Człowiek już od momentu swojego pojawienia się miał skłonność do przemieszczania się. Skupiska ludzkie tworzyły się w różnych miejscach globu ziemskiego. Współcześnie zmiana miejsca zamieszkania może wynikać z perspektywy lepszych warunków życia związanych z możliwością znalezienia lepszej pracy. Średnia liczba ludzi przypadająca na kilometr kwadratowy obszaru w danym kraju jest nazywana gęstością zaludnienia. Nie odzwierciedla ona jednak rzeczywistego rozmieszczenia skupisk ludzkich. Tworzenie wspólnot łowiecko-zbierackich prowadzących koczowniczy tryb życia było charakterystyczne w początkowych fazach rozwoju społeczności ludzkich. Tylko ciągłe przemieszczanie się pozwalało na zapewnienie wspólnocie środków umożliwiających przetrwanie. Nieustanne przenoszenie się z miejsca na miejsce wymagało dużej pomysłowości i zmuszało do ciągłego przystosowywania się do zmieniających się warunków: poszukiwania nowych źródeł pożywienia, adoptowania nowych materiałów na ubrania i do budowy domostw. Istnienie zbiorowisk ludzkich na wszystkich kontynentach było bardzo prawdopodobne. Skupiska te były jednak od siebie bardzo oddalone. Dopiero rozpowszechnienie uprawy ziemi spowodowało wzrost liczby ludności. Dotyczyło to zwłaszcza obszarów o dobrych warunkach naturalnych, umożliwiających uprawę ziemi. Rozwój rolnictwa istotnie wpłynął na rozrost ośrodków miejskich. Nadwyżka wyprodukowanej na wsiach żywności pozwoliła na rezygnację z zajmowania się produkcją żywności przez ludność miejską. Mieszkańcy miast mogli wykonywać inne, nierolnicze zawody. O rozmieszczeniu ludności zadecydowała zainicjowana w Wielkiej Brytanii w połowie XVIII rewolucja przemysłowa. Przyczyniła się ona do masowego przyrostu liczby ludności na obszarze głównie wielkich ośrodków przemysłowych. Rozwój przemysłu spowodował także wielką "wędrówkę ludów". Objawiało się to masową emigracją całych europejskich rodzin do Ameryki. Ludzie ci przenosili się na nowy kontynent mając nadzieję na lepsze życie. Przyczyniała się do tego często nietolerancja religijna w krajach macierzystych.

Osiedla ludzkie występują prawie we wszystkich rejonach kuli ziemskiej. Do wyjątków zalicza się Arktykę. Brak osadnictwa w tym regionie wynika z niesprzyjających warunków naturalnych. Inne, nieprzyjazne człowiekowi rejony zamieszkują jedynie małe przystosowane do trudnych warunków grupy. Obszary te zajmują większą część powierzchni Ziemi, stąd skupiska ludzkie zajmują jej stosunkowo niewielką część. W początkach lat 90-tych blisko połowa spośród ówczesnych 5,6 mld zamieszkujących Ziemię koncentrowała się na 5% powierzchni lądowej. Państwa leżące w południowej i południowo-wschodniej Azji: Indie, IndonezjaPakistan skupiają ponad 30% mieszkańców Ziemi. Kolejne 25% stanowią mieszkańcy Chin i Japonii. Reszta największych skupisk znajduje się w Ameryce Północnej i Europie. Oba kontynenty cechują się wysokim odsetkiem ludności miejskiej. Mieszkańcy miast europejskich i amerykańskich żyją na zdecydowanie wyższym poziomie od mieszkańców miast azjatyckich. Wyjątek stanowi społeczeństwo japońskie. Południowo-wschodnią część Ameryki Południowej, zachodnie wybrzeże i tak zwany Środkowy Zachód Ameryki Północnej charakteryzuje obecność mniejszych skupisk ludzkich. Główne skupiska ludności są zróżnicowane pod względem wielkości wskaźnika gęstości zaludnienia. Niektóre niewielkie powierzchniowo państwa cechują się bardzo wysoką gęstością zaludnienia. Przykładowo w Hongkongu, państwie o powierzchni wynoszącej zaledwie 1054 km2 na 1 kilometrze kwadratowym mieszka ponad 6600 osób. Do krajów o większej powierzchni, ale charakteryzujących się wysoką gęstością zaludnienia należy Bangladesz, gdzie na jeden km2 przypada 1100 osób. Wysokim wskaźnikiem charakteryzują się także niektóre uprzemysłowione kraje europejskie, przykładowo gęstość zaludnienia w Holandii wynosi 395 os/ km2. Kraje uprzemysłowione cechuje koncentracja ludności na obszarze miast oraz w tzw. strefie podmiejskiej. Tereny te mają znacznie wyższą gęstość zaludnienia niż wskazywałby wskaźnik obrazujący sytuację w całym kraju. Przykładowo ponad 92% ludności Wielkiej Brytanii zamieszkuje miasta. Kraje typowo rolnicze charakteryzują się niezwykle równomiernym rozmieszczeniem ludności. Indie są krajem typowo rolniczym, gdzie 73% ludności stanowią mieszkańcy wsi. Na terenach wiejskich na 1 km2 przypada tam 270 osób. Na obszarze Indii gęstość zaludnienia jest bardzo zróżnicowana w zależności od regionu. Przykładowo dolina Gangesu ma trzy razy większą gęstość zaludnienia od średniej krajowej.

