Spis treści:

Skąd wzięła się nazwa „efekt Mandeli”?

Blogerka Fiona Broone w 2010 roku umieściła w sieci ankietę, w której zapytała ludzi, czy pamiętają, że Nelson Mandela zmarł w więziennej celi na początku lat 90. Liczba odpowiedzi przekroczyła najśmielsze oczekiwania Broone. Co ważne, w 2010 roku Mandela żył na emeryturze, a setki osób było przekonanych, że umarł dwadzieścia lat wcześniej!

Zwykła pomyłka? Niezupełnie. Ludzie dobrze pamiętali śmierć prezydenta RPA, a także zamieszki, które wybuchły później w tym kraju. W telewizji transmitowano jego pogrzeb, w gazetach pisano o odejściu Mandeli, a wiele osób pamiętało nawet porę roku. To było latem. Osoby, które były przekonane o prawdziwości wydarzenia, pamiętały także szok, gdy Mandela został prezydentem RPA w 1994 roku.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez AfricanAncestry.com (@africanancestry)

 

W rzeczywistości afrykański przywódca przetrwał więzienie, został wybrany na głowę państwa i w 2013 roku, w wieku 95 lat, zmarł na zapalenie płuc.

Wyniki ankiety Broone okazały się cenne dla naukowców, którzy postanowili dokładniej zbadać, na czym polega „efekt Mandeli”.

Przeczytaj również: Eksperyment Calhouna. Czy tak wyglądałaby także utopia ludzi?

Na czym polega „efekt Mandeli”?

Tytułowe zjawisko wywołało debatę pomiędzy badaczami, ale także wśród ludzi na całym świecie. Doprowadziło to do powstania wielu teorii, które pokazują, jak skomplikowane i trudne do wyjaśnienia jest to zagadnienie. Rozwiązania zagadki szukali psychologowie, a także fizycy kwantowi. Dotychczas nikt nie zaproponował wytłumaczenia, które przekonałoby wszystkich.

Wybrane teorie:

  • Teoria wieloświatów – niektórzy ludzie wierzą, że istnieją alternatywne rzeczywistości, które powstają na skutek nakładania się na siebie różnych linii czasowych. Ma to tłumaczyć, że pamiętamy o sytuacjach, które nigdy nie miały miejsca w naszym świecie.
  • Teoria psychologiczna – badacze uważają, że efekt ma swoje źródło w błędzie pamięci, co skutkuje jej nieprawidłowym funkcjonowaniem i zniekształceniem. Mają to być części wydarzeń, zapożyczone z faktycznych wspomnień, które podświadomie produkują nowe wspomnienia. Naukowcy uważają, że „efekt Mandeli” można często zaobserwować u osób z amnezją, demencją i takich, które przeżyły ciężką traumę.
  • Teoria kwantowa – według niej ludzka świadomość przemieszcza się poprzez alternatywne wszechświaty. Może to powodować u osoby doświadczającej takiego zdarzenia dezorientację z powodu oddzielania pamięci od tego, co się wydarzyło. Nie brakuje głosów, które twierdzą, że „efekt Mandeli” jest spowodowany aktywnością Wielkiego Zderzacza Hadronów. Wspomnienia z różnych światów przecinają się i tworzą w umyśle zdarzenia, które faktycznie nie miały miejsca.

Przeczytaj również: Eksperyment Milgrama. Czy jesteśmy ślepo posłuszni?

„Efekt Mandeli” – przykłady

Z tym niecodziennym zjawiskiem spotkasz się w wielu sytuacjach. Czasami rzeczy, które przyjmujesz za pewnik, okazują się tylko błędem umysłu. Przekonaj się na bazie kilku poniższych przykładów „efektu Mandeli”.

„Efekt Mandeli” – przykłady z „Gwiezdnych Wojen”

Fani „Gwiezdnych Wojen” mogą poczuć się teraz testowani. Czy Lord Vader powiedział w filmie: „Luke, I am your father?”. To zdanie nigdy nie padło, a mimo tego stało się popularne do tego stopnia, że w sprzedaży pojawiły się kubki, plakaty i koszulki z tym hasłem. Sam odtwórca roli Vadera, James Earl Jones, uległ „efektowi Mandeli” i często powtarzał tę fałszywą sentencję w wywiadach. Vader w filmie powiedział: „No, I am your father”.

Jeśli znasz „Gwiezdne Wojny” to na pewno kojarzysz postać C3PO, który jest cały w kolorze złotym. Czy aby na pewno? Prawa noga tego bohatera od kolana do kostki jest innego koloru, a konkretnie srebrna, co widać w wielu scenach w filmie. Oczywiście w sprzedaży nie brakuje figurek, maskotek czy plakatów, na których robot jest cały pokryty złotym kolorem, ale to skutki „efektu Mandeli”.

Queen – „We are the Champions”

Legendarny utwór Queen jest znany i śpiewany – najczęściej z błędem – przez ludzi na całym świecie. Czy pod koniec piosenki, gdy padają słowa „No time for losers, ‘cause we are the champions…” Freddie Mercury dodaje „of the world”?

Nie dodaje, choć słowa te pojawiają się we wcześniejszych refrenach. Oficjalny teledysk powinien rozwiać wątpliwości.

Opisana sytuacja to „efekt Mandeli”, bo wokalista Queen nie śpiewa na końcu utworu „…of the world”. Mercury tylko raz pokusił się o zakończenie utworu wspomnianymi słowami. Zdarzenie miało miejsce podczas koncertu w Wembley w 1986 roku, ale czy to spowodowało, że tak mocno byśmy to zapamiętali?

 

Ostateczne rozwiązanie „efektu Mandeli”

Współczesna nauka nie potrafi racjonalnie wyjaśnić tytułowego efektu. Z pewnością można do niego dopasować wiele teorii i zdarzeń z życia, które uda się (nie)racjonalnie wytłumaczyć. Jednak na razie zagadką pozostanie, dlaczego miliony z nas pamiętają rzeczy, które nigdy się nie wydarzyły.

 

Przeczytaj również:

Eksperyment lalki Bobo. Każdy rodzic powinien wiedzieć, na czym polegał

Irytacja, zawroty głowy. To dwa z wielu objawów siecioholizmu. Jak z niego wyjść?

Były już YOLO i cringe. Niemiecka młodzież wybiera słowo roku