Rok 1956 przyniósł Polsce zmiany przede wszystkim polityczne. W marcu tego roku zmarł w Moskwie Bolesław Bierut. W samej partii rozgorzał spór o "sukcesję" po nim. Istniały dwa główne stronnictwa, czyli: "puławianie" (domagający się liberalizacji życia i reform) oraz "natolińczycy"( chcący dalej kontynuować politykę stalinizmu). Bunt poznański w czerwcu 1956 roku wstrząsnął opinią publiczną i wymusił zmiany na stanowiskach rządzących, co nastąpiło w październiku tego roku. Na VIII Plenum KC PZPR do władzy doszedł ponownie Władysław Gomułka, "natolińczycy" ponieśli klęskę. Gomułka popierany przez społeczeństwo dokonywał zmian w obsadzie głównych stanowisk (pozbył się Rokossowskiego i radzieckich doradców) oraz forsował nowy model gospodarki polskiej. Forsowne zmiany zakończyło symboliczne zamknięcie tygodnika "Po prostu" w 1959 roku. Gomułka odciął się od Józefa Tito i Imre Nagy, a tym samym podporządkował się Moskwie.

Punktem zwrotnym w próbach reformy polskiej gospodarki był II Zjazd Ekonomistów w czerwcu 1956 roku, na którym ostro skrytykowano gospodarkę nakazową i centralne planowanie. Powołano także Radę Ekonomiczną z Oskarem Lange na czele, która miała wypracować nowy model gospodarczy. Podstawę reform polskiej gospodarki stanowiły dwa dokumenty Rady Ekonomicznej: "Tezy Rady Ekonomicznej w sprawie niektórych kierunków zmian modelu gospodarczego polski" oraz "Projekt Tez Rady Ekonomicznej w sprawie zasad kształtowania cen". W tych dokumentach domagano się większej samodzielności zarządów fabryk, jawności życia gospodarczego oraz demokratyzacji gospodarki, ograniczenia rozdzielnictwa surowców, decyzje zawarte w planie miały dotyczyć tylko dużych inwestycji, kryterium oceny przedsiębiorstwa miała stanowić jego rentowność, a nie wykonanie planu. Tezy Rady nie zostały ani przyjęte, ani odrzucone, reformowanie państwa próbowano przeprowadzić potem, ale robiono to bezskutecznie i niekonsekwentnie. W zaistniałej sytuacji ogromną rolę na gospodarkę Polski odegrały prace ekonomistów akademickich. Jedną z nich jest praca Włodzimierza Brusa pod tytułem " Ogólne problemy funkcjonowania gospodarki socjalistycznej", w której zawarł teoretyczne ujęcie modelu scentralizowanej i zdecentralizowanej gospodarki. Ten pierwszy charakteryzował się hierarchicznością planów i pionowym układem powiązań pomiędzy poszczególnymi elementami aparatu gospodarczego. W tym modelu pieniądz miał bierną rolę. Taki system był skostniały, nieelastyczny, pociągał za sobą ogromne koszty nieadekwatne do zysków oraz nadmierny rozwój biurokracji. W modelu zdecentralizowanym, w warunkach priorytetu planu centralnego, przedsiębiorstwa zachowywały ograniczoną samodzielność. Co umożliwiało samo Centrum posłując się regulowanym mechanizmem rynkowym oraz wprowadzając wieloszczeblowość decyzji. Pieniądz ogrywał rolę w alokacji zasobów, a pomiędzy przedsiębiorstwami istniały powiązania poziome.

Ekonomiści zastanawiali się także nad ustalaniem cen w systemie zdecentralizowanym, ustalono, że niektóre ceny powinny być ustalane centralnie, a niektóre powinny być regulowane poprzez oddziaływanie na rynek i produkcję. Niestety również i te rozwiązania nie znalazły pełnej akceptacji władzy, realizowane tylko częściowo nie przyniosły oczekiwanych korzyści. Reformie poddano jedynie planowanie i zarządzanie gospodarką.

Rozwiązano PKGP i utworzono Komisję Planowania przy Radzie Ministrów ( listopad 1956r.). Komisja zajęła się głównie problemem planowania, ponieważ wszelkie decyzje pozostały w gestii Rady Ministrów. Połowicznie przeprowadzono decentralizację głównych decyzji, ale decyzje podejmowano na zasadzie arbitralności w centrali. Negatywny wpływ na gospodarkę miały także naciski różnych grup interesu oraz biurokracji na podejmowane rozwiązania. Komisja wzmocniona został poprzez ponowne nadanie jej kompetencji decydowania o najważniejszych rozwiązaniach ekonomicznych, jak na przykład inwestycjach, zatrudnieniu, alokacji pieniądza. Wzmocnienie to nastąpiło kosztem zjednoczeń i przedsiębiorstw. Reformy dotknęły także aparat zarządzania, nastąpiły redukcje ilości ministerstw ( z 38 do 25), centralne zarządy zastąpiono zjednoczeniami, zlikwidowano wiele zarządów branżowych. Zjednoczenia w praktyce nie miały duże wpływu na rozwiązania gospodarcze i pozostały jednostkami administracyjnymi. Zwiększono samodzielność przedsiębiorstw handlowych, organizacji spółdzielczych i PGR - ów.

