Juliusz Słowacki urodził się w roku 1809 w Krzemieńcu. Jego ojciec, Euzebiusz, pracował w Gimnazjum Krzemienieckim, później wykładał na Uniwersytecie w Wilnie. W roku 1814 zmarł i zostawił małego Juliusza pod opieką swej żony, Salomei z Januszewskich. Przywiązanie i miłość, jaką poeta darzył swoją matkę miała swój wyraz w jego późniejszej twórczości. Szczególnie cennym źródłem wiedzy o ich wzajemnych relacjach są listy pisane do matki na emigracji. Salomea wkrótce ponownie wyszła za mąż. Ojczymem Słowackiego został August Becu, profesor Uniwersytetu Wileńskiego.

W dzieciństwie Juliusz Słowacki często zmieniał miejsce zamieszkania. Raz przebywał w Wilnie, innym razem wracał wraz z całą rodziną do Krzemieńca. W roku 1925 rozpoczął studia na Uniwersytecie w Wilnie, gdzie wykładał jego ojciec, a także August Becu. Ukończył Wydział Nauk Moralnych i Politycznych. Wkrótce rozpoczął pracę w wyuczonym zawodzie. W 1829 r. wyjechał do Warszawy i tam został zatrudniony jako prawnik w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu.

Pierwsze utwory poetyckie, drobne próby i przymiarki do poważniejszej twórczości nie obyły się bez obcych wpływów. Szczególnie ważnym wzorem stał się dla Słowackiego Geogre Byron i jego powieść poetycka, zatytułowana Giaur. Motywy rozdarcia wewnętrznego, walki z sobą samym i osamotnienia ukazane na tle orientalnej przyrody, stały się ulubionymi wątkami pierwszych poezji Słowackiego. W takiej właśnie konwencji napisane zostały powieści, pt. Szanfary, Arab oraz Mnich. Do tej pory polska poezja bardzo rzadko korzystała z tego typu scenerii i tematów. Dopiero Sonety krymskie Adama Mickiewicza i wczesne dzieła Słowackiego otworzyły nowe możliwości dla późniejszych pokoleń.

Pierwsze poezje Słowackiego co prawda czerpały z Byrona, ale najbardziej do tej angielskiej poezji zbliżają się dwa późniejsze dzieła. Przede wszystkim wspomnieć tu należy o Godzinie myśli, poemacie autobiograficznym napisanym już na emigracji. Nie można też zapominać o Lambro, bohaterze tak samo zatytułowanego poematu, który wyszedł w roku 1831.

Trzeba wymienić też innego angielskiego twórcę, który był wzorem dla młodego Słowackiego. Był nim William Szekspir, słynny dramatopisarz. Mindowe Słowackiego powstał właśnie pod wpływem dzieł Szekspira. Pierwsze partie tego dramatu zostały napisane jeszcze w kraju, ale ostateczny kształt nadał mu autor już po wyjeździe. Drukiem ukazał się on w 1832 r. Kolejny dramat to Maria Stuart, wydana w tym samym roku. Pierwsze tragedie, podobnie jak poezje, odznaczały się już kunsztem i maestrią języka, która cechowała wszystkie dzieła Juliusza Słowackiego.

W 1830 roku wybuchło powstanie listopadowe. Wpłynęło ono znacząco nie tylko na życie Juliusza Słowackiego, ale także na całą jego twórczość. Od tej pory porzucił on górnolotny styl Byrona, przestał uciekać w świat fantazji i orientu. Jego późniejsza twórczość to poezja zaangażowana. Słowacki nie unikał już poważnych i aktualnych tematów. Pisał o swej ojczyźnie, o utraconej niepodległości i o potrzebie walki o wyzwolenie. Z poety - marzyciela przemienił się w poetę - realistę.

Wiersze o tematyce patriotyczne, które powstały bezpośrednio po upadku powstania to przede wszystkim Oda do wolności, Kulik, a także Hymn do BogurodzicyPieśń legionu litewskiego. Dwa ostatnie utwory odwołują się do uczuć Polaków zarówno na emigracji, jak i w kraju, przywołują bowiem na myśl wartości najważniejsze dla polskich obywateli - religię i konieczność walki zbrojnej. Słowacki nigdy nie poddał się zwątpieniu, zawsze wierzył w możliwość wyzwolenia i tę wiarę zawarł w swojej twórczości. Bohaterom walczącym na warszawskiej Woli wystawił piękny i wieczny pomnik w wierszach Sowiński w okopach Woli, Uspokojenie oraz Ofiarowanie.

Juliusz Słowacki nie pozostał w kraju na czas powstania listopadowego. Już na samym początku wyjechał do Anglii jako przedstawiciel rządu powstańczego. Kiedy dotarła do niego wieść o upadku polskiej armii, zdecydował się pozostać na emigracji. Rozpoczął podróże po Europie, był we Francji, na dłużej zatrzymał się w Szwajcarii, później wyjechał do Włoch. W czasie pobytu w Szwajcarii dojrzał do napisania utworu, który był z jednej strony zebraniem przemyśleń na temat klęski powstania, z drugiej zaś polemiką ze zdaniem Mickiewicza, które ten zawarł w Dziadach cz. III. Tak powstał Kordian, wydany w roku 1834.

