Motyw wędrówki pojawił się w literaturze już w czasach antycznych, występował w wielu utworach rozmaitych epok, wciąż przybierając nowe formy i znaczenia. Postaci wędrówki może być wiele: może być to podróż w sensie fizycznym, polegającą przemieszczanie się z miejsca na miejsce, lub podróż duchowa, w poszukiwaniu wiedzy o sobie i o świecie. Różne są też przyczyny podejmowania wyzwania podróży: może być to wygnanie, pokuta, oczyszczenie a także chęć zdobycia wiedzy, poznania siebie, odkrycie nowych przestrzeni czy zdobycie nowych doświadczeń.

Człowiek, przebywając drogę, staje wobec konieczności zmierzenia się ze samym sobą, ze swymi słabościami, a to wszystko po to, aby odnaleźć własne "ja", aby uciec od rzeczywistości. Jak zatem widać, wędrówka może mieć wiele znaczeń i wiele celów. Aby bliżej zanalizować to zagadnienie, tak ważne i tak nieodzowne dla ludzkiego istnienia, proponuję przyjrzeć się utworom, w których motyw ten występuje, począwszy od czasów najdawniejszych, kiedy się pojawił.

Z pierwszą wędrówką, i to od razu na wielką skalę, mamy do czynienia w Księdze Wyjścia, pochodzącej ze Starego Testamentu. Tam też prowadzony przez proroka Mojżesza naród Izraela uchodzi z niewoli egipskiej, by podążyć drogą wiodącą do Ziemi Obiecanej. Droga była długa i trudna, wiodła przez pustynię, a trwała czterdzieści lat. Było to z całą pewnością doświadczenie dla Narodu Wybranego niezwykle trudne. Było tak ze względu nie tylko na same trudy podróży, ale także próby, jakie Bóg zsyłał na Żydów, aby poddać doświadczeniu ich wiarę i miłość do niego. Wszelkie trudności w podróży, oprócz tego, że były sprawdzianem wytrwałości i pokory, miały też funkcję oczyszczającą - dzięki cierpieniu Izraelici mogli odpokutować za grzechy, których się dopuszczali. W literaturze antycznej motyw wędrówki został wykorzystany i przedstawiony w jeszcze zupełnie inny sposób.

Archetypicznym podróżnikiem stał się Odys, główny bohater "Odysei" Homera. Epos ten jest opowieścią o długiej, bo aż dziesięcioletniej tułaczce, jaką Odys musiał odbyć, wracając z wojny trojańskiej do swego domu w Itace. Podróż, która miała zająć niewiele czasu, wskutek wyroków bogów zmieniła się w wieloletnią walkę o przetrwanie, walkę z wyrokami losu, ze złowrogą przyrodą, potworami i z bogami. Dziesięcioletnia tułaczka Odyseusza wiązała się z wieloma bolesnymi przeżyciami, takimi jak śmierć przyjaciół i nieprzyjemnymi doświadczeniami. Jednakże w końcu bohaterowi udaje się po wielu latach powrócić do domu, odzyskać ukochaną żonę i ponownie zasiąść na tronie.

Odyseusz stał się, jak już wspomniałem, archetypem podróżnika, archetypem tułacza, który bez względu na przeciwności i niepowodzenia, wytrwale zmierza do swego celu, w swoją stronę, nie załamując się i nie poddając.

Podróż może być zatem być odczytywana jako metafora ludzkiego życia, ale zdarzają się także w literaturze przypadki, kiedy opis wędrówki jest obrazem losów całego narodu. Tak było na przykład w epoce romantyzmu, kiedy losy narodu polskiego były częstokroć ujmowane w formę opowieści o wielkich wędrówkach.

Okres romantyzmu bardzo często odwoływał się do motywu pielgrzyma, zwłaszcza w odniesieniu do emigracyjnej tułaczki. Jak powszechnie wiadomo, okres romantyzmu przypadł na czasy, kiedy Polska nie istniała pod względem politycznym, nie było jej na mapach Europy, a to z przyczyny rozbiorów. Po klęsce powstania listopadowego bardzo liczna grupa Polaków musiała ratować się ucieczką poza granice kraju, aby uniknąć represji ze strony zaborców. W przypadku pojmania przez wojska carskie, powstańcom groziło zesłanie na Syberię. Czyli tak, czy inaczej, w popowstańczej Polsce nie było dla nich miejsca. Swoją rozłąkę z krajem ojczystym przeżywali bardzo silnie, z melancholią i nostalgią za utraconym. Ich życie było życiem wiecznych pielgrzymów, którzy skazani są na bezustanną podróż, z dala od domu. Czuli się wyobcowani z miejsc, w których przebywali, musieli nauczyć się znosić samotność na obcej ziemi.