Początek lat sześćdziesiątych przyniósł polskiej gospodarce powrót do modelu z okresu planu sześcioletniego, przedsiębiorstwa ponownie utraciły samodzielność, tworzono kombinaty, których wielkość ułatwiała centralne sterowanie i które posiadały cechy monopolu. Druga połowa lat sześćdziesiątych był dla polskiej gospodarki niezbyt pomyślnym okresem, dlatego rząd zezwolił na gospodarcze eksperymenty. Próbowano zwiększyć wydajność zakładów przemysłowych, jednak robiono to tylko na grupie wybranych przedsiębiorstw. Większe znaczenie dla gospodarki miał eksperyment dotyczący aktywizacji eksportu. Mianowicie w 1968 roku wybrano 100 zakładów, które miały najlepsze wskaźniki eksportowe i obdarzono je specjalnymi przywilejami jak: większy przydział dewiz, lepsze zaopatrzenie. W konsekwencji powstały w przemyśle enklawy, w których zakłady były lepiej rozwinięte. Lata rządów gomułkowskich, a w szczególności ich drugi okres doprowadziły do sytuacji w której różnica między cenami, a kosztami produkcji wynosiła kilkaset procent. Ostatnią próbą reform w gospodarce była tak zwana "polityka selektywnego i intensywnego rozwoju", w trakcie jej wprowadzania dążono do unowocześnienia polskiej gospodarki oraz do przeprowadzenia zmian strukturalnych. Próbowano także przeprowadzić reformę płac dla pracowników, jednak jej zasady były bardzo skomplikowane i niezrozumiałe dla robotników. W praktyce reforma doprowadziła do zamrożenia płac na dwa lata.

Powrót Gomułki do władzy wiązał się także z powrotem do polityki uprzemysłowienia państwa. Próbowano połączyć rozwój przemysłu zbrojeniowego z podnoszeniem stopy życiowej społeczeństwa. Jednak po październiku 1956 roku pojawiły się głosy, które sprzeciwiały się taki poczynaniom rządu ( Stefan Kurowski, Edward Lipiński, Stefan Kisielewski). Jednak już w 1957 roku Gomułka zdecydował się powrócić do polityki industrializacji Polski, by jego zdaniem utworzyć miejsca pracy dla wyżu demograficznego. Od 1958 roku powrócono w zasadzie do modelu rozwoju z początku lat pięćdziesiątych poprzez preferowanie górnictwa, hutnictwa i przemysły maszynowego. Zdecydowano się także na silniejszą współpracę z krajami RWPG oraz na industrializację przede wszystkim dla rozwoju i wzmocnienia "kierowniczej siły", czyli klasy robotniczej. Nadal ważnym elementem gospodarki polskiej było centralne planowanie. Istotne zmiany wprowadzono w planie na lata 1956 - 60, który według niektórych znawców tematu uznawany jest za jeden z najlepszych planów w polskiej gospodarce, poza planem trzyletnim. Już następny plan na lata 1961 - 66 i 1966 - 70 nie zostały zrealizowane w żadnej z dziedzin poza produkcją przemysłową. Rosły gwałtownie nakłady inwestycyjne na przemysł, przy jednoczesnym spadku nakładów na przykład na mieszkalnictwo. Wzrost liczby zakładów przemysłowych spowodował powstanie nowych okręgów przemysłowych, a wśród nich: tarnobrzeskiego, płockiego, puławskiego, legnicko - głogowskiego, czy konińskiego. Mimo wzrostu liczby zatrudnionych spadało tempo wzrostu produkcji przemysłowej, z 10% w latach 1958 - 61, do 7% w latach 1962 - 63. Nastąpił rozwój takich gałęzi przemysłu, jak elektromaszynowy, stoczniowy, chemiczny, wydobywczy, jako gałąź mająca jako jedyna naprawdę znaczny przyrost produkcji. Rozwój tych gałęzi przemysłu wiązał się głównie ze zwiększonymi nakładami państwowych pieniędzy na dany sektor. Na tej samej zasadzie rozwijało się hutnictwo i przemysł spożywczy. Prawdziwy rozwój przeżywał sektor prywatny, a szczególnie budownictwo i drobne rzemiosło. Wiązało się to z latami wzrostu gospodarczego 1956 - 58, kiedy zwiększono nacisk na rozwój przemysłu lekkiego i spożywczego. Pierwsze naprawdę poważne lata kryzysu to przełom 1962/63, kiedy ostra zima i nieurodzaj wymusiły na rządzie zwiększenie importu zboża. Gospodarka przestała przynosić realne zyski dla państwa, istniejący wzrost gospodarczy określany jest czasem jako "jałowy", ponieważ nie przynosił żadnych realnych korzyści dla państwa. Zakłady mimo zysków z początku rządów Gomułki zaczynały tracić impet i przynosić straty. Innymi niekorzystnymi procesami w przemyśle, jest postępujące zacofanie techniczne, które było wynikiem głównie centralnego planowania.

