Moim zdanie Polscy parlamentarzyści nie powinni posiadać immunitetu. Konstytucja, która jest w Polsce najważniejszym dokumentem głosi, że każdy w kraju jest równy (pod względem prawnym).

Po pierwsze, gdy polityk przekroczy dozwoloną prędkość na jakiejś ulicy, to złamał prawo obowiązujące każdego obywatela RP (jak mówi konstytucja), ale nie zostanie za to ukarany, ale gdyby przeciętny obywatel zrobił to samo, został by ukarany mandatem (czasami ludzi nie stać na to żeby zapłacić tą grzywną, bo tyle nie zarabiają), a to jest niesprawiedliwe.

Następnie, politycy RP często wykorzystują immunitet, burząc tym samym spokój w kraju. Na pewno dużo razy zdarza się, że np.: polityk potrącił osobę pieszą pod wpływem alkoholu lub okradł NBP z dużych (jak dla mnie i zapewne wielu osób) kwot i zarzekał się, że wszystko odda, ale sprawa cichnie, a on ma na koncie o 100.000 zł więcej. Pomimo tego, że ludzie interesują się takiego typu wiadomościami, które dotyczą Polski, nie są one upublicznione żeby nie naruszyć reputacji polityka.

Po trzecie, politycy nadużywają immunitetu, a tym samym czują się bezkarni i wolni prawnie wobec prawa.

Te trzy argument trafnie potwierdzają moją tezę tego, że parlamentarzyści RP nie powinni posiadać immunitetu.