Janusz Korczak

Bankructwo małego Dżeka - streszczenie szczegółowe

Bankructwo małego Dżeka” Janusza Korczaka to opowieść o dojrzewaniu moralnym dziecka, które w świecie dorosłych uczy się, czym jest odpowiedzialność, uczciwość i zaufanie. Tytułowy bohater, Dżek Fulton, mieszka z rodzicami i młodszą siostrą w jednym z amerykańskich miast. Ich życie jest skromne, ale uporządkowane. Ojciec jest uczciwym i sumiennym robotnikiem w fabryce, który pije tylko raz w roku (w swoje imieniny) i zawsze powtarza, że najważniejsze to pracować rzetelnie i nie mieć długówMatka jest oszczędna, rozsądna i bardzo odpowiedzialna, prowadzi dom z umiarem i uczy dzieci szacunku do pracy. W domu Fultonów panuje ciepła, spokojna atmosfera; rodzice nie krzyczą na dzieci, nie stosują kar, lecz wychowują przez rozmowę, przykład i zaufanie. Korczak już na początku kreuje rodzinę jako modelowy przykład wychowania opartego na miłości i wzajemnym szacunku. 

Dżek jest chłopcem poważnym, cichym i bardzo obowiązkowym. Lubi porządek, nie spóźnia się, wykonuje swoje obowiązki sumiennie i zawsze dotrzymuje danego słowa. Nie jest jednak szczególnie towarzyski. Koledzy często go nie rozumieją i uważają za nudziarza, ponieważ unika ryzykownych zabaw i nie bierze udziału w bójkach. Mimo to, gdy trzeba coś uczciwie podzielić lub policzyć, wszyscy zwracają się właśnie do niego. Dżek ma naturalne zdolności rachunkowe, zawsze wie, gdzie kupić taniej, nigdy nie oszukuje, a jeśli znajdzie cudzą rzecz – oddaje. To sprawia, że zyskuje szacunek za swoją uczciwość i sprawiedliwość. 

Pewnego dnia, w czasie spaceru, dzieci zauważają, że sklep kolonialny w okolicy zbankrutował. Na drzwiach widnieje ogłoszenie, a wnętrze sklepu jest puste. Dżek, który nigdy wcześniej nie słyszał tego słowa, pyta kolegów, co to znaczy. Jeden z nich tłumaczy mu, że bankructwo to sytuacja, gdy ktoś kupuje więcej, niż może zapłacić i traci cały swój majątek. Dzieci zaczynają się bawić w „bankructwo”: dzielą role kupców, wierzycieli i urzędników, ale zabawa szybko zamienia się w kłótnię i wzajemne pretensje. Dżek obserwuje to z boku i zaczyna się zastanawiać, czy bardziej winny jest ten, kto oszukał, czy ci, którzy bezmyślnie pożyczyli mu pieniądze. Po raz pierwszy chłopiec zaczyna głęboko rozmyślać o odpowiedzialności finansowej i moralnej, nie rozumiejąc jeszcze, że już wkrótce sam doświadczy podobnego „bankructwa”. 

W szkole Dżek jest pilny i dokładny, ale nie potrafi przypodobać się nauczycielce. Kobieta jest surowa, ocenia dzieci po pozorach i faworyzuje tych, którzy są głośniejsi i pewniejsi siebie. Pewnego dnia Dżek odmawia pożyczenia książki koledze tłumacząc, że ma tylko jeden egzemplarz, a wcześniej inna koleżanka zostawiła mu na książce kleksy. W tym samym momencie dochodzi do poważniejszego zdarzenia: z klasy znika śniadanie Doris, a cała wina spada na Dżeka. To dla chłopca ogromne cierpienie. Po raz pierwszy doświadcza niesprawiedliwości i odrzucenia. Dopiero później okazuje się, że to Doris sama przez nieuwagę zgubiła swoje śniadanie, ale nauczycielka nigdy go za to nie przeprosi. Po jego stronie stają jednak inni uczniowie. 

Dżek nie uczestniczył w typowych chłopięcych zabawach. Nie biegał po podwórku z kijem, nie grał w kapsle ani nie wdawał się w bójki. Wolał zabawy wymagające myślenia i porządku, w których mógł ćwiczyć rachunki, wymieniać się drobiazgami, planować i przewidywać. Miał zmysł handlowy: potrafił trafnie ocenić wartość przedmiotów, negocjować cenę i zawsze wiedział, gdzie kupić taniej. Dzięki temu, choć nie był duszą towarzystwa, zyskiwał uznanie i szacunek rówieśników, którzy przychodzili do niego po radę. Dżek był uczciwy i skrupulatny, więc każdy wiedział, że z nim nie da się „umówić na oszustwo” i właśnie ta nieugięta sprawiedliwość budziła w innych zarówno podziw, jak i pewien dystans. 

