Przegrana Polski we wrześniu 1939 roku była wynikiem wielu czynników, m.in. nieprzemyślanej polityki zagranicznej rządu sanacyjnego, której efektem był brak reakcji mocarstw europejskich na agresję hitlerowską. Państwo skapitulowało, ale naród nie miał zamiaru się poddać. Było to widać już podczas kampanii wrześniowej. Całe społeczeństwo zmobilizowało się do obrony ojczyzny i włożyło duży wysiłek w to, by spróbować powstrzymać Niemców. Najeźdźca w odpowiedzi na taką postawę pacyfikował całe wsie i miasta, których razem spłonęło ponad pół tysiąca, i to już po zakończeniu działań wojennych.

Losy ziem polskich po zakończeniu kampanii wrześniowej były zróżnicowane. Część (Pomorze, woj. poznańskie, Górny Śląsk, część woj. łódzkiego oraz krakowskiego, Suwalszczyzna, Zagłębie Dąbrowskie) znalazła się w granicach III Rzeszy. Pozostałe ziemie zajęte przez Niemców utworzyły Generalne Gubernatorstwo. Łącznie Niemcy zagarnęły tereny o powierzchni 188 tys. km2, zamieszkałe przez 21,8 mln ludności. Ziemie na wschód od linii Bugu i Sanu przypadły Związkowi Radzieckiemu. W granicach ZSRR znalazło się 13,4 mln obywateli polskich mieszkających na terenie 200 tys. km2. Z kolei Wileńszczyzna została przekazana Litwie, ale jak się później okazało nie na długo - państwo to w następnym roku zostało wcielone do ZSRR.

Wraz z wyzwoleniem ziem polskich w 1944 roku wprowadzano rządy podległych Moskwie komunistów. Tym samym Stalin ignorował istnienie rządu polskiego na uchodźstwie. Ważna jest data 21 lipca 1944 roku, gdy powstał Państwowy Komitet Wyzwolenia Narodowego - marionetkowy rząd polski, składający się z komunistów i zależny całkowicie od Związku Radzieckiego. W założeniu miał on prezentować wolę polskich robotników i chłopów. Działał on przez pół roku. Przez ten okres starał się tworzyć zaczątki nowego państwa. Prowadził nawet politykę zagraniczną, wbrew rządowi w Londynie. Znalazł poparcie wśród takich państw, jak Francja, Czechosłowacja czy Jugosławia. PKWN został przekształcony w Rząd Tymczasowy Rzeczpospolitej Polskiej. Już wcześniej, bo pod koniec grudnia 1944, został on uznany przez ZSRR za oficjalny rząd odradzającego się państwa polskiego. Premierem rządu został Edward Osóbka - Morawski, zaś jego wicepremierami Władysław Gomułka oraz Stanisław Janusz.

Sposób powoływania rządu polskiego wzbudził zastrzeżenia wśród Aliantów - Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Na konferencji w Jałcie (4 - 11 lutego 1945) przedyskutowano ostatecznie sprawę polską. Ustalono przebieg powojennych granic, godząc się na rozwiązanie przedstawione przez stronę radziecką, a zaakceptowane już wcześniej przez Rząd Tymczasowy w kraju. Polska w zamian za utratę Kresów Wschodnich miała otrzymać ziemie na zachodzie do linii Odry i Nysy Łużyckiej. Ustalenia konferencji także wpłynęły na kształt stosunków wewnętrznych kraju. Uformowany na mocy porozumień jałtańskich Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej miał pogodzić komunistów z rządem londyńskim, ale w rzeczywistości zapewniono komunistom znacznie silniejszą pozycję. 21 kwietnia 1945 roku strona polska podpisała ze Związkiem Radzieckim "układ o przyjaźni, pomocy wzajemnej i współpracy powojennej". W rękach TRJN leżało ostateczne ustalenie przebiegu granic Polski. Odbyło się to na konferencji "Wielkiej Trójki" w Poczdamie w dniach 17 lipca - 2 sierpnia 1945 r. Alianci zachodni nie wykazywali wątpliwości co do przebiegu wschodniej granicy, zaś co do zachodniej mieli już pewne zastrzeżenia. Ostatecznie zgodzono się na przebieg zachodniej granicy Polski na linii rzek Odra - Nysa Łużycka. Polsce przypadł Szczecin, Świnoujście, Gdańsk, część Prus Wschodnich. Wschodnia granica, jak to już wcześniej ustalono miała przebiegać wzdłuż linii rzek Bug - San. Ukoronowaniem kwestii granicy wschodniej było podpisanie 16 sierpnia 1945 roku układu między Polską a Związkiem Radzieckim potwierdzającego przebieg wschodnich granic kraju. Granica południowa doczekała się ostatecznego uregulowania w następnym roku, gdyż najpierw trzeba było rozsądzić z Czechsłowacją kwestię jej przebiegu w rejonach Kłodzka i Cieszyna. Na tym kwestia granic wydawała się zamknięta, choć z akceptacją granicy zachodniej przez RFN czekaliśmy kilkadziesiąt lat.

W wyniku przesunięć granic Polska stała się państwem jednolitym pod względem narodowym, ze stosunkowo nielicznymi mniejszościami narodowymi. Innym efektem tych przesunięć była duża migracja ludności - niemieckiej z terenów zajętych przez Polskę, oraz polskiej z ziem utraconych na wschodzie. Dzięki nowemu ich przebiegowi konflikty z mniejszościami ukraińską i białoruską, a także spór o Wilno przeszły do historii. Propaganda sprawiła, że zagarnięcie ziem na zachodzie odbierane było jako posunięcie sprawiedliwe, powrót na ziemie odwiecznie polskie, należące do Piastów. Nie do końca była to prawda.