Decydujący wpływ na rozmieszczenie ludność na świecie mają warunki klimatyczne. Surowy klimat ograniczał osiedlanie się ludzi na takim obszarze. Surowe warunki klimatyczne uniemożliwiły człowiekowi stałe osiedlenie się na pokrytych lodem i smaganych silnym wiatrem pustkowiach w Arktyce i Antarktydzie. Niesprzyjające warunki panują także na ogromnych obszarach Syberii i w północnej Kanadzie. Występowanie na tych obszarach bardzo długich zim oraz krótkich pór ciepłych nie sprzyja rozwojowi rolnictwa (krótki okres wegetacyjny) i osadnictwu. Obszary te zajmują niemal 10% powierzchni globu, jednak zamieszkują je nie miliony ale jedynie tysiące osób. Największą wyspę świata - Grenlandię (2 175 000 km2) zamieszkuje tylko 56361 osób (2006). Całkowicie inna sytuacja dotyczy obszarów tropikalnych. Wysokie temperatury i opady stwarzają znakomite warunki dla rozwoju rolnictwa. Klimat sprzyja szybkiemu rozwojowi roślinności. Dzięki temu plony mogą być zbierane nawet kilka razy na rok. W gorącym i wilgotnym klimacie znakomicie czują się nie tylko rośliny uprawne. Takie warunki sprzyjają też rozwojowi insektów, bakterii i grzybów pasożytniczych. Wystąpienie opadów nawalnych potrafi z niezwykle żyznej gleby całkowicie wypłukać składniki odżywcze. Mieszkańcy tropików zmuszeni dla uzyskania kawałka ziemi zmuszeni są do wycinania lasów. Ziemia taka bez nawożenia i pod wpływem warunków klimatycznych bardzo szybko jałowieje. To zmusza do wycinania kolejnych połaci lasu i tworzenie na ich obszarze niewielkich poletek, pozwalających na wyżywienie rodziny. W rejonie tropików są obszary charakteryzujące się największą gęstością zaludnienia na świecie. Kontrastują one z tymi regionami tropików, gdzie jest ona znacznie niższa. Arizona o gorącym i suchym klimacie przyciągnęła wielu osadników. Magnesem dla mieszkańców północnych, chłodniejszych obszarów USA są tutaj słońce i wysokie temperatury. Południe stanów jest celem wakacyjnych wyjazdów. Wielu obywateli USA po przejściu na emeryturę przenosi się tu na stałe.

Niska gęstość zaludnienia występuje na obszarach, gdzie opady deszczu są rzadkie bądź nie występują wcale. Są to m.in. pustynie południowo-zachodniej Afryki, Sahara a także centralna część Australii. Skupiska ludzkie powstają tu w obszarach oaz i dolinach rzecznych. Jednym z ważnych czynników decydujących o osiedlaniu się ludzi jest rzeźba. Osadnictwu sprzyjają tereny równinnie. Ludzie rzadko osiedlają się w górach. Duże nachylenie stoków utrudnia uprawę ziemi. Gleba tworzy w takich regionach cienką warstwę, która ma skłonności do osuwania się i odsłaniania gołej skały. Duże wysokości także nie sprzyjają osadnictwu. W wysokich górach człowiek musi zmagać się z niedostatkiem tlenu, silnym wiatrem i niskimi temperaturami. Nie przeszkadza to jednak 10 milionom ludzi żyć w rejonach położnych ponad 3600 metrów n.p.m.. Dotyczy to przede wszystkim Andów i wyżyn w centralnej Azji (Tybet).

