Władysław Podkowiński - urodził się 4 lutego 1866 w Warszawie. Zmarł 5 stycznia 1895 w Warszawie. Był znanym polskim malarzem i ilustratorem. Studia ukończył na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, wtedy znanej jako Klasa Rysunkowa. Jego nauczycielami był Wojciech Gersona i Antoniego Kamieńskiego. Studiował również w Akademii Petersburskiej, potem przebywał w Paryżu. Pobyt ten przypada na lata 1889- 1890. Pod koniec śmierci mieszkał w Warszawie. Od czasu kiedy artysta przebywał w Paryżu w jego twórczości widoczny jest zachwyt impresjonizmem. Dopiero w późniejszym okresie, pod koniec życia, swoje malarskie zainteresowanie przeniósł Podkowiński na symbolizm. Duży wpływ na to miała jego nieuleczalna choroba i przeżycia z nią związane. Jego specjalnością był malarstwo olejne. Lubił pejzaże, sceny figuralne, portrety, obrazy symboliczne. Najbardziej znanym jego dziełem jest "Szał uniesień". Obraz ten szokował współczesnych artysty. Gdy został wystawiony w warszawskiej galerii, Zachęcie, wywołał skandal. Dzieło przedstawia nagą kobietę, siedzącą na stającym dęba koniu. Innym bardzo znanym jego obrazem, (choć często ludzie nie kojarzą nazwiska Podkowiński z tym dziełem) jest perspektywa warszawskiej ulicy Nowy Świat.

W latach 1889 do 1892 powstały jego najznamienitsze obrazy impresjonistyczne. Podkowiński bardzo dobrze znał Juliana Maszyńskiego i Miłosza Kotarbińskiego. Odwiedzał ich często w Mokrej Wsi i Chrzesnem. Tam znajdowały się ich posiadłości.

Pierwsze kompozycje symboliczne powstały na przełomie 1892 i 93 roku. Jego prace były wystawiane na: warszawskim TZSP( 18940), Salon A. Krywulta (1894rok), Kraków (1893), Chicago (1894, na tej wystawie został skradziony obraz pt. "Taniec szkieletów").

Po śmierci artysty Leon Wyczółkowski i Feliks Jasieński zorganizowali w TZSP w Warszawie wystawę jego dzieł obejmująca 122 prace.

Nie należy zapominać, że Podkowiński zdobył uznanie jako rysownik. Najważniejsze warszawskie ilustrowane czasopisma ubiegały się współpracę z artystą. Pracował dla "Biesiady Literackiej", "Kłosów", "Tygodnika Ilustrowanego", "Wędrowca". Znane były też jego ilustracje w książkach i kalendarzach.

Julian Fałat- urodzony w 1853, zmarł w 1929. Przez jakiś czas studiował w Krakowie, potem znalazł zatrudnienie w Odessie, jako rysownik w biurze architektonicznym. W Zurychu i Monachium studiował na Politechnice. Nie ukończył rozpoczętych tam studiów na rzecz Akademii monachijskiej, gdzie wrócił do studiów artystycznych. Przypada to na okres od 1877 do 1880roku. W tym czasie Fałat poznał J. Brandta i zaprzyjaźnił się z nim. Późniejsze lata artysty to podróże do Włoch, Hiszpanii, Paryża, na Żmudź i Litwę. Te wyprawy obfitowały w artystyczne inspiracje, które oddźwięk znajdowały w jego pracach. Julian Fałat ma na swym koncie również podróż dookoła świata. Po powrocie z wyprawy, w roku 1886, cesarz Wilhelm II zaprosił Juliana do Berlina. Tam przez 10 lat malarz pracował dla Wilhelma.

Krakowska SSP, wkrótce przekształcona w Akademię, powołała go do pełnienia funkcji dyrektora. Akademia za kadencji nowego dyrektora, przeszła mnóstwo reform. Artysta zmienił grono pedagogiczne, powierzając stanowiska profesorów znanych współczesnych artystów; Jacek Malczewskiego, Stanisława Wyspiańskiego, Józefa Mehoffera, Leona Wyczółkowskiego, Jana Stanisławskiego, Teodora Axentowicza. Po zakończeniu pracy w Akademii Fałat zamieszkał niedaleko Bielska-Białej w małej miejscowości Bystra. W roku 1919 przeprowadził się do Torunia. Tam z jego inicjatywy powstała Konfraternia Artystów i towarzystwo muzyczne.

Prawdziwe mistrzostwo osiągną malarz w malowaniu akwarelą. Lubił tematykę rodzajową. Szczególnie upodobał sobie sceny z polowań. Malował też portrety i pejzaże.

Jacek Malczewski- urodził się w Radomiu w 1854 roku, a zmarł w Krakowie w 1929. Naukę rozpoczynał w krakowskiej SSP, mając za nauczycieli J. Matejko i W. Łuszczkiewicza. W Krakowie przebywał do 1976 roku, a potem rok spędził w Paryżu. Późniejsze lata spędził na podróżach. Był uczestnikiem ekspedycji naukowej w Azji Mniejszej. Brał w niej udział jako rysownik. Był też w Grecji, we Włoszech, Monachium. W Krakowie osiadł w 1886. Pierwsze lata twórczości poświęcał malowaniu portretów i scen z życia wsi. Potem zajął się serią obrazów ilustrujących martyrologię walczących w powstaniu styczniowym. Pomocne w tym były mu wspomnienia z dzieciństwa i twórczość A. Grottgera. Wkrótce jego uwagę przyciągnął symbolizm. Prace zapełniły się symbolicznymi i tajemniczymi postaciami. Klimat obrazów stał się nostalgiczny, enigmatyczny, pełen niezwykłych i dziwnych stworzeń, takich jak: fauny, centaury, chimery i aniołowie. Malczewski malował swe dzieła cyklami. Powstały w tym okresie słynne tryptyki. Artysta tworzył nastrój jasnymi i żywymi często kontrastowo zestawionymi kolorami. Pasja malowania portretów nie wyczerpała się twórcy. Zmienił jedynie sposób malowania. Wizerunki, które powstawały wtedy, stały się bardziej symboliczne. Bohaterzy ubrani w niezwykłe stroje, w tle, nasycony przeróżnymi znaczeniami, polski pejzaż.

W latach 1897- 1900 i 1910-21 zajęty był twórca profesurą krakowskiej ASP.

Jacek Malczewski był znakomitym polskim malarzem. Dzieła, które po nim pozostały są nie tylko liczne, ale przede wszystkim bardzo cenione. Jego twórczość jest różnorodna i ciekawa. Dzieli się często ją na kilka okresów. Pierwszy to tzw. cykl sybirski. Obejmuje on prace, które ukazują zesłanych na Sybir Polaków. Malczewski ich katorgę przedstawia zarówno w sposób naturalistyczny, jak i mistyczny, wzorując się na Słowackim. Okres Młodej Polski przyniósł właściwy tylko Malczewskiemu, charakterystyczny język symboliczny. Świat jego portretów, autoportretów, pejzaży, scen rodzajowych zdobią cielesne postaci ze skrzydłami, rusałki, chimery. Często w funkcji alegorii, a często w kompozycji nie należącej do żadnej konwencji tematycznej. Malczewski ma też swoje ulubione motywy. Wracają one w poszczególnych dziełach, przybierając różne wcielenia. Powołanie artysty i znaczenie sztuki oraz motyw śmierci, której artysta często nadaje antyczne szaty Thanatosa. Typowym zjawiskiem w okresie modernizmu było połączenie ludowości polskiej z antyklasyczną, wizją antyku. Nastąpiło znamienne polonizowanie antycznej, dionizyjskiej mitologii. Te wszystkie chimery, fauny na tle polskiego pejzażu, czy też w kontekście historyczno- narodowym, to jeden z przejawów "spolszczania" starożytnej kultury greckiej, rzymskiej. W dziełach Jacka Malczewskiego było to bardzo charakterystyczne, zwłaszcza na tej, wyżej wymienionej, płaszczyźnie historyczno- narodowej.

Artur Grottger- urodził się 11 grudnia 1837 roku w Ottyniowicach, nieopodal Lwowa. Zmarł w 1867 roku.

Ojciec jego, Jan Józef, dzierżawił majątek, który należał do hrabiego Hilarego Siemianowskiego, potem brał udział w powstaniu listopadowym. Był oficerem piątego pułku ułanów "Warszawskie Dzieci". Był też artystą malarzem, studiował w wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jan Józef był pierwszym nauczycielem rysunku Artura. Gdy Artur ukończył jedenaście lat, jego ojciec oddał go pod opiekę lwowskiego malarza Jana Maszkowskiego. Tam, w jego pracowni, młody chłopak poznał i zaprzyjaźnił się z synem Jana, Marcelim.

Stamtąd przeniósł się do Krakowa, gdzie studiował w Szkole Sztuk Pięknych. Lata 1855 do 1858 to lata spędzone w Wiedniu i dalsze studia w Akademii Sztuk Pięknych. Tam mieszkał też bardzo długo, bo aż do 1865 roku. Artur popadał ciągle w finansowe tarapaty, dlatego też przez długi okres w podróżował po Galicji rysując i malując na różnych dworach i w ten sposób zarabiając na życie. Choć tematyka prac, które w tym okresie powstała jest często mało ambitna, twórca stworzył wtedy doskonałe cykle rysunków powstałych na kartonach, białą i czarną kredką. Nie uczestniczył w powstaniu styczniowym, a potrafił narysować z wyobraźni obrazy, które szokowały i zadziwiały. Powstałe w ten czas prace to np. "Polonia"(1863), "Lituania"(1864-1866).

Podczas balu Towarzystwa Strzeleckiego we Lwowie poznał młodą Wandę Monne. Młodzi pokochali się mocno, a atmosfera tajemnych spotkań, gdyż ich związek był potępiany przez rodzinę Wandy, tylko umacniał ich uczucie. Długie, romantyczne listy polskiej patriotki i zdolnego malarza nie trwały zbyt długo. Artysta nie zdawał sobie sprawy, że zostały mu jeszcze dwa lata życia. Licząc na artystyczny sukces Artur wyjechał do Paryża. Tam zakończył cykl pt. "Wojna", który został zakupiony przez austriackiego cesarza Franciszka. Już wtedy artysta nękany był objawami gruźlicy. W 1867 roku, w grudniu, lekarze skierowali go do słynnego sanatorium Amelie-les-Bains w Pirenejach, we Francji. Zmarł tam 13 grudnia 1867 roku, wykończony płucnymi krwotokami. Jego ciało zostało przewiezione do Lwowa 4 lipca 1868 roku. Został pochowany na prośbę narzeczonej na Cmentarzu Łyczakowskim. Miejsce ponoć wybrał sam Grottger, jeszcze przed śmiercią, podczas ich wspólnego spaceru.