Peter Bruegel namalował obraz, który nawiązuje do mitu o Ikarze i Dedalu. "Upadek Ikara" flamandzkiego artysty jest jednym z najsłynniejszych jego obrazów. Jego twórczość przypada na lata 1528 do 1569. obraz, który chciałabym opisać powstał prawdopodobnie w 1558 roku.

Na pierwszym planie widzimy prostego chłopa, który orze pole. Zgarbiony, w zielonej tunice i czerwonych butach pogania batem zwierze, które ciągnie pług wbity w ziemię.

Drugi plan zarezerwowany jest dla pasterza i owiec. Pasterz oparty o kij patrzy w niebo. Przy nim siedzi pies. Niedaleko wędkarz łowi ryby.

Daleko w tle płynie statek, na którym kupcy zajmują się swymi interesami. W żagle dmucha wiatr popychając okręt w świat. . Ze spienionej wody wystaje tylko nogapióra lekkomyślnego śmiałka. W tle szczyty gór i miasto, do którego zawijają statki

Wpatrując się w obraz zobaczymy głównego bohatera wydarzenia.. W samym środku obrazu złociste słońce, którego promienie odbijają się w morzu. Malutki Ikar tonie, niedaleko okrętu, w prawym dolnym rogu obrazu. Na nikim ta tragiczna śmierć nie robi wrażenia. Każdy z namalowanych postaci zajęty jest swoimi codziennymi sprawami. Chłop orze swą rolę, rybak łowi ryby, nawet pasterz, choć spogląda w niebo, nie widzi upadku chłopca. Kupcy na statku handlują mimo, że obok nich w głębi morza tonie Ikar. Patrząc na obraz ma się wrażenie spokoju, normalności dnia codziennego. Nie ma miejsca na dramaty młodych, lekkomyślnych marzycieli. Gdyby nie tytuł dzieła, nawet widzowie nie dostrzegliby tragedii jaka właśnie się rozgrywa. Ot, mały epizod w życiu świata, który ma ważniejsze sprawy. Ludzie umierają codziennie, a słońce z tego powodu nie wstrzymuje ruchu. Obraz podoba mi się dlatego, że trudno do końca powiedzieć, co artysta miał na myśli umieszczając w centrum dzieła słońce, a nie tytułowego bohatera. Może chciał podkreślić właśnie to, że codzienne zmagania ludzi są ważniejsze, niż dramatyczny koniec jednostki. A może jest przestrogą dla "nieżyciowych" marzycieli? Ja opowiadam się za inną wersją. Być może malarz chciał pokazać, jak brutalny jest świat dla tych, którzy chcą wznieść się ponad przeciętność prostego chłopa. Jest on tak przytłoczony codziennością , że nie ma czasu nawet spojrzeć w niebo by zobaczyć jak wielkie rzeczy się tam dzieją. Poza tym myślę, że twórca "Upadku Ikara" chciał zwrócić uwagę na znieczulicę ludzi, którzy nie reagują na dramaty rozgrywające się obok nich. Warto też zwrócić na kolorystykę obrazu. W pełni oddaje ona atmosferę codziennego dnia.