Stanisław Staszic urodził się początkiem listopada 1755 r. w Pile. Miasteczko to, położone niedaleko granicy z Prusami, ucierpiało w czasie walk w XVII i XVIII wieku nie mniej niż inne miasta polskie. Ród Stasziców od pokoleń sprawował tam wysokie urzędy, zarówno dziadek Stanisława, Andrzej, jak i jego ojciec, Wawrzyniec, byli burmistrzami Piły. Przodkowie ze strony matki, Katarzyny z Mędlickich, należeli również do bogatej i poważanej rodziny mieszczańskiej. Franciszek Mędlicki, ojciec Katarzyny, był burmistrzem i pisarzem miejskim.

Wybór obu przodków Stanisława Staszica na tak wysokie stanowisko w mieście nie dziwi, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że przyczynili się znacznie do rozwoju Piły. Andrzej Staszic zdołał odzyskać urodzajne ziemie odebrane mieszczanom przez Cieńskiego, starostę wałeckiego, który w zamian dał im piaszczyste pola nad rzeką Gwdą. Wawrzyniec zaś poszedł krok dalej i doprowadził do podpisania ze wspomnianym starostą ugody, na mocy której Pilanie mogli swobodnie wypasać bydło i wycinać drzewa w pobliskich lasach. Co więcej, bronił interesów miasta na arenie międzynarodowej, przeciwstawiając się grabieżom i rozbojom dokonywanym przez wojska rosyjskie, które prowadziły na tych terenach walkę z konfederatami barskimi.

Dom rodzinny zapewnił więc Staszicowi solidne wychowanie, zarówno w sferze moralnej, jak i patriotycznej. Stanisław od najmłodszych lat żywo interesował się sprawami Rzeczypospolitej. Zdawał sobie doskonale sprawę z problemów nurtujących jego ojczyznę, poza tym miał świadomość własnej wartości, umiał walczyć o swoją godność. Wspominając lata młodości w swej krótkiej autobiografii, zanotował:

"Przy wstępie moim na świat uderzyło mnie to nadzwyczajnie, że znalazłem w owe czasy przed sobą zapory nieprzystępne w każdym stanie, w duchowym, w wojskowym, i w cywilnym, że zrodzony z tak zacnych i tak cnotliwych rodziców, z ojca tak się w ostatnich czasach poświęcającego za swoją ojczyznę, przecież wszędzie wstydzić się musiałem swego urodzenia; wszędzie je znalazłem okryte wzgardą, odrzucone od czci, od urzędów, od ziemi".

Naukę rozpoczął Staszic pod kierunkiem rodziców i przy pomocy braci. Pierwsze informacje zdobywał w domu rodzinnym, ale szybko wstąpił do szkoły średniej, mieszczącej się w pobliskim Wałczu. Edukację kontynuował w Poznaniu, początkowo w kolegium Lubrańskiego, później w miejscowej szkole wojewódzkiej. Odebrał tam solidne wykształcenie, będąc wychowankiem wybitnych uczonych polskich, jak choćby fizyka Józefa Rogalińskiego. Największe zainteresowanie Staszica wzbudzały zagadnienia z dziedziny matematyki i nauk przyrodniczych, uczył się też pilnie języka francuskiego.

Ojciec, który zachęcał Stanisława Staszica do nauki, również finansował jego edukację. Sam był bardzo dobrze wykształcony, znał prawo rzymskie oraz dorobek pisarzy antycznych i współczesnych, chciał więc również swojemu synowi zapewnić jak najlepsze warunki do zdobywania wiedzy. To on zachęcał Stanisława do kontynuowania studiów za granicą, szczególnie na uniwersytetach w Niemczech i we Francji. Wszechstronne i dokładne wykształcenie nie było wówczas powszechne wśród rodzin mieszczańskich, dlatego starania burmistrza Piły zasługują na szczególne uznanie.

Przed wyjazdem z Polski Stanisław Staszic zabiegał o przyznanie mu stanowiska kanclerza kolegiaty w Szamotułach. Chciał w ten sposób zapewnić sobie dodatkowe źródło dochodów. Wstąpił również do seminarium duchownego w Poznaniu i po trzech latach nauki przyjął święcenia kapłańskie. Na tę decyzję wpłynęło na pewne wychowanie w duchu religijnym, jakie otrzymał szczególnie dzięki swej matce, ale nie należy zapominać o powszechnym wówczas przeświadczeniu, że mieszczanin może dojść do wysokich stanowisk w państwie jedynie jako osoba duchowna.

