Początek wiersza wydaje się pomyślany jako efekt, który ma zaskoczyć czytelnika, Poeta przedstawia się bowiem jako ktoś, kogo wiedza na temat poezji jest bardzo ograniczona, chociaż jest poetą. To oczywisty paradoks, który zachęca do próby zrozumienia go.

Na czym więc polega sekret tego stwierdzenia? Pozwala go zrozumieć dopiero dokładna lektura wiersza i zastanowienie się nad jego przesłaniem. Występująca w wierszu dziewczyna deklaruje swój zachwyt poezją, zarazem wiemy, że ma trudności z jej zrozumieniem. To zatem ślepa miłość, czy mająca jednak sens? Wydaje się, że trudno pokochać poezję bez jej zrozumienia. Naszej fascynacji nią nie może usprawiedliwiać fakt, że cieszy się ona popularnością i sympatią innych czytelników. Dlatego słowa poety, że literatura jest dla niego niezrozumiała traktujemy z dystansem, jako swego rodzaju żart:

"(...)Ona wynika z brodawek ogórka(...)",

albo:

"(...)Jak ostro

Całowany tasak(...)".

Ponieważ jest poetą, możemy wierzyć jego opinii o poezji. Nie brakuje oczywiście czytelników, którzy nie rozumieją poezji, a jednocześnie wypowiadają się o niej negatywnie. Dlatego można mówić o ironicznym stosunku poety do dziewczyny-miłośniczki poezji. Z dystansem patrzy na jej zachwyty słowem poetyckim. Widząc tej brak krytycyzmu zataja przed nią swoją profesję. Wypowiada się o poezji, jakby nie był jej znawcą. Jego rozmówczyni nie wyczuwa tej ironii i z całkowitą powagą angażuje się w interpretowanie jego słów. I wyciąga z nich fałszywe wnioski. Wówczas poeta zdejmuje maskę, po to, żeby uświadomić jej, że nie zna się ona tak naprawdę poezji. Ona zaś nie podejrzewa tego podstępu. Poprzez bardzo subtelne nawiązanie do piwonii uświadamia jej, że jej wiedza o poezji jest znikoma, a wypowiadane przez nią "interpretacje" wierszy są nie budzącą uznania pozą. W ten sposób obnażył, że ona tylko udaje zainteresowanie literaturą, nie mającą nic wspólnego z autentyczną pasją.

Dokładna analiza tego utworu uświadomiła mi najważniejsze przesłanie i morał, które chciał przekazać Stanisław Grochowiak. To jakby ostrzeżenie przed tym, ślepe naśladowanie panującej mody nie najlepiej świadczy o człowieku. