Wartość dobra i zła jest tematem wielu badań i dyskusji od czasów wczesnej starożytności. Filozofowie niejednokrotnie zagłębiali się w analizę tych kwestii, poszukując prawdy i odpowiedzi na pytania dotyczące dobra i zła. Pomiędzy dobrem i złem jasno możemy zauważyć znaczące i bardzo ważne różnice, niektórym wydaje się że granica między nimi jest niewyraźna, nawet zatarta i zdecydowanie ciężko ją określić. Czy tak jest naprawdę? Moim zdaniem jest to błędne myślenie. Oczywiście, pomijam tu kwestie subiektywnej oceny. Ale nawet i w tym gatunku oceny łatwo można wskazać co jest dobrem, a co złem. Aby prawidłowo ocenić, wystarczy mieć jakąś wiedzę na ten temat i zrozumienie znaczenia i wartości dobra i zła. Taką podstawową i konieczną wiedzą jest informacja, że: zło jest jedną z wartości moralnych, jest przeciwieństwem dobra, stoi w stosunku do niego w opozycji. W teodycei, czyli filozofii Boga, zło jest niebytem, nie istnieje, jest zakłóceniem stanu dobra. Bóg, jako Absolut, Logos, czyli Rozum, pragnie aby ludzie żyli i nieustannie przebywali w stanie dobra. Religia buddyjska, a także cały hinduizm, zło w życiu człowieka tłumaczy sobie tym, iż człowiek ten zasłużył sobie na to i ponosi pokutę za błędy jakie popełnił w poprzednim życiu. Jest to pokuta i uwikłanie się w krąg sansary. Czasami bywa i tak, że człowiek w swoim życiu kieruje się złem, ponieważ ma błędne rozumienie samego siebie, jest zakompleksiony, ma poczucie niedowartościowania, brak poczucia bycia potrzebnym itd. Tych powodów jest znacznie więcej.

"Zła nie można zniszczyć, bo zniszczy się przez to i dobro. Zło musi samo wypromieniować przy udziale miłości i mądrości ludzi".

"Tylko nadzieja posiada siłę przyszłości. Inna wartość takiej mocy nie posiada".

"Znaki zewnętrzne, a nawet po części liturgia - pozbawiają niektórych myślenia. Ale są tacy, którym to pomaga. Same znaki to nie wszystko".

"Jest możliwe przemienić zło w dobro, ponieważ są to te same siły".

Temat analiz dobra i zła, a co się z tym wiąże i dyskusji, jest niezwykle szeroki. Na ten temat powstało wiele traktatów i dzieł znanych i mniej znanych uczonych. Kwestią tą nie zajmują się tylko i wyłącznie filozofowie, ale również inni uczeni z różnych dziedzin nauki, jak na przykład: teologia, prawo, etyka, czy też wychowanie.

Teologia podchodzi do zła i tak je też traktuje, jako grzech. Grzech jest równoznaczny ze złem i odwrotnie. Człowiek zły w tej dziedzinie nauki, jest nastawiony i ukierunkowany ku własnym korzyściom, bez względu na środki jakie musi podjąć i ludzi których musi pokonać. Nie liczy się z wartościami ogólnie przyjętymi, jak również z ludźmi. Ważny jest cel. Dopuszczanie się grzechu jest łatwe, często rozumiane i traktowane jako przyjemne. Nastawienie do życia jest również wyjątkowe, bo opiera się na jak najmniejszym wysiłku. Głównym celem jaki przyświeca grzesznikowi, czy człowiekowi złemu, jest własne dobro, które również pozostawia wiele do życzenia i jest sprawą dyskusyjną. Bywa czasami i tak, że po dopuszczeniu się do jakiegoś grzechu, człowiek żałuje, potrzebuje samooskarżenia się przed sobą i przed innymi, a także pragnie odpokutować, czyli ponieść konsekwencje swego czynu, ewentualnie naprawić to zło którego się dopuścił. Początki podjęcia pokuty na pewno nie są łatwe, a nawet należy powiedzieć wprost, są trudne i żmudne. Pojawia się w tym czasie pokusa powrotu do tego łatwego życia, jakie prowadziło się wcześniej. Czasami ten pociąg jest tak wielki, że trzeba posunąć się wręcz do heroicznego wysiłku, aby stawić mu opór i jakoś przetrwać ten czas. Miałem okazję w swoim życiu spotkać się z porównaniem na temat pokutowania, do odchudzania. Odchudzający się człowiek również ma ogromne pokusy do przerwania diety, ma pokusy do jedzenia i czasami jest mu bardzo ciężko stawić opór tym pokusom. Zrozumie to tylko ten, kto przeszedł tę drogę.