W domu Dżek bawił się z młodszą siostrą Mary w „sklep”, sprzedając piasek, kasztany czy guziki. Z wielką powagą odmierzał ilości, zapisywał „rachunki” i wystawiał „paragony”. To nie była zwykła dziecięca zabawa. W jego wyobraźni rodziło się marzenie o zostaniu kupcem, prowadzącym uczciwy i dobrze prosperujący interes. W tych domowych scenkach widać było, że świat pieniędzy, pracy i odpowiedzialności fascynuje go nie jako źródło bogactwa, lecz jako system oparty na zasadach, porządku i zaufaniu. 

Tymczasem sytuacja rodzinna stawała się coraz trudniejsza. Ojciec, dotąd pracowity i niezawodny rzemieślnik, stracił zatrudnienie. W domu pojawiły się kłopoty finansowe. Trzeba było oszczędzać na wszystkim, a matka musiała radzić sobie z coraz skromniejszym budżetem. Dżek doskonale rozumiał napiętą atmosferę, choć rodzice starali się go chronić. Widząc troskę matki i milczące zmęczenie ojca, starał się być jeszcze bardziej odpowiedzialny i oszczędny. Każdy drobiazg miał dla niego wartość, każdy grosz stawał się symbolem wysiłku rodziców. 

W szkole Dżek również doświadczał trudności. Ponieważ nie wszyscy uczniowie mieli własne podręczniki, nauczycielka poleciła, by dzieci dzieliły się książkami. Dżek musiał więc współdzielić swoje z kolegami, co z początku go irytowało. Nie dlatego, że był skąpy, lecz dlatego, że bardzo dbał o swoje rzeczy. Czuł się odpowiedzialny za każdą stronę i nie mógł znieść, gdy ktoś zostawiał plamę lub zagiął róg. Prawdziwą przykrość sprawiła mu jednak sytuacja z pożyczoną stalówką: oddał ją koledze, któremu złamał się przyrząd, a ten potem nie chciał spełnić obietnic jej odkupienia. To był dla chłopca drugi po epizodzie z Doris moment niesprawiedliwości, który głęboko nim wstrząsnął. Przez chwilę myślał nawet, że świat dorosłych i szkolnych zasad nie ma sensu, skoro uczciwość może być karana, a kłamstwo wygodne. 

Na szczęście w tej sytuacji klasa stanęła po jego stronie. Uczniowie wiedzieli, że Dżek nigdy nikogo nie oszukał ani niczego nie przywłaszczył, więc wspólnie przekonali nauczycielkę o jego niewinności. To wydarzenie stało się dla niego ważną lekcją: zrozumiał, że wartość uczciwości doceniają nie ci, którzy najwięcej mówią, lecz ci, którzy naprawdę znają człowieka. Dzięki wsparciu kolegów odzyskał pewność siebie i na nowo uwierzył, że prawość może być zauważona, nawet jeśli nie od razu. 

Po powrocie do domu Dżek jest smutny i zraniony. Matka od razu zauważa jego przygnębienie i zachęca, by opowiedział, co się stało. Kiedy poznaje całą historię, tłumaczy mu, że niesprawiedliwość spotyka czasem nawet najbardziej uczciwych ludzi i że trzeba umieć zachować spokój oraz wiarę w siebie. Ojciec dodaje, że uczciwość to wartość, której nie wolno porzucać nawet wtedy, gdy przynosi cierpienie. Te rozmowy przynoszą chłopcu ulgę, ale też uświadamiają mu, że świat dorosłych nie zawsze jest sprawiedliwy i że nie każda krzywda zostanie naprawiona. 

Ojciec nie gani go, ale tłumaczy spokojnie, że każdy człowiek musi ponosić konsekwencje swoich decyzji, nawet jeśli były one podjęte w dobrej wierze. Mówi, że prawdziwym błędem byłoby stracić wiarę w ludzi. Trzeba tylko nauczyć się rozróżniać, komu można zaufać, a komu nie. Dżek dojrzewa, zaczyna rozumieć, że uczciwość nie zawsze się opłaca, ale zawsze jest wartością samą w sobie. 

