To jego obraz, jako jedyne polskie dzieło miało zaszczyt zawisnąć w słynnym muzeum europejskim, paryskim Luwrze. Artysta Piotr Michałowski żył w latach 1800- 1855. Urodził się w szlacheckiej rodzinie, która dbała o dobre wykształcenie syna. Był bardzo zdolnym i utalentowanym chłopcem. W wieku czternastu lat zdał egzamin dojrzałości. Już w dzieciństwie interesował się malarstwem, a ponieważ ciekawiła go również tematyka wojskowa rysował i malował bitwy, żołnierzy i ich mundury, pochody, konie. Niechętnie odnosił się do panującego wówczas klasycyzmowi. Z zamiłowaniem czytał, dowiadywał się i uczył historii. Jego romantyczna dusza podpowiadała mu żywiołowe, dynamiczne wyobrażenia, które ukształtowały jego malarski styl. Michałowski spędził dużo czasu w Paryżu. Tam spotykał wielkich malarzy romantyzmu, jak np. Delacroix i intuicyjno- romantyczny sposób wyrażania stał mu się jeszcze bardziej bliski.

Podejmowane przez niego tematy krążyły wokół typowo romantycznych technik malarskich; nasyconych kolorów, mocnych konturów, zamaszystych plam.

Do Polski przyjechał w 1835 roku. Zafascynowany od dzieciństwa tematyką wojskową, poświęca dwa lata na malowanie motywów z nią związanych: jeźdźców, wąwóz pod Somosierrą, wojsko, dyliżanse, konie. Zwłaszcza konie należały do jego ulubionych modeli. Przedstawiał je spłoszone, biegnące; swoiści bohaterzy należący do swych, równie dzielnych, panów. Michałowski wyrósł na legendzie napoleońskiej. Wśród jego bliskich kultem otaczano tego słynnego cesarza. Malarz poświęcił dla niego jeden ze swych obrazów. "Napoleon na koniu", jak głosi tytuł, przedstawia cesarza na silnym wierzchowcu. Dzieło zamyka się w jednym planie. Koń zrywa się do biegu, lub właśnie zatrzymuje się. Michałowski pokazał go w bardzo dynamicznym ujęciu. Napoleon siedzi spokojnie, jego twarz wyraża powagę i przenikliwość mądrego wodza. Spieniony koń i stateczny cesarz, zauważyć można wyraźny kontrast.

Cesarz ma na głowie swój charakterystyczny kapelusz, ale artysta zadbał o wierne podobieństwo twarzy i łatwo pozna, że postać to Bonaparte. Po lewej stronie obrazu stoją dwaj ludzie. Mówią coś do dowódcy, może właśnie składają meldunek.

Sposób nakładania farby; grubo i gęsto, sprawia, że cały obraz jest dynamiczny. Pociągnięcia pędzla są pewne, ale dokładne. Romantyczni malarze najbardziej interesowali się emocjami ludzkimi. Wszelkie konflikty, bohaterstwo, namiętności pociągało ich szczególnie. Chcieli podkreślić momenty, kiedy wewnętrzne konflikty człowieka trzymały go na granicy wahania i odwagi. Dlatego walka i etyka walki była bardzo często poruszana w romantyzmie. Obraz Michałowskiego utrzymany jest na kontrastach. Spokój cesarza podkreśla niepokój zwierzęcia i na odwrót. Tak jakby "szarpało" tę scenę pewne wahanie. Spokój mędrca a zarazem chęć walki, bohaterstwa. Tu i teraz. Również technika malowanie podkreśla ten kontrast oraz kolorystyka dzieła. Koń biały, a na nim Napoleon w ciemnym ubraniu. Również brązowe tło kontrastuje z białym koniem.