Muzyka łagodzi obyczaje jak zwykło się mówić. Częściej jednak stwierdzenie to napotykamy w kręgach melomanów, muzyków uprawiających sztukę, tzw. klasyczną. Nie oznacza to, że muzyka jedynie w tym gronie oddziałuje w pozytywny sposób. To co sobą reprezentujemy, przede wszystkim jest uzależnione od tego, jak bogata mamy kulturę, jak potrafimy czerpać z zasobów sztuki, oraz jaki mamy do tego stosunek. Muzyka, która wpływa na nasze wnętrze, nieodłącznie wiąże się z typem naszego charakteru. Częstokroć różnicujemy repertuar nam bliski, bowiem jesteśmy otwarci na nowe trendy, chcemy sprawdzić jakimi emocjami obdarzy nas nowa muzyka, sztuka. Muzyka jako sztuka piękna, powinna uwrażliwiać nasze serca i dusze na otaczającą nas rzeczywistość. Niejeden człowiek w kontakcie ze sztuką zmienia swój światopogląd stając się wrażliwszym na wpływy otoczenia, już nie wyobcowanym, zamkniętym w sobie i obojętnym na to, co dzieje się naokoło. W dzisiejszych czasach nie jest łatwo jednak pozostać osobą wrażliwą, bowiem doznajemy bardzo dotkliwego rozczarowania brutalnością i oschłością rzeczywistości.

Aby dokładnie określić sens twierdzenia muzyka łagodzi obyczaje należałoby wpierw określić, czym jest muzyka dla każdego z nas. Tutaj oceny powinny być różne, co uwiarygodniłoby prawdziwość i szczerość poglądów.

Dla mnie, sztuka, muzyka jest światem, w którym nie potrzebne są słowa aby ukazać najcudowniejsze uczucia. Głębia wyrazu jaką posługuje się świat sztuki wymaga wiele uwagi oraz zaangażowania intelektualnego, jednak nie zrażam się tym. Przecież muzyka ma mnie rozwijać, prawda? Nie można objąć w słowa uczuć, które przepełniają moje wnętrze podczas kontaktu ze sztuką. Uważam, że najlepszy sposób, aby przekonać się jak bardzo potrafi ona absorbować to siedzenie w niewygodnym fotelu i słuchanie. Sami zobaczycie, w którym momencie bodźce zewnętrzne przestaną oddziaływać:)

Gdy już określimy wartość sztuki dla naszej osoby, warto zastanowić się jak wpływa ona na moje życie, na mnie. Warto również zastanowić się, o jakiej muzyce mówimy. Rozróżniamy bowiem muzykę tzw. klasyczną, od rozrywkowej. Zapewne mamy kontakt z każdym rodzajem muzyki, bądź to na co dzień, bądź od święta. Który zatem z jej typów bardziej mnie inspiruje, zmusza do wytężenia uwagi i nastawienia wnętrza na odbiór, która muzyka angażuje mnie całkowicie ? Takie właśnie odczucia powinna wzbudzać muzyka łagodząca wnętrze każdego człowieka. W czasach dzisiejszych, erze komputeryzacji i mass mediów, odbiór odbywa się wszelkimi możliwymi drogami. Należy bardzo uważać, aby nie dać się ponieść " sztuce", która będzie powodować w nas negatywne emocje. O taką sytuację nie jest trudno, bowiem indoktrynacja jest obecna na każdym kroku.

Jakie miejsce w moim życiu ma sztuka, a dokładniej muzyka. Czy zauważam jej obecność zarówno w codziennym słuchaniu radia, dyskotece, a także podczas ślubu, pogrzebu, w filharmonii czy teatrze? Czy mam świadomość tego, że słuchając określonej muzyki reprezentuję ściśle określoną grupę ludzi, którzy podzielają moje poglądy muzyczne. Każdy rodzaj, typ muzyki ma swoich fanów, którzy zawiązują grupy. Taka inicjatywa zwłaszcza młodych ludzi ma zarówno dobre jak i złe strony. Pozytywem jest to, że oddają się muzyce, oraz poszerzają swe kręgi. Negatywem jest to, że często grupy te zapominają o kulturalnym i tolerancyjnym zachowaniu oraz akceptacji innych grup. Chodzi tu przede wszystkim o muzykę rozrywkową, bowiem muzyka klasyczna, reprezentująca wyższy stopień, nie boryka się z takimi problemami. Niestety efektem działań wyżej opisanych grup może być nawet powstanie subkultury, co kojarzy się ze zjawiskami negatywnymi wśród społeczeństwa.

Co dzieje się natomiast w gronie melomanów, czyli wielbicieli muzyki klasycznej, inaczej zwaną poważną. Otóż, z tym rodzajem sztuki sprawa wygląda zgoła inaczej. Tutaj bowiem aby w jakikolwiek sposób móc odczuć piękno muzyki należałoby ją tworzyć. Nie chodzi tu o samo komponowanie, a o wykonawczą stronę poznawania tajników sztuki. Jakie jest to piękne uczucie, gdy możemy sami doświadczać trudu, jaki w wykonanie utworu musi włożyć instrumentalista. Muzyka poważna jest szanowana właśnie przez wzgląd na trudność jej wykonywania. Cóż bowiem z tego, że staniemy przed mikrofonem, a i tak maszyny wyregulują głos, intonację, kiedy na scenie, jeżeli już artysta śpiewa " na żywo", dają się we znaki jego pseudo zdolności. Osobiście nie szanuję żadnego muzyka, który występuje dając koncerty z tzw. playbacku. Automatycznie degraduję go do godności muzykanta. Uważam, że prawdziwy muzyk powinien dobrze wiedzieć kiedy zejść z estrady. Są gwiazdy muzyki pop, rock, które nadal śpiewają koncerty nie posługując się taśmami, co jest dowodem na to, że można.

W przypadku muzyki poważnej, playback jest niemożliwy, co tym bardziej podkreśla autentyczność owej muzyki. Muzyk grający na jakimkolwiek instrumencie, nie dość, że sam głęboko przeżywa ową muzykę, to jeszcze zaraża innych uczuciem oraz czaruje interpretacją.

Zauważamy więc kolejną drogę do poznawania wpływu muzyki na nas - jest to muzykowanie, gra na instrumentach, śpiew - otóż ogólnie rzecz ujmując - praktyka wykonawcza.

Muzyka łagodzi obyczaje - czyli wpływa na nas, na nasze otoczenie, sprawia, że inaczej patrzymy na świat. Jeżeli podejmiemy się trudu wykonawczego, doświadczymy nawet, jak bardzo zmieni się nasz pogląd na życie. Muzyka bowiem uwrażliwia, ubogaca, uskrzydla. Warto również dodać, że za czasów starożytnych muzyka była uważana za warunkującą ład w kosmosie siłę, a badania współczesne dowiodły, że rzeczywiście w kosmosie występuje interwał kwinty czystej.

Jak więc muzyka ma nas nie oczyszczać, czynić bliższymi świata i siebie nawzajem, skoro jest z nami od zawsze.