Kolejna planetą , którą odwiedził Mały Książe była, ku jego ogromnej radości, zamieszkiwana przez miliony ludzi.

Ucieszyło to małego podróżnika, ponieważ spodziewał się tu znaleźć wielu przyjaciół.

Pierwszą spotkaną w nowym miejscu osobą, , był mały chłopiec , który wyglądał na jego rówieśnika. Nieznajomy wyglądał niezwykle przyjaźnie , tak więc Mały Książe, bez większych obaw podszedł do niego , przedstawił się, dodając , że szuka przyjaciela. Chłopiec powiedział, że chętnie się z nim zaprzyjaźni. Uradowało to Małego Księcia, pomyślał sobie, że być może zostanie tu na dłużej, skoro już w pierwszych minutach pobytu odnalazł to, czego tak długo poszukiwał. Chłopiec zaproponował mu, że zaprowadzi go do swojego ulubionego miejsca zabaw i pozna ze swoimi przyjaciółmi.

Miejscem , do którego zaprowadził Małego Księcia był ogromny ogród z tysiącem pięknych drzew o niespotykanych dotąd kształtach. Wszędzie rosły cudowne kwiaty o kolorach, o których istnieniu Mały Książe nawet nie wiedział.

Wszystkie dzieci wyglądały na nadzwyczaj szczęśliwe podczas swoich beztroskich zabaw.

Jednak coś nie pasowało w tej iście bajkowej arkadii. Zastanawiał się , dlaczego nie słyszy śpiewu ptaków, skoro jest ich wokół tak dużo. Zafascynowany pięknem kwiatów , podbiegł do jednego z nich , lecz na próżno próbował poznać jego zapach.

Zdziwiony tą anomalią powąchał inny kwiat, lecz ten także nie posiadał żadnego zapachu. Zdumiony książe biegał od kwiatu do kwiatu, jednak żaden z nich nie przypominał znanych wcześniej roślin. Mały Książe zawsze z kwiatem kojarzył jego zapach, jego ukochana róża także pięknie pachniała. Pomyślał sobie, że może jednak ta planeta nie jest tak wspaniała, skoro ludzie na niej nie mogą cieszyć się zapachem kwiatów.

W czasie, w którym książe był zajęty kwiatami, jego nowy przyjaciel gdzieś zniknął. Więc mały podróżnik postanowił go poszukać. Wtedy spostrzegł, że ptaki wcale się nie ruszają , bardzo go to zaniepokoiło, podszedł do jednego z nich. Okazało się , że ten ptak , podobnie jak wszystkie inne nie jest prawdziwy, wykonano go bowiem z kolorowej tektury.

Mały Książe nie wiedział , co ma o tym myśleć, ogarnął go smutek poczuł się oszukany.

Zmartwił się jeszcze bardziej gdy okazało się, że wszystkie dzieci bawiące się w ogrodzie są tylko makietami doskonale udającymi prawdziwych ludzi.

Mały Książe nie mógł znieść tego ciosu i ulżył swojemu cierpieniu głośnym płaczem. Płakał tak, bardzo długo i nawet nie zauważył , kiedy podszedł do niego starzec, który zapytał go o powód jego rozpaczy. Książe opowiedział mu o swoim wielkim rozczarowaniu, co bardzo rozśmieszyło starca.

Powiedział, że planeta na , której się znajdują toNibyplaneta, na której nic tak naprawdę nie jest prawdziwe.

Nie powinno go więc dziwić, że kwiaty nie pachną, a ptaki są wykonane z tektury.

Mały Książe nie mógł tego zrozumieć, jak to możliwe, że na całej planecie nie ma żadnego żywego ptaka, dziwiło go także w jakim celu ktoś zrobił makiety dzieci.

Wtedy starzec powiedział mu, że Nibyplaneta to najsmutniejsza planeta w całej galaktyce, gdyż składa się z niespełnionych marzeń wszystkich , którzy tu trafiają. Zasmuciło to księcia, pomyślał sobie, że oznacza to, że prawdopodobnie nigdy nie znajdzie przyjaciela, bo przecież to jest jego największym pragnieniem.

Nagle nadszedł chłopiec, którego książe poznał zaraz po przybyciu na planetę. Jednak całkowicie obojętnie przeszedł obok rozczarowanego małego wędrowca, tak jakby wcale go nie zauważył.

Mały Książe opowiedział starcowi o zawartej z nim przyjaźni, wtedy starzec powiedział, ze to niby przyjaźń, a ten chłopiec wcale nie jest prawdziwy, jest tylko niespełnionym marzeniem pewnej kobiety, która miała pięć córek i chciała wreszcie posiadać syna, jednak jej marzenie się nigdy nie spełniło.

Książe zapytał wtedy starca , dlaczego on mieszka na tej planecie, czy także jest niespełnionym marzeniem. Starzec odparł mu, że on, jako jedyny na tej planecie, jest prawdziwy, a w dodatku jest władcą wszystkich tych niby rzeczy.

Zdziwiło to chłopca, wtedy starzec powiedział , że kiedyś tak bardzo chciał królem i władać jakimś państwem, że nie myślał o niczym innym, tylko ciągle marzył on władzy. Ta chęć była tak silna, ze stworzyła całą Nibyplanetę, której teraz jest królem.

Mały Książe pomyślał sobie, ze jest to najsmutniejsze miejsce w całym wszechświecie, dlatego pośpiesznie ją opuścił. Pomimo słów starca o niespełnionych marzeniach, wciąż wierzył , że gdzieś znajdzie prawdziwego przyjaciela.