Bronisław Malinowski - bez wątpienia najwybitniejszy antropolog, jakiego wydała polska ziemia i zarazem jedna z czołowych postaci antropologii światowej - przyszedł na świat dnia 7 kwietnia 1884 roku w Krakowie na ulicy Podwale. Syn Lucjana i Józefy Malinowskich, pochodził z arystokratycznej i kulturalnej rodziny o bogatych tradycjach inteligenckich. Już jego ojciec, profesor zwyczajny filologii słowiańskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, a także członek Akademii Umiejętności, w znacznej mierze przysłużył się polskiej nauce, dając początek badaniom lingwistycznym dialektów polskich. Jednak to właśnie jego syn miał w przyszłości sprawić, że ich nazwisko znane będzie nie tylko akademickim badaczom człowieka i kultury, ale i zwykłym ludziom interesującym się antropologią społeczno - kulturową na całym świecie.

Już w pierwszym okresie swojego krótkiego jeszcze życia Bronisław Malinowski był bardzo chorowitym dzieckiem, co w znacznej mierze komplikowało proces jego edukacji. Kłopoty ze zdrowiem przeciągnęły się u niego także na okres młodzieńczy. Mimo to zdołał ukończyć w 1902 roku renomowane krakowskie gimnazjum im. Jana III Sobieskiego, by następnie kontynuować naukę na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, gdzie studiował matematykę i fizykę między 1902, a 1906 rokiem. Wówczas zainteresował się też Malinowski filozofią, a czas spędzony na krakowskim uniwersytecie zaowocował w 1908 roku obroną pracy doktoranckiej "O zasadzie ekonomii myślenia". Problemy zdrowotne przeszkodziły mu jednak w kontynuowaniu kariery akademickiej na UJ. Z tego też powodu opuścił uniwersytet i wyjechał wraz z matką do Włoch, a następnie na Wyspy Kanaryjskie. Już w jego listach z tamtego okresu dają się zauważyć skłonności Malinowskiego do analizowania kultury ludzkiej, której opisowi poświęca tam dużo miejsca. Następnie antropolog studiował i wykładał na London School of Economics and Political Science przy Uniwersytecie Londyńskim, na którym w 1927 roku objął profesurę i pierwszą w historii tej uczelni Katedrę Antropologii. W późniejszym okresie związał się także Malinowski z Uniwersytetem Cornella, Uniwersytetem Harvarda, gdzie otrzymał doktorat honoris causa) i Uniwersytetem Yale. Wykładał także w Genewie, Oslo, Wiedniu i Rzymie.

Oczywiście działalność naukowa Malinowskiego nie ograniczała się do pracy akademickiej i przemieszczania się między poszczególnymi uniwersytetami rozrzuconymi po całym świecie. Główne bowiem zasługi dla nauki z jaką związał on swe życie i z jaką do dziś kojarzone jest jego nazwisko, czyli dla antropologii społecznej, którą zainteresował się dzięki lekturze "Złotej gałęzi" Jamesa Frazera, były przede wszystkim wynikiem kilku podróży w regiony Australii i Oceanii, a także do Afryki, podczas których prowadził swoje badania. I tak, między rokiem 1914, a1920 dwukrotnie wyjeżdża Malinowski na Wyspy Triobriandzkie - niewielki archipelag na Morzu Koralowym na wschód od wybrzeża Papui Nowej Gwinei. Efektem tych podróży i przeprowadzonych tam badań staje się praca "Argonauci zachodniego Pacyfiku", w której antropolog opisuje przede wszystkim tamtejszy system wymiany rytualnej kula i określa teoretyczne podstawy funkcjonalizmu, jako alternatywy dla ewolucjonistycznego i dyfuzjonistycznego pojmowania zjawisk kulturowych. Dzięki temu, współcześnie Bronisław Malinowski, wraz z innym antropologiem postulującym rozumienie i badania kultury na sposób funkcjonalny, to jest z Alfredem Radcliffem - Brownem, uważany jest za twórcę szkoły funkcjonalnej, która, choć wielokrotnie krytykowana, do dziś jednoczy największą chyba rzeszę naukowców w ich podejściu do zagadnień badawczych.

