Wybuch pierwszej wojny światowej w 1914 roku odbił się także na ówczesnej architekturze, nie tylko nie podejmowano już nowych przedsięwzięć budowlanych, co poniechano też już rozpoczętych. Wojna sparaliżowała wszelką działalność budowlaną, tym bardziej artystyczną, niestety jej zakończenie nie przerwało złej passy. Architektura jest sztuka najbardziej zależną od czynników ekonomicznych. Po pierwszej wojnie nastąpił zachowanie równowagi ekonomicznej w europie, toteż nie od razu podjęto dzieło odbudowy. Brakowało przede wszystkim środków, materiałów budowlanych oraz robotników. Większość państw zaangażowanych w wojnę poniosło spore straty w ludziach, zniszczeniu uległa tez znaczna część budynków. Tylko niektóre kraje niemal nie poniosły szwanku i szybko odzyskały ekonomiczną równowagę, a nawet czerpały spore zyski z zaopatrywania państw bardziej poszkodowanych.

Handel rozwijał się dość prężnie w Holandii, która zaopatrywała w żywność obleganych już Niemców, dyktując wysokie ceny. Między innymi dlatego tuz po wojnie w Holandii zaczyna się rozwijać ruch budowlany. Wcześniej, przed wojna Holandia miała niewielkie znaczenie, jeśli chodzi o wkład w architekturę europejską. Dopiero po przemianach ekonomicznych, kiedy w Europie panował powszechny zastój, Holandia wybiła się na czoło, podejmując liczne wyzwani architektoniczne w nowoczesnym stylu. Przełom wieków XIX i XX należał w holenderskiej architekturze do seniora Hendrika Petrusa Berlage`a. jedna z jego słynnych budowli jest gmach Nowej Giełdy w Amsterdamie. Artysta posłużył się przy jego budowie czerwona cegłą, dzięki czemu budowla dobrze się komponowała w miejski krajobraz. Gmach Nowej Giełdy jest ożywczym powiewem sztuki neoromantycznej po latach panowania neorenesansu i neogotyku młodych architekturze holenderskiej.

Dalszy rozwój architektury w Holandii upływał pod znakiem Berlage`a, jego następcy uważali go za mistrza i od niego czerpali inspiracje, jednakich dzieła nie są kopiowaniem stylu mistrza. Młodzi architekci okresu pierwszej wojny i lat miedzy wojennych poszukiwali ciągle nowych środków wyrazu. Zachowali ceglana fakturę, która jest charakterystyczną cechą tamtejszego budownictwa, jednak zdecydowanie zwiększyli wachlarz elementów zdobniczych. Nowe budowle, najczęściej mieszkalne domy i bloki zdobiono wielce fantazyjnie, nie szczędząc detali i ornamentów. Zdobiono więc fronty za pomocą wykuszy, wieżyczek czy innych niekoniecznych dodatków. W architekturze tej widoczne są cechy romantyczne, choć jest to romantyzm zmodernizowany, wzbogacony o elementy charakterystyczne dla swej epoki, styl ów nazwano więc impresjonizmem, analogicznie do francuskiego malarstwa końca wieku, doszukując się analogii między założeniami francuskich impresjonistów a dążeniem holenderskich artystów do utrwalenia własnych emocji i ważeń w bogatym zdobnictwie budynków.

Niemal równocześnie ty samym czasie rozwijał się inny styl równocześnie architekturze, który swa nazwę zawdzięcza prądom literackim, mianowicie futuryzm. W przeciwieństwie jednak do literatur, futuryzm architektoniczny okazał się kierunkiem dość żywotnym. Charakterystyczna Dukla tego stylu była funkcjonalność, funkcjonalność chyba ta właśnie cecha przesądziła o jego karierze.

