie, gdy zagrożone są wartości wspólne? Czy istnieją sytuacje, w których trzeba zrezygnować z dobra ogółu, by ratować siebie, własną osobowości marzenia? Literatura, która tak często jest odzwierciedleniem życia, często zajmowała się tymi zagadnieniami. Pisarze niejednokrotnie sięgali po ten temat, by pokazać różne postawy ludzi, którzy postawieni przed tym dylematem, musieli dokonywać wyboru.

Bohaterem, dla którego ważniejsze od swojego losu było dobro innych ludzi jest Prometeusz. Uważa się go za dobroczyńcę ludzkości i tego, który przyczynił się do rozwoju postępu. Chcąc polepszyć życie ludzi na ziemi, udał się na Olimp i wykradł bogom ogień. Czyn ten był wielką zniewagą dla Zeusa i za niego Prometeusz został okrutnie ukarany. Przywiązano go do skał Kaukazu, a sęp codziennie wyjadał mu wątrobę. Prometeusz okrutnie cierpiał, aż do czasu , gdy Herkules zabił ptaka i uwolnił nieszczęśnika. Pamięć o Prometeusz przetrwała wieki, dlatego że poświęcił on siebie dla ludzkości.

Inaczej postąpiła bohaterka tragedii Sofoklesa Antygona. Ona również musiała wybierać między sprawami prywatnymi dobrem publicznym. Wbrew rozkazowi Kreona postanowiła pochować swego brata Polinejkesa. Postanowiła być wierna nakazom bogów i postąpić zgodnie z własnym sumieniem. Nie zważała na dobro państwa i to czyniąc pogrzeb zdrajcy kraju nie tylko sprzeciwia się władcy, ale daje przykład nieposłuszeństwa innym i może zaszkodzić tym swemu państwu. Inni obywatele mogą również zacząć się buntować przeciw władzy Kreona i nie wykonywać jego zarządzeń.

Inną postacią, która wybrał dobro była bohaterka dramatu Słowackiego - Balladyna. Była to okrutną i zła kobieta, która dla realizacji swoich celów była gotowa na największe niegodziwości. Zabiła nie tylko swoją siostrę Alinę, ale także wszystkich, którzy stanęli jej na drodze. Jako królowa nie myślała wcale o swych poddanych i o losach kraju. Powodowana rządzą władzy i niepohamowaną ambicją myślała tyko o sobie i własnej chwale. Za swe okrucieństwa została słusznie ukarana i zginęła rażona piorunem.

Zupełnie inaczej postępował Konrad Wallenrod. Ten rycerz dla ratowani ojczyzny zdecydował się podstępnie przejąć władzę w Zakonie Krzyżackim i doprowadzić wrogów Litwy do klęski. Gdy został mianowany Wielkim Mistrzem celowo tak nieumiejętnie prowadził wojnę, aby przyczynić się do klęski Zakonu. Dla ratowania kraju Wallenrod poświecił bardzo wiele. Po pierwsze stracił ukochaną kobietę i nadzieję na szczęśliwe i spokojne życie u jej boku. Jednak to nie wszystko. Dotkliwa dla niego przede wszystkim była myśl, że utracił swój rycerski honor. Posługując się podstępem, oszustem kłamstwem Konrad sprzeniewierzył się zasadom kodeksu rycerskiego. Nie mól żyć ze świadomością swej hańby, dlatego popełnił samobójstwo. Zapłacił bardzo wysoką cenę za ratowanie własnego kraju.

Jeszcze jednym bohaterem , który wybrał dobro ogółu i poświęcił własne szczęście był Tomasz Judym. Bohater " Ludzi bezdomnych" S. Żeromskiego pochodził z nizin społecznych. udało mu się jednak wybić i ostał lekarzem. Judym miał jednak świadomość, że ma dług do spłacenia. Uważał ,że jego zadaniem jest pomoc najbiedniejszym. Gdy nie znalazł poparcia wśród innych lekarzy, postanowił sam podjąć walkę z nędzą. Dla tej idei poświęcił własne szczęście. Odsunął od siebie kochana kobietę Joasię i tym samym skazał siebie na samotność.

Czasem wydaje nam się, że czynimy coś dla dobra ogółu, a tymczasem prawda okazuje się inna. Tak był w przypadku bohatera " Zbrodni i kary" F. Dostojewskiego. Rodnio Raskolnikow stworzył sobie ideologię ,według której wybitne jednostki mogły w imię wyższych celów zabijać tych, którzy szkodzili społeczeństwu. W imię tej ideologii zabił więc lichwiarkę Aldonę, a zrabowane u niej pieniądze postanowił rozdać biednym. Rakolnikow uważał, że czyni dobrze i dział dla dobra ogółu. Jednak szybko zorientował się, że popełnił błąd. Nie można bowiem dobrem ogółu tłumaczyć jakiejkolwiek zbrodni.

Ostatnim bohaterem literackim, którego zachowanie chcę omówić jest Zenon Ziembiewicz z "Granicy" Z. Nałkowskiej. Zenon jako młody chłopak miał szczytne ideały, chciał pomagać innym i być dobrym człowiekiem. Jednak bardzo szybko, okazało się, że nie umie wyłamać się ze "schematu boleborzańskiego" i postępują tak, jak jego ojciec. Chcąc dbać o swoją reputacje, nie tylko ukrywał swój romans z Justyna, ale też, gdy dowiedział się, ze jest w ciąży, kazał jej usunąć dziecko. Gdy zaczął robić karierę bardzo szybko wyzbył się wszelkich ideałów i zaczął ulegać wpływom zamożnych i wpływowych ludzi. Stopniowo coraz mniej obchodziły go sprawy publiczne. Dbał tylko o własny spokój i wygodę. Gdy w jego mieście wybuchły strajki robotnicze, Zenon, jako prezydent miasta, zamiast je poprzeć, kazał strzelać do robotników.

Każda z omawianych tu postaci literackich postawiona była przed wyborem : dobro własne lub dobro ogółu. Decyzja, które podjęli były bardzo różne. Nie wszystkie były słuszne. Jedni bohaterowi tacy, jak: Prometeusz, Konrad Wallenrod czy Judym zasługują na uznanie i szacunek. Poświecili swe prywatne szczęście dla dobra innych ludzi, w imię szczytnych ideałów. Inni tacy , jak ; Ziembiewicz, Balladyna, czy Raskolnikow moim zdaniem zasługują na potępienie. Bowiem okazali się oni ludźmi złymi, którzy myśleli nie o innych lecz o sobie. Sadzę, że powinniśmy zapamiętać historie tych bohaterów i postępować tak, by nikt nigdy o nas nie powiedział, ze byliśmy egoistami i przedkładaliśmy w życiu dobro własne ponad dobro ogółu.