Niekorzystnie wyglądała także sytuacja rolnictwa, które dzięki działaniom Gomułki przestało się obawiać uspołeczniania ziemi. Odbudowywano zlikwidowane spółdzielni, zmniejszano areał PGR - ów, w wyniku tych działań dużego znaczenia nabrały małe gospodarstwa rolne, które wkrótce zwolniono z dostaw obowiązkowych. Podobnie jak dla przemysłu, tak i dla rolnictwa lata 1956 - 58 są czasem pomyślnego rozwoju. Jednak rząd podjął na nowo działania mające na celu wzmocnienie PGR - ów i całego sektora uspołecznionego, a jednocześnie podjęto działania mające na celu socjalizacje pozostałości indywidualnego rolnictwa. Po 1961 roku polskie rolnictwo zaczęło notować spadek tempa produkcji i spadek wydajności. Pojawił się także tak zwany "problem zbożowy", który wiązał się ze spadkiem ilości produkowanego zboża oraz z decyzją władz o samowystarczalności zbożowej polskiego rolnictwa. Hodowla także przeżywała okres stagnacji. Wskaźniki hodowli trzody chlewnej, czy bydła były niskie, a to z powodu na przykład nieurodzaju na ziemniaki, jeden z głównych składników pasz.

Omawiany okres jest czasem, kiedy dużego znaczenia nabiera handel zagraniczny. Duże znaczenie dla tego sektora gospodarki miało porozumienie ze Związkiem Radzieckim, podpisane jesienią 1956 roku. Mówiło ono o redukcji polskiego zadłużenia jako rekompensaty za dostawy węgla po obniżonych cenach. Polska nawiązała także lepsze stosunki ekonomiczne ze swoimi sąsiadami: NRD i Czechosłowacją. Duże znaczenie miała także normalizacja stosunków gospodarczych z ZSRR, czego dowodem jest kredyt amerykański udzielony Polsce w 1957 roku oraz przywrócenie Polsce klauzuli najwyższego uprzywilejowania. Ułatwieniem dla eksportu polskich towarów na zachód był także fakt przystąpienia Polski do GATT w 1960 roku. W okresie od 1960 - 70 roku Polska zanotowała zwiększenie obrotów w handlu zagranicznym, jednak przeważał import, co było wywołane głównie zapotrzebowaniem na zboże. Kierunki polskiego handlu zagranicznego nie zmieniły się znacznie w tym okresie, jedynymi zmianami było ugruntowanie się pozycji ZSRR w handlu z polską. Zmiany nastąpiły w imporcie konkretnych rzeczy. Polska sprowadzała więcej maszyn i urządzeń, przy prawie nie zmieniającym się eksporcie najważniejszego surowca dewizowego, czyli węgla. W 1970 roku Polska sytuowała się w wielkości eksportu wśród krajów wybitnie surowcowych jak ChileIrak. Będą w tyle za prawie wszystkimi krajami RWPG.

Pod koniec rządów Władysława Gomułki zaczęły ujawniać się symptomy kryzysu, który z całą mocą rozgorzał w 1970 roku. Przedsiębiorstwa cechowały się niską efektywności, nie były zainteresowane innowacjami technicznymi, gdyż sterowanie centralne nie wymagało tego od samych zakładów. Forsowne uprzemysłowienie kraju również odbiło się negatywnie na gospodarce. Nasilały się partykularyzmy branżowe, szczególnie jeśli chodzi o przeinwestowany przemysł ciężki, głównie zbrojeniowy. Stopa życia społeczeństwa obniżyła się znacznie. Można powiedzieć, że Polska zrobiła niewielki postęp jeśli chodzi o dochód narodowy na jednego mieszkańca, nadal sytuując się za Bułgarią, Rumunią i Węgrami. Reakcja na ciągłe ograniczanie pozornej demokracji, był najpierw "List otwarty Karola Modzelewskiego i Jacka Kuronia, a w kilka lat później doszło już do otwartego konfliktu pomiędzy władzą, a społeczeństwem. W marcu 1968 roku miały miejsce wystąpienia studenckie, których uczestnicy żądali demokratycznych reform ustrojowych i zmian w polityce ekonomicznej państwa. Rozbicie ruchu studenckiego i rozpoczęcie polityki selektywnego rozwoju, nie zapobiegło wydarzeniom, które miały miejsce w dwa lata później. Obniżająca się stopa życiowa społeczeństwa, rosnące koszty utrzymania( wzrost cen wędlin i mięs), pojawiające się kolejki przed sklepami nie przysparzały zwolenników ekipie rządzącej i wywoływały coraz to nowe konflikty. Polepszyła się natomiast się handlu detalicznego, wsparta rozwijającym się przemysłem i prężnie działającą spółdzielczością, której działalność została wsparta przez państwo, poprzez cofnięcie wcześniejszych ograniczeń. Problemem spółdzielców była jednak nadmierna centralizacja decyzji oraz rozwinięta biurokracja wewnątrz aparatu spółdzielczego. W ostatnim roku rządów W. Gomułki podjęto próbę reformowania płac i bodźców materialnego zainteresowania, ale wadą tych działań było zamrożenie płac robotniczych w pierwszym roku reformy. Przysłowiową iskrą na beczkę prochu było ogłoszenie 12 grudnia 1970 roku podwyżek cen artykułów spożywczych, która miała być przeprowadzona tuż przed Bożym Narodzeniem. Doszło do krwawo stłumionych wystąpień robotników Wybrzeża. W. Gomułka został zmuszony do ustąpienia, a jego miejsce zajął Edward Gierek.

