Tycjan to jeden z najwybitniejszych i najbardziej ciekawych dla koneserów sztuki włoskich malarzy. Należał do tzw. szkoły weneckiej, a tworzył w duchu koloryzmu weneckiego. Polegał on na stosowaniu głębokiego kolorytu, wyraźnego światłocienia oraz dużej swobody, a niekiedy i improwizacji w używaniu pędzla. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze wielość tematyczna dzieł Tycjana. W jego artystycznym dorobku znajdują się nie tylko obrazy o tematyce religijnej, malowane w różnym nieraz celu, ale i tzw. poezje, czyli obrazy ukazujące wydarzenia zaczerpnięte z mitologii, przesycone często nadmierną finezyjnością, śmiałą zmysłowością czy cielesnością oraz portrety, będące znakomitym studium psychologicznym postaci. Inne dzieła są świetnym ukazaniem scen alegorycznych lub bardziej dosłownych i jednoznacznych - scen historycznych. Szkołę wenecką Tycjan wzbogacił bardziej swobodną kompozycją i wzniosłością przekazywanych treści.

Właściwą cechą koloryzmu weneckiego była żywa, silnie nasycona kolorystyka obrazów. Tycjan jednak w dalszej swej twórczości stopniowo rezygnuje z tego. Kolorystyka jest bardziej wyważona, utrzymana raczej w stałych, jednorodnych tonacjach. Namalowany przez niego obraz, którego analiza zostanie przedstawiona tuż poniżej, powstał właśnie w czasie, gdy malarz odchodził od typowych założeń szkoły weneckiej. Wyniesiona ze studiowania dzieł Giovanniego Belliniego i Giorgiona wiedza na temat silnie nasyconej wielobarwności nie ma tu zastosowania. Tak samo zaznacza się tutaj brak widocznego umiejscowienia składników obrazów na tle świetlistej, powietrznej przestrzeni. Powstały w 1546 roku obraz został namalowany techniką olejną, jego wymiary to 210 x 174 cm. Można go obejrzeć w Museo Nazionale di Capodimonte w Neapolu. Odrzucając żywe barwy, Tycjan powiela jedynie, charakterystyczną dla szkoły weneckiej, swobodną, luźną kompozycję, co wprawny obserwator od razu zauważy, patrząc na postaci z obrazu.

Główną postacią na obrazie jest papież Paweł III Farnese otoczony swoimi kuzynami, a właściwie wnukami stryjecznymi: księciem Ottavio Farnese i kardynałem Aleksandro Farnese. Widać w tym głęboką inspirację innym dziełem, a mianowicie powstałym w 1528 roku (Florencja, Uffizi) obrazem autorstwa Rafaela pt. "Portret Leona z kardynałami". Jednak najbardziej uwidaczniającą się różnicą jest sposób ujęcia postaci na tych dwóch obrazach. U Rafaela nie są one ze sobą powiązane, stoją jakby oddalone od siebie. Natomiast u Tycjana widać rozgrywającą się akcję: książę Ottavio składa pokłon papieżowi, natomiast kardynał Alessando stoi za nim i zwrócony jest twarzą do oglądających obraz. Ułożenie postaci nie jest przypadkowe, ale bardzo przemyślane. Układ ten bowiem stawia papieża w roli mediatora, dzierżącego w ręce zarówno władzę kościelną, jak i świecką. Widać zatem, że postaci połączone są nieprzypadkowym układem kompozycyjnym.

Obraz utrzymany jest w dość jednorodnej kolorystyce, przeważa czerwień, która jest widoczna na szatach postaci, zwisających kotarach oraz na kapie leżącej na stole. Owa czerwień, która wpada nierzadko w karmin, wyraźnie kontrastuje z bielą, w jaką odziany jest papież. Te dwie barwy nie mieszają się ze sobą, a wręcz przeciwnie - chwilami ma się wrażenie, że wręcz kontrastują ze sobą. To właśnie jest podstawą domysłów o nieukończeniu dzieła, któremu brakuje, wg niektórych, ostatecznej warstwy wykończeniowej. Podobnie jest z grą świateł. Mocno oświetlone są tylko postaci, jakby to na nie malarz chciał zwrócić uwagę widzów. Natomiast reszta obrazu jest ciemna i ponura, pozostaje tym samym prawie niezauważalna na drugim planie.

Taki dobór światłocienia pomaga w interpretacji. Artyście chodziło bowiem o mocne zaakcentowanie idei, jaka reprezentował sam papież Paweł III. Chodziło mu mianowicie o połączenie sakralnego wymiaru duchowieństwa ze świeckością zwykłych ludzi.