Sokrates tańczący - analiza i interpretacja
„Sokrates tańczący” to wiersz sylabiczny, z przewagą wersów dziewięciozgłoskowych (z pojedynczymi odstępstwami). Utwór ma budowę stroficzną, jednakże długość strof jest nieregularna. Zastosowane są rymy żeńskie, przeważnie dokładne, najczęściej parzyste, miejscami krzyżujące się, co wzmacnia taneczny, „piosenkowy” charakter wiersza.
Pierwsze strofy pokazują Sokratesa w zaskakującej pozie: leży w słońcu, zadowolony z życia, lekko pijany, rozkoszujący się winem i ciepłem dnia. Zderzenie stereotypu poważnego filozofa z obrazem „gałgana starego”, który śpiewa po kilku łykach z czary, od razu przełamuje patos i wprowadza ton żartobliwy, dionizyjski. Później wiersz przechodzi w rozmowę z Cyrbeusem i w polemikę z uczniami – tymi, którzy patrzą na mędrca z oburzeniem, bo ich mistrz zamiast „gadać o cnocie” pije, śmieje się i tańczy na rynku. W środkowej części pojawia się przewrotne wykładanie cnoty: Sokrates ironicznie stwierdza, że cnotą może być wszystko – zlizanie pyłu z ulic, dmuchanie w pęcherze, lanie wody w dzbany i wylewanie jej z powrotem. Tym samym podważa sens sztywnych definicji i uczonych sporów o dobro, zło czy piękno.
Kulminacja utworu jest roztańczona scena, w której Sokrates, czyli „gałgan z brzydką mordą psa”, upojony winem, wiruje w tańcu. Przedstawiony jest jako mędrzec, który wie, co jest najważniejsze w życiu i właśnie to czyni, odkrywając radość z tańca. Sokrates świadomie korzysta z uroków chwili, zamiast zamykać się w jałowych rozważaniach.
