Imperium Rzymskie okres swej świetności przeżywało w okresie II w. p.n.e. - I w. n.e. W tym okresie miało największy obszar i rozciągało się od północnej Afryki na południu do Wysp Brytyjskich na północy, od wybrzeży Oceanu Atlantyckiego po rzekę Eufrat na Bliskim Wschodzie. Nie sposób wymienić wszystkich osiągnięć cesarstwa w takich dziedzinach, jak nauka czy sztuka. Pozostaje jedynie bezsporne, że Cesarstwo Rzymskie zaważyło na wyglądzie świata nie tylko w średniowieczu, ale nawet współczesnego (co szczególnie jest zauważalne w dziedzinie prawa). Pomimo to i pomimo całego ogromu państwa Rzymian, nastąpił jego upadek. Na przyczyny tego wydarzenia złożyły się czynniki wewnętrzne - niewydolność administracji państwa, korupcja, bunty w granicach cesarstwa (szczególnie na przełomie I w. p.n.e. i I w. n.e.). Coraz trudniej było o jedność państwa, skupiającego w swoich granicach liczne i nieraz bardzo różniące się od siebie ludy, narodowości i plemiona. Sytuacji nie polepszył podział Cesarstwa dokonany przez cesarza Teodozjusza Wielkiego (395 r. n.e.), który w założeniu miał usprawnić działanie imperium. Także napływ nowych ludów barbarzyńskich niekorzystnie oddziaływał na coraz słabszą strukturę państwa. Ostatecznie jeden z barbarzyńskich wodzów (na służbie Cesarstwa), Odoaker zdecydował się na dokonanie przewrotu w Rzymie i usunął z tronu cesarskiego ostatniego cesarza antycznego imperium - Romulusa Augustulusa. Działo się to w roku 476 - ta data jest także przyjmowana za ostateczny koniec Imperium Rzymskiego i zarazem początek nowej ery w dziejach świata - średniowiecza.

Imperium oczywiście nie znikło z dnia na dzień. Jego tradycje czy kultura były kultywowane przez inne narody, nieraz uzurpujące sobie tytuł jego następców. W grupie tych narodów można by wyróżnić następców faktycznych, czyli takich, którym niejako bliska była kultura antyczna, mieli wspólne z cesarstwem tradycje, religię. Inne narody można by nazwać następcami politycznymi - charakteryzowałyby się one czerpaniem z cesarstwa przede wszystkim jego znaczenia politycznego i wykorzystywały to znaczenie w celu podporządkowania sobie innych państw.

Jako spadkobiercę Cesarstwa Rzymskiego na pierwszym miejscu należy wymienić Bizancjum. Stanowiło ono niegdyś wschodnią część Imperium, a zyskało dość daleko posuniętą suwerenność za sprawą podziału państwa dokonanego przez Teodozjusza. Zachowało ono swoją niezależność także po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego. Jego stolicą był Konstantynopol. Co prawda Bizancjum toczyło wojny z Longobardami na zachodzie i Arabami na wschodzie, jednak było na tyle silne, by się im przeciwstawić. Opisując zasięg terytorialny Bizancjum można je porównać z państwem stworzonym przez Aleksandra Macedońskiego - w czasach największej świetności zajmowało podobne tereny: w Europie Peloponez i część Półwyspu Bałkańskiego, a dalej - Azję Mniejszą, Egipt i północne wybrzeża Afryki nad Morzem Śródziemnym. Na tym jednak porównania z monarchią Macedończyka się nie kończą. Jako państwo powstałe z części Imperium Bizancjum było niemalże identyczne pod względem kulturowym czy ustrojowym z zachodnią częścią cesarstwa. Z biegiem jednak czasu coraz większe wpływy na kulturę i kształt ustroju politycznego miały nurty helleńskie. Widać to było w prawie (dotychczas stanowiącym wierną kopię prawa rzymskiego i skodyfikowanym przez największego władcę - cesarza Justyniana). Także w sztuce zaczynały dominować wpływy greckie. Język łaciński jako podstawowy język urzędowy zaczął ustępować miejsca grece. Zmienił się system szkolnictwa. Nie zmieniła się za to w dużym stopniu ideologia prezentowana przez społeczeństwo bizantyjskie. Poglądy na wiele spraw, system wartości, styl życia bardzo przypominały te, z którymi można było się spotkać na zachodzie Imperium.

Bizancjum nigdy, nawet za czasów Justyniana Wielkiego, nie zdobyło silnej pozycji jako mocarstwo europejskie. Wynikało to w pewnym stopniu z samej polityki zagranicznej cesarstwa nie nastawionej na zajmowanie nowych terenów. Jeśli próbować nazwać postawę cesarstwa jednym słowem, tym słowem byłaby bierność. Co prawda, cesarstwo szczególnie na samym początku próbowało zajmować nowe tereny, ale polityka ekspansywna powodowała wzrost obciążeń podatkowych i dlatego jej poniechano. Być może takie nastawienie było głównym powodem utraty znaczenia cesarstwa w Europie. Było to widoczne szczególnie podczas wypraw krzyżowych (1202 - krzyżowcy zamiast udać się na Bliski Wschód, zdobyli Konstantynopol).

Początkowo struktura państwowa Bizancjum opierała się na podziale państwa na diecezje, co sugerowałoby silną pozycję Kościoła chrześcijańskiego. Tak jednak nie było, czego dowodem może być reforma przeprowadzona po niedługim czasie. Państwo zostało na nowo podzielone, tym razem na egzarchaty. W każdej części cesarstwa władzę sprawował egzarcha - był on zarazem zwierzchnikiem armii, jak i władcą cywilnym. Posiadał także liczne uprawnienia w dziedzinie religii.

Bizancjum było tym państwem, które chociażby z racji wspólnych korzeni miało najwięcej wspólnego z nieistniejącym już Cesarstwem Rzymskim. Wśród ludności bizantyjskiej silne było przekonanie, że są spadkobiercami Rzymian, nawet tytułowali się "Romajoj", co w grece oznaczało właśnie Rzymian. Kres istnieniu Cesarstwa Bizantyjskiego przyniósł najazd Turków Osmańskich i zdobycie przez nich Konstantynopola w 1453 roku.

Za spadkobierców Imperium Rzymskiego można uznać także Arabów, choć na pierwszy rzut oka jedynymi cechami wspólnymi Imperium i państwa arabskiego wydawałyby się jedynie duża wojowniczość i polityka ekspansywna, a także okupowanie w pewnym zakresie tych samych terytoriów. Początki państwa arabskiego sięgają okresu powstania Cesarstwa Bizantyńskiego. Na samym początku terytorium państwa ograniczało się do Półwyspu Arabskiego, ale szybko powiększało się o kolejne zdobycze terytorialne - Egipt, Maghreb, Libię, ziemie Bliskiego i Środkowego Wschodu, Półwysep Iberyjski. Czasy największej świetności dla państwa arabskiego przypadają na VII - VIII w. n.e. Stolicą państwa była początkowo Medyna (622 - 656), później Damaszek (661 - 750), a następnie Bagdad (762 - 1258).

Państwo arabskie dzieliło się na kalifaty. W każdym kalifacie władzę sprawował kalif (arab. chalif - następca - następca proroka Mahometa). Podlegał mu wezyr. Wezyr miał do pomocy czterech pomocników - sędziego (kadi), skarbnika, zwierzchnika straży oraz naczelnika poczty, odpowiedzialnych odpowiednio za kontrolę innych urzędników, stan finansów, wojsko i podatki. Na prowincji z kolei najwyższą władzę sprawował emir, którego zadaniem było ściąganie podatków, wyznaczanie nowych urzędników i dowodzenie wojskiem prowincji. Służył mu szereg urzędników uporządkowany według pewnej hierarchii: najwyżej w niej stali naczelnicy, później urzędnicy odpowiedzialni za pobór podatków, sędziowie, wreszcie policja.

Ważną rolę jednoczącą wszystkie ziemie zajmowane przez Arabów odgrywała religia. Arabowie wypracowali własną religię i dołożyli wypracowaną na jej podstawie ideologię. Religią tą był islam. W islamie można dostrzec zarówno wątki zaczerpnięte z religii żydowskiej, jak i chrześcijańskiej. Przykładowo, święta księga muzułmanów - Koran jest zbliżona treścią do ksiąg starego testamentu. "Nowy testament" w świecie islamskim to Sunna (arab. tradycja mówiona). Islam jest religią monoteistyczną zakładającą istnienie tylko jednego Boga - Allacha. Ważną postacią w religii muzułmańskiej był i jest nadal jej twórca - Mahomet, uważany (podobnie zresztą jak Chrystus) za proroka.

W dziedzinie kultury i sztuki Arabowie nie mogą pochwalić się jakimiś szczególnymi własnymi osiągnięciami. Czerpali garściami z innych kultur i przyswajali sobie to, co im się w nich podobało. Tak było przykładowo z obyczajami, strojami i wyglądem arabskich mieszkań, które Arabowie podchwycili od ludów zamieszkujących teren dzisiejszego Iranu. Arabowie utrzymywali także stosunki z tak odległymi terytoriami, jak Indie, skąd pochodzą przyswojone przez nich cyfry arabskie. Na dobrą sprawę jedynym wytworem arabskim, który można by uznać za rodzimy jest język. Rzeczywiście język arabski dosyć szybko stał się bardzo popularny na terytorium całego państwa i wkrótce wyparł inne języki.

Co więc sprawia, że Arabowie mogą uchodzić za spadkobierców Rzymian skoro dotychczas widać, że ani język, ani obyczaje, ani światopogląd nie były nawet zbliżone do rzymskich? Podobnie ustrój polityczny i wierzenia były różne. Jednak można odnaleźć i cechy wspólne. Po pierwsze, państwo arabskie było nastawione na podbój. Było to szczególnie widoczne na początku jego istnienia, gdy Arabowie prowadzili liczne, zwycięskie wojny, które kończyły się wcielaniem nowych ziem w granice państwa. Na podbitych terenach Arabowie zachowywali się podobnie jak Rzymianie - wymagali posłuszeństwa, ale nie uciekali się (przynajmniej co do zasady) do stosowania represji i terroru. Po drugie, podobnie jak Imperium Rzymskie, państwo Arabów nie było jakimś tworem sezonowym i miało przetrwać kilka wieków. Nie zaszkodziły mu nawet kolejne wewnętrzne spory, które wiele państw doprowadziło do podziału. W tym przypadku coś takiego nie nastąpiło - państwo arabskie okazało się bardzo trwałe. Po trzecie i najważniejsze - Arabowie, jak już stwierdzono, czerpali dużo z innych kultur, w tym także z kultury rzymskiej. Głównie odbywało się to za pośrednictwem greckim. Poprzez kontakt z kulturą grecką w państwie arabskim rozpowszechniła się wiedza w zakresie medycyny, techniki i astronomii, na takim poziomie, jaki był w Imperium. Co jednak chyba ważniejsze, Arabowie bardzo interesowali się filozofią i kulturą antyczną. Przetłumaczyli wiele dzieł antycznych (m.in. Platona i Arystotelesa) na swój język ojczysty. Jak się miało okazać w przyszłości, gdyby nie Arabowie, te dzieła, a wraz z nimi duża część dorobku antyku całkowicie by przepadła w okresie średniowiecza. Ze względu na te powody Arabowie mogą być uważani za następców Imperium Rzymskiego.

Na terenie Imperium Rzymskiego, na jego europejskiej części po roku 476 zaczęły się tworzyć państwa barbarzyńskie. Państwa te były zróżnicowane pod względem wielkości i siły. Jedne przetrwały tylko krótki okres czasu, inne stworzyły silne, trwające nawet kilkaset lat państwowości. Najsilniejsze plemiona, które istniały relatywnie długi okres czasu po upadku Rzymu to Frankowie w Galii, Longobardowie na Półwyspie Apenińskim czy Anglosasi na Wyspach Brytyjskich. Obok nich tereny byłego cesarstwa zamieszkiwały słabsze plemiona, które stosunkowo szybko zostawały pokonane lub wchłonięte przez inne. Takimi plemionami byli przykładowo Celtowie w zachodniej Galii i Irlandii, Sebowie i Wizygoci na Półwyspie Iberyjskim, Wandalowie na północnych wybrzeżach Afryki, w dolinie Rodanu - Burgundowie, na północy dzisiejszej Hiszpanii - Baskowie, Ostrogoci w północnej Italii. Jak wiele te plemiona czerpały z dziedzictwa Imperium Romanum, dokładnie nie wiemy (przynajmniej odnośnie większości z nich) ze względu na małą ilość źródeł historycznych. Możemy kierować się tylko rachunkiem prawdopodobieństwa i zakładać, że ich sytuacja była analogiczna do sytuacji opisanego poniżej państwa Franków. Pod takimi warunkami, jak się okaże, wymienionym plemionom barbarzyńskim będzie można, choć nie z całkowitą pewnością, nadać miano dziedziców Imperium Rzymskiego.

Jednym z państw, które przetrwało kilkaset lat od upadku Rzymu było państwo Franków. Frankowie to lud, który za czasów Imperium był sprzymierzeńcem Rzymian i zapewniał im dużą ilość żołnierzy. Na terenach Cesarstwa pojawili się w IV wieku i uzyskali zgodę na osiedlenie się na terenach dzisiejszej Belgii. Z początku Frankowie nie tworzyli spójnego ludu, byli raczej luźno powiązanymi ze sobą plemionami. Dopiero Chlodwig zjednoczył plemiona i w 496 roku przyjął chrzest. Dał on także początek dynastii Merowingów, która miała rządzić młodym państwem Franków przez następne ponad dwa wieki. W VIII wieku władzę zdołał przejąć Pepin Wielki, dotychczas wysoki urzędnik na dworze Merowningów - majordom. Rządy państwem od tego czasu pozostawały w rękach dynastii Karolingów. Po Pepinie rządził Karol Młot, który prowadził wojny z Longobardami i Arabami. Najsłynniejszym jednak przedstawicielem dynastii Karolingów był Karol Wielki, król Franków od 768 roku. W 800 roku Karol został ukoronowany na cesarza. Jego kolejne podboje sprawiły, że w dacie jego śmierci (814 r.) pod panowaniem Karolingów znajdowały się ziemie dzisiejszych Niemiec oraz Francji, a także część Półwyspu Apenińskiego.

Ustrój państwa jedynie w pewnym zakresie przypominał Imperium Rzymskie. Najwyższą władzę w państwie sprawował król, który był jednocześnie uważany za właściciela wszystkich ziem wchodzących w skład królestwa (tzw. monarchia patrymonialna). Był to wytwór oryginalnej myśli barbarzyńskiej i nie miał swojego odpowiednika u Rzymian. Podobnie zresztą jak utrzymywanie się dużego znaczenia więzi rodowych i podział społeczeństwa na bogatych - rządzących i biednych - rządzonych. W hierarchii rządzących poniżej króla znajdowała się rada przyboczna (zbierająca się dwa razy do roku) oraz dwór (urzędnicy królewscy). W najważniejszych sprawach kraju, takich jak wypowiedzenie wojny, a z początku także wybór wodza, decydował wiec. Skupiał on wszystkich wolnych obywateli państwa Franków. Jest to przejaw często spotykanej u barbarzyńców tzw. demokracji wojennej. W państwie Franków wyróżniano członków rodu, a obok nich obywateli samego państwa oraz obywateli państw obcych. To też było obce Rzymianom. Z kolei sam podział administracyjny państwa w pierwszych wiekach jego istnienia przypominał ten z czasów Imperium. Państwo dzieliło się na ziemie (łac. pagus), a ziemie na setki (centurie). Władzę na tych terenach sprawowali odpowiednio comes civitatis oraz centurion (setnik). Później odstąpiono od takiego podziału administracyjnego. "Ziemie" nadal istniały, lecz prerogatywy comesa były już bardzo ograniczone. Obok nich pojawiły się hrabstwa z silną władzą wojskową i sądowniczą hrabiów. Utworzono także marchie, którymi w zakresie zarówno cywilnym, jak i wojskowym władzę sprawowali margrabiowie.

Podobnie jak Cesarstwo Rzymskie, państwo Franków było nastawione na podbój, o czym może świadczyć szybko powiększające się terytorium kraju. Tak prowadzona polityka zagraniczna przyniosła Frankom znaczącą pozycję w gronie państw europejskich. Z wojskami, które zwycięsko radziły sobie z wyprawami saracenów (zwycięstwo pod Poitiers, 732 r.) czy pokonali Longobardów na terenie Półwyspu Apenińskiego (755 r.) trzeba było się liczyć.

W sferze kultury, szczególnie za czasów Karolingów, można było zauważyć rosnące zainteresowanie sztuką, poezją, architekturą czy malarstwem (tzw. renesans karoliński). Powstawały liczne dzieła historyczne i polityczne. W tym zakresie można doszukiwać się podobieństw z Imperium Rzymskim. Podobnie jak w zakresie wyznawanej religii chrześcijańskiej oraz prezentowanego światopoglądu i ideologii. Dokładając do tego pewne podobieństwa w sferze państwowości oraz fakt, że w osobie Karola Wielkiego odrodziła się niejako godność cesarza rzymskiego, należy ostatecznie stwierdzić, że królestwo Franków było następcą Imperium Rzymskiego, przynajmniej pod pewnymi względami.

Monarchia karolińska nie przetrwała długo po śmierci Karola Wielkiego. Władzę po nim przejęli jego synowie i dosyć szybko doszło do konfliktów między nimi. Ostatecznie na mocy porozumienia z Verdun (843 r.) państwo Franków uległo podziałowi na trzy części. Synowie Karola Wielkiego otrzymywali następujące ziemie: Lotar - pas terenu od północnej części Półwyspu Apenińskiego po wybrzeża Morza Północnego, na zachód od niego miał rządzić Karol Łysy, a na wschód - Ludwik Niemiecki. Państwo tego ostatniego to późniejsze Niemcy (Francia Orientalis, później zwana Francia Teutonica). Od 936 roku w Niemczech rządziła dynastia Ottonów (zapoczątkowana przez Ottona I). W tym okresie nowe państwo zyskiwało na sile i zajmowało nowe terytoria - między innymi tereny dzisiejszej Austrii i Czech. W rękach Ottonów znalazł się także Rzym. Otton I pokonał zagrażających Rzymowi Longobardów zajmujących południową część Półwyspu Apenińskiego. Nie był to krok bezinteresowny. W zamian za zaangażowanie własnych wojsk z rąk papieża został koronowany na Cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego (961 r.). Ta formalnie kontynuacja Cesartswa Rzymskiego miała przetrwać aż do czasów wojen napoleońskich (początek XIX w.).

Sam ustrój państwa niemieckiego w niczym nie przypominał ustroju Imperium Romanum. Ziemie niemieckie podzielone były początkowo na cztery dzielnice: Frankonię, Bawarię, Szwabię i Saksonię (od 888 r. także Lotaryngię). Dzielnice te z biegiem czasu ulegały podziałom na mniejsze jednostki. Ostatecznie na terenie I Rzeszy Niemieckiej znalazło się 19 księstw posiadających stosunkowo dużą niezależność od cesarza.

W przeciwieństwie do ustroju, już polityka zagraniczna Rzeszy była zbliżona do tej prowadzonej przez cesarzy rzymskich. Podobnie jak monarchia frankońska, Niemcy zdobyły sobie silną pozycję w średniowiecznej Europie i były uważane za najsilniejsze ówcześnie państwo. Pozycję Cesarstwa Niemieckiego bardzo wzmacniał silny sojusz z papiestwem (co miało się przerodzić w zależność papiestwa od cesarstwa, a w XI w. - do sporu o inwestyturę). Także dominująca religia chrześcijańska, będąca religią państwową to cecha wspólna z późnym Cesarstwem Rzymskim. Inna cecha upodabniająca nowe cesarstwo do swojego pierwowzoru z czasów antyku to silna ekspansywność. Niemcy dążyli do podporządkowania sobie terenów Galii, całej Germanii, walczyli ze Słowianami na wschodzie. Ziemie Słowian w zamysłach niemieckich cesarzy miały utworzyć jedną z dzielnic cesarstwa, obok Germanii, Galii i Italii, równą innym (jak przewidywali następcy Ottonów) lub podporządkowaną Germanii (jak zamyślali sami Ottonowie). Ideologia parcia na coraz to odleglejsze tereny, podbijania nowych ziem i podporządkowywania sobie nowych ludów, niekoniecznie robiąc z nich niewolników jest bliska tej prezentowanej szczególnie w czasie tworzenia się Imperium Rzymskiego.

Co różniło państwo Franków i wczesne Cesarstwo Niemieckie to kwestia korzeni i rozwoju kultury państwowej. Jeżeli w przypadku monarchii Karolingów możemy z dużą dozą pewności stwierdzić, że wzorowała się w tym zakresie na Rzymianach, to odnośnie nowego cesarstwa takiej pewności już nie mamy. Trudno jest dociec jak było naprawdę, gdyż źródła historyczne z okresu X wieku są dosyć ubogie. Wiadomo z pewnością, że na kulturę Cesarstwa Niemieckiego w ograniczonym stopniu wywierała wpływ kultura Słowian.

Podsumowując, nowo powstałe Cesarstwo Niemieckie ma pewne cechy wspólne z Cesarstwem antycznym, jednak już mniejsze niż państwo Karola Wielkiego. Jeżeli można mówić o kontynuacji cesarstwa, to głównie odnośnie aspektów politycznych i mocarstwowej pozycji nowego państwa.

Jakie wnioski można wysnuć po dokonanej charakterystyce niektórych państw? Z pewnością takie, że osiągnięcia Imperium Rzymskiego pozostały w pamięci wśród następnych pokoleń. Obojętnie czy odwoływanie się do tradycji Cesarstwa Rzymskiego z powodów politycznych (jak w przypadku Cesarstwa Niemieckiego) czy kulturowych (jak to było w przypadku Bizancjum i państwa arabskiego), faktem pozostanie, że antyczne cesarstwo miało, i to dość liczną grupę spadkobierców. Nie było przy tym jakiegoś państwa, które umiałoby się poszczycić przejęciem od starożytnych Rzymian wszystkich ich osiągnięć we wszystkich dziedzinach życia. Jest to zrozumiałe, gdyż w innym przypadku nie mówilibyśmy o spadkobiercach, a raczej o nieprzerwanym trwaniu Cesarstwa.