„Notre-Dame de Paris” jest francuskim musicalem. Postał w 1999 roku na bazie powieści Wiktora Hugo pt. „Katedra Najświętszej Maryi Panny w Paryżu”, wydanej w 1831 roku. W Polsce można zobaczyć go na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni im. Danuty Baduszkowej. Jak przystało na historię z korzeniami w romantyzmie, przepełniony jest symbolami.

Akcja musicalu ma miejsce w XV wieku. Esmeralda, młoda cyganka, nieświadomie wzbudza pożądanie kilku mężczyzn. Wśród jej adoratorów jest Febus, dowódca oddziału łuczników, w którym kobieta się zakochuje. Poza tym jej uroda uderzyła również Frolla, archidiakona oraz Quasimodo, garbatego dzwonnika. Mężczyźni na różne sposoby próbują zaskarbić sobie jej uwagę.

Każda postać w spektaklu ma jakieś symboliczne znaczenie, reprezentując inną warstwę społeczną.

Główna bohaterka, Esmeralda, może być symbolem niewinności i młodości na co zwraca uwagę jej opiekun, Clopin, w piosence „Esmeraldo, czy wiesz” (fr. „Esmeralda tu sais). W tym utworze mowa jest także o tym, że bohaterka z dziecka zmieniła się w kobietę, co sprawia, że może być także symbolem pożądania. Przez piosenki „Cyganka” (fr. „Boheminne”) oraz „Ptaki w klatkach zamykane” (fr. „Les oiseaux qu'on met en cage”) możemy także wywnioskować, że Esmeralda to wolny duch, marzycielka i romantyczka, która bardzo ceni sobie swobodę.

Bardzo ciekawym aspektem jest scena, w której Esmeralda podaje wodę torturowanemu Quasimodo. Upodabnia się ona wtedy do postaci biblijnej; może symbolizować zarówno świętą Weronikę, która pomogła cierpiącemu Jezusowi, jak i Marię Magdalenę, która także służyła Chrystusowi poprzez obmycie mu stóp.

Choć nie ma tego w samym musicalu to w książce Viktora Hugo bardzo ważny jest wątek dotyczący czerwonych bucików: Esmeralda ma jeden z nich zawieszony na szyi i wierzy, że dopóki go ma i dopóki zachowa czystość pewnego dnia odnajdzie swoją matkę. Symbolizuje to jej dziecinność, naiwność, ale także niewinność.

Dzwonnik Quasimodo także jest niemniej ciekawą postacią. On, w przeciwieństwie do Esmeraldy, może w niektórych aspektach przypominać Jezusa, w chwili, w której pomaga jej oraz innym Cyganom odzyskać wolność, wyzwalając ich,          o czym słyszymy w piosence „Wolni znów” (fr. Libérés). Niemniej, przez większość czasu Quasimodo jest symbolem nieszczęśliwie zakochanego mężczyzny, który – w tym przypadku przez swój wygląd – nie ma szans u kobiety, którą pokochał. Esmeralda traktuje go jak brata, a nie jak kogoś, za kogo mogłaby kiedyś wyjść.

Jedną z ciekawszych postaci w całej historii jest Frollo. Arcydiakon, który pożąda Esmeraldy i jednocześnie nienawidzi jej za to. Jego postawa prawdopodobnie symbolizuje zniszczenie kościoła i upadek moralności. Kulminacyjny utwór pokazujący uczucia, które targają Frollem, to „Ranek był” (fr. „Un matin tu dansais”).

Febus, trzeci z adoratorów Esmraldy, to człowiek o dwóch obliczach. Cyganka postrzega go jako rycerza, który może wybawić ją od każdej złej, nieprzyjemnej sytuacji. W rzeczywistości jednak Febus nie jest wobec niej w pełni sprawiedliwy: ma już narzeczoną, Fleur De Lys. Bohater ten jest symbolem dwulicowości, lub niedojrzałego uczucia.

