Konferencja ministerialna WTO w Genewie (16 - 20 maja 1998)

Uczestnicy tej konferencji - przedstawiciele 132 państw członkowskich - debatowali na temat urzeczywistnienia postanowień Rundy Urugwajskiej (1986 - 1993) - najbardziej ambitnej w dotychczasowej historii Układu Ogólnego w Sprawie Taryf Celnych i Handlu (GATT). Zajęli się również wciąż nierozwiązanymi problemami, a także negocjacjami odnośnie rolnictwa i usług.

Podstawową kwestią było ustalenie, czy Światowa Organizacja Handlu (WTO) postawi się za powszechniejszą liberalizacją czy zajmie się poszczególnymi działami zgodnie z ustalonym kalendarzem (pierwsza ewentualność cieszy się poparciem Unii Europejskiej oraz Japonii, druga USA). Głównym utrudnieniem okazała się część dotycząca rolnictwa.

Porozumienie uzyskane w Genewie:

  • handel elektroniczny bez ceł - utrzymanie dotychczasowych zwolnień z opłat celnych za elektroniczny przesył danych przewiduje co najmniej do następnej konferencji,
  • kolejna, 3. Konferencja Ministerialna WTO ma się odbyć w 1999 w USA - przedmiotem dalsza liberalizacja handlu.

Działalność WTO od czasu wcześniejszej Konferencji Ministerialnej, która odbyła się w Singapurze, otrzymała w trakcie II Konferencji Ministerialnej w Genewie dobrą notę. W szczególności pozytywnie przyjęte zostało zamknięcie prowadzonych negocjacji, które odnosiły się do telekomunikacji na podstawowym poziomie, usług finansowych, a także umowa dotycząca handlu produktami technologii informatycznych (ITA). Powtórnie zaakcentowano przywiązanie państw członkowskich do dalszego liberalizowanego etapami handlu towarami oraz usługami. II Konferencję Ministerialną można określić jako przejściową. Do jej określonych rezultatów zaliczyć można, bowiem formalny początek przygotowań i rozmów odnośnie przyszłych negocjacji, zwanych. Rundą Milenijną.

Skutkiem konferencji ministerialnej w Genewie było ujawnienie rozmaitych rozdźwięków w rozwiązaniu problemów związanych z wdrożeniem dotychczasowych ustaleń oraz brak wspólnego zdania o nowej rundzie. Nowych negocjacji nie rozpoczęto, ponieważ wyeliminowanie wcześniej wspomnianych kwestii do czasu Konferencji Ministerialnej w Seattle w 1999 roku nie powiodło się. Najistotniejszym sukcesem tejże sesji była konkluzja wszystkich 132 członków Organizacji, iż liberalizacja jest wspólnym interesem.

Punktem programu konferencji ministerialnej w Genewie były również obchody 50-lecia utworzenia GATT - Układu Ogólnego Ceł i Handlu, który został zastąpiony przez WTO.

Konferencja ministerialna WTO w Seattle ( 30 listopada - 3 grudnia 1999)

Konferencja ta zakończyła się niepowodzeniem. Przedstawicielom 135 krajów członkowskich nie udało się wypracować kompromisowego porozumienia, które pozwoliłoby zainicjować nową rundę negocjacji dotyczących dalszej liberalizacji handlu w wymiarze globalnym. Różnice w prezentowanych stanowiskach były zbyt duże.

Najpoważniejsze różnice dotyczyły:

  • subwencji dla eksportu produktów rolnych;
  • progów antydumpingowych,
  • związków produkcji na eksport z warunkami pracy.

Według przedstawicieli wielu krajów Stany Zjednoczone powinno się obarczyć odpowiedzialnością za fiasko konferencji. To właśnie USA nie poszły na żaden kompromis, pozostawiając reszcie państw członkowskich rozwiązanie wielu problemów.

Najistotniejsze wątki sporne:

  • Polityka antydumpingowa Stanów Zjednoczonych. - Amerykanom zarzucano, w szczególności ze strony Japonii oraz krajów rozwijających się, nieuczciwe stosowanie norm antydumpingowych w celu ochrony rodzimego rynku przed konkurencyjnymi propozycjami z innych krajów. Amerykanie szli w zaparte, nie godząc się na zmianę swoich przepisów, mimo iż żądała tego Japonia. Również działania prezydenta USA Billa Clintona mające doprowadzić do złagodzenia stanowiska przez premiera Japonii Keizo Obuchi nie doszły do skutku.
  • Wspólne standardy warunków pracy. - Krajom rozwijającym się nie spodobała się propozycja Amerykanów, aby Światowa Organizacja Handlu wyznaczyła wspólne standardy warunków pracy. W razie ich nieprzestrzegania uniemożliwiałoby się konkretnemu krajowi eksportowanie produktów, których wytwarzanie odbywa się w nieodpowiednich warunkach. Miał to być argument ze strony krajów zachodnich, który przekonałby państwa rozwijające się, by stworzyć nowe przeszkody protekcjonistyczne przed korzystającą z taniej siły roboczej oferty kształtujących się gospodarek.
  • Liberalizacja handlu produktów rolnych. - Krytyka nie ominęła również Unii Europejskiej, której także przypisywano fiasko z Seattle. UE nie przystanęła na propozycję Stanów Zjednoczonych i Australii, Argentyny oraz Kanady tworzących grupę Cairns. Kraje te postulowały zlikwidowanie subwencji ukierunkowanych na produkcję i eksport produktów rolnych, a także dalsze ograniczenie ceł na owe towary.

Po niepowodzeniu w Seattle liderzy krajów zachodnich starali się ukoić rozczarowanie, głosząc, że są gotowi podjąć wyzwanie, którego efektem byłby początek kolejnej, tym razem już udanej rundy negocjacyjnej.

Z niepowodzenia konferencji cieszyli się związkowcy z USA. Wcześniej protestowali przeciw dalszej liberalizacji międzynarodowego handlu. Także europejscy rolnicy zaliczyli fiasko bynajmniej nie do porażek. Jose Bove - lider działaczy francuskich związków zawodowych rolników - stwierdził, że można mówić o prawdziwym zwycięstwie. Obradom WTO zarzucił niedemokratyczny charakter niesprawiedliwość uznał je za niesprawiedliwe.