Początek lat siedemdziesiątych na świecie przyniósł kryzys walutowy. Złożyły się na niego dewaluacja dolara, embargo na dostawy ropy do niektórych krajów kapitalistycznych. Pojawiło się zjawisko stagflacji (jednoczesne występowanie stagnacji i inflacji). Nastąpił zwrot gospodarek kapitalistycznych w kierunku liberalizmu i wolnego rynku. Ograniczano interwencjonizm państwa w gospodarkę. Zaczęto wprowadzać rygorystyczną politykę monetarną. Sytuacja państw dotkniętych kryzysem poprawiła się dopiero w drugiej połowie lat siedemdziesiątych. Zjawiska kryzysowe nie ominęły także gospodarek socjalistycznych. Nastąpił spadek tempa rozwoju gospodarczego, przy jednoczesnym wzroście zadłużenia u zachodnich wierzycieli. Zasadnicza różnica polegała na tym, że gospodarki kapitalistyczne dość szybko uporały się z kryzysem, natomiast w krajach socjalistycznych kryzys tylko się pogłębił. Odejmowano próby ratowania sytuacji w RWPG poprzez wytyczne zawarte w dokumencie "Kompleksowy program pogłębienia i doskonalenia współpracy i rozwoju socjalistycznej integracji gospodarczej krajów członkowskich" z 1971 roku. Uznany został za najważniejszy dokument w dziejach RWPG. Dokument przewidywał większą integrację krajów członkowskich oraz tworzenie wspólnych instytucji. Skutki dla gospodarek mimo zaangażowania najwyższych członków rządów krajów członkowskich były nader mizerne. Tymczasem prężnie rozwijało się EWG, w którym zakończono okres przejściowy.

Na początku 1971 roku w Polsce zmieniła się ekipa rządząca, obdarzona jednak znacznie mniejszym kredytem zaufania społeczeństwa niż poprzedniczka, zmuszona była szukać metod do polepszenia notowań społecznych. W tym celu pozornie rozszerzono demokratyczne wolności oraz próbowano zmieniać strukturę przemysłu tak, aby większy nacisk położyć na produkcję towarów konsumpcyjnych. Zakładano także, że dzięki kredytom zagranicznym uda się zmodernizować polski przemysł tak by był konkurencyjny wobec towarów zachodnich i eksportowany także na pojemny rynek wschodni. Przewidywano także samospłacenie się kredytów dzięki dodatniemu saldu w handlu z zachodem. Położono także większy nacisk na eksport towarów w obrębie RWPG i zniesiono zasadę samowystarczalności zbożowej państwa funkcjonującej w czasach gomułkowskich. Przeprowadzono także inne reformy jak na przykład zniesienie ograniczeń nałożonych na indywidualne rolnictwo, czyli zezwolenie indywidualnym właścicielom ziemi na powiększanie swoich gospodarstw do 15 hektarów, czy zgoda na zakup ciągnika. Kolejną ważną zmianą było zniesienie dostaw obowiązkowych, zmniejszenie podatków dekretem 1 stycznia 1972 roku, poza tym objęto rolników i ich rodziny państwową opieką zdrowotną oraz systemem ubezpieczeń emerytalno - rentowych. Reformy objęły także sektor przemysłowy, w którym rozluźniono nieco zasady centralnego planowania, zamrożono na dwa ceny towarów żywnościowych i podwyższono płace i świadczenia społeczne. W lutym 1972 roku powstała komisja z Janem Szydlakiem mająca na celu wypracowanie zasad reformy państwa i gospodarki. Efektem działań było stworzenie systemu ekonomiczno - monetarnego na który mogły przechodzić wielkie organizacje gospodarcze, czyli tzw. WOG - i. Po raz pierwszy zniesiono limitowanie funduszu płac. Poza tym dorobek tej komisji jest raczej mizerny. Reforma ta doprowadził do dalszego obniżenia efektywności zakładów i likwidacji przedsiębiorstw terenowych w ramach reorganizacji. W 1978 roku powrócono do dawnego systemu limitowania płac i środków na inwestycje.

Gospodarka znów zaczęła się chwiać, a robotnicze wystąpienia w Ursusie i Radomiu w 1976 roku wymusiły na władzach zmiany polityki gospodarczej. Dlatego podjęto decyzję o przeprowadzenie tak zwanego "manewru gospodarczego", czyli zmniejszeniu zadłużenia zagranicznego, zrównoważenia rynku oraz zahamowaniu części inwestycji. Jednak rząd przestał panować nad gospodarką, dlatego założenia tej reformy nigdy nie weszły w życie. Ocenia się, że ekipa gierkowska nie przeprowadziła żadnych zasadniczych zmian, doprowadziła do ujawnienia się grup nacisku związanych z regionami lub branżami (chodzi tu generalnie o przemysł ciężki i zbrojeniowy).

