W XVI-XVII wieku narody europejskie chcąc usankcjonować swoje położenie geopolitycznie próbowały szukać korzeni i praprzodków sięgając do starożytnej genealogii. Rzeczpospolita Obojga Narodów odnalazła korzenie te w  Sarmatach, czyli prehistorycznym ludzie, zamieszkującym w IV-II wieku p.n.e. tereny między dolną Wołgą a Donem. Zacierające się różnice narodowościowe przyczyniały się do tworzenia jednolitego narodu sarmackiego, zamieszkującego ziemie polskie, litewskie i ruskie. Poczynając od XV wieku wprowadzony przez Jana Długosza oraz w okresie późniejszym Macieja Miechowitę, sarmacki mit pojawił się w rodzimej historiografii. Na początku XVII wieku, przywoływany był przez polskich pisarzy politycznych. Wiek XVII i pierwsza połowa XVIII to rozkwit sarmatyzmu rozumianego jako szlachecki styl życia i ideologia polityczna. Kultura sarmacka ukształtowała się pod dużym wpływem wzorów wschodnich, charakteryzujących się wielkim przepychem jeśli chodzi o wyposażenie wnętrz, stroje czy też zamiłowanie do kosztowności. Było to wynikiem licznych wojen toczonych z Turkami i Tatarami oraz żywych stosunków handlowych. Pochodzenie sarmackiego przypisywała sobie szlachta, by podkreślić swą uprzywilejowaną pozycję w Rzeczypospolitej. W konsekwencji przyczyniło się to do tego, iż sarmatyzm zaczęto utożsamiać właśnie ze szlacheckością. Szlachta przypisała sobie społeczną rolę obrońcy Ojczyzny, chcąc w tym względzie odróżnić się od innych stanów, głównie  mieszczan i chłopów. Tym poglądom towarzyszyło przekonanie Sarmatów o własnej wyższości nad innymi stanami i innymi narodami.  Ustrój demokracji szlacheckiej, odziedziczony po przodkach uważano za idealny. Dlatego nikt nie chciał go zmieniać. Według szlacheckiego Sarmaty jedyną rzeczą której trzeba się wystrzegać, była władza absolutna panującego. Od razu powstał też zbiór cech, którymi winien charakteryzować się Sarmata, do nich należały: umiłowanie wolności, prawość, szczerość, odwaga, gościnność, indywidualizm i niezależność.

Idealizowano też ustrój Rzeczypospolitej. Podobnie traktowano dawne prawa i obyczaje. W miarę postępów kontrreformacji i polonizacji oraz co za tym szło przechodzenia na katolicyzm litewsko-ruskiej szlachty rozpoczął się w XVII wieku proces utożsamiania Sarmaty z katolikiem.  W tym czasie zaczęła też zanikać tolerancja religijna, jaka cechowała Polskę w XVI wieku. Zastąpiła ją nowa koncepcja – przedmurza chrześcijaństwa, bowiem według polskiej szlachty najważniejszym jej zadaniem była obrona katolicyzmu w Europie przez prawosławnymi, muzułmanami i protestantami. Szlachcic – Sarmata to przede wszystkim konserwatysta, niechętny wobec jakichkolwiek zmian, które w najmniejszym stopniu mogłyby ograniczyć złotą wolność szlachecką. Cechowała go wręcz megalomania i niedostrzeganie realnych niebezpieczeństw. Wojny prowadzone w  XVII wieku, świadczące o zagrożeniu ze strony innych narodów, przyczyniły się do narastania postaw ksenofobicznych.  Mimo tego że okres ten nie obfitował w wybitne dzieła literackie co odrodzenie, kultura sarmacka była atrakcyjna dla obcokrajowców, bowiem Polska stale pełniła rolę pośrednika między Wschodem a Zachodem Europy. Wiek XVII przyniósł też ograniczenie liczby podróży na zachód Europy w celach edukacyjnych lub poznawczych.  Sarmatyzm gloryfikował swojskość, a zwłaszcza szlachecką prowincję. Właśnie wieś, w której po trudach walki o Ojczyznę odpoczywał szlachcic, stanowiła jego naturalne środowisko, wysławiane przez nader licznych poetów od Odrodzenia do Oświecenia.  Sarmatyzm to także styl życia, a więc moda, obyczajowość, i  kultura dnia codziennego. Prawdziwy Sarmata nie mógł być jednak prowincjuszem, zamkniętym w swoim dworku, żądano, aby aktywnie brał udział w życiu publicznym, uczestniczył więc w zjazdach sejmowych, i sejmikowych. Dlatego też edukacja była przede wszystkim nastawiona na naukę retoryki. Właśnie tak rozumiany sarmatyzm okazał się najbardziej pociągający dla współczesnych. Szlachecki strój, żupany, kontusze, słynne pasy słuckie, broń, rzędy końskie, wyposażenie wnętrz mieszkalnych (kobierce, gobeliny) zrobiły furorę nie tylko na ziemiach Rzeczypospolitej.  Okres sarmatyzmu utrwalił też negatywny wizerunek polskiego szlachcica, jako pijaka i warchoła, który swoją prywatę stawia na pierwszym miejscu. Przykład może stanowić fragment Pamiętnika  do historii polskiej...  autorstwa Adam Moszczyńskiego, który tak wspomina te czasy: „Nie było tedy balu, uczty tak magnatów i obywateli świeckiego stanu, jako i duchownych, aby nie wyprowadzano pijanych, nie mogących się utrzymać na nogach, wyzutych zupełnie z przytomności. [...] Nie tylko  pili przy stole wielkimi kielichami, coraz wymyślając nowe zachęcające do picia zdrowia, pili dnie i noce do czasu rozjechania się kompanii. Tak w miastach jako i na prowincyi każdego oddającego wizytę przyjmowano z kielichem, jeżeli po obiedzie przyjechał; kto większe kielichy zdołał wypić jednym ciągiem, nie odstawiając od ust, ten zasługiwał na popularność, i stąd robił sobie chlubę, gdy garncowy kielich starego węgrzyna od razu mógł spełnić.” 

Sarmatyzm stał się też nurtem literackim, czego wyrazem są Pamiętniki Jana Chryzostoma Paska czy poezje Wacława Potockiego. Bardzo ważnym dokumentem obrazującym życie szlachty w omawianym okresie jest dzieło Paska. Jest on bohaterem swoich Pamiętników. Jego losy mogą uchodzić za wzorcowe dla siedemnastowiecznego szlachcica: nauki pobierał w jezuickim kolegium, młodość spędził na wojnie, walczył z Węgrami, Rosjanami i Szwedami, po czym osiadł na gospodarstwie w Olszówce, poślubił bogatą wdowę, wiódł spokojny żywot szlachcica-ziemianina. Miał jednak czasami zatargi z sąsiadami, awanturował się. Cechowało go fanatyczne przywiązanie do przywilejów szlacheckich, bójki i burdy, pijatyki to treść jedenastu lat jakie spędził w wojsku.  Wraz z końcem XVIII wieku nastąpił powolny odwrót sarmatyzmu. Oświecenie głośno go krytykowało. Dopiero romantycy odnieśli się od niego z sentymentem, traktując wręcz jak skarbnicę tradycyjnych wartości i obyczajów.