W Niemczech po wojnie skłaniano się w stronę ekspresjonizmu, jakby wyrazistość sztuki, jej krzyk mógł zagłuszyć klęskę militarna. Ekspresjonizm powojennych Niemiec miał dwa bieguny, z jednej strony była to architektura wyważona, obliczona przede wszystkim na funkcjonalność, zachowująca klasyczna doskonałość konstrukcji, upstrzona jedynie dziwacznym szczegółem, ekspresyjnym zdobieniem, niewiele znaczącym dla całości detalem, zaś przeciwny biegun stanowiły budowle zupełnie dziwaczne, gdzie forma dominowała nad przeznaczeniem budynku. Logika konstrukcji została tu zaburzona dla samego efektu ekspresji, dziwaczności , niepospolitości. Ekspresjonizm chciał szokować odbiorcę, tak było we wszystkich dziedzinach sztuki, jednak architektura siła rzeczy musiała tę funkcję ograniczać ze względu na przeznaczenie swych tworów. Toteż ówcześni architekci na ogół starali się godzić niezwykłość formy z użytecznością budowli. Najcenniejszą pozostałością po tej epoce są wnętrza kawiarń czy kabaretów, lokali, w których forma ma szczególne znaczenie, którym frywolność i niezwykłość przystoi z racji funkcji, jednak w budownictwie mieszkaniowym te tendencje nie przyniosły pożądanych efektów i nie utrzymały się długo. W ogóle żywot ekspresjonizmu w architekturze był raczej krótki i nie zapisał się epokowymi dziełami, nawet modne w tej epoce lokale z dziwnymi wnętrzami zostały przerobione w późniejszych latach na bardziej zwyczajne. Próbą podtrzymania tego nurtu było łączenie go z innymi kierunkami i nowymi technikami, jedną z nich była zaawansowana konstrukcja żelbetowa ( w tym stylu powstał projekt kościoła Gwiaździstego).

Ekspresjonizm miał swoich zwolenników, jednak nie brakowało też opozycjonistów wszyscy to wszyscy środowisku architektów. Przeciwnicy nowoczesnej maniery skupiali się wokół Weimarskiej Szkoły Architektury "Bauhaus". W Weimarze narodził się kierunek przeciwny założeniom ekspresjonistycznym, z racji swych priorytetów określany stylem racjonalistycznym racjonalizm ów przejawiał się w nastawieniu na funkcjonalność projektowanych budowli. Przedstawiciele "Bauhausu" podkreślali konieczność harmonijnego połączenia trzech elementów, mających zasadnicze znaczenie dla projektu: funkcji, konstrukcji i formy. Budowle wznoszono więc przede wszystkim z uwagi na ich przeznaczenie, twórcy realistycznego nurtu chętnie korzystali z najnowszych osiągnięć techniki, by obniżać koszty i podnosić wydajność. Nic dziwnego, ze takie podejście zdobyło sobie o wiele większe uznanie nabywców, szczególnie w kraju zniszczonym i wyczerpanym wojną. Jedną z owych nowoczesnych technik, była wspomniana już konstrukcja żelbetowa, dzięki której można wyeliminować siły rozciągające w betonie.

Francja poniosła niemałe straty w zabudowaniach, wiele budowli zostało zniszczonych zupełnie, inne pilnie domagały się remontów. Oczywiście, środki na odbudowę kraju były bardzo ograniczone, północno-wschodnie departamenty nie mogły czekać, tam straty były najdotkliwsze i od tych rejonów zaczęto dzieło odbudowy. Na północnym wschodzie stały liczne zabytkowe katedry, nie wszystkie udało się odratować, jednak wiele z nich trzeba było ratować bez zwłoki. Kilkaset zabytków wymagało szybkiej odnowy, wśród nich kilka stanowiły bezcenne katedry gotyckie. Prace restauratorskie nieco zahamowały rozwój nowych prądów w architekturze, zabytki odbudowywano w zgodzie z pierwowzorem, nie było tu miejsca na twórczą inwencję współczesnych artystów. Dopiero po roku 1920 zaczyna się rozwój sektora publicznego, powstają nowe domy mieszkalne w nowym stylu. Najwięcej inwestycji miało miejsce w Paryżu.

Wśród artystów architektów tamtego okresu na uwagę zasługuje Henri Sauvage, przedstawiciel starszego pokolenia powojennych twórców, jego projekty są blisko spokrewnione z wiedeńską architektura początku wieku, wskazując na styl secesyjny, ale w bardzo umiarkowanej formie. Nie mniej znanym twórcą, a znacznej mierze teoretykiem był Charles Edouard Jeanneret (po babce Le Corbusier), słynący ze swych oryginalnych pomysłów, których większość reszta nie próbował realizować. Głoszone przez niego teorie były dość rewolucyjne większość nie znalazły zastosowania większość praktyce, większość reszta sam ich twórca nie trzymał się swych założeń, tworząc faktyczne projekty. Je3dnym z jego pomysłów było umieszczenie okien na całej długości fasady, co nie jest wcale łatwe do wykonania, bardzo utrudnia konserwację i najczęściej jest niewygodne dla samych mieszkańców. Podobnie koncepcja płaskiego dachu z wewnętrznie umieszczonym odwodnieniem nie sprawdza się we francuskim klimacie, który w porze zimowej przynosi mrozy. Z tych powodów między innymi założenia Jeannereta uchodziły za dobre przy budowie domków jednorodzinnych przeznaczonych dla bogatych i snobistycznych mieszkańców. Le Corbusier niewątpliwie miał wielkie ambicje, jego plany obejmowały nawet architekturze potężnego miasta, które mogłoby pomieścić nawet trzy miliony mieszkańców. Ta urbanistyczna wizja nie była nierealna, jednak zupełnie niepotrzebna, jako ze nikt nie miał zamiaru zakładać tak potężnego miasta, budując go od zera.

W okresie międzywojennym, około roku 1925 zaczęła się kształtować "styl międzynarodowy". Po wojnie większość europejskich państw znajdowała się w podobnej sytuacji gospodarczej, ich obywatele mieli podobne potrzeby i dysponowali podobnymi środkami. wobec pewnej unifikacji technik i podobnej dostępności materiałów nastąpiła unifikacja estetyki. Idea owego ujednolicenia stylu architektonicznego znalazła swych licznych zwolenników także we Francji.

Do końca wojny w architekturze angielskiej króluje styl secesyjny, osaczony z uproszczonym znacznie stylem neoklasycznym. W tym czasie powstał miedzy innymi Ratusz w Swansea, który nosi jeszcze ślady stylu secesyjnego. Podobnie zaprojektowano budynki administracyjne i sądowe w Cardiff, gdzie również można się doszukać secesji, jednak dominują już wpływy neorenesansowe, a także neobarokowe. Popularna na zachodzie europy architektura racjonalna, skupiona na zwartej konstrukcji i funkcjonalności do Anglii zawitała dopiero około roku 1930. tradycyjne budownictwo dominowało przez ponad dziesięć lat, kiedy to Sir Owen Williams stworzył projekt gmachu firmy Boots w Beeston, w którym wszystkie ściany zewnętrzne są przeszkolone.

W Polsce architektura nowoczesna rozpoczyna się w wieku dwudziestym. Pojęcie architektury nowoczesnej jest bardzo szerokie i obejmuje różne style artystyczne, w Polsce rozpoczyna się od wprowadzenia do budownictwa nowych technik konstrukcyjnych, z konstrukcją żelbetową na czele.

Po wojnie, podobnie jak w innych krajach podjęto dzieło odbudowy zniszczonych zabytków. Polska należała do krajów szczególnie dotkniętych wojennymi zniszczeniami, wiele domów uległo zupełnej ruinie. Pierwsze przejawy nowych trendów w sztuce budowlanej pojawiały się w stolicy. W Warszawie wzniesiono wówczas między innymi budynek Banku Towarzystw Spółdzielczych, zgodnie z projektem Jana Heuricha, kościół przy ulicy Grójeckiej zaprojektowany przez Oskara Sosnowskiego a także Dom Towarowy o nazwie "Bracia Jabłkowscy". O ile Warszawa hołdowała prostym formom, o tyle Kraków skłaniał się ku formom bardziej dekoracyjnym. Modernizm krakowski wiązał się ze sztuką stosowaną, artyści poszukiwali inspiracji w sztuce ludowej i staropolskiej tradycji szlacheckiej. Jedną z prób stworzenia stylu polskiego było modyfikowanie stylu zakopiańskiego. Najczęściej tworzone projekty jednorodzinnych domów otoczonych ogrodem. Niestety modernizm krakowski przywiązywał zbyt małą wagę do technicznych rozwiązań budowlanych. Wyjątkiem od tej niechlubnej reguły jest budynek Muzeum Techniczno-Przemysłowego, wykonany z żelbetowej konstrukcji, na podstawie projektu Tadeusza Stryjeńskiego. Fasada gmachu utrzymana jest w duchu sztuki stosowanej.

Powolnie nastąpiły zasadnicze przemiany w sferze politycznej (Polska odzyskała niepodległość), ekonomicznej i gospodarczej, wszystko to miało wpływ na rozwój form architektonicznych. Po zakończeniu wojny nastąpił wyraźny odwrót od stylu modernistycznego, który panował w latach 1908 - 1914, artyści zwrócili się raczej w stronę trochę już zapomnianego historycyzmu, a więc czerpali wzory z architektury renesansowej, klasycystycznej i ludowej. Szukano stylu narodowego, stylu polskiego, który mógłby zatriumfować wraz z niepodległą Polską. Ów styl narodowy powstały z połączenia form ludowej architektury i stylu klasycznego dominował w budownictwie polskim w latach 1918-1925 zarówno w architekturze mieszkaniowej, jak i wznoszeniu i budynków użyteczności publicznej, w tym także zabudowań kolejowych. W przypadku domów mieszkalnych zwykło się mówić o stylu dworkowym, ponieważ silnie nawiązywał on do architektury szlacheckiej.

