XX Zjazd KPZR. W nocy z 24 na 25 lutego 1956 r. podczas XX Zjazdu KPZR w Moskwie (14 - 25 luty 1956 r.), na zamkniętym posiedzeniu, wygłoszony został przez Nikitę Chruszczowa tajny referat "O kulcie jednostki i jego następstwach", w którym poddał ostrej krytyce system stworzony przez Stalina i ujawnił ogrom zbrodni przez niego popełnionych. Wydarzenie to odbiło się głośnym echem w komunistycznym świecie i wywołało szok wśród społeczności.

"Puławianie" i "Natolińczycy". XX Zjazd KPZR wprowadził zamieszanie również w PZPR. 12 marca 1956 r. zmarł nagle w Moskwie szef delegacji polskiej na XX Zjeździe, Bolesław Bierut. W kierownictwie PZPR rozgorzała walka o władzę, w której wzięły udział dwie grupy: "Puławianie" i "Natolińczycy"

• grupa "Puławian" nazwana tak od miejsca spotkań przy ul. Puławskiej, zrzeszała tzw. "młodych sekretarzy" KC. W grupie tej znaleźli się m.in.: Jerzy Morawski, Władysław Matwin i Jerzy Albrecht. Byli oni za liberalizacją systemu i złagodzeniem dyktatury komunistycznej.

• grupa "Natolińczyków" nazwana tak od miejsca spotkań w pałacu w Natolinie. Do grupy tej należeli m.in.: Zenon Nowak, Franciszek Mazur, Franciszek Jóźwiak, Aleksander Zawadzki. Próbowali oni hamować liberalizację. Głosząc hasła antysemickie dążyli do zjednania mas partyjnych i średniego aktywu. Opowiadali się za rządami silnej ręki. "Natolińczycy" cieszyli się także większym zaufaniem kierownictwa radzieckiego (wpierał ich mocno m.in. Konstanty Rokossowki) niż "Puławianie".

Poznański czerwiec. 28 czerwca 1956 r. rano 80% załogi dawnego zakładów Cegielskiego (ZISPO) w Poznaniu, noszących wówczas imię Stalina, rozpoczęło strajk, do którego przyłączyły się załogi z innych fabryk w Poznaniu. Strajk ten przerodził się wielotysięczną manifestację uliczną (ok. 100 tys. osób). Robotnicy protestowali przeciwko obniżającemu się poziomowi życia mas pracujących i nadużyciom władzy. Idąc ulicami poznańskimi nieśli oni ze sobą hasło "Chleba i wolności" oraz sztandary narodowe. Śpiewali pieśni patriotyczne i religijne. Wkrótce strajk zamienił się w walkę uliczną, podczas której doszło do użycia ostrej amunicji przez demonstrantów. W tej sytuacji w Warszawie podjęto decyzję o wysłaniu do Poznania wojska celem stłumienia buntu. Przez cały wieczór i noc, aż do rana następnego dnia, między milicją, oddziałami służb bezpieczeństwa i przybyłym do miasta wojskiem a strajkującymi robotnikami trwała strzelanina. Według oficjalnych danych zginęło 75 osób, a ok. 800 było rannych. Wśród ofiar śmiertelnych był trzynastoletni chłopiec, Romek Strzałkowski. 29 czerwca przybyły do Poznania ówczesny premier Józef Cyrankiewicz w przemówieniu radiowym stwierdził, iż wypadki poznańskie były inspirowane przez "agentów imperializmu" i "krajowego podziemia". Następnie dodał: "Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewien, że tę rękę władza odrąbie".

Wydarzenia w Poznaniu przeszły do historii pod nazwą "czarnego czwartku". Wielu jego uczestnikom wytoczono procesy. Oskarżani najczęściej skazywani byli na parę lat więzienia.

Październik 1956 r. Po czerwcowych wydarzeniach w Poznaniu wzrósł ferment społeczny w Polsce. Dochodziło do wieców i demonstracji, podczas których domagano się daleko idących zmian w dotychczasowym systemie rządzenia, demokratyzacji życia społecznego. Wówczas do głosu doszła grupa członków kierownictwa partii, określana jako "Puławianie". Zdołała ona sobie pozyskać szerokie poparcie w społeczeństwie polskim, dzięki osobie Władysława Gomułki (były sekretarz generalny PPR), z którym wiązano duże nadzieje na poprawę sytuacji w Polsce.

W dniach 19 - 21 października 1956 r. odbyło się VIII Plenum KC PZPR. Panowała wówczas bardzo napięta atmosfera. Polsce groziła nawet interwencja radziecka, do której na szczęście nie doszło. Mimo niechętnego stanowiska władz radzieckich oraz części kierownictwa PZPR wobec kandydatury Władysława Gomułki na przywódcę partii, został on ostatecznie wybrany na I sekretarza KC PZPR.

24 października 1956 r. odbył się na placu Defilad w Warszawie wiec, podczas którego zgromadzony tłum ludzi (ponad 500 tys.) przywitał owacyjnie nowego sekretarza.

Popaździernikowe przemiany. Początek rządów Władysława Gomułki wiązał się z rozpoczęciem głębokich przemian w kraju. Na wolność wyszli uczestnicy czerwcowych wydarzeń w Poznaniu. Więzienia opuściło również wielu działaczy niepodległościowych z okresu okupacji. Z aresztu zwolniono także prymas Stanisława Wyszyńskiego (28 październik 1956 r.), a niebawem i innych biskupów. Władze zawarły nowe porozumienie z Kościołem (8 grudzień 1956 r.), na którego podstawie uchylono dekret lutowy z 1953 r., wprowadzając m.in. do szkół dobrowolne lekcje religii. Wielu organizacjom, instytucjom, wydawnictwom, które zostały rozwiązane bądź zawieszone na początku lat pięćdziesiątych, zezwolono na ponowną działalność. Ponadto odwołano marszałka Konstantego Rokossowskiego i innych wyższych oficerów rosyjskich z Wojska Polskiego.