Wróćmy jednak do początku rządów E. Gierka. Lata 1971 - 75 są dla Polski okresem bardzo dynamicznego rozwoju gospodarczego. Czego symbolicznym przejawem było między innymi rozpoczęcie produkcji samochodu małolitrażowego na licencji włoskiej, czyli Fiata 126p, popularnie nazywanego "maluchem". Jednak większość branż produkowała towary nie zawsze odpowiadające potrzebom rynku, przestarzałe lub będące słabej jakości. Rozpoczęto budowy gigantycznych przedsiębiorstw, jak na przykład: Huta Katowice, Port Północny, kopalń węgla kamiennego i brunatnego. Przemysł zaczął pochłaniać ogromne nakłady pieniężne, które rzadko zwracały się. Rozpoczęte budowy prawie nigdy nie były kończone w terminie, pochłaniając koszty grubo przekraczające początkowy kosztorys (było to spowodowane między innymi iluzoryczną kontrolą państwa nad inwestycjami). Większe sukcesy ekipa gierkowska osiągnęła w rolnictwie. Produkcja rolna rosła w niespotykanym dotąd tempie, dostawy żywności na rynek rosły z każdym rokiem. Tak duży przyrost jest wywołany był uwolnieniem przez rząd niewykorzystanych rezerw istniejących w rolnictwie, wzrostowi nakładów na gospodarstwa uspołecznione, dynamicznemu rozwojowi technicznemu polskiego rolnictwa oraz wzrostowi użycia nawozów sztucznych. Prężnie rozwijał się także handel zagraniczny, jednak niekorzystnym zjawiskiem było wzrastające ujemne saldo w handlu z krajami Europy zachodniej. Import wzrastał za szybko w stosunku do eksportu co zagroziło bilansowi płatniczemu w obrotach z krajami strefy dolarowej. Duży rozwój przeżywał także transport. Budowano nowe drogi, trasy kolejowe (między innymi powstała wtedy magistrala Śląsk - Warszawa), wspierano żeglugę. Okres 1971 - 75 był bardzo pomyślny dla polskiej gospodarki. Wiele wskaźników gospodarczych było najwyższe w całym okresie PRL - u. Wzrosła stopa życiowa Polaków, wzrastały płace i dynamika dochodu narodowego. Niekorzystnymi zjawiskami były duża energochłonność i materiałochłonność.

W 1975 Polska przeżyła załamanie równowagi na rynku żywnościowym. Rząd był zmuszony podnieść ceny na artykuły mięsne co wywołało sprzeciw robotników Ursusa i Radomia. Strajki w tych miastach spowodowały, że premier Jaroszewicz został zmuszony do wycofania się z planowanych podwyżek i kosztem nowych kredytów sprowadzać mięso zagranicy. Ujawniło się także drugie niekorzystne zjawisko, czyli ogromny wzrost stopy akumulacji brutto, co siłą rzeczy musiało doprowadzić do załamania równowagi w gospodarce. W 1979 roku gospodarka cechowała się już wszystkimi symptomami przeinwestowania, ale rząd nadal decydował się rozwijać zagłębie węglowe w Lublinie, czy gospodarować bieg Wisły. Do tych niekorzystnych zjawisk wkrótce dołączył spadek globalnej wytwórczości, koncentracja jej w dużych zakładach, czy za duży udział przemysłu ciężkiego w gospodarce. Gospodarka znajdował się w stanie głębokiego kryzysu. Również i rolnictwo nie oparło się kryzysowi. W drugiej połowie lat siedemdziesiątych znalazło się w stanie klęski. Wydatnie przyczynił się do tego nieurodzaj lat 1979/80, który dokładnie odsłonił błędy w rolnictwie popełniane przez kolejne ekipy rządzące. Na osiągnięciach rolnictwa zaciążyły głównie wyniki ekonomiczne PGR - ów, które w tym czasie znalazły się praktycznie w gospodarczej ruinie, jak również działalność rządu popierająca po 1973 roku gospodarstwa uspołecznione.

Trudności pojawiły się także w handlu zagranicznym, głównie z krajami kapitalistycznymi. Polskie towary nie wytrzymywały konkurencji z odpowiednikami zachodnimi, a poza tym państwa kapitalistyczne same przeżywając kryzys broniły się przed importem towarów z krajów socjalistycznych. Poza rokiem 1971 bilans handlowy z: RFN, Francją, USA, Włochami, czy Wielką Brytanią był ujemny. Był to powód dla którego plan samospłaty kredytów upadł. Fakt, że kredyty były wykorzystywane w sposób mało racjonalny, a wręcz graniczący z ekonomiczną głupotą. Prawie 37% pieniędzy z kredytów zostało po prostu "przejedzone". Czy to na nadmiernie rozrośniętą biurokrację, co było domeną krajów socjalistycznych, ale także na pokrycie świadczeń, czy cele konsumpcyjne. Pod koniec lat osiemdziesiątych Polska znalazła się w tak zwanej pułapce kredytowej, ponieważ nie było już możliwości otrzymania kolejnego kredytu na spłatę, czy choćby obsługę poprzednich.

