Jeszcze przed zakończeniem działań wojennych, alianci ustalili, że winnych rozpętania drugiej wojny światowej postawić należy przed sądem i "ukarać sprawiedliwie i szybko". W jednym z punktów postanowień po konferencji w Poczdamie zapisano: "Przestępcy wojenni oraz te osoby, które brały udział w obmyślaniu lub wykonywaniu przedsięwzięć narodowo-socjalistycznych, które pociągnęły za sobą lub wyraziły się w okrucieństwach albo zbrodniach wojennych, będą aresztowane i oddane pod sąd".

Rzeczowych ustaleń dokonano na konferencji zwycięskich mocarstw w Londynie. Tam to 8 sierpnia 1945 roku cztery mocarstwa okupacyjne i 19 innych państw alianckich powołało do życia Międzynarodowy Trybunał Wojskowy oraz przyjęto dlań statut. Precyzował on zasady funkcjonowania, skład, procedurę obrad oraz kompetencje i sposób ferowania wyroków. Udzielono oskarżonym prawa do obrony. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy tworzyło czterech sędziów: z ramienia Stanów Zjednoczonych był to Francis Bicklle, z ramienia Wielkiej Brytanii Lord Geoffrey Lawrence, który pełniła także funkcję przewodniczącego trybunału. Związek Radziecki reprezentował gen. Nikiczenko, a Francję profesor Donnedieu de Vabres.

W akcie oskarżenia znalazły się zbrodnie wojenne dotąd nie znane prawu karnemu jak ludobójstwo oraz takie, które dotąd nie były sprecyzowane dotąd w prawie międzynarodowym jako przestępcze (planowanie i wywoływanie wojny). Tak precyzował te pojęcia statut Trybunału:

Art. 6a): Zbrodnie przeciw pokojowi, a mianowicie planowanie, przygotowanie, wszczęcie lub prowadzenie wojny z pogwałceniem traktatów międzynarodowych, umów lub gwarancji, uczestnictwo we wspólnym planie lub zmowa dla dokonania któregokolwiek z powyższych czynów [...].

Art. 6c): Zbrodnie przeciwko ludzkości obejmują: morderstwo, eksterminacje, niewolnicze podporządkowanie, wywiezienie i inne nieludzkie czyny popełnione w stosunku do jakiejkolwiek ludności cywilnej przed lub podczas wojny, prześladowania z przyczyn politycznych, rasowych lub religijnych [...] bez względu na to, czy było to zgodne, czy też pozostawało w sprzeczności z prawem kraju, w którym zbrodni dokonano.

Wszystkim oskarżonym postawiono te same cztery zarzuty:

1. udział w spisku i przygotowaniach planu przeciwko pokojowi

2. zbrodnie przeciwko pokojowi

3. zbrodnie wojenne

4. zbrodnie przeciwko ludzkości

Po odczytaniu aktu oskarżenia wszyscy oskarżeni byli proszeni o zabranie głosu i ustosunkowanie się doń. Żaden nie przyznał się do winy. Wszyscy argumentowali iż działali zgodnie z rozkazami, a o zbrodniach nie mieli pojęcia.

Na ławie oskarżonych zasiadło 21 osób (22 - Martin Bormann sądzony był zaocznie, gdyż uciekł na kilka dni przed kapitulacją Berlina). Byli to przedstawiciele najwyższych władz Tysiącletniej Rzeszy, która przetrwała zaledwie 10 lat. Niestety przed sprawiedliwością udało się umknąć Hitlerowi (który popełnił samobójstwo w bunkrze, tuż przed kapitulacją Berlina), Himmlerowi (otruł się gdy próbowali go zatrzymać żołnierze amerykańscy) oraz szefowi propagandy Goebbelsowi (zabił się wraz z żoną, wcześniej zamordowawszy swoje dzieci).

