"Cogito" to słowo pochodzące z języka łacińskiego i oznacza myślenie. Zbigniew Herbert pod tym hasłem przedstawia swoisty podręcznik wartości, które powinny przyświecać osobom żyjącym w ciężkich czasach, zaś zatytułował to: "Przesłanie Pana Cogito".

Wiersz skupia się na okresie wojennym pełnym prześladować, niebezpieczeństwa i terroru. Przedstawiona jest w nim konkretna atmosfera, która pomaga wczuć się czytelnikowi w zaistniałą sytuację. Autor wiersza podkreśla, iż żadna sytuacja nie usprawiedliwia osób, które zdradziły swój kraj czy rodaków. Mimo, iż strach czy podstawowe potrzeby ludzkie są kwestiami prowokującymi tchórzostwo to i tak należy czuć pogardę do tych osób i ich potępiać. Bardzo nie podobało mu się tłumaczenie zdrajców. Uważał, że to właśnie oni są największym złem pozostałym po wszystkim. Tu wyjawia się niesamowicie mocny charakter poety. Niejeden z nas na przełomie tych zdarzeń, złamałby się pod wpływem chociażby głodu. Wymienia on pozytywne przykłady ludzi, którzy byli niezłomni i ocaleli. To oni dla Herberta są prawdziwymi bohaterami i wybrańcami narodu. Podkreślał również, że należy wielce szanować takie osoby i oddawać im cześć.

Poeta uczy odbiorcę "Przesłania Pana Cogito", iż w każdej chwili należy żyć w zgodzie ze sobą i własnymi zasadami, ponieważ tylko to przyniesie nam zwycięstwo w ostatecznym rozrachunku. Tylko sprawiedliwe i odważne życie ma sens. Dotyka bardzo trudnej tematyki egzystencjalnej. Zastanawia się nad całym systemem wartości oraz nad jego istnienie w czasie wojny. Zastanawiał się czy osoby, które przeżyły wojnę przeżyły tylko fizycznie. Herbert przedstawia wielkie spustoszenie, jakie pozostawiła po sobie wojna. Największą krzywdą było właśnie szantażowanie ludzi w imię najprostszych potrzeb i bezpośrednie ingerowanie w zasady, których w normalnych warunkach nigdy by nie złamali.

Bardzo się cieszę, że przeczytałam ten poemat, ponieważ uświadomił mi jak dobrze żyć w czasach pokoju. Kiedy nikt nie stawia mnie przed takim ciężkim wyborem, jak kraj lub życie.

Przez cały poemat przebija się ogromny patriotyzm i chęć umoralnienia narodu. Autor, jako osoba, która była naocznym świadkiem tragicznym, wojennych wydarzeń chce przedstawić zasady moralne. Mają one przyświecać w każdej sytuacji bo tylko wtedy można zachować prawdziwe "Ja".