Innym niekorzystnym zjawiskiem było narastanie inflacji szczególnie od 1973 roku, co wiąże się z działaniami rządu pobudzającymi inflację (na przykład sztuczne zwiększanie popytu na towary poprzez zwiększanie ilości pieniądza na rynku lub zwiększaniem cen na jakiś towar przemysłowy. Wywoływało to co prawda spadek inflacji popytowej, ale stwarzało inny rodzaj inflacji o charakterze kosztowym.) rząd także po cichu wprowadzał podwyżki na niektóre towary, co także nie pozostawało bez wpływu na poziom inflacji. Inflacja wywarła znaczący wpływ na pogłębianie się chaosu w finansach państwowych. Zmniejszono nakłady na sferę budżetową koncentrując pieniądze na sektorze bankowym, jednocześnie ograniczano samodzielność NBP na rzecz rządu.

W drugiej połowie dekady zaczęła się zbliżać katastrofa. Dochód narodowy spadał, spadała także stopa życiowa ludności, wzrastała natomiast inflacja. Nawet zmniejszanie nakładów na inwestycje nie zapobiegło katastrofie w postaci załamania się równowagi na rynku. Przyczyn klęski polityki E. Gierka należy szukać już w samej strukturze polskiej gospodarki ujętej przecież w "karby" centralnego planowania, poza tym błędy wynikają z samej polityki rządzących. Ekipa gierkowska przeliczyła się w swoich prognozach rozpoczynając wiele inwestycji, których nie mogła ukończyć lub które były oddawane z bardzo dużym opóźnieniem. Przeceniono także możliwości polskiego eksportu na rynki zachodnie, dlatego wszelkie projekty samospłacenia się kredytów spełzły na niczym. Dużym błędem były także działania rządu w rolnictwie, zwłaszcza po 1973 roku. Ignorowanie rolników indywidualnych, nacisk na przeprowadzenie socjalistycznej rekonstrukcji rolnictwa. Popełniono także wiele innych błędów, jak na przykład manipulowanie cenami, nadmierny rozrost biurokracji. Prawdę o polskiej gospodarce odsłonił zima 1979/80, kiedy w wyniku braku surowców energetycznych wyłączano prąd, gaz lub przerywano pracę w zakładach pracy. Działania rządu doprowadziły do sytuacji, w której większość towarów była na kartki.

Rok 1980 ujawnił w Polsce w całej okazałości trwający kryzys. Nie tylko gospodarczy, ale także polityczny i społeczny. Stopa zamożności społeczeństwa malała dramatycznie, ekipa rządząca nie miała już kredytu zaufania społeczeństwa, nasiliły się działania opozycji. W połowie 1980 roku na wieść o podwyżce cen mięsa rozpoczęły się strajki robotników między innymi w Warszawie, Mielcu, czy Gdyni. W połowie sierpnia do strajku przyłączyła się Stocznia Gdańska, gdzie utworzono Międzyzakładowy Komitet Strajkowy z Lechem Wałęsą na czele. Rząd został zmuszony do podjęcia rozmów, a w ich wyniku powstało porozumienie podpisane 31 grudnia 1980 roku. Zapowiadało między innymi powstanie niezależnego związku zawodowego i reformę ekonomiczną. Nowy związek zawodowy miał mieć wpływ na decyzje podejmowane przez rząd w sprawach ekonomicznych. Co do reform ekonomicznych, to duży wpływ na kształt polskiej gospodarki miała tak zwana "Sieć" utworzona w istniejącym od września 1980 roku NSZZ "Solidarność". Planowano zmiany nie tylko ekonomiczne, gdyż wychodząc z założenia, że kryzys w Polsce ma swoje źródła w kręgach rządzących przeprowadzano w zasadzie zamach na ustrój. Przyjęto jednak decyzje iż zmiany w gospodarce będą się opierać na istniejącym systemie socjalistycznym. Planowano zmienić znaczenie plany centralnego na strategiczny, a jego realizację objąć kontrolą sejmu, samorządów i związków zawodowych. Dążono do większej samodzielności przedsiębiorstw i wprowadzenia konkurencji na rynek, przy jednoczesnym zlikwidowaniu monopoli. Powstanie "Solidarności" było bodźcem, który zaktywizował środowiska opozycyjne i reformatorskie nawet wśród komunistów. Rozpoczęły się także zmiany w samej PZPR. Na miejsce odwołanego Gierka wybrano Stanisława Kanię. W samej partii pojawiło się stronnictwo dążące do reform, ale ostatecznie władzę przejął tak zwany "partyjny beton". Walki wewnątrzpartyjne oraz nacisk "bratnich krajów" obawiających się rozszerzenia zmian na ich terytoria, spowodowało przejęcie władzy przez gen. Wojciech Jaruzelskiego, ministra obrony narodowej, prezesa Rady Ministrów. Walka zagrożonej zniszczeniem "Solidarności" wywołała decyzję gen. Jaruzelskiego o wprowadzeniu stanu wojennego i przejęciu władzy przez Wojskową Radę Ocalenia Narodowego.

Po porozumieniach sierpniowych próbowano przeprowadzić reformy, przede wszystkim poprzez przeznaczenie większych nakładów na sektory związane z mieszkalnictwem, przemysłem spożywczym, czy przemysłem paliwowo - energetycznym. Presja "Solidarności" wymusiła na władzach utworzenie Komisji ds. Reformy Gospodarczej. "Solidarność" proponowała reformy na zasadzie 3 "S"(samorządność, samodzielność i samofinansowanie się przedsiębiorstw), poszukiwała tak zwanej "trzeciej drogi", akceptującej realny socjalizm i opartej na pluralizmie własnościowym i samorządności. Efektem działalności Komisji ds. Reformy był dokument proponujący utworzenie w Polsce "socjalizmu rynkowego. Przyjęto także dwie niezwykle ważne ustawy: O samofinansowaniu, samorządności i samodzielności przedsiębiorstw. Po ogłoszeniu stanu wojennego władze kontynuowały reformę uchwalając dziewięć ustaw dotyczących cen, wynagrodzeń, gospodarki finansowej przedsiębiorstw oraz zasad planowania. Jednak brak współdziałania załóg robotniczych z władzą w czasie stanu wojennego przekreślił możliwość zmian. Próby podejmowano także poprzez wojskowe dekrety, głównie zmieniając nakazy i dyrektywy dla zakładów oraz militaryzując niektóre z nich. Ograniczano inwestycje, ale nie na długo, głównie z powodu nacisków grup branżowych lub regionalnych. Po zakończeniu stanu wojennego próbowano podjąć reformy w planie trzyletnim (1983 - 1985). Produkcja podniosła się minimalnie, ale na krótko, gdyż już w 1987 roku przyszło załamanie gospodarki. Próbowano także ratować polską wieś, głównie poprzez wydawanie praw korzystnych dla drobnych rolników. Po 1984 roku władza przestała popierać indywidualne rolnictwo, ponownie promując archaicznie działające państwowe gospodarstwa rolne. Zły wpływ na rolnictwo polskie miły także restrykcje nałożone na Polskę po wprowadzeniu stanu wojennego, spowodował to do załamania się hodowli. Państwa zachodnie stosowały różne metody nacisku na władze jak na przykład: cofnięcie kredytów i klauzuli najwyższego uprzywilejowania oraz innych utrudnień dla polskiej gospodarki. Kolejne próby zmian podjęto w 1987 roku poprzez równoważenie gospodarki, umacnianie pieniądza, wzrost podaży, urealnienie parametrów gospodarczych i przebudowę systemu planowania i zarządzania gospodarką. Mimo podejmowanych prób nie udało się zrealizować reformy, głównie poprzez decyzje rządu sankcjonujące centralne planowanie, sprzeczne z zasadami reformy. Latam 1988 roku wybuchły strajki na Śląsku i Wybrzeżu, żądające wprowadzenia pluralizmu politycznego, reformy ekonomicznej i legalizacji "Solidarności". W odpowiedzi ostatni rząd komunistyczny F. Rakowskiego próbował wprowadzać reformy ekonomiczne. Dotyczyły zwiększenia samodzielności przedsiębiorstw, utworzenia Centralnego Urzędu Planowania przy Radzie Ministrów, uchwalono także nowe prawo bankowe. Nadal utrzymywał się niekorzystna tendencja w handlu zagranicznym. Polska nadal miała ujemne saldo w wymianie handlowej z krajami kapitalistycznymi (do tego nadal rosło polskie zadłużenie). Jednak kluczowym problemem w polskiej gospodarce stała się hiperinflacja. Wywołał ją niekorzystna polityka rząd (łatanie deficytu budżetowego poprzez dodrukowywanie pieniądza) oraz przewagę popytu nad podażą. Pierwszy dramatyczny wzrost cen nastąpił w 1982 roku, powstał także problem nawisu inflacyjnego, czyli niewymuszonych oszczędności w budżecie, które w każdej chwili można było skierować na rynek. Kolejna fala inflacji nastąpiła w 1988 roku po nieudanej operacji cenowo - dochodowej. Ceny wzrosły najpierw o 60%, by w następnym roku wzrosnąć o 243% ( według niektórych historyków wzrost mógł sięgać nawet 360%). Rok następny przyniósł jednak wzrost cen aż o 600%. Społeczeństwo zaczęło ponosić koszty transformacji ustrojowej.

Podsumowując warto zauważyć kilka czynników w polskiej gospodarce powojennej, które doprowadziły do jej upadku. Pierwszym z nich jest jej niereformowalność spowodowaną przez:

  1. System nakazowy hamował rozwój całej gospodarki, inicjatywy poszczególnych zakładów oraz zespołów ludzkich.
  2. Nadrzędna pozycja partii, utrzymywana kosztem interesów pozostałych grup społecznych.
  3. Podział dochodu narodowego na konsumpcje i akumulację odbywał się odgórnie, co prowadziło do marnotrawienia środków finansowych.
  4. Brak rynku z prawdziwego znaczenia, a istniejący "rynek" był utrzymywany głównie przez chłopów i rzemieślników.
  5. Wzajemne manipulowanie się przedsiębiorstw i rządu.
  6. Nadmierna monopolizacja gospodarki oraz zasadę pełnego zatrudnienia uniemożliwiające wykorzystanie siły roboczej w należyty sposób.
  7. Zacofanie techniczne wywołane trudnościami gospodarki nakazowo - rozdzielczej w adaptacji nowinek technicznych
  8. Nadmierna rozbudowa przemysłu zbrojeniowego, surowcowego, hutniczego i elektromaszynowego.
  9. Brak konsekwencji w reformach gospodarczych.

