Polska wieś doby pozytywizmu nie przypomina w niczym sielankowego obrazu "wsi spokojnej, wsi wesołej" Jana Kochanowskiego Z "Pieśni świętojańskiej o Sobótce".

Już renesansowy artysta Szymon Szymonowic z realizmem opisywał chłopską pracę, trud, niedolę. Temat ten powrócił przede wszystkim w literaturze pozytywizmu i Młodej Polski. Szczególny wpływa na zainteresowanie życiem chłopów miały tu wydarzenia społeczno-gospodarcze po upadku powstania styczniowego (1864). Carska reforma uwłaszczeniowa pogłębiła jeszcze bardziej kryzys polskiej wsi. Stała się ona miejscem ciemnoty, wyzysku, niesprawiedliwości społecznej, czego przykładem jest opowiedziana przez Henryka Sienkiewicza w "Szkicach węglem" historia Rzepów z Baraniej Głowy.

Równie wrażliwy na los chłopów okazał się Stefan Żeromski. W swoich "Dziennikach", ale i utworach literackich: "Rozdziobią nas kruki, wrony", Siłaczka", "Doktor Piotr", "Zmierzch", "Zapomnienie", "Ludzie bezdomni" (Cisy), "Przedwiośnie" (obraz Chłodka) połączył mądre obserwacje społeczne i solidarność z najuboższymi Polakami.

Społeczne konflikty i ciężką dolę chłopa opisał również Stanisław Władysław Reymont w epopei chłopskiej pt. "Chłopi", nagrodzonej w 1924 roku literacka Nagrodą Nobla.

Jednak widzenie Reymonta jest inne. Ukazuje on przede wszystkim wewnętrzną potęgę ludu, udowadnia słowa Gospodarza z "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego: "Chłop potęgą jest i basta", ukazuje "Żywotną siłę narodu polskiego". Historyczna prawda o polskiej wsi pouwłaszczeniowej nie jest głównym przesłaniem utworu, chociaż pisarz wykorzystał spór o dworskie serwituty jako przełomowy moment swojego eposu. "Chłopi" są bowiem pewną mitologizacją chłopstwa, służą podobnie jak wcześniej "Pan Tadeusz" czy "Trylogia" "pokrzepieniu serc".

Utwory Żeromskiego to "głos sumienia", zresztą pisarz tak jest traktowany przez tradycję literacką. To szczegółowa analiza wiejskiej rzeczywistości, ukazanie faktów, przyczyn, skutków.

W "Rozdziobią nas kruki, wrony" Żeromski wskazał na związek walki o niepodległość ze sprawą ludu.

Bohaterem opowiadania jest powstaniec Andrzej Borycki występujący pod konspiracyjnym nazwiskiem Szymon Winrych.

Walczył w powstaniu styczniowym do końca, zagrzewał do walki innych, głęboko przeżył klęskę zrywu: "Wszystko przełajdaczone - przegrane nie tylko do ostatniej nitki, ale do ostatniego westchnienia wolnego". Osaczony przez Moskali, zostaje przez nich zamordowany. Żołnierze carscy przeszukują sukmany zabitego, a znajdując w nich tylko butelkę "rozgniewani o to, że wypił gorzałkę, rozbijają butelkę na jego czaszce i drą mu ostrogami policzki".

Ciało Winrycha zostaje zbezczeszczone ponownie. Okoliczny chłop obdziera ze skóry zabitego powstańca , a później z radością niesie swój łup. W ten sposób mści się (choć przecież nieświadomie) "za tylowiekowe niewolnictwo, za szerzenie ciemnoty, za wyzysk, za hańbę i za cierpienie ludu".

Bohater "Zapomnienia", chłop Obala kradnie z dworskiego lasu deski na trumnę dla syna, Pan Alfred w zastępstwie sądu skazuje go na chłostę. Głód , nędza, rozpacz ojcowska i poczucie bezprawia, bezkarności pana - to codzienne uczucia bohatera "Zapomnienia". Obala nie próbuje się bronić, ponieważ wie, że kradzież desek jest dla sądu większym przestępstwem niż bicie, poniżanie, a nawet mordowanie przez szlachtę chłopów.

Chłopi są przecież dla bogatych tylko tanią siłą roboczą. Ten problem podejmuje opowiadanie "Zmierzch". Główny jego bohater chłop Gibała za kradzież owsa zostaje wyrzucony z pracy.

Niebawem zostaje zatrudniony ponownie, ale na znacznie mniej korzystnych warunkach.

Pracując przy wydobyciu torfu, ciągnąc ciężkie taczki ze szlamem - otrzymuje 30 kopiejek od kubełka.

Kiedy zarządca zauważa jego determinację, obniża płacę do 20 kopiejek. Jest pewny, że chłop , którego "bieda musiała (...) mocno przycisnąć" będzie wykonywał nieludzką pracę nawet za głodowe stawki.

W opowiadaniu "Doktor Piotr" odnaleźć można następujący opis chłopskiej pracy. : "Nadzorca wstawał o świcie, budził, prowadził do roboty czeladkę, aż późna noc kończyła dopiero pracę. (...) Za pomocą dwu dźwigni - drąga i oskarda zepchnięto z posad małe skały. Braki w narzędziach zastąpił prostacki sposób na przyrodę, wymysł nie mózgu, lecz mięśni. (...) Codziennie o świcie zaczynało się to spotkanie siepaczy z kamiennymi masami, które nim uległy zuchwałej napaści człowieka, mściły się na nim, czyhały na każdą jego chwilę nieuwagi, na każdy moment omdlenia (...) zlatywały niespodziewanie zabijając i kalecząc - każdy głaz zanim wtrącony został w czeluść pieca do ostatka gniótł, palił ogniem, dusił dymem jak wyżerający życie."

Cisowskie czworaki, wyzysk chłopów w Nawłoci - to kolejne naturalistyczne obrazy chłopskiej nędzy.

Niedola ta znajduje swój wyraz i w "Chłopach" - w życiu żebraczki Jagustynki, biednych komorników, parobków.

Wieś niepokoi więc, przeraża swoim prawdziwym obrazem, ale i urzeka malowniczością, ludowością, społecznym życiem w zgodzie z naturą.