Niebagatelny wpływ na postawę naukową Malinowskiego, a tym samym i powstanie funkcjonalizmu miała socjologia Emile'a Durkheima i psychologia Fechnera Wundta. Durkheim bowiem twierdził, że socjolog chcący badać grupy ludzkie, fakty czy zjawiska społeczne, powinien podchodzić do przedmiotu swoich badań wyzbywszy się uprzednio, na tyle, na ile to możliwe, wpływów swojej rodzimej kultury na własne myślenie o badanym obiekcie. Ponadto zakładał Durkheim, iż badanie faktów społecznych może odbywać się jedynie w odniesieniu do innych faktów społecznych, gdyż te są ze sobą ściśle powiązane, co u Malinowskiego zaowocowało jego holistycznym podejściem do zjawisk kulturowych i poglądem, że rozumienie danego faktu kulturowego możliwe jest jedynie w kontekście kultury, w jakiej ów zachodzi. Z psychologii Wundta natomiast, która określała stosunki między duszą i ciałem człowieka, jako mające charakter funkcjonalny, a nie przyczynowo - skutkowy, wywnioskował Malinowski, iż podobny model zależności występuje również między zjawiskami społeczno - kulturowymi.

Według funkcjonalizmu Bronisława Malinowskiego kultura stanowi niepodzielną całość, a poszczególne jej elementy, ściśle ze sobą powiązane, należy analizować jedynie w ogólnym kontekście tej całości. Takie podejście do zjawisk kulturowych, jako mających charakter holistyczny, rażąco kłóciło się z postulowanymi przez dyfuzjonistów badaniami poszczególnych elementów kultury, bez uwzględniania i odnoszenia ich do szerszego kontekstu kulturowego. Malinowski krytykował więc dyfuzjonizm, którego przedstawiciele zajmowali się tylko pojedynczymi, wyrwanymi niejako z kontekstu fragmentami kultury, gdyż według jego teorii działanie takie prowadziło jedynie do zafałszowania faktów i nie przynosiło nauce żadnych obiektywnych korzyści. Ponadto pojmował Malinowski kulturę jako integralną całość, będącą instrumentem służącym zaspokajaniu ludzkich potrzeb. Według antropologa bowiem kultura jest systemem rzeczy, działań i postaw, w którym każdy element ma swoją funkcję, którą można zrozumieć tylko i wyłącznie w kontekście kulturowym, w jakim się ów element pojawia. Każdy element kultury istnieje więc w rozumieniu Malinowskiego jako środek do realizacji określonego celu - zaspokojenia konkretnej potrzeby. Potrzeba natomiast, to system warunków, wynikających z biologii człowieka i układu kulturowego w jakim ów człowiek żyje, oraz relacji tych obu do środowiska naturalnego, koniecznych dla przetrwania pojedynczego organizmu, a w konsekwencji i grupy. Malinowski wyróżnił przy tym dwie główne grupy potrzeb charakterystyczne dla wszystkich społeczności ludzkich, a mianowicie: potrzeby pierwotne (potrzeby pierwszego rzędu) i potrzeby wtórne (potrzeby drugiego rzędu). Tak więc, potrzeby pierwotne, to te, które wynikają z biologicznej natury człowieka, a ich realizacja konieczna jest dla utrzymania każdego organizmu przy życiu. Przy tym, każdej potrzebie pierwotnej odpowiada określona reakcja kulturowa; na przykład potrzebie przedłużenia gatunku - system rodzinny. Potrzeby wtórne natomiast są efektem natury społecznej istot ludzkich i jawią się jako konieczne dla istnienia i prawidłowego funkcjonowania danej grupy, czego dobrym przykładem może być chociażby tworzenie organizacji politycznych, będących reakcją na potrzebę organizacji zbiorowego i uporządkowanego działania w obrębie grupy. I tak, według Malinowskiego, najważniejszym elementem każdego systemu kulturowego są instytucje, gdyż to właśnie poprzez nie zbiorowości ludzkie zaspokajają swoje potrzeby. Z tego powodu antropolog chcący opisać konkretną kulturę winien skupić się przede wszystkim na badaniach i analizie funkcjonujących w jej obrębie instytucji, czyli grup jednostek powiązanych wzajemnie wspólnym zadaniem, wspólnymi regułami postępowania, a także posługujących się właściwymi sobie urządzeniami technicznymi. Malinowski scharakteryzował instytucje i opisał poszczególne ich elementy. Każda instytucja posiada więc tak zwaną kartę, czyli zespół wartości centralnych, które umożliwiają ludziom skupienie się wokół naczelnej zasady kierującej dalszymi ich działaniami. Dla funkcjonowania instytucji niezbędne jest oczywiście także istnienie personelu, który się na nią składa, norm warunkujących zachowanie poszczególnych jednostek w obrębie personelu, oraz substratu materialnego (to jest narzędzi i urządzeń, jakimi posługują się ludzie tworzący instytucję). Na instytucje składają się także konkretne przejawy działań podejmowanych przez personel, a także funkcje, jakie pełni dana instytucja w określonej społeczności. Tak więc, instytucje mające na celu zaopatrywanie społeczności w żywność, warunkujące istnienie pokrewieństwa, małżeństwa i reprodukcji, a także odpowiedzialne za ochronę i obronę przed zagrożeniami nastawione są na zaspokojenie pierwotnych potrzeb człowieka. Odpowiedź na potrzeby wtórne stanowią natomiast instytucje prawne, ekonomiczne, wychowawcze i polityczne, jako organizujące całokształt życia społecznego.