Budowle reprezentacyjne najczęściej projektowano w zgodzie z założeniami stylu klasycystycznego, który był pielęgnowany w środowisku akademickim. Wychowankowie Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, a byli wśród nich tacy architekci jak Adolf Szyszko-Bohusz, Marian Lalewicza czy Paweł Wędziagolski, nie ulegali nowatorskim tendencjom, pozostając wierni sztuce klasycznej.

Nowoczesne tendencje dochodziły do głosu w kierunku określanym jako sztuka stosowanej, a właściwie jej kontynuacji. Kontynuacja tego nurtu osiągnęła swe apogeum właśnie w okresie powojennym. Wówczas to doszło do nowatorskiego potraktowania sztuki ludowej, nastąpił proces jej geometryzacji. Te zaślubiny polskiej sztuki ludowej z kubizmem i ekspresjonizmem dało w efekcie formy, przywodzące na myśl formy kryształów. W nurcie sztuki dekoracyjnej powstawały przede wszystkim różnego rodzaju ozdobne tkaniny, projekty wnętrz, dzieła malarstwa dekoracyjnego oraz rzeźby, to jej ślad można odleźć także w architekturze, właśnie w postaci owych kryształkowatych form. (Szkoła Główna Planowania i Statystyki w Warszawie).

Lata 1924-1925 przyniosły przełom polskiej architekturze, nastąpiło bowiem odrodzenie modernizmu w nowej, żywiołowej postaci. Architektura wyzwoliła się spod jarzma historycyzmu i podjęła awangardowe wzorce. Młodzi projektanci zerwali wszelkie związki z historia, która odczuwali jako ograniczenie nowatorskich pomysłów, zachwycali się pracami Le Corbusiera, W. Gropiusa, a także artystów radzieckich. W latach 1924-1926 powstał duży projekt całych zespołów mieszkaniowych, zgodnie założeniami sztuki awangardowej. Projekt ów stworzony przez czołowych przedstawicieli awangardowej grupy Blok - Mieczysława Szczukę i Teresę Żarnowerównę (nie byli to architekci lecz malarz i rzeźbiarka) nie został nigdy wprowadzony w życie , jednak świadczy o rozwoju tendencji w polskiej architekturze

Ważnym ośrodkiem rozwoju polskiej sztuki była grupa Praesens, która powstała w roku 1915 z inicjatywy absolwentów i studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Grupa ta należała do pionierów nowych nurtów w polskiej architekturze, do jej członków należeli miedzy innymi tacy artyści jak: Barbara Brukalska, Helena Syrkusowa, Stanisław Brukalski, Józef Szanajca, Szymon Syrkus czy Bohdan Lachert. Pomysły tych architektów miały na celu rozwiązanie kryzysu mieszkaniowego, dążyli oni do wystandaryzowania i uprzemysłowienia architektury mieszkaniowej. Styl reprezentowany przez przedstawicieli grupy Praesens można określić jako styl międzynarodowy, popularny w całej Europie. Styl ów stawiała na funkcjonalność i ekonomiczność, w Polsce doprowadził do licznych projektów "mieszkania minimum". Według takiego właśnie projektu wzniesiono pierwsze osiedla Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Początek lat trzydziestych był początkiem kryzysu w architekturze polskiej, problem mieszkaniowy zszedł na drugi plan, podejmowano raczej nieliczne, za to bardzo kosztowne realizacje domów jednorodzinnych. "Pudełkowa" konstrukcja nie nadawała się dla bogatszych przedstawicieli społeczeństwa, którzy lubowali się w przestrzeni i drogich materiałach, jak marmur czy piaskowiec. Podobne tendencje zaobserwować można w architekturze gmachów użytku publicznego, gdzie również uderzono w reprezentacyjny ton, powracając jednocześnie do stylu klasycznego, świetnie komponującego się z drogocennym materiałem. W tym okresie swoje triumfy święcił Bohdan Pniewski, autor licznych willi, budynków publicznych, a także gmachu Ministerstwa Spraw Zagranicznych (dziś już nie istniejącego), ponadto twórca wielu projektów, które nie zostały zrealizowane, świadczą jednak o wyobraźni twórcy (np. Świątynia Opatrzności w Warszawie czy Bazylik Morska w Gdyni).

Wybuch drugiej wojny przerwał wszelkie prace budowlana, nie istniało więc zapotrzebowanie na dzieła architektoniczne, mimo to myśl artystyczna w tej dziedzinie nie zaginęła, zeszła do podziemia. Wiele dzieł tego okresu pozostało w fazie projektów.