Największą tragedią mieszkańców II Rzeczpospolitej Polskiej jest 1 września, a jej dopełnienie nastąpiło 17 września. Ucierpiał nie tylko naród polski, ale również takie mniejszości narodowe, jak Ukraińcy (było ich w Polsce 15 %), Żydzi (2%), a także Czesi, Rosjanie oraz Litwini. Gorące powitania Wermachtu, zgotowane przez Niemców Śląskich, a także Frei Stadt Danzig oraz garstka nacjonalistów pochodzenia ukraińskiego witała rząd III Rzeszy, wierząc w sprzymierzenie przeciw Stalinowi. Pierwsi z wymienionych skończyli w obozach i zostali wygnani po zakończeniu wojny. Drudzy zaś dryfowali po Gułagu.

Pomimo całej wojny, dotkniętej przez Polaków, bądź ludzi w Polsce zamieszkujących, wciąż trwała polityka, która szła swym torem. Mam tu na myśli salony londyńskie i rządowe gmachy ZSRR. Ci ostatni spikowali o tym, jak wjechać do stolicy jako ci pełni chwały, niby marszałek, który powrócił 10 listopada 1918 roku z Magdeburga.

W roku 1944 obywatele polscy znaleźli się w niezbyt korzystnej sytuacji, czy to pod względem militariów, czy polityki. Istniały dwa rządy na emigracji. Londyński rząd skupiał przede wszystkim przedstawicieli ze Stronnictwa Ludowego, Stronnictwa Pracy, Stronnictwa Narodowego orz Sanacji i socjalistów PPS, WRN. Natomiast Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego tworzyło Biuro Polskie oraz komunistyczną Polską Partię Robotniczą, ta zaś w 1944 roku stworzyła KRN i ZPP.

W Londynie rząd rekomendował Polskie Siły Zbrojne, które były dowodzone przez Wielka Brytanię, we Francji POWN, a podległe delegaturom polskim, kierowaną od 1943 roku do 1945 roku przez Jana Jankowskiego, siłę podziemną Armię Krajową. Podziemia podzielono na kontrwywiad, dywersję, partyzantkę, a także walkę cywilna, tj. Tajną Organizację Nauczycielską, Radę Pomocy Żydom, Radę Główną Opiekuńczą. W Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich została utworzona Armia Polska dowodzona przez Sowietów. W lipcu 1944 roku połączyła się ona z Armią Ludową. Tak więc Polska Armia Ludowa stanowiła Wojsko Polskie. Z niego wyłoniły się takie organizacje wojskowe, jak Wojska Ochrony Pogranicza oraz Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Osiemdziesiąt procent siły zbrojnej na obszarze II Rzeczpospolitej stanowiła: AK w roku 1944 oraz współpracujące z nią Bataliony Chłopskie i ugrupowania nacjonalistyczne, takie jak NOW oraz NSZ. Około dwunastu procent zajmowały takie formacje ukraińskie, jak: UPA, czy OUN. Resztę stanowiło AL. i PAL.

Bez porozumienia między rządem w Londynie a komunistami Polskimi z Moskwy, bardzo często będących w ustawieniu wedle osobistych uwag samego Stalina, bardzo podobne wynikło z urwania stosunków politycznych przez Kreml.

Kwestia, która pchała w przepaść Armię Krajową, samo rozpoczęcie akcji "Burza" istotny był manifest PKWN w Lublinie. Tam przywieziono z Moskwy komunistów polskich, którzy powierzyli losy rodaków w wojsk radzieckich. Armia Czerwona była "gwarancją" pokoju na terenach "wyzwolonych", gdzie propagowana od zaraz ZSRR. Część NKWD odpowiadała za teren przejęty od Rzeszy, zastępując również tych wszystkich urzędników, czy burmistrzów, podatnych na nową władzę, jej sugestie.

Zupełnie inny temat to masowe aresztowanie działaczy Armii Krajowej. Zarzuty były fałszywe, a mówiły o rzekomej pracy z Niemcami. Ujawnił się proces szesnastu, mówiono też o internowanych z Majdanku żołnierzach AK, co dawało wyraz nadchodzących nowych czasów. Churchil tego typu zachowania sowieckie nazwał "dziwnymi i groźnymi". To prawda, bo już wkrótce nastąpiła zmora "Od Szczecina nad Bałtykiem".

Polska delegacja była uległa. W jej skład weszli komuniści przywiezienie ze szkoleń moskiewskich oraz T. Grabski i S. Mikołajczyk. Wytyczając nowe granice Polski podała Sowietom pewność, iż trasa między okupowaną część Rzeszy a Sowietami może potrwać całe lata. Polska Rzeczpospolita Ludowa zaczęła się będąc pozbawiona swej kulturowości, polityczności, czy religijności na podwalinach największego frontu wojennego. Tam bohaterowie oficerzy odsiadywali wyrok w radzieckim więzieniu, inteligencję żydowską wymordowano, a Polska rozpoczynała w Kazachstanie swoje życie. To wszystko brzmi jakoś niemożliwie, a jednak tak było, to wszystko działo się na prawdę. Wojna niby się skończyła, ale walki toczono nadal.

Ostatnie wystrzały berlińskie spowodowały dalsze zmiany w "kadrach". Szew PPR W. Gomółka, tj. towarzysz Wiesław został po śmierci Nawotki otoczony całymi rzeszami towarzyszy moskiewskich. Ponadto, śmierć Nawotki nastąpiła w nieznanych tajemniczych okolicznościach. Kreml oczywiście wspierał PPR. Ówcześni działacze polityczni to: B. Bierut, Radkiewicz oraz Minc i Berman.

