XV wiek jest uważany za koniec Średniowiecza. W państwach Europy Zachodniej doszło do zachwiania lennej struktury społeczeństwa. Do tego przyczynił się szereg zdarzeń, m.in. tzw. "czarna śmierć", czyli wielka epidemia dżumy, która przetoczyła się przez kontynent w połowie XIV stulecia. Wymarło wtedy wiele miast, szacunkowo populacja Europy zmniejszyła się o jedną trzecią. Zaczęło brakować rąk do pracy przy uprawie roli. Właściciele ziemscy zmienili reguły pracy, odtąd chłopi byli zobowiązani do płacenia czynszu swoim panom, a zatem musieli oddawać ustaloną wcześniej opłatę za użytkowanie ziemi w gotówce albo w naturze. Doprowadziło to do coraz większej migracji ludności wiejskiej do miast.

Zmieniły się reguły prowadzenia wojen, co z kolei doprowadziło do upadku stanu rycerskiego. W potyczkach coraz częściej stosowano łuki, kusze, pojawiła się broń palna, w wyniku czego zakuty w ciężkozbrojny rycerz stawał się na polu bitwy bezużyteczny.

W średniowieczu ludzie bezgranicznie ufali kościołowi wierząc, że jest pośrednikiem pomiędzy Bogiem i nimi. Ich przekonania zaczęły się zmieniać, kiedy na choroby poczęli umierać także duchowni. Dostrzeżono też zepsucie moralne, a także brak zainteresowania kleru na ludzką krzywdę. Czynniki te spowodowało znaczne umniejszenie autorytetu Kościoła, a ludzie nowych autorytetów zaczęli szukać gdzie indziej.

Schyłek średniowiecza to jednocześnie początek szybkiego rozwoju miast. Włoskie republiki miejskie, takie jak Genua i Wenecja gwałtownie się bogaciły. Kwitły handel i rzemiosło, kiełkowała również gospodarka pieniężna. Handlarze zaczęli osiągać wielkie fortuny, a niektórzy stawali się nawet wierzycielami monarchów czy książąt.

Do połowy XV wieku ludzie bytowali wewnątrz zamkniętych kręgów cywilizacyjnych. Niewielu Europejczyków odbywało dalekie podróże: do Indii, Chin czy Japonii, pomimo że z Chin biegł do Europy Jedwabny Szlak, żaden Europejczyk nie był zainteresowany przebyciem go do samego końca. Częściej już odwiedzano leżącej bliżej państwa Islamskie. Nikt nie przypuszczał, iż za Atlantykiem nazywanym "wielką wodą" może znajdować się wielki kontynent - Ameryka, skoro ówczesna ludność nie znała zbyt dobrze nawet Europy.