U wszystkich zwierząt żyjących społecznie, również u ludzi, ogromnie ważną rolę odgrywa zachowanie. Podanie ręki oznacza przyjacielskie intencje, zaciśnięta pięść - wrogość, wzruszenie ramionami - obojętność. Właśnie poprzez zachowanie - charakterystyczne gesty, pozy, złożone rytuały - okazywane są emocje i zamiary, przekazywane istotne informacje. Zachowania ptaków są szczególnie ciekawe ze względu na to, że łatwo je zaobserwować. Często też przybierają naprawdę efektowną postać.

Zachowania godowe

Najważniejsze chyba i najciekawsze są u ptaków zachowania godowe, związane ze znalezieniem odpowiedniego partnera do rozrodu. Zwykle to samica dokonuje tego wyboru, a samce starają się zaprezentować z jak najlepszej strony. Ten, który nadaje się na przyszłego ojca, powinien być zdrowy i silny, aby móc zdobywać pokarm i bronić gniazda. Te właśnie cechy konkurujące ze sobą samce starają się uwydatnić na różne sposoby - za pomocą śpiewu, popisów tanecznych, prezentacji godowego upierzenia, a nawet budowy gniazda. Często samica wydaje się być obojętna na zabiegi samca, lecz tak naprawdę bacznie go obserwuje. Jeśli kandydat uzyska aprobatę samicy, ta dołącza do niego w tańcu lub w inny sposób odpowiada zachowaniem. Jeśli samiec nie odpowiada jej oczekiwaniom, przenosi swą uwagę na innego.

Zazwyczaj zwabieniu samicy służy samcom kolorowe, efektowne upierzenie godowe. U gatunków, w których samce posiadają taki atut, samice zwykle są mniejsze, niepozornie ubarwione. Jednak w przypadku płatkonoga szydłodziobego (Phalaropus lobatus) jest odwrotnie. Ptaki te żyją w północnych rejonach Europy oraz Ameryki. To samice płatkonoga są efektywniej ubarwione i są większe od samców. Te z kolei zajmują się budową gniazda i wychowywaniem młodych. Często też samce i samice nie różnią się od siebie szczególnie. Atrakcyjność samców opiera się na mało widocznych cechach, wystarczających jednak ich samicom do podjęcia odpowiedniego wyboru.

Efektowne są pokazy korońca (Goura coronata), żyjącego na Nowej Gwinei. Te duże gołębie zwabiają samice na ziemię, gdzie prezentują swój czub, opuszczając głowę oraz rozkładają ogon w szeroki wachlarz. Niestety, gatunek ten jest coraz rzadszy, ponieważ masowo polowano na niego dla mięsa. Również głuszce - np. głuszec ostrosterny (Centrocercus urophasiansus) - prezentują swe atrybuty w porze godowej. Paradując przed samicami, nadymają skórne worki na piersiach, wydając przy tym głośne, dudniące dźwięki.

Piękne upierzenie godowe posiadają ptaki rajskie, żyjące na Nowej Gwinei, w głębi górskich lasów równikowych. Ptak rajski zwyczajny (Paradisaea apoda) prezentuje samicy swe wdzięki, rozpościerając przed nią skrzydła. Z kolei samiec rajskiej wdówki (Widua paradisaea), żyjącej w Afryce, prezentuje długie, ozdobne sterówki w ogonie, latając wokół samicy. Ogon powiewa przy tym w górę i w dół. W porze godowej te piękne pióra są trzy razy dłuższe od ciała ptaka! Po zakończeniu godów następuje pierzenie i utrata długich piór, które utrudniałyby normalne fruwanie wśród drzew.