Narzeczona Febusa również zasługuje na uwagę. Początkowo poznajemy ją jako delikatną, zakochaną dziewczynę, która tylko czeka na swój ślub. Jej postrzeganie jej zmienia się w trakcie utworu „Pokocham, jeśli przyrzekniesz” (fr. „La Monture”) w którym to poznajemy jej drugie oblicze: z niewinnej dziewczyny Fluer de Lys zmienia się w pełną rządzy kobietę, gotową zrobić wszystko, by pozbyć się swojej rywalki, Esmeraldy. Tym samym ta młoda dziewczyna staje się symbolem kobiecej zawiści i pożądania.

Ostatnią z ważnych postaci jest Gringorie. Młody, biedny poeta w książce Viktora Hugo zakochany było w kozie Esmeraldy; w przypadku musicalu jest zauroczony samą główną bohaterką. Poeta jest przede wszystkim symbolem młodości, która szuka, pyta i wierzy w lepszą przyszłość.

Jak na przedstawienie przystało, wiele symboli ukrytych jest w świetle oraz w scenografii. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na światło imitujące witraże. Taki rodzaj świecenia twórcy wykorzystują głównie w chwilach podniosłych, lub gdy akcja przenosi się do wnętrza Katedry Notre Dame.

Tego typu światła bardzo wyraźnie widać w trakcie piosenki „Diamenty” (fr. „Ces diamants-la”) w trakcie której Febus oraz Fluer de Lys planują swój ślub. „Witraż” sprawia, że chwila ta jest bardziej uroczysta. W miarę podobnie sprawa ma się ze „Świętem głupców” (fr. „La fete des fous”). Mieszczanie obchodzą święto trzech króli wybierając papieża głupców; choć sytuacja nie jest w ogóle poważna to stworzony przez światło witraż symbolizuje, że jednak mamy do czynienia ze świętem.

Bardzo istotna jest także rola czerwonego światła, symbolizującego krew, czy śmierć, które pojawia się między innymi w końcowej scenie, w której ginie Esmeralda.

Światło, ale również sama choreografia pełni bardzo ważną rolę w trakcie piosenki „Rozdarty” (fr. Déchiré) w której Febus, w bardzo emocjonalny sposób zastanawia się nad tym, którą z dwóch kobiet wybrać: Esmeraldę, czy Fluer de Lys. Za plecami aktora ustawieni są tancerze, wykonujący bardzo szybką i energiczną choreografie, którzy symbolizują prawdopodobnie jego wewnętrzne rozetki. Emocje potęguje światło, które czasami pozwala nam dostrzec kilku z nich, a czasami oświetla tylko jedną postać. Dzięki temu scena jest niezwykle dynamiczna, mimo, że przez większość czasu widzimy tylko Febusa oraz jednego, lub kilku tancerzy.

Podobny zabieg jak przy piosence „Rozdarty” wykorzystano w trakcie trwania piosenki „Tańcz, ma Esmeraldo” (fr. Danse mon Esmeralda), która jest ostatnim utworem musicalu i jednocześnie jest pożegnalną piosenką Quasimodo, który zawodzi nad ciałem swojej ukochanej. Za dzwonnikiem pojawiają się tancerze, również trzymający w ramionach bezwładne kobiety i tańczące z nimi; tancerki zawieszone są na linach, co sprawia, że „latają’. Utwór ten jest znacznie łagodniejszy i spokojniejszy w porównaniu do „Rozdartego”, podobnie jak i sposób świecenia, jednak sama zasada działania choreografii jest właściwie taka sama.

Nie tylko samo światło jest tu bardzo istotne, a także... cienie. Podobnie jak świetlne witraże, tak i one często potęgują podniosłość sytuacji. Jest to bardzo dobrze widoczne w piosence „On ma w sobie słońca blask” (fr. Beau comme le soleil), w której Esmeralda i Fluer de Lys opisują – każda swoimi oczami – Febusa oraz swoje uwielbienie do niego. Ich ogromne cienie sprawiają, że postacie kobiece wydają się dużo większe od stojącego między nimi mężczyzny.

Drugim ważnym momentem z wykorzystaniem cieni jest piosenka pt. „Rozkosz” (fr. „La volupté”). Esmeralda ma zamiar oddać swoje dziewictwo Febusowi, jednak chwilę przed tym widzimy wielki cień mnicha, który atakuje jej ukochanego. Takie pokazanie próby zabójstwa buduje nieco tajemniczą aurę.