W tym samym czasie w szkole powstała biblioteczka uczniowska: niewielki zbiór książek, które dzieci mogły pożyczać sobie nawzajem. Dżek, ze względu na swój porządek, sumienność i zaufanie, jakim cieszył się pośród uczniów, został wybrany na jej opiekuna. To zadanie potraktował niezwykle poważnie: prowadził zeszyt wypożyczeń, pilnował terminów zwrotu i dbał o stan książek. Wkrótce biblioteczka zaczęła cieszyć się dużą popularnością, a Dżek, dzięki swojej rzetelności i zapałowi, zyskał w oczach klasy prawdziwy autorytet. Zrozumiał, że jego zdolności organizacyjne mogą służyć nie tylko jemu samemu, ale całej wspólnocie. 

Ta szkolna inicjatywa była dla Dżeka czymś więcej niż tylko obowiązkiem. Stanowiła namiastkę jego dziecięcego marzenia o własnym sklepie. Zamiast sprzedawać towary, „obracał” książkami, a jego praca wymagała tej samej dokładności i zaufania. W ten sposób Korczak subtelnie pokazuje, jak praktyczne doświadczenia dziecka (odpowiedzialność, praca z pieniędzmi, zarządzanie wspólnym dobrem) to dla niego prawdziwa szkoła życia przygotowująca do funkcjonowania w społeczeństwie.  

W miarę upływu czasu Dżek staje się coraz bardziej samodzielny. Zaczyna marzyć o własnym scyzoryku: symbolu dorosłości, odpowiedzialności i zaradności.  

Dżek nie zrezygnował z marzeń o uczciwym handlu i samodzielności. Jego praktyczny umysł, zdolności rachunkowe i zamiłowanie do porządku sprawiły, że postanowił spróbować swoich sił w czymś większym. W szkole wpadł na pomysł, by założyć uczniowską kooperatywę: wspólne przedsięwzięcie, które miałoby służyć wszystkim, a przy okazji nauczyć ich współpracy, odpowiedzialności i gospodarności. 

Początki były skromne. Dżek, korzystając z drobnych oszczędności i pomocy kolegów, zaczął sprzedawać drewniane bąki: tanie, ale bardzo popularne wśród uczniów zabawki. Cena była niska, a jakość dobra, więc interes szybko nabrał rozpędu. Pomysł, by stworzyć coś w rodzaju szkolnego sklepiku, spodobał się dzieciom i nauczycielce, która doceniła pomysłowość i uczciwość chłopca. Wkrótce do inicjatywy dołączyli inni uczniowie, m.in. Pennell oraz Nelly. 

Dżek od początku dbał o to, by wszystko odbywało się przejrzyście: spisywał dochody i wydatki, robił bilanse, rozliczał się z każdej monety. Chciał, by jego przedsięwzięcie było nie tylko zabawą, ale też lekcją odpowiedzialności i zaufania. W tym czasie poznał pana Tafta, doświadczonego kupca, który prowadził sklep w okolicy i z zainteresowaniem obserwował działania chłopca, choć na początku sam podejrzewał Dżeka o złodziejstwo. Widząc jego pasję i dokładność, postanowił zostać jego nieformalnym mentorem. Uczył Dżeka, jak prowadzić dokumentację handlową, jak planować zakupy, rozpoznawać popyt i dbać o zaufanie klientów. Kupiec, który raz oszuka, już nigdy nie odzyska dobrego imienia,  powtarzał często pan Taft. Dla Dżeka te słowa stały się moralnym drogowskazem. 

Z czasem kooperatywa się rozrosła. Dżek poszerzył asortyment o drobne przybory szkolne i papier, które sprowadzał po niższej cenie, by sprzedać kolegom z niewielkim zyskiem. Prowadził wszystko z niezwykłą rzetelnością, co budziło podziw nauczycielki i niektórych rodziców. Kooperatywa stała się dla niego namiastką prawdziwego przedsiębiorstwa, a zarazem szkołą życia. Jednak, jak często bywa, sukces wzbudził zazdrość. 

Część uczniów zaczęła podejrzewać Dżeka o przekręty. Szeptano, że zarabia na innych, że coś ukrywa, że wcale nie jest taki uczciwy, jak się wydaje. Zazdrość i nieufność rówieśników były dla niego ogromnym ciosem. Chłopiec, który całe swoje przedsięwzięcie oparł na przejrzystości i zaufaniu, poczuł się głęboko zraniony. Nie bronił się krzykiem ani oskarżeniami – spokojnie pokazał zeszyty rachunkowe, dowody transakcji i bilanse. W ten sposób udowodnił swoją uczciwość i odzyskał dobre imię, choć świadomość, że nawet najbardziej szczere intencje mogą być podważone, pozostała w nim na długo. 

Zbliżały się święta i Dżek postanowił zorganizować coś wyjątkowego: szkolną loterię fantową. Dochód miał zostać przeznaczony na nowe książki do biblioteczki. Pomysł okazał się ogromnym sukcesem: dzieci były zachwycone, nauczycielka pochwaliła inicjatywę, a nawet pan Taft przyszedł zobaczyć przedsięwzięcie. Cała szkoła doceniła pomysłowość i organizacyjny talent chłopca. Dżek po raz pierwszy poczuł, że jego praca ma sens i że może robić coś dobrego dla innych. 

Jednak niedługo potem jego przedsięwzięcie znalazło się w poważnych tarapatach. Dwóch starszych uczniów wzięło z kooperatywy dwa rowery na pożyczkę, zapewniając, że oddadzą je po kilku dniach. Dżek, wierząc im, zgodził się, ale wkrótce okazało się, że rowery zniknęły – zostały skradzione. W kasie zabrakło pieniędzy na pokrycie strat, a odpowiedzialność spadła na Dżeka jako głównego organizatora. W ten sposób Dżek zbankrutował.  

Dla chłopca był to prawdziwy dramat i moment upokorzenia. Czuł, że wszystko, co zbudował, jego reputacja, zaufanie, uczciwość, legło w gruzach. Mówiono, że kooperatywa zbankrutowała. Niektórzy koledzy odwrócili się od niego, a inni zrzucali całą winę właśnie na niego. Dżek nie spał po nocach, próbując zrozumieć, gdzie popełnił błąd. Mimo rozpaczy nie stracił jednak nadziei. 

Rodzice, widząc jego przygnębienie, nie obwiniali go, lecz wsparli. Ojciec powiedział mu, że każdy, kto pracuje z pieniędzmi i z ludźmi, prędzej czy później musi zmierzyć się z ryzykiem i stratą, a matka dodała, że uczciwość poznaje się nie po tym, że ktoś nie popełnia błędów, ale po tym, jak z nich wychodzi. Pan Taft wyłumaczył mu także, że gdyby istniały banki dla dzieci, Dżek mógłby uratować całą inicjatywę. 

Na szczęście niedługo przyszła dobra wiadomość: policja odnalazła skradzione rowery. Okazało się, że zostały sprzedane na targu przez złodziei, a uczniowie, którzy je pożyczyli, nie mieli z tym nic wspólnego. Kooperatywa została ocalona, a Dżek – zrehabilitowany w oczach szkoły. 

Ten epizod był dla niego najważniejszą lekcją życia. Zrozumiał, że prowadzenie wspólnego interesu to nie tylko rachunki i zyski, lecz także zaufanie, odpowiedzialność i odwaga w obliczu kryzysu. Mimo chwilowego „bankructwa” wyszedł z tej próby silniejszy, dojrzalszy i jeszcze bardziej przekonany, że uczciwość zawsze ma wartość, nawet jeśli czasem wszystko wokół zdaje się jej zaprzeczać. 

Z czasem chłopiec przestaje rozpaczać po stracie pieniędzy. Zaczyna pomagać siostrze Mary, jest życzliwy wobec kolegów i bardziej wyrozumiały dla cudzych błędów. Nie przestaje być ostrożny, ale nie zamyka się w sobie. Zrozumiał, że „bankructwo” może być doświadczeniem uczącym pokory, dojrzałości i empatii. 

W finale Korczak pokazuje, że mały Dżek przeszedł symboliczny proces dorastania. Stracił dziecięcą wiarę w absolutną sprawiedliwość świata, ale zyskał głębsze zrozumienie ludzi i samego siebie. Jego „bankructwo” okazało się początkiem duchowego wzrostu – dojrzałości opartej na uczciwości, samodyscyplinie i szacunku dla pracy

Potrzebujesz pomocy?

Współczesność (Język polski)

Teksty dostarczone przez Interia.pl. © Copyright by Interia.pl Sp. z o.o.

Opracowania lektur zostały przygotowane przez nauczycieli i specjalistów.

Materiały są opracowane z najwyższą starannością pod kątem przygotowania uczniów do egzaminów.

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Prywatność. Polityka prywatności. Ustawienia preferencji. Copyright: INTERIA.PL 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone.