Funkcję poety w doskonały sposób wyrażają słowa Leopolda Staffa: "Trudny i trwały będzie, poeto, twój urząd". Od wieków poeci odgrywali doniosłą, a zarazem ciężką rolę. Artyści odczuwali ciążącą na nich wielką odpowiedzialność za to, co wytworzyli. Zdawano sobie z tego sprawę już w starożytności. Arystoteles w "Poetyce" pisze o kanonach piękna, podaje zasady, według których należy tworzyć, by wykreować poprawne dzieło. Grecki filozof uważa, że twórczość literacka wywiera ogromny wpływ na odbiorców, jest w stanie przemienić ich uczucia i sposób postrzegania danej sprawy. Literatura działa na czytelnika lub widza oglądającego w teatrze realizację dramatu, pobudzając go refleksji i rozmyślań. Przeżycie katharsis podczas pobytu w teatrze w znacznym stopniu gwarantowało oczyszczenie się z negatywnych emocji oraz budziło nowe uczucia.

W antyku grecko-rzymskim poeta był wywyższany, cieszył się niezwykłym szacunkiem i miłością swojego narodu, jako piewca jego historii, wielkości, kultury. Ów szacunek dla sztuki, dla poetów wiąże się oczywiście ze strukturą wierzeń antycznych, w których talent, uniesienie poetyckie, twórcze miały swoje źródło wśród wielbionych bóstw. Poeta był więc wybrańcem bogów, naznaczonym przez nich niezwykłym, boskim darem, który niczym boska ambrozja i nektar zapewnia mu nieśmiertelność. Widoczne jest to choćby w pieśni "Exegi monumentum", w której autor- rzymski poeta Horacy ukazuje wizerunek poety oraz wyraża pogląd na funkcję poetyckiego słowa. Twórczość literacka obdarza poetę nieśmiertelnością i sprawia, że będą pamiętać go wszystkie przyszłe pokolenia. "Postawiłem sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu" - z dumą stwierdza poeta przekonany o tym, że sztuka jest najbardziej trwałym dobrem i dzięki niej po śmierci zdobędzie wieczną chwałę.

Przekonanie o tym, że poezja ocala od zapomnienia, podzielają również twórcy innych epok. Jan Kochanowski w "Pieśni XXIV" z "Ksiąg wtórych" prosi potomnych, aby nie opłakiwano go po śmierci, gdyż tak naprawdę nie umrze, gdyż pozostawia po sobie twórczość, która zapewni mu sławę. Poeta wierzy w moc poetyckiego słowa, jest też mocno przekonany o własnej twórczej potędze - pisze o sobie, że został "Niezwykłym i nie leda piórem opatrzony". Jednak poetycki talent niejednokrotnie trzeba okupić brakiem zrozumienia współczesnych sobie ludzi, o czym świadczą pełne goryczy słowa Kochanowskiego: "Sobie śpiewam a Muzom". W renesansie panowało przekonanie, że poeta dzięki talentowi zostaje wywyższony spośród innych ludzi. Podobnie jak w antyku wierzono w to, że poezja zapewnia nieśmiertelność.

W epoce baroku można zaobserwować odejście od harmonijnego wizerunku poety. Rolą artysty jest przede wszystkim zadziwianie, szokowanie i wprawianie w zachwyt odbiorców. Poeci uzyskiwali takie efekty dzięki stosowaniu niezwykłych metafor, licznych oksymoronów, paradoksów i porównań. Poezja barokowa miała przede wszystkim dostarczać rozrywki znużonym mieszkańcom szlacheckich i królewskich dworów. Budowa wierszy często opierała się na dowcipnym koncepcie. W zakończeniu liryku poeci zwykle starali się zaskoczyć czytelnika niespodziewaną puentą. Dworski nurt poezji barokowej w Polsce reprezentowali m.in. Jan Andrzej Morsztyn oraz Daniel Naborowski. Poza tym pisano również o sprawach poważniejszych niż zabawy miłosne. Poeci tzw. "metafizyczni" snuli rozważania na temat kruchości i marności ziemskiego życia. Epoka baroku nie jest zatem jednorodna, a rolą artysty w owym czasie było zarówno rozbawianie wymagającej publiczności, jak i rozmyślanie o poważniejszych kwestiach takich jak chociażby nędza ziemskiego życia, zakończonego rychłą śmiercią.

Poeci oświeceniowi pisali w sposób prosty i zwięzły. Poezja miała uczyć przez zabawę. W czasie rozkwitu nauki i sztuki literatura pełniła przede wszystkim funkcję dydaktyczną. Poeci poruszali wiele zagadnień ważnych dla ówczesnego społeczeństwa, takich jak ciemnota, lęk przed zmianami, prywata Sarmatów oraz ślepe uleganie zagranicznym modom. Poeta wskazywał błędy, ośmieszał wady, wyśmiewał ludzkie słabostki. Nie prezentował najczęściej pozytywnych rozwiązań, lecz poprzez krytykę pokazywał, jakich postaw należy unikać. Ignacy Krasicki w bajkach nadaje zwierzętom cechy ludzkie i w ten sposób poucza, czego nie należy robić. W satyrach poeta krytykuje określone postawy w sposób bardziej bezpośredni, nigdy jednak nie piętnuje określonych osób. W satyrach "Pijaństwo" i "Do króla" poeta wytyka przywary sarmackie, a w "Żonie modnej" krytykuje zbytnie uleganie obcym wzorcom i bezmyślne naśladowanie cudzoziemszczyzny.

W czasach romantyzmu funkcja poety uległa zupełnej przemianie. Poeta nie musi zajmować się problemami społecznymi, może przede wszystkim wyrażać to, co czuje jednostka. Celem poety było przewodzenie narodowi w drodze ku niepodległości ojczyzny. Twórca miał wzniecać wśród rodaków poczucie patriotyzmu i chęć do odzyskania wolności politycznej i obywatelskiej oraz pobudzać współbraci do walki. Poeta był geniuszem, który tworzył pod wpływem poetyckiego szału i boskiego natchnienia. Jako wielki indywidualista wyniesiony ponad tłum przeciętnych ludzi, poeta chce mierzyć się z Bogiem. Czyni tak Konrad, bohater "Dziadów cz. III" Adama Mickiewicza. Poeta przez wielkość swego talentu bywał jednak niezrozumiany i niedoceniany przez czytelników.

W pozytywizmie diametralnej zmianie uległa koncepcja poety. Autor ma być użytecznym członkiem społeczeństwa, który pisaniem zarabia na życie. Nie natchnienie, lecz żmudna, ciężka praca stają się podstawą procesu twórczego. Praca wśród najuboższych, krzewienie oświaty, wychowywanie społeczeństwa oraz wskazywanie nowego patriotyzmu opartego nie na walce, lecz na pracy na rzecz dobra ojczystego kraju - oto zadania twórcy w czasach pozytywizmu. W owym czasie pomniejszano rolę poety, nie doceniając istotnego wkładu poezji w kształtowanie świadomości ludzi. Poeta miał być według wskazań krytyków literackich bacznym obserwatorem rzeczywistości, a jego zadaniem było wskazywanie wzorów postępowania.

Po okresie sztywnych reguł, jakie obowiązywały poetów w pozytywizmie, twórcy szybko powrócili do tradycji romantycznych. Kazimierz Przerwa-Tetmajer w liryku "Evviva l'arte" prezentuje sztukę jako najwyższą wartość i odrzuca wszelkie korzyści materialne. "Choć życie nasze splunięcia niewarte", to ludzi niezwykłych, wyjątkowych, wrażliwych i niezrozumianych przez przeważającą część społeczeństwa nie zraża brak szerokiej aprobaty społecznej i nędzne warunki życiowe. Poeta ogarnięty był dekadentyzmem, czyli zwątpieniem w sens wszelkiej aktywności, niechęcią do mieszczańskiego stylu życia oraz poszukiwaniem coraz silniejszych wrażeń. Poeci zostali ukazani w wierszu jako indywidualności niezdolne do spokojnego funkcjonowania, których nie można porównywać ze zwykłymi ludźmi. Poetę nie obowiązują zatem żadne reguły ani zasady, a sztuka nie powstaje w żadnym konkretnym celu.

Twórcy XX-lecia międzywojennego w zupełnie odmienny sposób postrzegali zadani artysty i cele sztuki. Ojczyzna po zakończeniu działań wojennych odzyskała niepodległość, więc nie było już potrzeby pisania dzieł patriotycznych. Poeci uznali, że artysta nie może się wywyższać, gdyż jest tylko członkiem społeczeństwa, człowiekiem z tłumu, zwykłym przechodniem. Poezja według futurystów miała wyrażać to, co niepokoi lub zachwyca współczesnego człowieka, więc pisano o najnowszych wynalazkach technicznych. Zgodnie z futurystycznym hasłem "Miasto Masa Maszyna" poeci opiewali życie w mieście, zachwycali się tłumem i maszynami, które uważali za ważniejsze niż starożytne dzieła sztuki.

Niezależnie od zmieniających się poglądów na temat roli poety i poezji artyści zawsze czuli się odpowiedzialni za to, jakie treści wyrażali. Przed poetami stawiano trudne zadania, można jednak stwierdzić, że najwięksi z nich udźwignęli ciężar odpowiedzialności oraz zasługują na "pomnik trwalszy niż ze spiżu". Niezależnie od zmieniających się wymogów sztuka powstająca na gruncie autentycznych przeżyć daje czytelnikowi możliwość zastanowienia się nad ważnymi zagadnieniami oraz wyciągnięcia pouczających wniosków.