Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!

Jan Paweł II, właśc. Karol Józef Wojtyła (ur. 18 maja 1920 w Wadowicach, zm. 2 kwietnia 2005 w Watykanie) - sługa Boży Kościoła katolickiego, polski duchowny katolicki, arcybiskup krakowski, kardynał, od 16 października 1978 do 2 kwietnia 2005 - papież.
 

Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm.

Już w czasie swojej pierwszej pielgrzymki do Polski, która odbywała się w dniach od 2 czerwca do 10 czerwca 1979, Jan Paweł II budził niepokoje komunistycznych władz.

Przewidywano, że niepokorny biskup Rzymu może rozbudzić aspiracje wolnościowe Polaków. Szczególne obawy zrodził planowany termin wizyty: dziewięćsetna rocznica męczeńskiej śmierci św. Stanisława - biskupa, który zginął za nieposłuszeństwo wobec władzy świeckiej. Najbardziej niepokoił się przywódca Związku Radzieckiego Leonid Breżniew, który sugerował, by nie zezwolić papieżowi na wjazd do Polski. Napotkawszy na determinację ze strony I sekretarza PZPR Edwarda Gierka, ostrzegał: Róbcie jak uważacie, bylibyście wy i wasza partia później tego nie żałowali.

Także - historyczne już - słowa Jana Pawła:

Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!

były przez wielu uważane za „podburzanie” Polaków. W czasie tej i innych pielgrzymek Karol Wojtyła podnosił Polaków na duchu.

Dla chrześcijanina sytuacja nigdy nie jest beznadziejna. 
 

Papież-Polak był od zawsze zagrożeniem dla komunistycznych władz, lecz nigdy się tym nie przejmował. 2 Lutego 1983 funkcjonariusze SB podjęli próbę skompromitowania Jana Pawła II przed jego II Podróżą Apostolską do Polski, podrzucając do mieszkania redaktora Tygodnika Powszechnego ks. Andrzeja Bardeckiego spreparowany pamiętnik Ireny Kinaszewskiej, znajomej Wojtyły.

Dla chrześcijanina sytuacja nigdy nie jest beznadziejna.
 

Przez te wszystkie lata Jan Paweł Drugi będąc wielkim patriotą, osobą bardzo przywiązaną do swojego kraju, a jednocześnie tak lubianą przez ludzi, podnosił i podtrzymywał na duchu Polaków. Dawał Im nadziej, że Polska jeszcze się ”odrodzi” i wyrwie spod władz komunistów. To właśnie On przekonywał Polaków- swoimi słowami, jak i zachowaniem- o tym, ze będą potrafili przeciwstawić się ówczesnym władzom.

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.

Wkładu Karola Wojtyły w drogę do Niepodległości nie można w żaden sposób policzyć, zmierzyć ani do niczego porównać. Jego wkładem jest danie nadziei oraz przypomnienie Polakom, że Polska to kraj wielki, który przez setki lat przeciwstawił się każdemu z zaborców, z innych narodów próbujących stłamsić i zdusić odwag, honor, braterstwo i patriotyzm którymi Polacy zawsze się cechowali. Przypomniał, że potrafimy przeciwstawić się każdej przeciwności losu i wszystkim pazernym na Polskę i  agresywnym krajom, że potrafimy walczyć o swoją Ojczyznę i, że jest ona naszą najważniejszą rzeczą, o którą będziemy walczyć do końca- niezależnie czy słowem czy czynem- nie do śmierci czy porażki, ale dopóki dopóty nie staniemy się znów Wolni i Niepodlegli.

Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie. 
 

Wkład Papieża-Polaka w drodze Polski jest po prostu nieoceniony i bezcenny. Bez niego moglibyśmy do dzisiaj tkwić w ustroju komunistycznym, gdzie wola inna niż wola partii jest wolą złą i omylną.


 

Mateusz Olszewski