Czynnikiem decydującym o rozmieszczeniu ludności są także bogactwa mineralne. Obecność szczególnie wartościowych złóż mineralnych niejednokrotnie skłaniała człowieka do zasiedlania najbardziej niegościnnych rejonów kuli ziemskiej. Odkrycie złota w Australii w 1851 roku spowodowało masowy napływ amatorów łatwego zarobku w złotonośne rejony. Tylko nie wielu z licznie przybyłych poszukiwaczy złota udało się zdobyć fortunę. Pozostali nie zważając na trudności osiedlili się na tych obszarach na stałe. Napływ poszukiwaczy złota spowodował znaczne zwiększenie liczby mieszkańców Australii. W dawnych czasach do chętnie zasiedlanych rejonów należały zagłębia węglowe i miejsca wydobycia rud żelaza. Największym powodzeniem cieszyły się te rejony, gdzie oba te bogactwa występowały obok siebie. Tak było w przypadku Zagłębia Ruhry. Rejon ten w krótkim czasie stał się największym ośrodkiem przemysłowym w Niemczech. Masowo zaczęli tu także przybywać i osiedlać się obywatele Niemiec. Złoża ropy naftowej i gazu ziemnego w większości przypadków nie prowadzą do zwiększenia koncentracji ludności w takich miejscach. Postęp techniczny i rozpowszechnienie centralnego ogrzewania czy klimatyzacji, pozwoliło na zasiedlanie miejsc, gdzie niekorzystne warunki naturalne przez długi czas to uniemożliwiały. Zastosowanie systemów nawadniających pozwoliło na osiedlanie się w miejscach wypalonych słońcem, np.: pustyni Neveg na południu Izraela. Dziś czynnikiem decydującym o rozmieszczeniu ludności jest migracja ze wsi do obszarów miejskich. Wzrost gęstości zaludnienia w miastach powoduje jednoczesne wyludnianie się wsi. Wiele uprzemysłowionych krajów świata charakteryzuje się odwrotnym procesem. Mieszkańcy miast mając dość tłoku, hałasu i zanieczyszczeń przenoszą się na prowincję. Osiedlają się w dzielnicach podmiejskich lub na wsiach. Rezultatem takich przemieszczeń jest ruch wahadłowy. Zjawisko to jest wywołane codziennymi dojazdami tych osób do pracy, szkoły oraz wieczornym powrotem do domu na wsi. Niektóre kraje chcą zachęcić swoich obywateli do osiedlenia się w obszarach o niskiej do tej pory gęstości zaludnienia spowodowanej niekorzystnymi warunkami naturalnymi. Sytuacja taka miała miejsce na obszarze ZSRR. Władze chciały koniecznie zasiedlić północną Syberię oraz suche rejony w centralnej Azji. Przesiedlenia takie odbywały się często pod silną presją. Przemieszczenia ludności zachodzące współcześnie mają istotny wpływ na środowisko przyrodnicze. Przykładem może być sytuacja w Brazylii. Kraj ten cechuje wysoki przyrost naturalny i zastraszająco duża liczba osób żyjących w nędzy. Rozwój gospodarczy obszaru miał w dużym stopniu opierać się na bogactwach naturalnych w dorzeczu Amazonki. Niekontrolowana eksploatacja lasów Amazonii spowodowała katastrofę ekologiczną o zasięgu globalnym. Korzyści finansowe odniesione przez Brazylię z wycinki lasów są niewspółmierne do strat w środowisku przyrodniczym. Kraje rozwijające się, np.: afrykańskie, Ameryki Południowej czy azjatyckie cechuje szybki wzrost współczynnika gęstości zaludnienia. Przyczyną jest wysoki przyrost naturalny. Rolnicze kraje rozwijające się borykają się także z ogromnym wzrostem gęstości zaludnienia na obszarze i tak już zatłoczonych metropolii spowodowanym migracją ludności z terenów wiejskich do miast. Obserwuje się także powolne wyludnianie wsi, charakteryzuje ono pewny etap rozwoju, który większość krajów europejskich ma już za sobą. W wielu częściach świata czynnikiem decydującym o przepływie i rozmieszczeniu ludności są wojny, konflikty plemienne, spory religijno-polityczne. Przykładowo w latach 70-tych XX wieku duża grupa mieszkańców o korzeniach azjatyckich została zmuszona do emigracji z wschodniej Afryki. Wielu z nich osiedliło się w rozwiniętych krajach Wspólnoty Brytyjskiej. Duża liczba mieszkańców państw Wspólnoty musiało wyemigrować do wysoko rozwiniętych krajów Europy Zachodniej. Przyczyną była chęć znalezienia lepszej pracy. Polityka otwartych granic wobec uchodźców politycznych jest prowadzona przez wiele państw. Imigranci ekonomiczni czyli poszukujący lepszych zarobków nie zawsze są tak samo przychylnie traktowani. Drastycznym krokiem podejmowanym przez kraje będące częstym celem migracji na tle ekonomicznym jest deportacja nielegalnych emigrantów. Dzieje się tak, np.: w USA. Urzędnicy imigracyjni nierzadko mają problemy z odróżnieniem emigrantów ekonomicznych od uchodźców politycznych. Państwa o niewielkiej gęstości zaludnienia (Australia) nadal mają otwarte granice dla wszystkich. W krajach o dużej gęstości zaludnienia wśród mieszkańców często pojawia się niechęć wobec imigrantów. Sytuacja taka ma miejsce, gdy imigranci bardzo odbiegają o rdzennych mieszkańców pod względem języka, religii i kultury.