Postać pielgrzyma do polskiej literatury wprowadził największy polski wieszcz, Adam Mickiewicz, a uczynił to w cyklu "Sonetów krymskich". Zostały one napisane w oparciu o osobiste doświadczenia poety, zebrane podczas podróży na Krym, którą odbył podczas swego pobytu w Rosji. Możemy się z tego domyślić, że wiersze te będą eksponowały osobiste uczucia i nastroje, jakim poddany był poeta. Dobrze wiemy, że poeta sam siebie uważał za właśnie takiego pielgrzyma. Są więc "Sonety krymskie" zderzeniem doświadczenia obcej, pięknej ziemi ze wspomnieniami rodzinnego kraju, lat młodości i beztroski, który został daleko stąd, utracony bezpowrotnie. Mickiewicz żył ze świadomością, że być może nigdy nie uda mu się powrócić na łono ojczyzny. Dlatego jego życie zamieniło się w prawdziwą tułaczkę po nieznanych, obcych ziemiach. Ta tęsknota ujawnia się również w wielkiej, narodowej epopei, w "Panu Tadeuszu", gdzie już w inwokacji Mickiewicz przywołuje obraz utraconego kraju młodości i szczęścia. "Pan Tadeusz" jest wspomnieniem i jednocześnie wyrazem pragnienia arkadii ojczystej ziemi, stworzonym po to, by innym emigrantom przynieść otuchę w ich tęsknocie. Mickiewicz w myślach pokonuje drogę aż od Paryża po swoją ukochaną Litwę, którą utożsamiał ze szczęśliwą ziemią krainą szczęścia. Także w postaci głównego bohatera "Pana Tadeusza", Jacku Soplicy, przechodzącego metamorfozę w księdza Robaka, odnajdujemy elementy pielgrzyma. Uciekł on z kraju po zamordowaniu Stolnika Horeszki, by odbyć podróż, w czasie której zmienił sam siebie i odkupił swoje grzechy. Wpierw musiał przebyć trudną, wewnętrzną drogę, aby odnaleźć swoje prawdziwe "ja", a następnie, kiedy stał się już księdzem, został emisariuszem organizacji narodowowyzwoleńczych, przygotowującym powstanie na ziemiach polskich.

Także w epilogu epopei możemy znaleźć obraz polskiej emigracji w Paryżu.

Innym dziełem, które wykorzystuje motyw wędrówki, są "Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego", również autorstwa Adama Mickiewicza. Słowo "pielgrzym" oznacza w kontekście tego tekstu osobę wygnaną, emigranta z przymusu. W dziele zostaje zobrazowana sytuacja emigrantów, którzy borykali się z problemem braku swojego państwa, którzy tułali się na przymusowym wygnaniu. Celem, jaki przyświecał Mickiewiczowi, było doprowadzenie do duchowego i moralnego odnowienia narodu poprzez ukazanie przywar i wad rodaków. Mickiewicz chciał także zmitologizować historię Polaków, a także wyrazić swoje mesjanistyczne poglądy. Nowa definicja pielgrzyma oznaczać miała człowieka, który podróżuje przez świat i życie do wolnej ojczyzny. Pielgrzym był również męczennikiem i ofiarnikiem, który dzielnie znosił swój los w wierze w lepszą przyszłość, swoją, lub następnych pokoleń.

Nie Tylko Mickiewicz odczuwał cierpienie z powodu konieczności emigracji. Także drugi z wielkich polskich wieszczów, Juliusz Słowacki, był zmuszony przez znaczną część życia tworzyć i przebywać za granicami naszego kraju. Motyw wędrówki i tułaczki pojawia się u niego w słynnym utworze, hymnie "Smutno mi, Boże". Wiersz ten jest wyrazem nostalgii, jaka pochłania poetę, oddalonego od swego ukochanego kraju. Słowacki, poprzez swoje zaangażowanie w sprawy wyzwolenia narodu polskiego, definitywnie zamknął sobie drogę powrotną do kraju. Stał się zatem sam właśnie takim pielgrzymem - tułaczem.

Aby nie ograniczać się tylko i wyłącznie do kręgów romantycznej literatury emigracyjnej i kwestii związanych z ówczesną rzeczywistością polityczną, chciałbym jeszcze nawiązać do twórczości Leopolda Staffa. W swym utworze, odwołującym się do mitu Odyseusza, przekazuje nam paraboliczną refleksję, że każdy człowiek dąży do swojego celu w życiu, że "każdy zmierza do swej Itaki". Wiersz wykorzystuje mało motywów czysto homeryckich, jest bardziej metaforyczny, opisuje bowiem uniwersalnie życiową drogę istoty ludzkiej. Człowiekowi przez cały czas towarzyszy ból, niepokój i cierpienie, nie zna też on finału swej podróży. Każdy popełnia jakieś błędy, ale mimo wszelkich przeciwności nikt nie powinien się załamywać, powinien zawsze starać się dotrzeć do wymarzonego celu.

W taki właśnie optymistyczny sposób chciałbym zakończyć moją podróż przez literackie wątki wędrówki, jakie pojawiały się w rozmaitych utworach. Dzięki tym wątkom możemy sobie uświadomić, że każdy z nas w życiu jest tułaczem i pielgrzymem, który dokądś zmierza. Każdy dzień naszego życia jest kolejnym etapem naszej podróży, codziennie stajemy się bogatsi o nowe doświadczenia. Częstokroć droga naszego życia może przypominać labirynt, będąc krętą i skomplikowaną. Mimo to, nigdy nie powinniśmy się załamywać, wierząc, że w końcu, tak jak antyczni bohaterowie, dojdziemy do upragnionego celu i zrealizujemy nasze marzenia.