Swoją pracą chciałbym zainteresować i zwrócić uwagę na osobę Jakoba Burckhardta. Był z wykształcenia historykiem kultury i sztuki. W jego dorobku literackim możemy odnaleźć takie dzieła jak: "Kultura odrodzenia we Włoszech", "Wykłady o filozofii powszechnej", "Fragmenty historyczne" - zostały wydane dopiero po jego śmierci. Jest to zbiór prywatnych notatek i uwag.

Zacznę na początku, od przybliżenia postaci. Jakob Burckhardt przyszedł na świat 25 maja 1818 roku. W Bazylei, gdzie się urodził, podjął studia teologiczne, ale bardzo szybko, bo już po roku, znudził się tym kierunkiem. kierunkiem związku z tym przerywa studia, opuszcza swoje rodzinne miasto i udaje się do Berlina. Tutaj podejmuje studia na Uniwersytecie Berlińskim, na kierunku historycznym i literackim. Lata jego studiów przypadają na 1839 - 1843. W tym czasie najbardziej popularnym nurtem filozoficznym był heglizm. Miał wielu zwolenników wśród współczesnej inteligencji. Był bardzo modny i interesujący, ponieważ: "pociągała sama treść doktryny, olbrzymie przedsięwzięcie polegające na włączeniu wszelkich zagadnień filozoficznych w system i rozwiązaniu ich wedle jednej zasady". Burckhardt był jedną z niewielu osób, która bardzo ostrożnie i z wielkim dystansem podchodził do tej mody. Prawie całe swoje zainteresowania skoncentrował na dziedzinach: historii sztuki i historii politycznej, ponieważ je studiował. Duży wpływ na te zainteresowania i ograniczenie się wokół tych kierunków miał znany historyk Leopold Rann, na którego seminarium Burckhardt uczęszczał. Powszechnie nazywano go "klasycznym i nieklasycznym filozofem XIX wieku". Nazwa ta była wynikiem jego poglądów na to co się działo w świecie intelektualnym. Publicznie wyrażał swoją krytyczną opinię, na temat popularności filozofii heglowskiej i dążył do przypisania, na powrót, człowiekowi, podmiotowej roli w dziejach historii. Dlatego nazywany był "klasycznym" filozofem. Druga natomiast część jego określenia, wzięła się stąd że powszechnie krytykował wszelkiego rodzaju postęp.

Burckhardt był niezmiernie zainteresowany wykładami i filozofią Schellinga. Na Uniwersytecie Berlińskim zaczynał on działać od 1841 roku, aby być odpierającym poglądy i filozofię Hegla. "Wykłady Schellinga, głoszącego 'filozofię Objawienia' i potrzebę ugruntowania tego, co pozytywne i wartościowe, na wierze i przeżyciach irracjonalnych - przyjął Burckhardt ironicznie, w listach nazywając Schellinga pogardliwie 'gnostykiem'. Zniechęcił się tam nie tylko do heglizmu i Schellinga, ale w ogóle do filozofii spekulatywnej i pretendującej do ogarnięcia całokształtu poznania".

W związku z tą sytuacją, poświęcił się historii. Burckhardt dość szybko wspinał się po szczeblach kariery naukowej. Po ukończeniu studiów na Uniwersytecie w Berlinie, powraca do Bazylei i tam przyjmuje się na Uniwersytet. Doktorat obronił w 1843 roku, a rok później habilitował się. A w następnym roku uczelnia nadała mu tytuł profesora nadzwyczajnego. Była to niezwykle szybka kariera naukowa.

W tym czasie bardzo dużo podróżował, głównie do Włoch, aby tam zgłębiać swoje badania nad historią sztuki. W tym czasie, był twórcą powstania przewodnika, który przedstawiał i omawiał zabytki włoskiej kultury. Przewodnik ten był zatytułowany "Cicerone". On też był źródłem i podstawą w powstaniu jego książki "Kultury odrodzenia we Włoszech".

Poza pracą na Uniwersytecie w Bazylei, przez trzy lata wykładał na Politechnice w Zurychu. W tym czasie, stworzył sporo studiów historycznych, jak również różnego rodzaju refleksji, które były związane z niepokojem, który pojawił się w związku z atmosferą i czasami XIX wieku. Był to czas wielkich i znaczących kryzysów historycznych, które niejednokrotnie rozpoczynały się od wielkiego i powszechnego optymizmu. Był to również czas wielkiej wiary w coraz lepszą przyszłość, która była bardzo powszechna wśród obywateli. I o tym wszystkim pisał Burckhardt. Z powodu tematyki, jaką odważnie poruszał, nazywano go "Kassandrą zachodnioeuropejskiej burżuazji". On należał do niewielu ludzi, którzy uważali, że przyszłość która tak chętnie przyjmuje militaryzm, industrializację, jak również demokratyczne instytucje pielęgnujące kulturalny uniformizm, doprowadzi to wszystko do upadku.