Na pierwszym zjeździe Polskiej Partii Pracy, co miało miejsce w roku 1945 zlecono eliminować opozycję przez służby bezpieczeństwa podlegającemu i stworzonemu na wzór działalności Feliksa Dzierżyńskiego. W czerwcu powstał rząd z Edwardem Osóbką-Morawskim w roli głównej. Był on zaufanym człowiekiem Kremla, mimo, że nie należał do żadnej z partii. Miał objąć rządy do końca lutego roku 1947. PPR objęła siedem gabinetów w rządzie na dwadzieścia cztery możliwe. Ci wybrani ministrowie będą się co tydzień spotykać we czwartki z "moskiewskim łącznikiem", który będzie przekazywał im stanowisko Stalina na dany temat. Jako jedyny z komunistami chciał prowadzić rozmowy Mikołajczyk, naczelny PSL. Prezentował on w kraju rząd z Londynu. Nie przypadek więc sprawił, że właśnie te osoby podatne na wpływy i propagandę radziecką zasiadały w gabinetach.

Plan 3-letni to nowe ustanowienia rządu, tak samo jak ustawa nacjonalizująca przemysł. W związku z tym, aż dziewięćdziesiąt procent przemysłu objęła państwowa skarbowość. Mikołajczyk odniósł sukces w reformie rolnej, ponieważ milion chłopów objęło około 8 tysięcy gospodarstw. Natomiast porażką okazał się dekret PKWN, gdyż nakazywał on rodzinom chłopskim oddawać na rzecz państwa 15 kwintali pszenicy z hektara. Ta ustawa została cofnięta w 1946 roku. Nastepnie pojawił się plan sześcioletni, jeszcze później plany pięcioletnie, a wszystko po to, by ratować gospodarkę Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Co prawda wojna się skończyła, aczkolwiek Armia Krajowa szarpie się wciąż z Armią Czerwoną. W wyniku tych różnych działań i niesnasek w roku 1947 zabito Karola Świerczewskiego. A to kończy się decydującymi działaniami WP oraz jej sprzymierzeńca - Armii Czerwonej.

Czerwiec 46 jest czasem referendum. Wówczas namawiano Polaków na głosowanie 3 x tak. Obywatele zainteresowani są bardziej swoim krajem, szukają swych rodzin i powracają do "nowo odrodzonej ojczyzny". A polityka, wiadomo dalej się toczy, panuje przekupstwo, propaganda i wielkie zakłamanie. Zarówno referendum, jak i następne wybory parlamentarne ,czy każde inne głosowania, nie były niczym innym, jak totalna obłudą i kłamstwem. Ilu ludzi by nie głosowało na "nie", to nie miało znaczenia, ponieważ każde z tych głosowań było fałszowane.

Pierwsze wybory parlamentarne odbyły się 19 stycznia 1947 roku. Na listach brakowało imion i nazwisk dwóch milionów Polaków. Grożono więc obywatelom, że stracą pracę, jeśli nie pójdą głosować. Wybory były sfałszowane, a rzekome wyniki przedstawiały się następująco: osiemdziesiąt procent przypadło niby komunistom, potem PSL z Mikołajczykiem na czele uzyskało dwadzieścia osiem głosów. W lutym Bolesław Bierut został wybrany na prezydenta. Churchil dowiedziawszy się, iż Mikołajczyk, którego szykanowano publicznie , ocenzurowano w kraju zmuszono go do wyjazdu z Polski. Najbardziej zdziwiło go, że ów Mikołajczyk żyje. Ponadto, na nowego premiera wybrano Józefa Cyrankiewicza, który dbając o swój autorytet postanowił wyjechać na Kreml, by przedstawić władzom sowieckim swój plan stworzenia Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

W tym czasie gospodarka kraju była w fatalnym stanie, upadała z kretesem. Rok 1947 był wyjątkowo nieudany pod względem gospodarczym, rekordy bito, ale w najniższych plonach. Własność prywatna nie liczyła się w ogóle, istnienie jej było zachwiane. Na dodatek minister przemysłu Hilary Minc rozwiązał Centralny Urząd Planowania. Opierał się wykształceniu ekonomistów, którzy kształcili się w Europie, na wyższej klasy uczelniach, niemarksistowskich.

Sama Polska Partia Pracy zaczęła się wykruszać, gdyż po przeciwległych stronach stanęli Bolesław Bierut wraz ze zwolennikami radzieckiej propagandy, a z drugiej Władysław Gomułka i zwolennicy socjalizmu, widzianego nieco inaczej.

Było oczywiste, iż Gomułka przegra ze Stalinem. Przecież ZSRR podniosło Kraj Rad na arenie międzynarodowej, miało bomby i nie mogło pozwolić na zniszczenie tak pieczołowicie budowanego bloku komunistycznego.

Zapadł nad krajem Polski cień.. Długo trzeba było czekać aż Polacy przejrzą na oczy i zaczną walczyć o swój kraj. W końcu jednak narodził się patriotyzm, chęć odbudowy, tego, co zostało zniszczone. Nie było nikomu łatwo, ale się udało. Walka z komunistami przypominała walkę z wiatrakami, aczkolwiek dawało się to przezwyciężyć. Znaleźli się ludzie, którzy widzieli szerzące się zło i zakłamanie. Nikt, by tego dłużej nie mógł wytrzymać.