Przejdź na stronę główną Interia.pl

Trans-Atlantyk

Witold Gombrowicz

Problematyka

Trans - Atlantyk jest próbą określenia odrębności polskiej formy narodowej, jest także gorzką rozprawą na temat Polski i Polaków.

Utwór rozpoczyna się w sposób realistyczny, a mianowicie od opisu przybycia bohatera w sierpniu 1939 roku do Buenos Aires. Bohater jest jednocześnie narratorem. Gombrowicz wyposażył go w niektóre cechy ze swojej biografii, chociażby taką, że jest młodym, obiecującym pisarzem. Kilkadziesiąt razy powtarza się w powieści jego nazwisko, które należy ująć w cudzysłów. Jest to świadomy zabieg artystyczny dokonany przez pisarza, toteż nie można utożsamiać bohatera z Witoldem Gombrowiczem. Młody człowiek czuje się zagubiony w obcym kraju, toteż szuka pomocy zarówno w polskim poselstwie, jak i u dawnych znajomych. Nie chce wracać do Polski ogarniętej wojną. Pragnie zatrzymać się w Argentynie i tutaj godnie żyć. Po jakimś czasie zostaje wplątany w intrygę, której ośrodkiem są zabiegi argentyńskiego milionera Gonzala o względy polskiego młodzieńca. Te fragmenty powieści mają charakter groteskowy.

Bohater trafia do środowiska polskiej emigracji. Środowisko to zostało ukazane w sposób groteskowy, wręcz karykaturalny. Tradycyjne stereotypy myślowe, wzorce zachowań polskich emigrantów w zderzeniu z kulturą argentyńską okazują się śmieszne i archaiczne. Toteż obraz emigrantów nie nastraja optymistycznie. Są to bowiem ludzie skłóceni ze sobą, dla których nieobce są intrygi i spiski. Jako przykład może posłużyć zachowanie Barona, Pyckala i Ciumkały. Są wspólnikami w interesach, ale nie mają do siebie zaufania. Przy każdej nadarzającej się okazji przypominają sobie wszelkie dawne urazy. Każdy na własną rękę usiłuje znaleźć sobie sojuszników. Ponadto są to ludzie nie mający własnego zdania, dla których wyrażenie opinii, odrębnej od osądu innych staje się prawdziwą torturą. Nie lepiej rzecz się ma z ministrem stojącym na czele poselstwa polskiego.

Emigracja pielęgnuje relikty szlachetczyzny: polowania, kuligi, chociaż w nowej rzeczywistości budzić mogą wyłącznie śmiech. Organizowane są patriotyczne imprezy, zakładane patriotyczne organizacje i najdziwniejsze stowarzyszenia, jak chociażby Związek Kawalerów Ostrogi, które mają służyć podkreśleniu polskości i ważności Polaków. Ponad wszystko stawiany jest honor Polaka. Pan Tomasz nie wyobraża sobie obrony dobrego imienia swojego syna inaczej, jak tylko na drodze pojedynku. Ten bohater uosabia tradycyjne cnoty Polaka - patrioty. Jest to człowiek dystyngowany, poważny, nie mogący pozwolić sobie na okazanie słabości, wyznaje tradycyjne wartości, choćby były one już skostniałe i przestarzałe.

Gombrowicz na zasadzie kontrastu zestawia ze sobą dwa pojęcia. Jedno to Ojczyzna, które w specyficzny i oryginalny sposób reprezentuje pan Tomasz, ojciec Ignacego. Ojczyzna symbolizuje to, co stare, to, co ogranicza, co nie pozwala Polakom odnaleźć siebie. Drugie to Synczyzna. Jest niedojrzała, młoda, odważna, wyzwolona, zwrócona ku przyszłości. Tak jak Ignacy, syn Tomasza. Zaskakujące jest zakończenie powieści. Bohater, który rozdarty był między Ojczyzną a Synczyzną, nie wybiera żadnej ze stron. Aby móc zachować wolność i swobodę, dystansuje się wobec wszelkich idei, obsesji, Formy.

Forma to jedno z podstawowych pojęć uprawianej przez Gombrowicza filozofii. Według pisarza charakterystyczną cechą ludzkości jest nieustanna potrzeba „formowania się”. Forma z jednej strony jest to maska nałożona nam przez innych, którą musimy na sobie nosić, z drugiej zaś strony są to konwencje, którym ulegamy, żeby być akceptowanymi. Z Formą nierozerwalnie związane jest pojęcie „przyprawić gębę”, czyli ukształtować kogoś na swój użytek oraz „upupić”, czyli potraktować kogoś poniżej jego wartości. Bohater powieści tożsamy z narratorem ma „przyprawioną gębę”. Otóż ma grać rolę wybitnego pisarza wobec Argentyńczyków. Celem działań narratora jest kompromitacja „polskiej gęby”, czyli odrzucenie maski patriotycznych frazesów, archaicznych form polskiej mentalności. Jedyną drogą ucieczki przed Formą, „gębą” i „upupieniem” jest śmiech i tak też kończy się utwór - salwami niepohamowanego śmiechu.

Narracja odwołuje się do tradycji gawędy szlacheckiej (gawęda szlachecka ukazywała życie szlachty prowincjonalnej, idealizującej swój przeszły, swojski świat i przeciwstawiający go zepsutej obcymi wpływami teraźniejszości). Gombrowicz parodiując postawę Polaka - Sarmaty tym samym ośmiesza dzieła polskich twórców. Chodzi tu przede wszystkim o Pamiętniki Jana Chryzostoma Paska, Pana Tadeusza Adama Mickiewicza, Trylogię Henryka Sienkiewicza. Utwory te pisane były „ku pokrzepieniu serc” i służyły propagowaniu określonego ideału Polaka, który według Gombrowicza był: ksenofobem, zacietrzewionym katolikiem, człowiekiem małostkowym, miłującym prywatę, niezbyt wykształconym, mało obytym w świecie, pieniaczem, egoistą, często gburem pozbawionym elementarnych zasad dobrego wychowania.

Krytyka nieprzychylnie przyjęła powieść Gombrowicza, gdyż doszukano się w utworze szargania narodowych świętości.

Potrzebujesz pomocy?

Współczesność (Język polski)

Teksty dostarczyło Wydawnictwo GREG. © Copyright by Wydawnictwo GREG

autorzy opracowań: B. Wojnar, B. Włodarczyk, A. Sabak, D. Stopka, A. Szóstak, D. Pietrzyk, A. Popławska
redaktorzy: Agnieszka Nawrot, Anna Grzesik
korektorzy: Ludmiła Piątkowska, Paweł Habat

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.

Polityka Cookies. Prywatność. Copyright: INTERIA.PL 1999-2020 Wszystkie prawa zastrzeżone.