Drugim czynnikiem jest pogorszenie się stopy życiowej społeczeństwa. Komunizm zakończył się głównie pustymi półkami w sklepach, kartkami żywnościowymi i na towary przemysłowe oraz na benzynę. Doszło nawet do paranoicznego rozwiązania, wprowadzenia kartek na kartki. Brakowało praktycznie wszystkiego, aż 80% rynku konsumpcyjnego objął obszar nierównowagi ( w 1982 roku było to 100%). Rażące były różnice w zarobkach, głównie inteligencji i robotników oraz w dochodach przypadających na rolnika indywidualnego, a pracownika PGR - u. Spadały w zasadzie wszystkie wskaźniki, które tyczyły się indywidualnych obywateli (budownictwo mieszkaniowe, dochody przeznaczane na żywność itp.). musiało to doprowadzić do niepokojów społecznych, a w konsekwencji upadku ustroju.

Postaram się teraz dokonać krótkiego bilansu okresu w dziejach Polski między 1945, a 1989 rokiem. Największy wpływ, przynajmniej na pierwszy okres PRL - u miały zniszczenia wojenne i odbudowa kraju osiągnięta poprzez wysiłek całego społeczeństwa, jak również dokładne ogołocenie ziem "odzyskanych" najpierw przez Niemców, a potem przez Sowietów. Reformy rolna i przemysłowa, mimo iż przeprowadzone oficjalnie w interesie chłopów i robotników przyczyniły się do spadku wielkości produkcji w gałęziach gospodarki. Poprawiły się warunki życiowe ludności, szczególnie robotników, nawet tych niewykwalifikowanych. korzystali z przywilejów socjalnych, wczasów itp. Mieli zagwarantowaną pracę, ale to co było dobre dla robotników niekorzystnie odbijało się na jakości wykonywanej przez nich pracy. Małe bezrobocie dodatnio wpływa na poziom pracy i jej efekty.

Jeśli chodzi o wieś to również i tam możemy zaobserwować dwutorowość skutków rządów komunistycznych. Chłopi uzyskali awans społeczny, zwiększyła się migracja ze wsi do miasta, zlikwidowano nędzę i analfabetyzm, ale nie można nie zauważyć, że polska wieś borykała się z bardzo poważnymi problemami, jak na przykład barak świadczeń socjalnych, dostawy obowiązkowe, nierówne traktowanie pracowników PGR - ów, a rolników indywidualnych. Wadą polskiego rolnictwa było także nadmierne jego rozdrobnienie, które nie była wydajne na tyle by zaspokoić potrzeby rynku.

Grupą społeczną, która wyraźnie straciła na okresie komunistycznym jest inteligencja i tak zwane "wolne zawody". Zarobki lekarzy, nauczycieli, pracowników naukowych itp. spadły w porównaniu z okresem przedwojennym

Zaniedbano infrastrukturę oraz usługi. Bardzo wolno wzrastała liczba mieszkań oraz ich standard, brakowało sklepów, obniżał się poziom oświaty i opieki zdrowotnej.

System nakazowo - rozdzielczy doprowadził do słabego wzrostu stopy życiowej społeczeństwa, które znośny poziom egzystencji utrzymywało tylko dzięki chłopom i robotnikom. Innym skutkiem tego rodzaju gospodarki było marnotrawstwo środków, materiałów i pieniędzy, głównie z powodu decyzji podejmowanych bez uprzedniego zbadania potrzeb rynku.

Znaczny rozwój zanotował przemysł, co wynikało głównie z założeń doktrynalnych systemu dążącego do rozwoju klasy robotniczej. Jednak dało się zauważyć problem przeinwestowania przemysłu ciężkiego w perspektywie niedoinwestowania konsumpcji. Jedyną gałęzią przemysłu, która rozwijał się na poziomie światowym, była przemysł zbrojeniowy, co wiązało się z zaangażowaniem się Polski w działania Układu Warszawskiego.

Cała gospodarka funkcjonowała w oparciu o kontakty z ZSRR, którego chłonny rynek mógł być szansą rozwoju polskiego przemysłu, gdyby nie fakt, że jego rozwój był dyktowany przez Moskwę.

Warto także zauważyć, że polska gospodarka porównywana z państwami Europy Zachodniej, nawet tymi które przed wojną rozwijały się w podobny sposób, jak Polska, wypadamy blado, ale w czasie trwania PRL straciliśmy także dystans do rozwijających się krajów Ameryki Łacińskiej i Azji.

Nie można pominąć dodatnich efektów ponad czterdziestoletniego gospodarowania komunistów w Polsce, ale nie można także nie zauważyć jakie szanse na rozwój gospodarczy zostały zaprzepaszczone, głównie z powodu zgubnego "sojuszu" polsko - radzieckiego.