Niezwykłe upierzenie godowe posiada dobrze znany nam paw (Pavo cristatus). Właściwy ogon pawia jest krótki i niepozorny. Jednak podziw budzą pokrywy nadogonowe - długie pióra, przyozdobione kolorowymi "pawimi oczami". Gdy samiec chce zaprezentować się wybrance, rozkłada ogon w wachlarz i potrząsa nim, ukazując jego piękno w całej okazałości. Tyranka królewska (Onychorhynchus coronatus) podobnie jak paw, ukrywa swe upierzenie godowe. Zarówno samiec, jak i samica tego gatunku posiadają jaskrawo ubarwiony czub na głowie, który spoczywa złożony wachlarzowato. Podczas godów, w celu zwabienia samicy lub aby odstraszyć wroga czub jest rozkładany. Czub samicy ma inny odcień, niż u samca - jest żółtopomarańczowy. Ukryte atrybuty godowe posiada także tragopan Temmincka (Tragopan temminckii), żyjący w lasach Azji. Podczas toków samiec nadyma się, ukazując przypominającą śliniak tarczę na podgardlu, która wraz z dwoma wyrostkami na głowie, przypominającymi rogi (rozrośniętymi w okresie godowym), nadaje ptakowi naprawdę niesamowity wygląd. Po zakończeniu popisów "śliniak" wiotczeje, powracając do postaci skórnego fałdu, a "rogi" zmniejszają się.

Wyjątkowo ciekawe i piękne są popisy taneczne ptaków. Ewolucja wykształciła je jako sposób na wytworzenie więzi między partnerami jeszcze przed przystąpieniem do rozrodu. W "tańcu" ptaki przełamują lęk przed nowym, nieznanym partnerem, aby bez obaw móc założyć wspólne gniazdo i wychować pisklęta.

Przyjrzyjmy się przykładowo zachowaniom godowym żurawi koroniastych. Mianem tym określa się kilka różnych gatunków żurawi żyjących na całym świecie. Tym co mają wspólnego jest korona piór na głowie - stąd nazwa "koroniaste". Afrykański koronnik szary (Balearica regulorum) odbywa tańce tuż przed okresem godowym. Ptaki łączą się na ten czas w niewielkie stada. Taniec godowy rozpoczyna się od wzajemnego okrążania się partnerów szybkim krokiem. Poruszają się z lekko rozłożonymi skrzydłami, na wyprostowanych nogach. Co jakiś czas tancerze wykonują podskoki, wzbijając się przy tym w powietrze na wysokość nawet 2 metrów, po czym opadają i krążą dalej wkoło. Stopniowo taniec się rozkręca, wzrasta napięcie i zaangażowanie. Ptaki podnoszą leżące na ziemi liście i gałązki, wyrzucają je w górę i chwytają dziobami, kiedy opadają z powrotem. W tańcu nie ma synchronizacji. Podczas gdy jedne ptaki kroczą powoli lub podskakują, inne odrzucają głowy do tyłu, potrząsając koronami lub wykonują głębokie ukłony. Cały czas wydają też donośne odgłosy, przypominające trąbienie, słyszalne z dużych odległości. W tych popisach udział może brać różna liczba ptaków - czasami tańczą samotnie lub parami, a czasem tańczy całe stado, do którego dołączają też osobniki młodociane. Stadko żurawi rozpada się stopniowo, w miarę jak poszczególne ptaki łączą się w pary. Oddalają się one, by założyć gniazdo i pozostają razem przez całe życie. Są to ptaki długowieczne - w ogrodach zoologicznych dożywały nawet do 50 lat. Żurawie składają jaja tylko jeden raz w roku, co jest odróżnieniem od większości drobnych ptaków, które zwykle wyprowadzają dwa, a czasem więcej lęgów.

Ptakiem, o najciekawszych zachowaniach godowych na wodzie jest perkoz wielki (Aechmophorus occidentalis). Para perkozów wykonuje równoczesne skłony głową i energicznie wiosłuje w wodzie nogami.

Efektowne są również powietrzne akrobacje bielika amerykańskiego (Haliaeetus leucocephalus). Ptak ten jest symbolem Stanów Zjednoczonych, występuje nawet w godle tego kraju. Zaloty bielików przypominają na pierwszy rzut oka walkę w powietrzu. A tak naprawdę jest to taniec godowy. Ptaki wznoszą się i opadają na przemian, sczepione pazurami. Niekiedy tak połączone wykonują nawet pełne przewroty w powietrzu.

Budowanie gniazd

Po tym, jak samiec i samica połączą się w parę, budują gniazdo, w którym samica złoży jaja. Gniazdo jest niezwykle ważne, ponieważ wysiadywanie jaj trwa długo i jest niebezpieczne - bogata odżywczo zawartość jaj, oraz siedząca na nich samica są smakowitym kąskiem dla wielu drapieżników - zarówno innych ptaków, jak i ssaków oraz węży. Dlatego wybranie odpowiedniego, bezpiecznego miejsca na gniazdo oraz jego konstrukcja są niezwykle ważne dla powodzenia lęgu. Wiele ptaków buduje gniazda tak, by było one niewidoczne dla drapieżników - w wysokiej trawie, w gęstwinie gałęzi lub w zagłębieniach (nory, dziuple itp.). Inne gniazda są łatwo widoczne z ziemi, ale niedostępne - zawieszone wysoko lub ukryte w norze, jak np. gniazdo wikłacza Euplectes afer. Wszystkie te zabiegi i sprytne kryjówki mają na celu zwiększenie szans przeżycia potomstwa.

Sama technika budowy gniazda nie jest czymś, czego ptak musi się nauczyć. Umiejętność ta jest zakodowana genetycznie - wszystkie ptaki tego samego gatunku budują takie same gniazda, ponieważ posiadają o tym te same informacje w genach. Pierwsze w życiu gniazdo młodego budowniczego może niekoniecznie będzie mistrzostwem konstrukcyjnym, lecz każde następne będzie coraz lepsze w wyniku nabierania wprawy i doświadczenia.

Każdy gatunek posiada inny "plan architektoniczny" gniazda. I tak na przykład wikłacz wykonuje najpierw prosty pierścień spleciony z trawy. Następnie wplatając coraz więcej źdźbeł, poszerza go stopniowo, aż utworzy się zamknięta półkula. Potem w ten sam sposób buduje drugą półkulę i powstaje kuliste gniazdo z niewielkim otworem wejściowym od spodu. Zimorodek zwyczajny (Alcedo atthis) z kolei buduje gniazda w skarpach nad brzegami rzek. Żyje bowiem nad rzekami, polując na ryby. Ptak ten najpierw kopie w skarpie długi korytarz, dochodzący nawet do 1 metra długości. Jest on prosty (chyba, że jakaś przeszkoda, np. korzeń, wymusi zmianę kierunku) i lekko wznoszący się, aby woda deszczowa nie spływała do nory. Na końcu tego tunelu zimorodek buduje gniazdo, w którym składane są jaja.

Śpiew ptaków

Człowiek jest jedynym gatunkiem, u którego wykształciła się mowa, lecz już dawno temu zauważyliśmy, że pozostałe zwierzęta również się porozumiewają na różne sposoby. Ssaki pozostawiają ślady zapachowe w postaci wydzielanych przez specjalne gruczoły substancji feromonowych. Pszczoły wykonują skomplikowany taniec, wskazujący pozostałym miejsce, w którym znajduje się pokarm. Istnieją przeróżne pozy, przybierane w celu wyrażenia określonych intencji. Jednak najciekawszym dla nas, ludzi, sposobem porozumiewania się zwierząt - szczególnie ptaków - są sygnały dźwiękowe. Wśród ptaków są one łatwo słyszalne i wszechobecne. Zakres ich częstotliwości odpowiada tym, które my sami wydajemy i słyszymy.

Kanały komunikacyjne są różne, lecz istotą komunikacji jest to, że nadawca oddziałuje na odbiorcę niezależnie od tego, czy nadawany przez niego sygnał jest uczciwy, czy ma na celu zmylenie. To, w jaki sposób przekazywany jest sygnał, ma duże znaczenie. Sygnały dźwiękowe na przykład w porównaniu z wizualnymi mają znacznie szerszy zasięg, ale trudniej je zlokalizować. Są też bardziej kosztowne energetycznie. Ewolucja doprowadziła jednak do tego, że w gromadzie ptaków to właśnie sygnały dźwiękowe są dominującą formą komunikacji. Ich śpiewy i głosy są tak zróżnicowane, że my - ludzie - chyba nigdy nie zrozumiemy do końca ich złożoności i jej przyczyn.