Teologiczny punkt spojrzenia na dobro i zło, jest bardzo podobny do spojrzenia na te kwestie przez pryzmat prawa, a także moralności. Jedyną różnicą, ale za to bardzo ważną, jest ponoszenie konsekwencji tego zła, do jakiego człowiek dopuścił się. W teologii kara, czy inaczej pokuta, może być poniesiona po śmierci, czyli po odłączeniu duszy od ciała i dusza pokutuje za błędy popełnione podczas życia w ciele, tego typu pokuta dokonuje się w tak zwanym czyśćcu. Ewentualnie może również być potępionym, czyli cierpieć wiecznie za to czego dokonał w tak zwanym piekle, o którym się mówi "miejsce potępionych", czy "miejsce wiecznego cierpienia". Natomiast, w przypadku prawa i moralności, poniesienie konsekwencji złego czynu i pokutowanie ma miejsce jeszcze za doczesnego życia na ziemi.

W XVI wieku żył we Francji jeden z bardziej znanych filozofów, który nazywał się Pascal. Stworzył on grę, ale nie była to jakaś zabawa, ale dotyczyła człowieka i jego egzystencji na ziemi, czyli była bardzo ważna dla ludzkości. Ogólnie mówiąc gra ukazywała sens i duże znaczenie przyjęcia istnienia Boga z wszystkimi jego konsekwencjami. Pascal przedstawił następujące, konkretne założenia:

  1. przyjmujemy że Bóg jest - okazuje się że jest. Jest to nasz sukces - wygraliśmy
  2. przyjmujemy że Bóg nie istnieje - okazuje się że jednak istnieje. Jest to nasza porażka - przegraliśmy
  3. przyjmujemy, że Bóg istnieje - okazuje się że jednak Bóg nie istnieje. Nic przez to człowiek nie traci

Człowiek nie może wiedzieć konkretnie i pewnie o tym czy rzeczywiście Bóg istnieje. Może jedynie założyć jego istnienie, jeśli założy i będzie żył tak jak nakazuje religia, po śmierci przekona się o jego istnieniu lub nie istnieniu. Jeśli okaże się że istnieje, człowiek taki dostąpi nagrody życia wiecznego w Raju. I będzie to jego sukcesem. Błędne jest stanowisko wyparcia założenia Jego istnienia, ponieważ gdy okaże się że istnieje, człowiek taki będzie potępiony i skazany na cierpienie. Istota ludzka która przyjęła istnienie Boga i konsekwencje z tym przyjęciem związane, nawet gdy po śmierci okaże się że nie istnieje Bóg, to nic nie traci. Dlatego warto założyć Jego istnienie i podjąć tę loterię.

