Strach zawsze towarzyszył człowiekowi. Właściwie w każdym okresie historycznym były powody do lęku. Szczególnie wzrastały one wtedy, gdy dochodziło do wojny, walk między plemionami czy narodami. Kiedy człowiek stawał oko w oko ze śmiercią, jego poczucie niepewności dramatycznie wzrastało. Lęk był tym uczuciem, które pojawiało się na porządku dziennym. Zajmowana pozycja społeczna nie wiązała się bezpośrednio z tym odczuciem. Bowiem zarówno ubogi chłop, który nic nie posiadał na swoją własność, jak i król -władca niezmierzonych ziem mogli się w jednakowym stopniu lękać, chociaż źródła tej bojaźni mogły być całkiem inne. Również dzisiaj żaden człowiek nie jest wolny od strachu. Chociaż tak wiele się zmieniło, to dawne lęki tkwią głęboko w nim i nic ich nie wykorzeni. Ludzi boją się między innymi: nieznanej przyszłości, tego, co może znajdować się za zakrętem, a niektórzy nawet pająków, czy innych stworów natury. Czasami chcą się bać i dlatego udają się do kina na horror, gdzie można zobaczyć wiele przerażających scen. Oczywiście także następne pokolenia będą odczuwać strach. Bowiem człowiek nigdy nie pozbędzie się niepewności.

Historia nierzadko zmuszała ludzi do dokonywania dramatycznych wyborów. Wtedy niektórzy stawali się strzępkami nerwów. Tak było chociażby w 1914 roku, kiedy po wybuchu wojny kolejne narody rozpoczęły brutalną walkę na licznych frontach. Właściwie prawie każdy kraj europejski zaangażował się w działania. Niektórzy chcieli w ten sposób potwierdzić tożsamość narodową, dać dowód własnego trwania i zdobyć upragnioną wolność. Tak między innymi postępowali Polacy. Jednak nie tak łatwo było sięgnąć po broń. Wiedzieli o tym ci, którzy znaleźli się na linii nieprzyjacielskiego ognia. W niektórych sytuacjach zmuszano młodych ludzi do walki. Mówi o tym powieść pt. "Na Zachodzie bez zmian". Chłopcy pacyfistycznie nastawieni przeżywali prawdziwy koszmar i odczuwali ogromny strach przed cierpieniem, a przede wszystkim przed śmiercią, która mogła w każdej chwili nadejść. W dalszej konsekwencji powstawała ogromna panika, która kończyła się dramatycznie. Zdesperowani żołnierze nawet próbowali gdzieś się ukryć. Inni nie widząc dla siebie miejsca w takim ferworze walki wybierali samobójstwo. Ich frontowe doświadczenia przekraczały wszelkie wyobrażenia. Nieprzygotowani fizycznie i psychicznie nie wytrzymywali narastającej presji. Chociaż nie brakowało im męstwa, w obliczu narastającej grozy kolejnych dni, reagowali bardzo emocjonalnie. Potrafili nawet zalać się łzami jak dzieci. Na nic zdały się wtedy wszelkie racjonalne argumenty. Lęk robił swoje i niezwykle trudno było go zwalczyć. Oczywiście zachowania były tak różne jak zróżnicowane były charaktery powołanych do wojska. Niektórzy żołnierze wszelkimi siłami starali się ukryć swój lęk, maska opanowania nigdy nie schodziła z ich twarzy, jednak przecież nie oznacza to, że złe emocje im nie towarzyszyły. Pozbawieni wsparcia najbliższych, z dala od własnych domów, nie potrafili się odnaleźć w nowej sytuacji. Wypaleni, pozbawieni wewnętrznej siły i przekonania, że dobrze robią, łatwo tracili psychiczną równowagę. Wojna jest niewątpliwie takim momentem, który wyzwala silne lęki, szczególnie wśród uczestników walk.

Dramatem wielu ludzki był także brak możliwości decydowania o ważnych elementach własnej egzystencji. Pozbawieni wpływu na swój los cierpieli bez miary. Dzieje się tak, ponieważ człowiek chce samostanowić o sobie, ma silne poczucie wolności i chce by to respektowali inni. Obdarowany wolną wolą, chce podejmować samodzielne decyzje. Wszystko to było wręcz niemożliwe w czasie ostatniej wojny światowej. Pisze o tym chociażby Tadeusz Borowski. Ludzie pozbawieni wszelkich praw tracili rację swego bytu i niezmiernie cierpieli. W "Pożegnaniu z Marią" widzimy jak strach całkowicie pochłania człowieka, jego umysł i duszę. Z tego powodu trudno normalnie funkcjonować. Lęk o własne życie prowadzi nawet do zbrodni. Ważniejsze staje się zabieganie o własne trwanie niż troska o innych współuwięzionych. Wtedy całkowicie zmienia się kodeks moralny i reguły postępowania. Na plan pierwszy wysuwają się egoistyczne działania, mające na celu zachowanie własnego istnienia. Miłość, przyjaźń, patriotyzm w tym świecie całkowicie się nie liczą. Stają się zbędnym balastem, który może nawet utrudniać codzienną walkę o zdobycie pożywienia. Człowiek pozbawiony wyższych uczuć, koncentruje się jedynie na zaspokajaniu własnych potrzeb fizjologicznych. Sprowadzony do roli zwierzęcia, nie potrafi działać inaczej.

Podobne wnioski przedstawia Gustaw Herling-Grudziński. Jego "Inny świat" pokazuje zniewolonych prze totalitaryzm. W niesprawiedliwym ustroju można trafić do więzienia na podstawie absurdalnych zarzutów. Bezbronni wobec prawa, katowani, dręczeni tracą szybko swoje człowieczeństwo. Wobec eskalacji przemocy nie potrafią trwać. Przyznają się nawet do niedopełnionych win, byle tylko katorga przesłuchania się skończyła. Później skazani na obóz pracy trafiają na jeszcze gorsze warunki. Głód, udręki psychiczne i fizyczne znajdują się na porządku dziennym.

Dopełnia ten obraz tragedii Zofia Nałkowska, autorka "Medalionów". W jej ujęciu zbrodnie hitlerowców porażają. W obozach zagłady dochodziło do apokaliptycznych scen. Kaci byli bezwzględni wobec swoich ofiar, na nic nie zważali, ani na normy etyczne ani na ludzki prawa. Doszło do tego, że ciało człowieka traktowano jak surowiec wykorzystywany później w produkcji przemysłowej. Aż trudno uwierzyć w takie bestialstwo Niemców. Oprawcy, ślepo oddani ideologii nazistowskiej, sprzeniewierzyli się swojemu człowieczeństwu.

Jak można wywnioskować z literatury współczesnej człowiek całkowicie bytuje w lęku. Zwłaszcza silnie dało o sobie znać to uczucie w trakcie I i II wojny. Strach towarzyszył ludziom narodowości żydowskiej, których zamknięto w getcie. Utwór zatytułowany znacząco "Zdążyć przed Panem Bogiem" pokazuje jak różne postawy generował wspomniany lęk. Jedni szli dobrowolnie na śmierć, inni nie dopuszczali do siebie prawdy o tym, co się wkrótce wydarzy. Jeszcze inni szukali dróg ucieczki dla swoich najbliższych, a kiedy to okazało się niemożliwe, w krzyku rozpaczy popełniali samobójstwo. Wszyscy ci, którzy doprowadzili do takiej gehenny zasługują na najwyższe potępienie. Ludzie w żadnej sytuacji nie powinni stanąć przed tak dramatycznymi wyborami. Totalitarne ideologie siejące terror i strach nigdy więcej nie powinny dojść do głosu.