II wojna światowa była jak dotychczas największym konfliktem zbrojnym w dziejach świata. Trwała od 1 września 1939 roku do 2 września 1945 roku. Stronami konfliktu były z jednej strony III Rzesza Niemiecka, Włochy, Japonia i państwa je wspierające, z drugiej strony - państwa zgrupowane wokół koalicji antyhitlerowskiej Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego.

Konsekwencje wojny to przede wszystkim wielki ubytek ludności. II wojna światowa pochłonęła 50 mln ofiar, z czego 20 mln zginęło w wyniku ludobójstwa. Dla niektórych społeczności, takich jak np. Żydzi czy Romowie wojna skończyła się niemal całkowitą zagładą. Niemal 80% całkowitej liczby ofiar to mieszkańcy Europy. Dla 35 mln ludzi wojna skończyła się trwałym kalectwem. Ogromna liczba osób została pozbawiona jakiegokolwiek schronienia. Spośród narodów europejskich największe straty poniosła Polska - 6 mln ofiar śmiertelnych. Duże straty poniosło także ZSRR, którego aż ponad 3 mln obywateli zginęło w samej niewoli niemieckiej.

Konsekwencje wojny to nie tylko straty w ludności. To także ogromne utracone koszty. Trudno dziś dokładnie oszacować wartość zniszczeń będących konsekwencją wojny. Niekiedy podaje się sumę ponad 300 mld dolarów. Suma około 155 mld dolarów została wydana bezpośrednio przez państwa na prowadzenie wojny.

Gospodarka światowa niemal całkowicie legła w gruzach. Nastąpił kryzys gospodarczy, szybko rosła inflacja. Państw objętych walkami nie było stać na dostarczenie żywności dla swojej ludności, nie mogły one o własnych siłach odbudować zrujnowanego przemysłu. To zadanie spoczęło na barkach zwycięskich państw alianckich, a przede wszystkim Stanów Zjednoczonych. Szczególnie na terenie Niemiec ten problem był poważny. Wielkie ilości osób wyzwolonych w 1945 roku z obozów koncentracyjnych i obozów pracy należało wyżywić, wyleczyć, dać odzież. Jeśli się weźmie liczbę tych osób - ponad 14 mln - to łatwo sobie wyobrazić ogrom problemu stojący przed Aliantami.

Politycznym skutkiem II wojny światowej był, zasadniczo uzgodniony jeszcze w czasie wojny, na konferencji w Jałcie (luty 1944), podział świata na strefy wpływów dwóch mocarstw: Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego.

Stany Zjednoczone z racji swojego położenia wychodziły z wojny z nie zniszczoną gospodarką i zyskami zapewnionymi sobie dzięki dostawom wojennym. Posiadacz najgroźniejszej ówcześnie broni - bomby jądrowej, uważał się za strażnika demokracji na ziemskim globie. Często główne zadanie Amerykanów określano jako obronę świata przed grożącą mu "sowietyzacją". Także podobny cel miał na początku Pakt Pólnocnoatlantycki - NATO, powstały 4 kwietnia 1949 roku. Zrzeszał on państwa Europy Zachodniej oraz USA i Kanadę i miał być przeciwwagą dla mocarstwowych posunięć państw bloku komunistycznego.

Z kolei Związek Radziecki zapewnił sobie wpływy na terenach wyzwalanych w czasie wojny przez Armię Czerwoną państw Europy Środkowo-Wschodniej. W państwach tych sprawnie rozprawiono się w wszelkimi siłami demokratycznymi, oddając władzę w ręce komunistów, całkowicie zależnych od Moskwy. Zlikwidowano wolność słowa, ograniczono prawa obywateli. Stalin szybko stworzył blok państw komunistycznych, o ograniczonej własnej suwerenności, podporządkowanych Moskwie. Wyprodukowanie bomby jądrowej zapewniło Związkowi Radzieckiemu mocną pozycję w stosunku do Stanów Zjednoczonych. Militarnym "ramieniem" państw socjalistycznych miał być Układ Warszawski (utworzony 14 maja 1955 r.), który powstał jako odpowiedź na utworzenie NATO i wstąpienie do niego RFN. Ten obraz polityczny Europy i świata miał się zmienić dopiero po przeszło 50 latach, pod koniec lat 80-tych XX wieku.

Wojna wywołała, szczególnie w krajach Europy Zachodniej kryzys wiary. Kościoły, zarówno katolickie, jak i protestanckie, zrzeszały coraz mniejszą liczbę wiernych. Sytuację polepszyły reformy II soboru watykańskiego (1962-65), zwołanego przez papieża Jana XXIII, popierane przez następnych papieży, szczególnie przez Jana Pawła II.

Na świecie szybko postępował proces dekolonizacji. Byłe kolonie państw europejskich w Afryce i Azji uzyskiwały suwerenność. Było to możliwe zarówno ze względu na zmianę nastawienia tubylców do mocarstw kolonialnych (biały człowiek okazywał się taki sam, jak inni), a także jawną słabość państw europejskich po wojnie.

Wojna zawsze wpływa na rozwój techniki wojennej. II wojna światowa nie była tu wyjątkiem. Wykorzystanie na wielką skalę wojsk pancernych, lotnictwa, użycie bomby jądrowej - to wszystko powodowało, że wojna stawała się wielkim wyzwaniem także pod względem gospodarczym. Wielkie ilości wojskowych, zdemobilizowanych wraz z końcem wojny okazały się nie lada problemem dla Aliantów. Łatwo wyobrazić sobie skalę problemu stojącego przed władzami brytyjskimi, które musiały samej armii gen. Andersa (kilkaset tysięcy żołnierzy wraz z rodzinami) zapewnić transport na Wyspy, miejsce zamieszkania oraz pracę (do realizacji tego zadania powołano specjalny organPolski Korpus Przysposobienia Obronnego).

Zaczynała się integracja państw Europy Zachodniej. Za sprawą Winstona Churchilla powołano Ruch na rzecz Integracji Europy. Później powstał zaczątek Unii Europejskiej - Europejska Wspólnota Węgla i Stali (1951), na początku grupująca takie państwa jak Francja, Niemcy, Włochy i kraje Beneluxu. Za cel Wspólnota postawiła sobie koordynację polityki odnoszącej się do surowców strategicznych - węgla i stali. Kolejnym krokiem ku bliższej integracji było stworzenie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, już nie ograniczającej się w swym zasięgu działania do wymienionych surowców. Tworzenie wspólnego rynku europejskiego miało zaowocować szybszym rozwojem gospodarczym państw i zwiększeniem wymiany handlowej między nimi. Cele te zresztą osiągnięto. Istniejąca dziś Unia Europejska jest kontynuacją tego kierunku integracji.

Starano się także rozwijać współpracę między wszystkimi państwami kuli ziemskiej. W tym celu 26 czerwca 1945 roku została uchwalona w San Francisco Karta Narodów Zjednoczonych. Dała ona początek nowej organizacji ponadnarodowej - Organizacji Narodów Zjednoczonych, następczyni niezbyt udanej międzywojennej Ligi Narodów. W założeniu ONZ ma stać na straży pokoju na świecie oraz suwerenności państw zgrupowanych w Organizacji. Trudna jest odpowiedź na pytanie czy Organizacja spełnia obecnie swoją rolę.

Wraz z końcem II wojny światowej rozpoczął się nowy etap w dziejach ludzkości. Trudno jednoznacznie powiedzieć czy jest on lepszy od poprzedniego i czy państwa oraz sami ludzie wyciągnęli słuszne wnioski z tragedii wojny światowej.