Cogito ergo sum oznacza Myślę, wiec jestem. Myśl ta została wygłoszona przez Kartezjusza - tyle potrafi stwierdzić każdy. Dalej zaczyna się część trudniejsza - jak interpretować myśl znanego filozofa i matematyka?

 Cogito ergo sum - refleksja Kartezjusza

Kartezjusz zasłynął jako twórca tzw. wątpienia kartezjańskiego. Polegało ono na wyrażeniu powątpiewania w prawdziwość wszelkich świadectwach opartych na poznawaniu zmysłowym. 

Na zasadzie negacji wartości takowych, odnalazł swój własny pewnik - wyraził go w słowach: koniecznym jest, abym ja, który to myślę, był czymś; i spostrzegłszy, że ta prawda: myślę, więc jestem, jest tak pewna i mocna, że wszystkie najskrajniejsze przypuszczenia sceptyków nie są zdolne jej obalić, osądziłem, że mogę ją przyjąć bez skrupułu za pierwszą zasadę filozofii, której szukałem. Zgodnie ze słowami Kartezjusza zatem, to ludzki umysł jest warunkiem pełnej egzystencji.

Cogito ergo sum - jak interpretować tę myśl w kategoriach biologicznych?

Interpretować tę kartezjańską myśl można różnorako. W sensie biologicznym oczywisty jest fakt, że człowiek jako jedyna istota myśląca na ziemi, podporządkował sobie byty silniejsze od siebie, wyposażone przez naturę w lepsze atrybuty gwarantujące przetrwanie. 

A jednak to człowiek zdobył nad nimi przewagę. W tej sytuacji stwierdzenie, iż myśl jest podstawowym gwarantem ludzkiej egzystencji, odróżniającym pana świata od reszty istot, wydaje się prawdą oczywistą.

Cogito ergo sum - jak interpretować tę myśl w kategoriach metafizycznych?

Również oceniając z perspektyw metafizycznych, myśl stanowi sens bytu człowieczego. Jeżeli bowiem o oczekiwanej w myśl religii perspektywie zbawienia przesądza suma dobrych i złych uczynków człowieka lub kwestia jego zapatrywania się na sprawy sumienia, można orzec, że bez umiejętności myślenia nie byłoby możliwe dokonanie wyboru dobra lub zła w życiu. 

Zdolność pojmowania rozumem i podporządkowywania sobie ziemi oraz stanowienia o sobie, czyni z człowieka istotę - jak nauczają religie chrześcijańskie - stworzoną na podobieństwo boskie. Cogito, ergo sumstaje się zatem istotą człowieczeństwa w kategoriach metafizycznych.

Cogito ergo sum - krytycy kartezjańskiego stwierdzenia

Choć argumentów potwierdzających słuszność myśli Kartezjusza można znaleźć jeszcze wiele, znaleźli się jednak filozofowie, którzy zanegowali to twierdzenie. I tak, np. Dawid Hume stwierdził, że być może jarzeczywiście istnieje, ale pewności co do tego brak - być może jest ono tylko postrzegającym siebie postrzeganiem, a nie istniejącą substancją. 

Z kolei Imannuel Kant orzekł, że kartezjańskie myślenie jest jednoznaczne z istnieniem i jako takie nie może samo siebie potwierdzać. Fryderyk Nietzsche zauważył zaś, że tak naprawdę janie kontroluje myśli (myśl przychodzi gdy ona chce, nie gdy ja chcę).