Upadek "dziecka marzenia" był natchnieniem dla wielu artystów. Jednym z nich był Carlo Saraceni - autor obrazu pod tytułem "Upadek Ikara".

Zdecydowanie na pierwszym planie obraz widzimy uciekinierów z Krety. Oboje są jeszcze w powietrzu jednakże Ikar opada już bezsilnie w dół. Odwrócony plecami do morza nie jest w stanie wykonywać swobodnych ruchów. Nad nim widzimy już pojedyncze pióra i inne fragmenty zdradliwej konstrukcji. Nieco niżej leci jego ojciec. Przerażony ogląda się za synem. Wie, że nie jest w stanie mu pomóc, ale mimo to wyciąga do niego rękę. Bezsilny obserwuje jak jego jedyne dziecko spada w morską otchłań.

W lewym, dolnym rogu obrazu widzimy dwie niezidentyfikowane postacie, które wydają nam się dziećmi. Palcem wskazują na rozgrywający się nad nimi dramat. Prawdopodobnie napawa ich to przerażeniem i pewnym szacunkiem, jako że latające postaci uważają za bogów.

Tło obrazu stanowi niebo i dwa oddzielone od siebie wodą lądy. Jednym z nich jest pewnie miejsce pogrzebania syna Dedala, czyli Ikaria. Wiemy też, że owa woda to Morze Ikaryjskie.

Cały obraz utrzymany jest w jasnej tonacji. Tylko świadkowie ponurego zdarzenia owiani są jakby tajemnicą, którą ujmuje ciemny kolor.

Moim zdaniem "Upadek Ikara" nie jest tylko obrazem. Jest to pamiątka dla wielu pokoleń. Dla wszystkich, którzy chcieliby poznać historię "dziecka marzenia"...