Ostatecznie sądzeni byli: Alfred Jodl ( generał, szef wydziału operacyjnego w Naczelnym Dowództwie Wehrmachtu, przez krótki okres jego szef po aresztowaniu Kitla)

Alfred Rosenberg ( minister d/s okupowanych terytoriów wschodnich, przedtem główny ideolog partii ) Arthur Seyss-Inquart ( komisarz Rzeszy w Holandii, b. kanclerz Austrii,

Ernst Kaltenbrunner ( szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA), Fritz Sauckel (organizator pracy przymusowej),Hans Frank ( generalny gubernator w Polsce, przedtem minister sprawiedliwości Rzeszy ), Hermann Göring (marszałek Rzeszy, d-ca lotnictwa, twórca Gestapo, premier Prus, człowiek numer dwa w nazistowskim reżimie, przewidziany w testamencie Hitlera na następcę wodza, ponadto Wielki Łowczy Rzeszy), Joachim von Ribbentrop ( minister spraw zagranicznych, przedtem ambasador w Londynie), Julius Streicher ( główny propagator antysemityzmu, współorganizator eksterminacji Żydów)

Martin Bormann (po ucieczce Hessa do Wielkiej Brytanii zastępca Hitlera i szef partii

Wilhelm Keitel ( feldmarszałek, szef Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu).

Wilhelm Frick ( generał, minister spraw wewnętrznych, protektor Rzeszy w Czechach i Morawach), Hermann Göring (marszałek Rzeszy i dowódca lotnictwa), Erich Raeder - wielki admirał d-ca marynarki wojennej

Rudolf Hess ( z-ca Hitlera, szef partii do czasu swej ucieczki do Wielkiej Brytanii )

Walter Funk ( minister gospodarki Rzeszy i finansów, prezes banku Rzeszy)

Albert Speer ( minister d/s uzbrojenia), Baldur von Schirach ( przywódca młodzieży hitlerowskiej (Hitlerjugend)), Konstantin von Neurath (minister spraw zagranicznych i protektor Rzeszy w Czechach i Morawach), Karl Dönitz ( dowódca floty okrętów podwodnych, dowódca marynarki wojennej, następca Adolfa Hitlera - ostatni wódz III Rzeszy (jako Prezydent Rzeszy), Franz von Papen (były kanclerz przed Hitlerem i wicekanclerz w gabinecie Hitlera, ambasador w Austrii i Turcji), Hans Fritzsche ( szef radia Rzeszy, główny cenzor) Hjalmar Schacht ( minister gospodarki, prezes Reichsbanku).

Proces rozpoczął się 20 listopada 1945 roku i trwał do 1 października 1946 roku w Norymberdze. Nieprzypadkowo na miejsce procesu wybrano Norymbergę. Było to miasto stosunkowo mało zniszczone, a Pałac Sprawiedliwości prawie w ogóle nie ucierpiał. Jednakże głównym powodem wyboru była symboliczna rolą Norymbergii dla nazistów. To w tym mieście świętowano w 1933 roku dojście Hitlera do władzy, tutaj odbywały się zjazdy bonzów NSDAP, to w Norymberdze świętowano coroczne Dni Wermachtu, przede wszystkim jednak to z Norymbergii rozlała się fala antysemityzmu, kiedy w 1935 wydano ustawy norymberskie prześladujące obywateli niemieckich pochodzenia żydowskiego.

O procesie norymberskim zwykło się mówić: "proces monster" ze względu na jego długość jak i ogrom zastosowanych środków: tony papieru, setki świadków, specjalnie stworzone laboratorium fotograficzne, kilometry taśmy magnetofonowych. Cały proces został sfilmowany. Do ochrony oskarżonych i uczestników procesu powołano specjalny odział żandarmerii, charakteryzujący się białymi pałkami i białymi hełmami na których wymalowano symbol sprawiedliwości - wagę.

Wyrok został ogłoszony 1 października 1946 roku.

Na karę śmierci przez powieszenie skazano 12 osób:

Martina Bormanna (skazany zaocznie), Hansa Franka, Hermanna Göringa, Alfreda Jodla, Ernsta Kaltenbrunnera, Wilhelma Keitela, Joachima van Ribbentropa, Alfreda Rosenberga, Fritza Sauckela, Arthura Seyss-Inquarta, Juliusa Streicher

Na dożywocie skazano:

Waltera Funka, Rudolfa Hessa, Ericha Raedera

Na 20 lat więzienia skazano:

Baldura von Schiracha, Alberta Speera

Na 15 lat więzienia skazano Konstantina von Neuartha, Karl Dönitz dostał 10 lat.

Trzy osoby uniewinniono:

Hans Fritzche, Franz von Papen, Hjalmar Schacht.

Wyrok śmierci został wykonany w nocy z 15 na 16 października 1946. Ciała straconych zostały przewiezione na teren byłego obozu w Dachau, gdzie po raz ostatni uruchomiono komorę pieca i skremowano zwłoki. Prochy rozrzucono z samolotu nad jedną z niemieckich rzek. Miejsce to nie zostało ujawnione. Hańbiącej śmierci przez powieszenie uniknął Herman Göring, który popełnił samobójstwo w celi, na kilka dni przed wykonaniem wyroku. Swą decyzję tak uzasadnił: : "Bez wahania dałbym się rozstrzelać. Jest rzeczą niemożliwą, aby powiesić niemieckiego Marszałka Rzeszy! Nie mogę się na to zgodzić w imię honoru Niemiec". Jego ciało jednak spotkał dokładnie taki sam los jak innych straconych. Wielu skazanych nawet w ostatnich słowach przed śmiercią demonstrowało swe przywiązanie do Hitlera. Juliusa Streicher powiedział "Heil Hitler", Fritz Sauckel miał powiedzieć: "Rzesza powstanie na nowo".

Wyroki więzienia, skazani mieli odbywać w berlińskim więzieniu Spandau. Już w 1955 roku, ze względu na podeszły wiek zwolniono Erich Raedera, a w dwa lata później, że względu na zły stan zdrowia, wypuszczono Walter Funka. W 1987 roku, w swojej celi popełnił samobójstwo Rudolf Hess. Miał wówczas 93 lata.

Wielu zbrodniarzom wojennym udało się uciec i do dziś ukrywają się pod zmienionym nazwiskami w krajach trzeciego świata. Wielu jednak osądzono. Po wojnie we wszystkich strefach okupacyjnych Niemiec działały trybunały wojskowe sądzące złapanych hitlerowców. Trybunały mocarstw zachodnich wydały 806 wyroków śmierci z czego wykonano 486. Według nieoficjalnych danych w strefie radzieckiej śmierć poniosło 43 tysiące osób. W procesach zbrodniarzy hitlerowskich prowadzonych poza granicami Niemiec wydano łącznie ok. 50 tysięcy wyroków skazujących.

Proces norymberski był niewątpliwie wydarzeniem doniosłym. Był aktem międzynarodowej sprawiedliwości i jako taki zasługuje na pochwałę. Miał jednak liczne braki, a nawet kompromitacje. Bo do kompromitacji zaliczyć należy udział po stronie oskarżycieli przedstawicieli Związku Radzieckiego, który dopuścił się wszystkich czterech kategorii zbrodni figurujących w akcie oskarżenia. Do kompromitacji należy, iż w procesie tym oskarżał Andrej Wyszyński, człowiek na którym spoczywa ogrom odpowiedzialności za zbrodnie stalinizmu, popełnione w latach "wielkiej czystki". Kompromitacją była próba "przeszmuglowania" przez stronę radziecką do aktu oskarżenia sprawy Katynia. Nie przynosi także chwały międzynarodowej sprawiedliwości, że w akcie oskarżenia nie znalazły się liczne zbrodnie popełnione przez Niemców na ziemiach polskich.