Swoje poglądy wyrażał jedynie podczas własnych wykładów, w listach, nigdy nie miał tyle odwagi, aby je upublicznić, przez opublikowanie tych myśli. Jego sława stawał się coraz bardziej znana, dopiero po jego śmierci, która miała miejsce 8 sierpnia 1897 roku. Wtedy też jego notatki z różnych wykładów i korespondencja zostały wydane. One to spowodowały wielki zainteresowanie jego poglądami, a także bardzo żywe dyskusje w związku z tematami które on poruszał. Do dzisiaj jest to temat niekończących się rozmów, dyskusji i kontrowersji.

Po ogólnym zarysie postaci, chciałbym teraz skupić się na temacie pracy, jaki przedstawiłem na początku tego wykładu, czyli na krytyce filozofii historii Jakoba Burckhardta.

Historiozofia - historia + -zofia od gr. sophia - 'mądrość'. Dziedzina ogólnych rozważań nad przebiegiem procesu dziejowego, nad sensem historii, statusem praw historycznych itd. - filozofia historii. Tak brzmi wytłumaczenie tego terminu w słowniku wyrazów obcych wydawnictwa naukowego PWN.

Strasznie bronił się przed zaszufladkowaniem swoich myśli i przypisywaniu ich, jakiejś konkretnej dziedzinie naukowej. W tym przypadku chodziło o filozofie dziejów. Powody dla których czynił takie zabiegi, nie tylko były wynikiem negatywnego uczucia dla obecnie funkcjonującej historiozofii, która powszechnie głosiła pogląd postępu i rozwoju historycznego. Ale, jak powiedział: "odmawiał filozofii dziejów możliwości powstania i istnienia jako nie kwestionowanej, powszechnej wiedzy o procesie historycznym, o jego przebiegu, kierunku i sensie. Sadził, że między filozofią i historią jako rodzajami refleksji istnieją bardzo istotne różnice". Był przekonany, iż terminy jakie stosuje filozofia, różnią się znacząco od terminów jakimi posługuje się historia, ponieważ filozofia używa pojęć jak najbardziej konkretnych, ścisłych i jak najbardziej opisujących i przedstawiających konkretną myśl filozoficzną, ich użyteczność jest możliwa jedynie w wyznaczonych już granicach pojęciowych i myślowych, natomiast historia używa pojęć płynnych i wieloznacznych, niejednokrotnie zaznaczając ich zmienność i różnorodność powiązań. Pojęcia używane w historii dość często są konwencjonalne, czyli umowne, a ich znaczenie za każdym razem ulega zmianie lub transformacji. Ciężko jest jasno określić obowiązujące powszechnie granice, ponieważ każda epoka rządzi się swoimi prawami i to od niej zależy przybliżone i prowizoryczne znaczenie.

Badania historyczne polegają na tym, że na początku należy ustalić kolejno występujące po sobie zdarzenia, w konkretnie ustalonym jak najdokładniej czasie, albo też wspólne występowanie tych zdarzeń. W filozofii natomiast konkretne zjawiska podporządkowuje się prawom ogólnym. Jest to cecha niezwykle szczególna i istotna w filozofowaniu. Wzajemne współwystępowanie filozofii i historii było według Burckhardta zupełnie nierealne i niemożliwe, a nawet można powiedzieć, po tym co się powiedziało, że wzajemnie się wykluczające. Protestował przed łączeniem tych dwóch nauk, tworząc historiozofię, ponieważ ona nie liczy się z ustaleniami nauk historycznych. Walcząc zagorzale z filozofią historii, walczył i burzył teorie związane z ogólnym sensem i znaczeniem dziejów i ze wszystkim tym, co wykraczało poza badania nauk historycznych.

Burckhardt był przekonany, że nigdy człowiek całkowicie i do końca nie pozna dziejów które bada, ich rozwoju, jedynie może przesuwać granicę poznawalności. A już na pewno nigdy nie jest wstanie poznać przyszłości. W tej kwestii może jedynie spekulować i przypuszczać. Ta niemożliwość przypuszczania prowadził do rozwiania nadziei na odkrycie różnych celów, jak również odkrycie ogólnego sensu dziejów. Wiedza która zajmowała się opisywaniem zamierzchłych dziejów, jak również żadna inna dyscyplina naukowa, nie były wstanie, ani oddzielnie, ani przy wspólnej współpracy, odpowiedzieć na pytania, czy tez udzielić informacji, na temat przyszłości ludzkości, albo tez narodów. Burckhardt odrzuciwszy takie możliwości, odrzucił przewidywanie przyszłości i dziejów.

Burckhardt pisał: "Filozofia, jeśli zajmuje się rzeczywiście wszelką ogólną zagadką życia, stoi ponad historią, która w najlepszym wypadku śledzi ten cel tylko fragmentarycznie i pośrednio". Przy uznaniu wyższości filozofii nad historią, zauważa pewne podobieństwa, jak poznanie tajemniczych losów życia ludzkiego, czy też poznanie ogólnie rozumianej koncepcji człowieka. Historia w tych badaniach, musi czerpać z dokonań i badań filozofii. Filozoficzne wyjaśnienia antropologiczne, maiły być dla historii punktem wyjścia i zaczepienia w swoich dociekaniach i badaniach.

Podczas gdy Burckhardt nie zaakceptował i odrzucił dziedzinę historiozoficzną, nie dał innego rozwiązania. Jego naukowa refleksja pozostała bez przydzielenia jej do jakiegoś kierunku naukowego. Był także przekonany, iż jego myśl nie wykracza poza granice historyczne. Jedyną różnicą jest to, że uogólnił ustalenia historiograficzne w kwestii stale obecnych dziejów. To było jego zdanie, a prawdy wyglądała trochę inaczej. Jego badania i refleksje, wykraczały bardzo daleko poza dziedzinę naukową, jaką jest historia, której celem było opisywanie i wyjaśnianie wydarzeń i zjawisk, jakie miały miejsce w przeszłości, jak również opisywanie różnych losów narodów i ewoluowania państw. W swoich dociekaniach, poszukiwał zawsze tego, co było ciągle obecne w dziejach. Pragną realizować swoje plany poprzez badanie stosunków pomiędzy ludźmi i ich działalnością, a także szukał czynników i źródeł które są przyczyną powstawania nowych zjawisk.

W pewnym momencie, ludzie którzy zajmowali się różnymi dziedzinami naukowymi, tak zwana inteligencja, zaczęła zastanawiać się jak można rozumieć i właściwie co można rozumieć przez filozofię dziejów, jak również jak to się ma do tego co mówi Burckhardt. Jedną z takich wypowiedzi była myśl, że "Jeśli przez filozofię dziejów rozumieć rozważania nad obiektywnym sensem procesu dziejowego, to refleksja Burckhardta w niej się nie zmieści. Jeśli jednakże rozumieć filozofię dziejów szerzej, jako wszelką taką refleksje nad dziejami, w której ujawnia się ich ogólne, uniwersalne właściwości, to myśl Burckhardta można uznać za rodzaj filozofii dziejów".

Konflikt i sprzeciw wobec postawy łączenia filozofii i historii, tworząc filozofie dziejów, nie jest tylko sporem o słowa, ale również sporem o treści i całokształt charakteru filozofii dziejów. Burckhardt stanowczo sprzeciwia się i protestuje nazwie 'filozofii dziejów' dziejów jednocześnie dokonał zmian w kwestii problematycznej historiozofii. W tym czasie rozpoczęto poszukiwania w przeszłości dziejów ludzkiej działalności, źródeł które były wynikiem zmian w społecznościach, społecznościach także wszystkiego, co było owocem ludzkiej działalności, czy ingerencji. Dzięki tym poszukiwaniom historiozofia dostał nowy kierunek w którym mogła poszukiwać, jak też otwierał się przed nią nowe możliwości badawcze. W takim zastosowaniu historiozofii, szybko okazało się, że filozofia dziejów, jeszcze bardziej potrzebuje do swoich badań wyników nauk historycznych, ponieważ skupiała się na opisywaniu działań ludzkich, które były wynikiem bezpośrednich zmian. Zmiany te miały znaczenie historyczne i społeczne. Jej zadaniem była klasyfikacja i typologizacja najważniejszych gatunków twórczości, zajmowała się badaniem zachodzących pomiędzy nimi relacji, a także ich rolę i wpływ na przemiany społeczne i kulturowe.

Jakob Burckhardt był jednym z pierwszych pionierów, który odważnie dokonał zmiany, czy transformacji w filozofii dziejów. "U podstaw tej zmiany leżała wroga postawa wobec tego, co nazywał optymizmem historycznym, wobec wszelkiego, socjalistycznego i konserwatywnego utopizmu i wobec wszelkich wersji zasady postępu historycznego". Na tym fundamencie wyrosła nowa filozofia dziejów, która skupiła się na badaniach życia historycznego, jak również pokazywaniu jego głównych aspektów.

Jak już była mowa wyżej Burckhardt nazywany był powszechnie "filozofem klasycznym", z powodu jego krytycznego stanowiska co do filozofii Hegla. W żaden sposób nie rozumiał skąd jest tak żywe zainteresowanie i ciekawość w związku z tą filozofią. Brak tego zrozumienia, może być wynikiem tego, że gdy Burckhardt oddawał się studiowaniu swojego kierunku, w tym czasie bardzo szybko rozwijała się popularność Hegla i jego filozofii. Można powiedzieć, że przeoczył rozwój tej filozofii, która była powszechnie widoczna, także w prasie toczyły się na ten temat dyskusje. Oczywiście, mógł tego nie wiedzieć, ponieważ zajmując się historią i historią sztuki, z powodów oczywistych nie było w literaturze tego kierunku o heglizmie wzmianki. "Do myśli Hegla zrażała Burckhardta jej spekulatywność, czyli jej trudno dostrzegalne powiązanie z realiami historycznymi".

Hegel był przekonany i powszechnie głosił, że wszystko sprowadza się do historii, wszystko podlega ciągłemu ruchowi i zmianie. Historia filozofii jest procesem konkretnie wskazującym kierunek, jak również nie jest przypadkowa. Poszczególne filozofie mają wartość jedynie historyczną, a w konsekwencji wynikało z tego, że filozoficzne prawdy, które miały być powszechne, są prawdami tylko w konkretnym i określonym czasie. Heglowska obiektywna myśl przyczyną historii, występującej w niej zmiany, przyczyną postępu, który zdaniem Hegla, maił wystąpić w granicach człowieka, ale całości człowieka miał nie dotyczyć. W całej pełni i okazałości, ten duch obiektywizmu, ukazywał się w dziejach państwa. "Dzieje Hegel pojmował nie jako mozaikę przypadkowych wydarzeń, lecz jako jednolity i konieczny rozwój idei, jako stopniowe kształtowanie się 'ducha świata' w czynach i losach narodów i państw. Narody są objawami i narzędziami tego ducha. Hegel skomponował wielki obraz historiozoficzny: oddzielał cztery wielkie okresy - wschodni, grecki, rzymski i germański, niejako wiek dziecięcy, chłopięcy, męski i starczy, a każdy pojmował jako szczebel w rozwoju ducha".

Burckhardt tak bardzo nie znosił i nie akceptował filozofii Hegla, że z wielkim zainteresowaniem śledził i żywo interesował się filozofią Schelinga. W swoich wykładach Scheling bardzo mocno podkreślał i zapowiadał ostateczne rozliczenie się i rozprawienie z myślą Hegla. Burckhardt chodząc i słuchając z wielkim zainteresowaniem i nadzieją w przyszłość jego wykładów, szybko zorientował się, że na słowach, to rozliczenie się zakończy. Jego zdaniem "Schelling miał do zaoferowania tylko bardzo nieklarowną koncepcję filozofii 'pozytywnej', postulującą przeżyciowy kontakt z nieuchwytna dyskursywnie, a rządzoną tajemniczymi siłami 'egzystencją'".

Niechęć i odraza do filozofii Hegla, były w życiu Burckhardta żywo obecne przez cały czas. Bardzo drobiazgowo i uważnie obserwował różnego rodzaju wydarzenia związane z heglizmem. Wielkim sukcesem i radością napawały go wszelkie, nawet niewielkie porażki i niepowodzenia tej filozofii. Szczególnym dowodem na taką postawę Burckhardta, jest list z 1870 roku, w którym to zwraca uwagę na spadek zainteresowania tą filozofią, ponieważ coraz powszechniej uważana jest za starą. A w zamian filozofii Hegla, pojawia się moda i zainteresowanie na filozofię Schopenhauera.

Filozofia heglowska w czasie Burckhardta miał tak duże znaczenie i popularność, że musiał on zająć jasne i konkretne stanowisko wobec niej. Swój pogląd i myśl w kwestii kultury i dziejów sformułował w książce "Rozważania o dziejach powszechnych". Myśli które przedstawia Hegel, zdaniem Burckhardta, sprowadzają się do dziedziny naukowej, jaką jest teodycea, czyli nauka o Bogu. Filozofia historii jest źródłem usprawiedliwienia zła w doczesnym świecie, a także jest droga prowadzącą do czegoś znacznie lepszego. Zagłębiając się w myśl heglowską, odkrył w niej rozwiniętą, tak zwaną teorię doskonalenia, czyli postępu. Głównym i podstawowym problemem jest to, że ludzie nie orientują się i nie znają wiecznej mądrości. To pojęcie jest nawet ciężkie do zrozumienia. Sam Hegel sprowadzał filozofię dziejów, do teodycei.

Na ówczesną myśl, duży wpływ miał heglowska koncepcja konieczności historycznej. W swoich rozważaniach wskazywała ogólny kierunek dziejów, dziejów nie konkretne i pojedyncze zdarzenia. Skupiała się głównie na realizowanych, bez większego znaczenia kiedy, wcześniej lub później, teorię historyczną. Burckhardt uważał, że każdy ma prawo do tłumaczenia i usprawiedliwiania wszelkiego zła i zniszczenia, ale pod jednym warunkiem, jeżeli przyjmie się i uzna w przynajmniej ogólnym zarysie nieuchronność historii. Burckhardt był zdania, iż Hegel zafałszowywał pojęcie i rozumienia zła, ponieważ chciał odkryć dla niego jakieś wyższe znaczenie i sens jego istnienia wśród istot żywych. W takiej sytuacji, Burckhardt jasno i stanowczo odrzuca konieczność historyczną, która musi wystąpić. "Wypowiadał się przeciwko poszukiwaniu wszelkiej 'idei powszechnodziejowej', służącej porządkowaniu wydarzeń i ich koordynacji, przeciwko konstrukcji jakiegokolwiek planu dziejowego. Głosił tezę o całkowitej rozbieżności między filozofią a dziejami[...]". Był przekonany, że najważniejszym zadaniem współczesnej jemu filozofii systematyzacja i powiązanie, dopasowanie ze sobą różnych poglądów. A potrzeba była nagląca, ponieważ dziejach znajdowały się chaotycznie rozpoznane wydarzenia, których w żaden sposób nie dało się usystematyzować. Z tego powodu Burckhardt uważał heglowską filozofię dziejów za wewnętrznie sprzeczną. Hegel głosił, że poznanie i zrozumienie samego siebie, nie ma i nie może mieć innego procesu poznania, jak tylko historyczny. "Żadna poszczególna filozofia nie zawiera całej prawdy, ale tylko całokształt historycznego jej rozwoju, wszystkie filozofie zestawione razem. Zadanie filozofii iści się dopiero w historii filozofii".

Myśl filozoficzna Hegla, a dokładniej to jego teoria konieczności historycznej, jak również plan dziejów, zdaniem Burckhardta znacznie różniły się od prawdy historycznej, a także zajmowały się badaniami nad kwestią początków i końca dziejów. Był przekonany, iż badania te doprowadzały do wniosków które były bardzo płynne i niesprawdzalne, a także nie były oparte na pewnych i kompetentnych z faktami informacjach.

Tak naprawdę Burckhardt tolerował, akceptował i zgadzał się z jednym filozofem, który był w porównaniu z Heglem, mniej znany. Jego zdanie też różniło się ze zdaniem Hegla. Tą osobą był Artur Schopenhauer. To właśnie ta osoba inspirowała Burckhardta i to od niego czerpał wiele pomysłów w kwestii dotyczącej interpretowania dziejów. Obaj zjednoczyli swoją myśl intelektualną i stanęli w opozycji do filozofii Hegla. Artur Schopenhauer rozwijał swoje badania filozoficzne w nurcie przeciwnym do postawy człowieka jako istoty historycznej, której sensem życia i istnienia jest czynne uczestniczenie w tworzeniu dziejów. Sprzeciwiał się poglądowi, jakoby była możliwa zmiana człowieka, a także jego dziejów i sytuacji. Postawa sprzeciwu Schopenhauera w stosunku do wszelkich teorii postępu, jak również sprzeciw wobec, samej postawy postępu historycznego spowodował, że Burckhardt sympatyzował w myśli Schopenhauera. W całym dorobku historyka, nie ma najmniejszych problemów, aby znaleźć zasadnicze argumenty Schopenhauera sprzeciwiające się postawie i teoriom postępu. Myśliciel stawał w opozycji do teorii początku świata, która głosiła, że do teraźniejszości upłynęła już wieczność, a w wieczności wszystko co tylko miało i mogło się dokonać, już się dokonało. Artur Schopenhauer, w opozycji do Hegla, widział związek czasu z historią i utożsamiał je ze sobą. Przypisywał historii teorię, że rozwój i postęp na płaszczyźnie moralnej powinien odnosić się do wszystkiego co trwa ograniczone czasem, a nie tylko do rozumnej istoty żywej, jaką jest człowiek. Uważał również i to, że człowiek nie podlega zmianom w czasie, a jego czyny w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości w niczym się nie różnią, ponieważ każdy człowiek, jako jednostka indywidualna, kieruje się zawsze takimi samymi dążeniami. Nie zajmował się on badaniem czasu historycznego, czyli rozróżnianiem okresów pod względem dążenia świata do idealnego stanu, jak również rozwoju postępu.

Burckhardt nie zgadzał się z teorią, że istnieje jakiś specjalny czas historyczny, który zajmuje się wyznaczaniem realizowania jakiejś wartości. Uważał, że we wszystkich okresach dziejów, a także w całym świecie, panuje czas taki sam, jednolity, w którym występuje brak jakiejkolwiek hierarchizacji, a także zjawiska jednakowe pod względem wartości występują po sobie. Kolejność tych następujących wartości, nie miała również znaczenia wyższości lub niższości w aspekcie moralnym.

Burckhardt w swoich naukowych badaniach nad filozofia historii rozwijał niektóre myśli Schopenhauera, niektóre uzupełniał, ale zawsze w tym wszystkim pozostawał niezwykle wiernym filozofem "swojemu ulubionemu filozofowi".

Solidarna postawa Burckhardta, w kwestii krytycznego pojmowania postępu, przez Schopenhauera, spowodowała że inaczej patrzono i rozumiano nauki filozofii dziejów i historii. "Schopenhauer sprzeciwiał się historiozofii heglowskiej, a zwłaszcza poszukiwaniu pewnego porządku w następstwie wydarzeń i epok. Sprzeciwiał się rozpatrywaniu dziejów ze względu na realizację jakiegoś stałego zespołu wartości, określanego przez heglistów mianem rozumu".

Schopenhauer, a za nim i Burckhardt, zarzucali Heglowi, że wprowadza sztuczne konstrukcje pojęciowe do całego kształtu dziejów. Dodatkowo Burckhardt uważał, że teorie o regularnościach i prawidłowościach są "nieuprawnioną schematyzacją materiału historycznego". Jednak między nimi była mała różnica. Otóż, Schopenhauer swoją krytyczną postawę wobec samego Hegla i jego nurtu, okazywał jasno, dobitnie i wyraźnie, natomiast Burckhardt sprzeciwiał się filozofii dziejów, która szukała historycznych prawideł, jak również badająca dzieje pod aspektem procesu realizowania stałej sumy wartości.

Wypada w tym miejscu poruszyć kwestię epistemologicznej krytyki historiozofii Hegla. Artur Schopenhauer uznawał wyższość woli nad rozumem, a więc ludzkie myślenie zostało podporządkowane przypadkowemu dążeniu, które wyznacza całe życie człowieka.

Sam Burckhardt także pragną uniknąć opierania poznania historycznego, na poznaniu logicznym, które z kolei opierałoby się na wyciąganiu wniosków z wcześniej przyjętych twierdzeń. Nie chciał, aby to poznanie stało się źródłem wiedzy. "Uważał, że operowanie ogólnymi pojęciami, zaciera żywiołowy przebieg wydarzeń i spontaniczność ludzkiej działalności. Obwiniał je o narzucenie schematów zniekształcających żywy strumień dziejów".

Chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę, na bardzo ciekawy wątek w myśli filozoficznej Schopenhauera, a konkretnie mam na myśli, jego negatywną postawę, wobec historii jako nauki. Ta niechęć na pewno nie jest przypadkowa, ale na pewno jest owocem jego myśli filozoficznej, które wypowiedział i omówił w teorii woli. Wiedza wypływająca z nauki historii, była dla Schopenhauera zbędna i niepotrzebna, a w każdym razie mało pomocna. Było to wynikiem tego, że jego wola była czymś stałym i niezmiennie obecnym. Zbędne i bezsensowne było zastanawianie się nad przeszłością i przyszłością woli, ponieważ czas który ciągle płynął i upływał w woli nie powodował żadnych zmian. A historia, jako nauka, nie była w stanie udzielić odpowiedzi i wystarczającej wiedzy o woli, która jest uniwersalna, a także o życiu człowieka.

W swojej książce pod tytułem "Świat jako wola i wyobrażenie", Artur Schopenhauer pisał, że ta najbardziej wartościowa wiedza z dziedziny historii powinna wnikać głęboko w chaos różnych wydarzeń i wnikać w to, co jest ukryte za tymi wydarzeniami. A to stale jest takie samo niezmienne i nie podlegające zmianie. To historyczne poznanie miało przenikać chaos i docierać do tego co jest takie samo, ale ciągle obecne i związane ze wszystkimi ludzkimi działaniami, które są opisane w historii.

Celem i zadaniem jakie sobie postawił Burckhardt, było opisywanie badanych epok ze wszystkich stron, jakie tylko były możliwe, czyli: stosunki polityczne, obyczajowe, religijne, kulturowe, a także ekonomiczne. Zajmował się nie tylko badaniem aspektów działania ludzkiego, ale również interesowało go, jak funkcjonuje państwo, instytucje społeczne i stosunki kulturalne lub kulturowe. W tych badaniach i naukowych dociekaniach zawsze opierał się na radach, wskazówkach i podpowiedziach, swojego "wielkiego mistrza", bo raczej za takiego go uważał. Również razem za Schopenhauerem mówił, że "historia ma odkryć to, co trwałe i zawsze w człowieku takie samo".

Chciałbym teraz zająć się rozważeniem kwestii kryzysu historycznego, która występuje jako forma krytyki filozofii postępu. Burckhardt był mocno przekonany i pewny tego, że charakterystyczną cechą dziejów było nieustanne powstawanie i znikanie różnych ustrojów politycznych, jak również wytworów kulturowych. "rozwój [ich] odbywał się skokami, tj. gwałtownymi szybkimi przejściami jednego zespołu stosunków społecznych i kulturalnych w drugi; temu skokowi towarzyszyło przy tym częściowe lub całkowite zniszczenie jednych zjawisk i zastąpienie ich nowymi. Kryzys nazywał Burckhardt węzłem rozwoju, tj. tym ogniwem w łańcuchu kolejnych wydarzeń, w którym jeden typ państwa i kultury był zastępowany przez drugi". Burckhardt ten "skok" rozumiał jako, szybką i drobiazgową zmianę, która nie była w żaden sposób związana ze zmianami, które się dokonywały, ale innego rodzaju. W tym "skoku" widział dużą dawkę zaskoczenia i zdziwienia, a nie spokojne przygotowywanie się do takich skokowych zmian.

Burckhardt widział ogólny powód kryzysu w wyniku nadmiernego rozwoju jednego z elementów. Ten nadmierny rozwój prowadzi do osiągnięcia i przesadnego używania jej, a nawet nadużywania. Pozostałe elementy zmuszane zostają do tolerowania i podporządkowania się tej władzy i ograniczeniom. Taka postawa występuje, ku wielkiemu zdziwieniu, podczas wielkiego rozwoju życia, podczas gdy religia, kultura i państwo osiągają swój szczyt formy. Objawy występującego kryzysu Burckhardt widział w załamaniu się dotychczas obowiązującego systemu i reguł wartości i norm moralnych, w podważeniu i rezygnacji z istnienia wszelkich do tej pory występujących urzędów i praw politycznych, ale również kulturalnych i religijnych. Ten negatywny wstrząs, wskazywał na kryzys i załamanie się do tej pory przestrzeganej hierarchii zasad i wartości etycznych i moralnych, jak również przygotowania drogi, dla pojawienia się nowych zasad i reguł. Punktem wyjścia w takim kryzysie, był gwałtowny rozwój jednego z elementów dziedziny życia np. religii, państwa lub kultury. Rozszerzając się coraz bardziej wchłaniał wszystkie elementy ludzkiej działalności i życia. "Sferą życia, do której Burckhardt przywiązywał duże znaczenie, było państwo, przemianom politycznym przyznawał najważniejszą rolę w kryzysie historycznym, one utrwalały zmiany rozpoczęte w życiu religijnym i kulturalnym. Bez kryzysu politycznego kryzys historyczny nie był możliwy". Burckhardt był przekonany, że nie istnieje żaden schemat opisujący przebieg kryzysu, który jest jednolity. Analizując różne epoki i okresy, można zobaczyć że występujące kryzysy miały różną formę, były uzależnione od struktur politycznych, a także stosunków międzynarodowych. Wszystkie występujące kryzysy przebiegały w związku z walkami, które były wynikiem różnych ugrupowań społecznych, a także pomiędzy pojedynczymi ludźmi.

Burckhardt zawsze i często podkreślał olbrzymią rolę, wydarzenia kryzysu, które miało wielkie i brzemienne w skutkach znaczenie dziejowe. "Argumentując za ważnością kryzysów snuł Burckhardt analogie między kataklizmami przyrodniczymi a kryzysami dziejowymi. Oba zjawiska były nieobliczalne, nieprzewidywalne, a zarazem niezwykle doniosłe w swych skutkach". Różnica jaka zachodziła pomiędzy dziejami a przyrodą, polegała na świadomym działaniu człowieka w dziejach. Uważał, że przyroda jest znacznie bardziej mocna i odporna na wszelkiego rodzaju przemiany. Istotą wszelkich przemian jest zdolność i skłonność do zmian i przeobrażeń. Ważnym elementem jest to, że wszelkiego rodzaju kataklizmy przyrodnicze, swoje źródło powstania miało na zewnątrz środowiska naturalnego, a także jego przemian. Natomiast wszelkiego rodzaju kryzysy historyczne były wynikiem niedociągnięć, czy potknięć wewnętrznych, jak również niechęcią lub zużyciem się urzędów. Punktem wyjścia w tego typu kryzysach, jest przemiana w psychice człowieka. Te przemiany są z kolei obce dla przyrody i w niej nie mają miejsca zaistnienia. Burckhardt był zdania, że największym źródłem kryzysu, była psychiczna chęć i potrzeba człowieka do zmian swojego otoczenia, a także siebie samego. Z jakiejkolwiek strony by się tego kryzysu nie badało, zawsze ostatecznie sprowadzał się do psychicznej potrzeby zmiany. Poza dojściem i stwierdzeniem tego źródła, rozwinięcie tej kwestii i problematyki było niemożliwe do zgłębienia i przebadania.

