Anna Piwkowska tworząc wiersz pt. Jokasta zaczerpnęła temat z mitologii starożytnych Greków. Utwór ten jest nawiązaniem do mitu o rodzie Labdakidów i jego tragicznych losach. Tytułowa Jokasta jest matką i jednocześnie żoną Edypa, króla Teb. Zwraca się ona do niego słowami: "Oszalałam, Edypie", co wskazuje nam na typ wiersza - jest to przykład liryki bezpośredniej, ponieważ podmiot liryczny bezpośrednio, w 1. osobie liczby pojedynczej wyraża swoje uczucia. Osobę mówiącą w wierszu możemy utożsamić z Jokastą, która porównuje sytuację, w jakiej się znalazła, do śmierci. W utworze odnaleźć możemy zwroty wskazujące na cierpienie i smutek Jokasty. W apostrofie do Edypa mówi o utracie zmysłów, a uzasadnieniem tego mają być słowa: "Krew krzycząca pod czaszką jak czarne ptaszysko". Świat, w którym znalazła się Jokasta, sprawia, że nie umie ona znaleźć sobie w nim miejsca. Ma żal do Edypa, że dociekał prawdy dotyczącej śmierci Lajosa. Matka, a jednocześnie żona Edypa przyznaje się do tego - i zarazem potwierdza się wypełnienie przerażającej przepowiedni. Jokasta usprawiedliwia fakt, że odebrała sobie życie twierdząc, że było to jedyne wyjście z sytuacji, w której się znalazła.

Utwór Jokasta to wiersz stychiczny, trzynastozgłoskowiec. Pojawiają się w nim liczne środki stylistyczne, mające zobrazować sytuację, takie jak: epitety ("piasek gorący"), porównania ("jaskółki tak jak rydwan") czy wspomniana wcześniej apostrofa.