Słuchając odgłosów wydawanych nawet przez pospolite ptaki, takie jak zięba, kos czy pokrzewka czarnołbista, z łatwością można zauważyć, że część głosów układa się w dłuższą, powtarzalną kompozycję. Inne odgłosy to krótkie wybuchy lub serie dźwięków, wydawane w szczególnych sytuacjach, jak np. zaniepokojenie ptaka lub pojawienie się w pobliżu samicy. Te pierwsze, skomplikowane mniej lub bardziej kompozycje to śpiew - melodia charakterystyczna dla gatunku, natomiast te drugie, krótkie dźwięki to głosy - również charakterystyczne dla gatunku, związane z codziennymi sytuacjami w życiu ptaków. Kiedyś uważano, że u wszystkich ptaków z wyjątkiem wróblowych (Passeriformes) zarówno głosy, jak i śpiew są umiejętnościami wrodzonymi. Wróble i ich kuzyni natomiast musiałyby się śpiewu nauczyć. Dziś wiadomo już, że również u innych grup ptaków, śpiew musi zostać wyuczony na zasadzie naśladownictwa. I nie dotyczy to wyłącznie gatunków o skomplikowanej melodii, lecz także tych uznawanych za "nie śpiewające", o mało skomplikowanym "śpiewie". Ptaki wychowywane od wyklucia w odizolowaniu od innych osobników swojego gatunku nigdy nie zaśpiewają melodii charakterystycznej dla siebie, ale będą to jedynie nieudolne próby. Brak im bowiem wzoru, melodii, którą miałyby naśladować.

Dokładne poznanie złożoności ptasiego śpiewu stało się możliwe dopiero w latach 50., kiedy to opracowano metodę sporządzania sonogramów, czyli wykresów dźwiękowych. Pokazują one zmienność dźwięku w czasie, jego częstotliwość oraz siłę. To dało ornitologom wspaniałą możliwość wkroczenia w świat ptaków i ich komunikacji.

Okazało się, że wiele gatunków ptaków posługuje się dźwiękami, stanowiącymi czyste tony - czyli dźwięki pozostające na jednej częstotliwości w określonym czasie. Poziom tej częstotliwości może być różny - niski, jak u dudka (Upupa epops) lub wysoki, jak u kowalika (Sitta europaea). Wówczas słyszalne jest niskie buczenie lub wysoki gwizd. Często do tonu podstawowego dodawane są tony górne. Daje to efekt "soczystości" i "pełności" dźwięki, słyszymy melodię poliharmoniczną - np. zaganiacza (Hippolais icterina). Nie w każdym śpiewie można określić dominującą częstotliwość - takie dźwięki nazywamy szumami. Krótkie szumy, o wysokich częstotliwościach (od kilkuset do kilku tysięcy herców), trwające do kilkudziesięciu milisekund są przez nas słyszane jako kląskania i terkotania. Takie dźwięki odnajdziemy w śpiewie derkacza (Crex crex) - praktycznie cały śpiew godowy to same szumy. Stanowią one też znaczną część melodii rokitniczki (Acrocephalus schoenobaenus).

Taki właśnie morfologiczny opis śpiewu, wykonywany na podstawie sonogramów, jest podstawą pracy ornitologów. Zapisy te umożliwiają indywidualne rozróżnianie poszczególnych samców (tylko samce śpiewają!). Można też badać wpływ różnych czynników na modyfikację śpiewu u poszczególnych osobników oraz gatunków. Początkowe badania nad śpiewem ptaków zaowocowały sformułowaniem hipotezy o jego funkcji. Stwierdzono, że samce śpiewają: po pierwsze - po to, by zwabić samice oraz po drugie - po tom by odstraszyć rywali. Badania opisujące zmienność intensywności śpiewu w czasie okresu lęgowego wykazały, że hipoteza ta jest prawdziwa. Obecnie dzięki nowoczesnej technice i cyfrowej obróbce dźwięku można poznać jeszcze bardziej subtelne różnice - na przykład dotyczące zróżnicowania melodii u tego samego osobnika w zależności od funkcji śpiewu, oceny samców dokonywanej przez samice na podstawie jakości śpiewu lub śpiewu jako odzwierciedlenia wartości terytorium zajmowanego przez danego osobnika.

Wszyscy badacze są zgodni, że możliwość "zobaczenia" śpiewu ptaków za pomocą nowoczesnych technik zrewolucjonizowała naszą wiedzę dotyczącą świata ptaków i pozwoli poznać tę grupę jeszcze lepiej.