Po wczesnych dramatach w stylu Szekspira i późniejszym Kordianie przyszła kolej na dalszą twórczość dramatyczną. Jeszcze w Szwajcarii powstały: Balladyna (1834), Mazepa (1840) oraz nawiązujący do szlacheckiego okresu dziejów Polski - Horsztyński (1835).

Poeta nie poświęcił się jednak tylko i wyłącznie tematyce patriotycznej. Napisał piękny poemat W Szwajcarii, w którym zawarł nie tylko piękno tamtejszego krajobrazu, ale także dał wyraz swej miłości do Marii Wodzińskiej.

Wkrótce Słowacki opuścił Europę i udał się na Bliski Wschód. Po drodze odwiedził Grecję, później zaś udał się do Egiptu, Syrii i Palestyny. W tym czasie zbierał inspiracje do kolejnych utworów. Miały one zaowocować już w Paryżu, dokąd poeta udał się po zakończeniu podróży na Wschód. Najsłynniejsze utwory z tego okresu to Hymn. Smutno mi, Boże, a także Rozmowa z piramidami. Niedługo potem powstał Testament, w którym poeta zawarł swoje przemyślenia na temat sławy pośmiertnej.

W Paryżu Słowacki znów zwrócił się w kierunku poezji patriotycznej. Atmosfera, jaka panowała wśród polskiej emigracji, nie pozostawiała innej możliwości. Sympatie polityczne Słowackiego zaczynały coraz wyraźniej kierować się w stronę Towarzystwa Demokratycznego. Rok 1839 to czas, kiedy wychodzą nowe dramaty: Lilla Weneda, Cenci oraz Beatrix. Zwieńczeniem tego rodzaju twórczości jest słynny poemat Beniowski, który powstał w latach 1840-41.

W Paryżu poeta spotkał się z Andrzejem Towiańskim, znanym z kontaktów z Adamem Mickiewiczem. Mimo że Słowacki szybko zerwał tę znajomość, wpływ Towiańskiego na jego życie i twórczość był znaczny. Odtąd w jego poezji zagościły nuty melancholii, mistycznych imaginacji. Tak realistyczny do tej pory poeta, nie licząc drobnego epizodu z początku twórczości, zaczął chwiać się na granicy jawy i snu, rzeczywistości i urojeń. Nie miało to dobrego wpływu na jego działalność artystyczną. Wiersze, w których widać wpływ Towiańskiego, to jedne z najsłabszych w całym dorobku poety.

Na domiar złego zaczęło psuć się zdrowie poety. Zapadł on na gruźlicę płuc, która stopniowo nadwątlała jego siły. Nie zrezygnował on jednak z pracy pisarskiej. Dopisywał dalsze fragmenty do Beniowskiego, stworzył Króla - Ducha. W latach 40. powstał też Ksiądz Marek, Sen Srebrny Salomei oraz Samuel Zborowski. Utwór Głos z wygnania do braci w kraju to gorąca odezwa do Polaków, którzy pozostali w ojczyźnie. Poeta zawarł w niej swoje poglądy polityczne, nawoływał do walki, nie chciał dopuścić, aby idea odzyskania niepodległości umarła.

Wielu dzieł nie zdążył dokończyć, części nie dopracował. Wkrótce udał się do Wielkopolski, gdzie w roku 1848 wybuchło powstanie. Słowacki chciał w ten sposób zrehabilitować się za wyjazd z kraju w czasie powstania listopadowego. Niestety akcja zbrojna upadła, kolejna próba wyzwolenia ojczyzny zakończyła się niepowodzeniem. Słowacki zdążył jeszcze odwiedzić swoją matkę, Salomeę i musiał wracać do Paryża. Tam zmarł na wiosnę roku 1849.

Na koniec warto przypomnieć, jakie były wzajemne relacje obu wieszczów narodowych - Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego. Mickiewicz już był we Francji, kiedy dotarł tam Słowacki. Wczesna twórczość młodszego poety nie zyskała uznania w kręgach emigracji polskiej. Zarzucano mu, że oddaje się fantazjom, zamiast walczyć piórem w obronie ojczyzny. Swoje poglądy zaprezentowali obaj poeci w tzw. walce na improwizacje w czasie spotkania zorganizowanego u Januszkiewicza. Mimo różnic poglądów, nigdy nie nazwali siebie wrogami, zbyt wiele ich łączyło. Przede wszystkim obaj byli dziećmi tej samej ojczyzny, osieroconymi przez nią i zmuszonymi tułać się na emigracji. Poza tym żaden z nich nie wziął udziału w powstaniu listopadowym, żaden się nie ożenił, choć mieli swoje miłości, którym poświęcali wiele miejsca w swoich lirykach.

Juliusz Słowacki nie został doceniony za życia. Być może przyczynił się do tego konflikt z uwielbianym już wówczas Mickiewiczem. Niezależnie od przyczyny, pamiętać należy, że Słowacki przewidział taką kolej rzeczy. W Testamencie przepowiedział sobie sławę po śmierci. Tak też się stało - dziś jest stawiany na równi z Mickiewiczem jako najwybitniejszy poeta polskiego romantyzmu.