Burckhardt uważał, że rozwijające się kontakty pomiędzy ludźmi, na pewno pomogły w sytuacji kryzysowej, ale nie były główną przyczyną, a tym bardziej źródłem. Takie kontakty sprzyjają w wymianie myśli i poglądów, które prowadziły do rozumowania i wyciągania prywatnych wniosków. Wnioski te coraz bardziej nasilały przekonanie, że musi być inaczej, niż jest. Złe funkcjonowanie lub brak spełniania oczekiwań systemów które były powołane do istnienia, nie powodował i nie pobudzał postaw krytycznych. Znacznie bardziej chodziło, że systemy te były coraz mniej atrakcyjne, albo w ogóle nie atrakcyjne, nie wyzwalał żadnych wrażeń, ani też takich odczuć nie wyzwalał, był monotonny, nudny, a nawet był przeszkodą i ciężką do pokonania granicą, dla ludzi którzy byli bardziej otwarci na takie wrażenia i odkrywanie czegoś nowego. Podczas jednego z takich rozważań, doszedł do wniosku, że również źródłem kryzysów historycznych jest otwarcie i chęć zmian w człowieku. Ta potrzeba była w naturze człowieka, a nie nabyta, w związku z tym, była bardzo silna.

Kolejną przyczynę kryzysu historycznego Burckhardt widział w wojnie, która jako zmasowana agresja wobec dwóch przeciwnie do siebie nastawionych narodów. Przegrana jednego, z tych dwóch stojących naprzeciw siebie narodów, powodowała że zanikała kultura przegranego kraju, a w jej miejsce wchodził nowy system i nowe zasady obowiązujące przegrany naród. Wojnę uważał za proces, podczas którego powstają nowe wartości. Ten proces robił wrażenie prawie boskiego, podczas którego tworzony byłe pewnego rodzaju nowy świat. Z tego też powodu mówił, że wojna jest "koniecznym momentem rozwoju". Wojna nie była źródłem osiągania większej szlachetności, czy też doskonałości, ale była twórcą czegoś nowego, co posuwało do przodu rozwój dziejów, podważała uznane i szanowane autorytety, a także pobudzała z uśpienia heroiczne postawy. Pomimo tych wielu zalet wojny Burckhardt nie idealizował jej, jak również w hierarchii nie stała ona wyżej od pokoju. Widział w tych dwóch stanach: pokoju i wojny, dwa główne filary historycznego rozwoju. Wojna była źródłem kryzysu, jak również narodzeniem się czegoś nowego, natomiast stan pokoju, był źródłem umocnienia więzi międzyludzkich, bez znaczenia na kraj, narodowość i kulturę.

W rozumieniu kryzysu historycznego, według Burckhardta, można odnaleźć różnego rodzaju występujące zjawiska społeczne, jak na przykład religie, wojny, czy rewolucje. Wszystkie one mają wymiar społeczny, a Burckhardt bez najmniejszego problemu wyjaśnił je psychologicznie. Wyjaśniając te zjawiska przez odwołanie się do psychologii powoływał się na potrzeby i przeżycia, które występują w psychice każdej z osobna osoby i jednocześnie u wszystkich ludzi. "Nie oparł swej historiozofii na psychologii społecznej, badającej zjawiska psychiczne powstające pod wpływem życia zbiorowego (...) rozumiał, że na rozwój historyczny składają się przemiany masowe, zachodzące w życiu zbiorowości, jak zmiany ustroju politycznego, życia religijnego i kultury".

Burckhardt popularny był, poprzez swoją książkę "Kultura Odrodzenia we Włoszech". Oczywiście jego myśl i głoszone teorie, nie zamykają się jedynie w tyj małej książce. Powstało wiele analiz i refleksyjnej myśli tego człowieka, które są niekwestionowanym dorobkiem, pod względem doniosłym, jak i oryginalnym. Badał on problematykę kultury, relację kultur do innych dziedzin rzeczywistości doświadczalnej. Zajmował się również procesem dziejowym i siłami które ten proces kształtują. Teorie procesu dziejowego, wskazywały kierunek badań historycznych, tłumaczyły metody patrzenia na te wydarzenia, jak również ich interpretowania.

Konkludując wszystkie dokonania Burckhardta, pomaga nam w zrozumieniu jego stanowiska i postawy, która na pewno była niezwykle oryginalna, jak również uświadamia nam ważną rolę i znaczenie, jakie ma w myśli i kulturze europejskiej.