Podróż zagraniczną rozpoczął Staszic od krótkiego pobytu na uniwersytetach w Lipsku i w Getyndze, a następnie udał się do Paryża. Wybór stolicy Francji na miejsce studiów nie był do końca przypadkowy. Paryż był centrum, w którym żywo rozwijała się ówczesna myśl odrodzeniowa. To tam przeprowadzano najgorętsze dyskusje filozoficzne i najciekawsze badania naukowe. Staszic, zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, śledził przede wszystkim odkrycia w dziedzinie nauk przyrodniczych, zainteresował się też filozofią. Szczególnie bliski kontakt nawiązał z francuskim przyrodnikiem Georges-Louisem Leclerc de Buffonem, który zajmował się zagadnieniami dotyczącymi powstania i rozwoju Ziemi. Staszic przetłumaczył nawet jedno z dzieł Buffona, a mianowicie Epoki natury, które zostały wydane w jego przekładzie w latach 1786 i 1801.

W 1781 r. wrócił do kraju, zwiedzając po drodze w celach naukowych AlpyApeniny. Otrzymał posadę w domu Andrzeja Zamoyskiego, byłego kanclerza Rzeczypospolitej. Staszic zajmował się tam wychowaniem synów Zamoyskiego, w zamian otrzymując dożywotnią pensję, dzięki której nie miał nigdy problemów natury materialnej. Warto dodać, że nie był on pobłażliwym nauczycielem. Jego wychowankowie wspominali go po latach jako nadzwyczaj surowego i wymagającego guwernera, pozbawionego wszelkich sentymentów. Podobno nie unikał nawet stosowania kar cielesnych. Na ile prawdziwa jest ta ocena - nie wiadomo.

Mieszkając u rodziny Zamoyskich, pogłębiał Staszic również swoją wiedzę. W niedługim czasie uzyskał doktorat obojga praw na Akademii Zamoyskiej, objął również katedrę języka francuskiego. Miał nieograniczony dostęp do biblioteki swego pracodawcy, gdzie studiował przede wszystkim dzieła historyczne, traktujące o procesach społecznych i politycznych zachodzących na przełomie lat w Rzeczypospolitej. Przetłumaczył wówczas z francuskiego romans Jana Piotra Clarisa de Floriana Numa Pompiliusz, drugi król Rzymu oraz rozprawę Antoniego Leonarda Thomasa Pochwała Marka Aureliusza.

Bliska obecność Andrzeja Zamoyskiego i sama atmosfera panująca w mieście wpłynęły na poglądy polityczne Staszica. Pełniąc obowiązki guwernera i rozwijając swoją wiedzę, znalazł też czas na opracowanie programu reform państwowych. Opublikował go, wraz z zarysem przyczyn rozkładu społecznego, w wydanym anonimowo w 1787 r. dziele pt. Uwagi nad życiem Jana Zamoyskiego. Traktat składał się z dziewiętnastu rozdziałów, których tytuły to m.in. Edukacja, Prawodawstwo czy kończący dzieło: Sposób ratowania Polski od podziału.

Dzieło Staszica wywołało niezwykłe poruszenie w kraju. Polacy uświadomili sobie skalę zagrożenia, jakie zawisło nad ich ojczyzną. Liczne polemiki, konkurencyjne projekty reform i inne pisma polityczne wychodziły odtąd ze zwielokrotnioną częstotliwością. Nie zabrakło i przeciwników Uwag... - magnaci prześcigali się w wykupywaniu egzemplarzy, a wszystko po to, by nie dopuścić do ich rozprzestrzenienia. Nie przyniosło to jednak większych efektów. Praca krążyła w licznych odpisach, mniej lub bardziej legalnych. Niekiedy przypisywano jej autorstwo Józefowi Wybickiemu, nikt bowiem nie znał Stanisława Staszica, który dziś uważany jest za jednego z najwybitniejszych polskich publicystów XVIII wieku.