Dziennikarz: Witam szanownych słuchaczy w naszej cotygodniowej audycji pod hasłem: "poznaj szczegóły z życia swojego ulubionego pisarza". Dzisiejszym gościem naszego programu jest znany pisarz i publicysta. Pochodzi z Woli Okrzeskiej, a urodził się w 1846 roku, dokładnie 5 listopada. Mam zaszczyt powitać Pana Henryka Sienkiewicza.

Henryk Sienkiewicz: Dobry wieczór Panu, dobry wieczór Państwu.

Dz.: Proszę opowiedzieć o pańskiej młodości, gdzie zdobywał Pan wykształcenie?

H.S.: Szkołę podstawową i średnią ukończyłem w Warszawie. Później studiowałem na Uniwersytecie Warszawskim, ale zakończyłem studia, nie zdając egzaminów końcowych.

Dz.: Pracował Pan jako dziennikarz. Z moich wiadomości wynika, że od 1869 do 1872 roku publikował Pan artykuły w "Przeglądzie Tygodniowym", a w latach 1882-1887 redagował Pan gazetę "Słowo".

H.S.: Zgadza się. Następnie, po roku 1887 współredagowałem czasopismo "Niwa".

Dz.: Podobno ma Pan ciekawe przezwisko...

H.S.: Tak, brzmi ono "Litwos".

Dz.: Czym się Pan zajmował w czasie I wojny światowej? Słyszałem, że był Pan wiceprezesem jakiegoś towarzystwa działającego na rzecz ofiar wojny w Pana ojczyźnie.

H.S.: Owszem, działałem w Szwajcarskim Komitecie Generalnym Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce, ale pragnę zaznaczyć, że byłem jego prezesem.

Dz.: Tyle na temat biografii, przejdźmy może do Pana twórczości.

H.S.: Proszę bardzo.

Dz.: Z tego, co wiem napisał Pan sporo noweli. Słuchacze z pewnością pamiętają szczególnie jedną: "Janko muzykant" - to ich lektura szkolna.

H.S.: Oprócz "Janka muzykanta" były też: "Sachem", Bartek zwycięzca", "Latarnik", "Za chlebem", "Szkice węglem", "Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela"... O tak, wiele ich stworzyłem.

Dz.: A jeżeli chodzi o powieści?

H.S.: Było ich też sporo np.: "Trylogia", na którą składają się: "Ogniem i mieczem", "Potop" i "Pan Wołodyjowski" oraz "Krzyżacy" czy "Quo vadis".

Dz.: Pisał pan wyłącznie nowele i książki historyczne.

H.S.: Nie, nie tylko. Napisałem też sporo powieści obyczajowych, chociażby "Na polu chwały" i "Bez dogmatu". Najbardziej znana jest chyba "Rodzina Połanieckich" oraz powieść przygodowo-podróżnicza "W pustyni i w puszczy", która również jest lekturą szkolną.

Dz.: Przygodowo-podróżnicza... Tak właśnie zostałem poinformowany, że niezmiernie lubi Pan zwiedzać obce kraje. Jakie ciekawe miejsca zdążył Pan odwiedzić?

H.S.: Byłem w Afryce i Ameryce Północnej. Zwiedziłem też Europę, głównie Włochy i Hiszpanię.

Dz.: Mamy telefon od słuchacza, który chciałby Panu zadać pytanie.

H.S.: Chętnie odpowiem. Słucham.

Słuchacz: Chciałbym zapytać, którą z pańskich książek lubi Pan najbardziej.

H.S.: Bardzo mi się podoba "W pustyni i w puszczy". Lubię też "Quo vadis"

Dz.: To właśnie za tę powieść otrzymał Pan w 1905 roku nagrodę Nobla?

H.S.: Tak, dostałem literacką nagrodę Nobla właśnie za "Quo vadis".

Dz.: Bardzo Panu dziękuję za rozmowę.

H.S.: Ja również. Dobranoc Panu, dobranoc Państwu.

Dz.: To już koniec naszej audycji. Żegnam Państwa i zapraszam za tydzień na spotkanie z Adamem Mickiewiczem.