Współczesny człowiek wręcz zalewany jest informacjami na temat zła w różnych jego postaciach i przejawach. A tym samym coraz mniej słyszy się o istnieniu dobra. Takimi wszechobecnymi przykładami istnienia zła i docierających informacji na ten temat są nieustanne wojny, kłamstwa, brutalne zbrodnie i oszustwa. W środkach masowego przekazu tego typu informacji jest mnóstwo. Człowiek ma wrażenie jakby zło zapanowało nad całym światem. Oczywiście, jest zło obecne w naszym życiu, w życiu każdego człowieka, ale jest też i dobro i tego dobra każdy z nas w jakiś sposób doświadcza. Warto i większy jest sens spojrzenia na całe dzieje człowieka, a więc na przeszłość, przyszłość i teraźniejszość obiektywnie i przede wszystkim optymistycznie. Ważne jest uświadomienie sobie, a szczególnie młodym ludziom, że świat jest dlatego, ponieważ jest dobro. Tylko dzięki dobru istnieje. Istnienie tego wszystkiego co jest złe, grzeszne, jest przejściowe, krótkie i nietrwałe. Istota ludzka jest niezwykle podatna na czynienie zła, ale również jest naturalnie ukierunkowana ku dobru i ku czynieniu tego dobra. Dobro i zło, towarzyszą człowiekowi przez całe jego doczesne pielgrzymowanie na ziemi. Człowiek kierujący się dobrem jest spokojny, pełen wewnętrznej harmonii i wyciszenia. Nie doznaje w swoim życiu żadnych wyrzutów sumienia. W przypadku kiedy dopuszcza się złych czynów doznaje uczucia nie szczęśliwości, pustki egzystencjalnej i pewnego rodzaju braku. Jeżeli zło obecne w życiu człowieka zdominuje to życie, wtedy człowiek taki staje się zniewolony, jest niewolnikiem własnego życia. Zawsze należy pamiętać, iż nigdy nie jest na powrót z tej drogi. Zawsze aktualne są zasady etyczno - moralne i prawne i w każdej chwili można podjąć trudny proces powrotu na dobrą drogę. Czyny złe są ze sobą powiązane, jeden czym powoduje popełnienie kolejnego, tak jak w przypadku kłamstwa, jedno kłamstwo pociąga za sobą kolejne. Granica zła będzie coraz dalej przesuwana, aż człowiek stanie nad egzystencjalną przepaścią. Strażnikiem dobra i drogowskazem w naszym życiu, jest sumienie. Każdy człowiek jest w nie wyposażony. Jest to wyposażenie niezwykle delikatne, człowiek musi wykazać wiele wrażliwości i gotowości na jego działanie. Często daje o sobie znać, poprzez wyrzucanie różnego rodzaju czynów, często też ma miejsce w takiej sytuacji zagłuszenie sumienia. Nie jest to dobra droga i często prowadzi w "ślepą uliczkę". Każdy z nas, ludzi, od urodzenia ma wpajane wartości ich wartość, hierarchię i znaczenie w życiu przyszłym, a najbardziej samodzielnym. System tych wartości często ulega ewolucji i rozwojowi, przez analizę, badanie i udoskonalanie. W tym też czasie dokonuje się ugruntowanie na silnych fundamentach tych wartości. W tym też czasie, dokonuje się często odrzucenia wartości niewygodnych, związanych z trudem i wysiłkiem życiowym, a chętniej przyjmuje się te wartości które są łatwe, przyjemne i nie związane z wysiłkiem. Często takimi wartościami są te które uważamy obiektywnie za złe. Wtedy też dokonuje się aktywny wysiłek w zagłuszeniu i najlepiej wyeliminowaniu sumienia. Aby nic nie wyrzucało. Cel życia człowieka doskonale został przedstawiony przez starożytnego myśliciela - Senekę, który powiedział: "Szukaj jakiegoś dobra, nie tylko dlatego, które mieni się pozorami, ale trwałego i prawdziwego".

Na myśl Seneki powinna być drogowskazem przewodnim dla każdego człowieka. Dobro jest wartością, którego należy szukać przez całe swoje życie. Zła natomiast nie trzeba poszukiwać, przychodzi samo, wręcz narzuca się człowiekowi. Ta kwestia także nie pozostaje bez komentarza w Seneki dziełach. A mówi o tym w ten sposób: "Staje się gorszy, kto psuje drugiego. Nauczył się Zła, a potem uczy, i oto mamy ów bezmiar nikczemności, gdyż to, co każdy zna najgorszego, składa się w jedną całość". Jest to doskonałe i niezwykle celne przedstawienie Zła. Seneka również wskazuje i odkrywa powody takiego zbłądzenia człowieka. Jednym z takich powodów jest kumulacja zła w duszy człowieka, która dokonała się w wyniku rezygnacji z przekonań i wartości, natomiast drugim powodem "[...] jest ona skłonna do fałszu i szybko ulega zepsuciu pod wpływem pozorów, które ją pociągają w niewłaściwym kierunku". Dzieła Seneki, a konkretnie przedstawione w nich myśli jego, są niewyczerpaną kopalnią wiedzy na temat dobra i zła.

Człowiek w całym swoim życiu może postępować i kierować się na dwa sposoby. Jednym z tych sposobów jest instynkt, a drugim rozum. Instynkt często prowadzi na drogi kręte i zawiłe. Często powoduje że człowiek błądzi i nie może wyjść z "matni swojego życia". Niejednokrotnie jest to najlepsza droga do zła i grzesznego życia, ponieważ w takim człowieku uczucia, pożądania i pragnienia odgrywają decydującą rolę. Życie w którym sterem jest rozum, jest ściśle związane z moralnością, etyką, a także prawem. Dzięki rozumowi, człowiek nie jest skłonny do popełniania zła i podążania grzeszną drogą. Celem w takim życiu, jest osiągnięcie szczęścia, które oparte jest na prawdzie i trwałych podstawach.

Jestem przekonany, że droga dobra, jest najlepszą drogą dla każdego człowieka. Natomiast człowiek nie powinien oszczędzać się w podejmowaniu wysiłków, aby je osiągnąć. Drogowskazami w takim życiu, przede wszystkim jest prawo, sumienie każdego człowieka i moralność. Niezwykle cenne w tej drodze są myśli wielkich filozofów, które również powinny przyświecać człowiekowi w jego życiowej wędrówce.