Największą zasługą Bronisława Malinowskiego dla antropologii społeczno - kulturowej nie był jednak fakt, iż stworzył on kolejną, nową definicję kultury. Rewolucjonizm myśli autora "Argonautów zachodniego Pacyfiku" polegał przede wszystkim na określeniu przezeń sposobu, w jaki należy kulturę poznawać czy badać, bowiem wynaleziona przez niego metoda badań terenowych w postaci obserwacji uczestniczącej stała w jawnej opozycji do metod pracy przyjętych przez współczesnych mu antropologów. Malinowski odrzucał więc model pracy ewolucjonistów, którzy uprawiali tak zwaną "gabinetową" antropologię opierającą się na lekturze i analizie tekstów, i propagował pogląd, że jedynie na podstawie kontaktu z żywymi ludźmi badacz jest w stanie poznać i opisać ich kulturę. Zarzucał ponadto ewolucjonistom ignorowanie rzeczywistych procesów kulturowych, czyli takich, w których antropolog może podczas swego życia uczestniczyć, na rzecz studiów nad literaturą pochodzącą niejednokrotnie z niesprawdzonych czy niesprawdzalnych źródeł. Według Malinowskiego prawdziwy badacz kultury winien założyć stację badawczą w miejscu na tyle odległym, by, poprzez izolację od rodzimej kultury, być zmuszonym do przyjęcia sposobu życia, a idąc dalej i myślenia badanych tubylców. Nie może on traktować wyprawy badawczej jak zwykłego wyjścia do pracy, a swój pobyt w terenie wykorzystać powinien na nauczenie się języka badanej społeczności (korzystanie z tłumacza uważa Malinowski za błąd, gdyż rodzi to ryzyko "filtracji" potrzebnych danych) i zżycie się z tubylcami. Ponadto, nie może antropolog, o ile to możliwe, zakłócać swoją obecnością normalnego funkcjonowania grupy; powinien natomiast dążyć do przyjęcia na siebie obowiązków tubylczych i brać aktywny udział w życiu społeczności jako jej członek. Aby nie zniekształcić faktów winien odrzucić badacz wszelkie opinie i osądy, które na temat badanej grupy wyniósł z przeszłości i prowadząc badania nie wartościować zastanej rzeczywistości kulturowej, na sposób charakterystyczny dla kręgu kulturowego z jakiego pochodzi. Antropolog musi niejednokrotnie wyczuwać, a przede wszystkim respektować wszelkie poglądy i zachowania, z którymi spotka się podczas pobytu w terenie, oraz na bieżąco sporządzać notatki tak, aby żaden istotny szczegół nie został zapomniany w natłoku obserwacji i towarzyszących jej wrażeń.

Opisane powyżej teorie Malinowskiego były oczywiście niejednokrotnie krytykowane. Jednym z poważniejszych zarzutów, jakie stawiano na przykład metodzie funkcjonalnej było twierdzenie, że obserwacja uczestnicząca nie jest metodą obiektywną. Każdy człowiek wyrastał przecież w innym środowisku i, z tego powodu, każdy może zwrócić uwagę na co innego, przez co metoda Malinowskiego może, wedle wielu krytykujących jego dzieło naukowców, dostarczać tylu skrajnie różnych opinii na temat jednej konkretnej kultury, ilu skrajnie różnych od siebie badaczy będzie tę kulturę badać. Malinowski jednak nigdy nie odrzucał, a wręcz postulował stosowanie jak największej ilości technik badawczych, co miało wedle niego uchronić pracę naukową od błędu subiektywizmu, którego bez wątpienia wystrzegł się podczas swoich badań. Tym samym ten wielki Polak, przyjaciel innego wielkiego Polaka - Stanisława "Witkacego" Witkiewicza, dał swoim życiem i działalnością wzór do naśladowania dla wielu pokoleń przyszłych antropologów na całym świecie, czyniąc antropologię społeczno - kulturową nie tylko nauką, a także przygodą i sposobem na życie.