Sama scenografia „Notre Dame de Paris” nie należy do najbardziej rozbudowanych. Jej głównym elementem są wierze, symbolizujące katedrę. Od początku musicalu stanowią bardzo ważny element spektaklu. W otwierającym go utworze Gringorie śpiewa o świecie, który zbudował wielkie katedry, budowane tak, by sięgały niebios. Niestety, zapowiada także upadek tego świata, głównie przez barbarzyńców i biedotę, która szuka nowego życia w miastach.

W piosence „Mój dom jest domem twym” (fr. Ma maison, c'est ta maison) wieże zmieniają sie w bohaterów. W tym utworze Quasimodo wyjaśnia Esmeraldzie, że zawsze może na niego liczyć i że w jego domu, Katedrze Notre Dame, jest mile widziana. Dzwonnik śpiewa wtedy o maszkaronach ozdabiających wieże i nazywa je siostrami. Ledwie chwilę później Quadimodo chowa się za wieżami, a Esmeralda śpiewa „Pogańskie Ave Maria” pokazując swoją wiarę.

Warto zwrócić uwagę także na piosenkę „Żyć” (fr. „Vivre”). Esmeralda, zamknięta w katedrze śpiewa o swoim jedynym pragnieniu, jakie jej zostało. Pragnie żyć i przeżyć życie najlepiej, jak tylko się da. W trakcie utworu wchodzi na jedną z wież, która stopniowo odjeżdża na środek sceny. Może to zarówno symbolizować fakt, że Esmeralda jest w najwyższym punkcie katedry i po prostu marzy oraz fakt, że zupełnie osunęła się w swoich snach na jawie. Że tęskni za miłością i wolnością tak bardzo, że właściwie nie ma już jej w naszym świecie, mimo, że tak bardzo chce żyć.

W „Notre Dame de Paris” poruszony został motyw przemijania oraz różnicy pokoleń, najbardziej widoczny w piosence „Florencja” (fr. „Florence”). Przedstawia ona Frolla oraz Gringorie, którzy kłócą się o to, czy świat upada, czy może rodzi się na nowo. Według archidiakona wynalezienie druku doprowadzi świat do upadku. Poeta jest zaś pełen nadziei na lepsze jutro; uważa, że nowe odkrycia to krok w przód. W przypadku tego utworu Gringorie symbolizuje młode, wierzące w przyszłość pokolenie, a Frollo to, które stopniowo wymiera i nie potrafi odnaleźć się w nowym świecie.

Książka Viktora Hugo skupia się bardzo mocno na katedrze, która w jego powieści pełni rolę bohatera. W przypadku musicalu jej rola nie jest aż tak widoczna, jednak twórcy chyba chcieli oddać cześć oryginałowi, tworząc utwór „Dzwony” (fr.”Les cloches”). Na jej początku Frollo i Gringorie zastanawiają się, czemu dzwony ucichły i co stało się z Quasimodo (który bardzo cierpi przez zniknięcie Esmeraldy w niejasnych okolicznościach). Chwilę później do piosenki włącza się dzwonnik, śpiewający o tym, jak bardzo kocha swoje dzwony. Opowiada o nich z wielkim uczuciem i miłością, jednak niestety, ostatecznie znów zwraca się ku Esmeraldzie o której życie boi sie Quasomido.

W przypadku „Dzwonów” ogromną rolę odgrywa choreografia. Dzwony Katedry Notre Dame de Paris nie są martwymi tworami: ich serca to akrobaci, którzy wprowadzają je w ruch, sugerując, że one naprawdę żyją, a uczucia Quadimodo są w pewnym sensie odwzajemnione.

Katedra pokazana jest jako bohater także na samym początku historii, a poruszające się wciąż wieże mogą symbolizować, że jest w niej coś żywego; że nie jest tylko pustym, religijnym budynkiem.

„Notre Dame de Paris”, w przeciwieństwie do oryginału, skupia się bardzo na tematyce uchodźców w Paryżu. W przypadku tego utworu są to głównie Cyganie, jednak niewątpliwie jest do aluzja do tego, co współcześnie dzieje się w tym mieście. Musical rozważa, czy przyjmowanie uchodźców na tereny bogatsze to dobry pomysł, czy zły pomysł i analizuje, jak powinniśmy się zachować wobec nich.

Przede wszystkim mamy Esmeraldę, która przecież nigdy nic złego nie zrobiła; jest piękną, radosną, młodą kobietą, która chce po prostu cieszyć się życiem. Jest Cyganką, ale przecież Paryż jest jej domem, mimo, że ciągle marzy, aby znaleźć się w swojej ukochanej Andaluzji.

 Z drugiej strony mamy groteskowy świat Cyganów przedstawiony w „Dziedzińcu Cudów” (fr. „La Cour des miracles”). W tej piosence Clopin śpiewa o Paryżu, który zmienił się w raj dla nikczemników. Razem z nim bawią się inni Cyganie, którzy postanawiają zabić Gringorio, jeśli żadna z ich kobiet nie zechce za niego wyjść; z opresji ratuje go Esmeralda. Energiczna choreografia i wszechobecny chaos sprawiają, że Dziedziniec Cudów wydaje się być miejscem rozpusty i niekoniecznie zgodnych z prawem zabaw.

„Notre Dame de Paris” nie ocenia jednak jednoznacznie Cyganów; w piosence „Skazani’ (fr. „Condamnés”) Clopin zastanawia się, czemu kolor skóry i majątek sprawia, że jest traktowani gorzej niż inni, mimo, że w gruncie rzeczy chciałby stworzyć świat bez nędzy, w którym każdy, niezależnie od pochodzenia byłby traktowany dobrze, adekwatnie do swoich umiejętności.

Jeśli musical potępia którąś ze stron konfliktu to niewątpliwie będzie to Frollo. Mimo, że jest człowiekiem Boga to właśnie on chce wygnać z Paryża Cygan i to on ich atakuje w chwili, gdy proszą o azyl.

Paradoksalnie, to nie Dziedziniec Cudów jest najbardziej zniszczonym miejscem w Paryżu, a...Kabaret Val D’Amour, czyli dom publiczny. Odwiedza go zarówno Febus, jak i Gringorie i obydwoje otwarcie przyznają się do tego na scenie. Wątek nie jest jednak rozwijany.

Ciekawym, choć w ogóle nie rozwiniętym, aspektem musicalu jest piosenka „Anarke” (fr. „Anarkia”). Gringorie znajduj na murach katedry wyryty napis „Anarke” i pyta się, co to znaczy. Frollo wyjaśnia mu, że to greckie słowo oznaczające „przeznaczenie”. Niestety, wątek nie jest rozwijany w musicalu, jednak w książce Viktora Hugo stanowi bardzo ważny symbol. Gdy autor pisał swoją powieść chciał stworzyć historię, w której to przeznaczenie, a nie czyny bohaterów będą miały wpływ na ich losy. Do pewnego stopnia mu się to udało. Esmeralda przecież nie jest winna temu, że swoją urodą rozkochała w sobie kilku mężczyzn podobnie jak Febus, czy Frollo nie są winni temu, że się w niej zakochali, zaś Quasimodo też nie wybrał sobie przecież losu garbusa. Po

Ostatnim aspektem, na który warto zwrócić uwagę jest symbol diabła, który możemy znaleźć w „Notre Dame de Paris” w przypadku dwóch postaci. Pierwszą z nich jest Quasimodo, który może przypominać szatana przez swój wygląd; drugą z nich jest Frollo, który jest zdecydowanie negatywną postacią i którego przez charakter możemy porównywać do samego Lucyfera.

„Notre Dame de Paris” to olbrzymi spektakl, tworzony przez wielu muzyków, śpiewaków, tancerzy i akrobatów. Zwraca uwagę na wiele problemów społecznych: opowiada o dorastaniu, akceptacji drugiego człowieka, miłości, czy pożądaniu. Niewątpliwie jest wart poświęcenia na niego chwili         , choćby na ogrom symboli, które można w nim znaleźć.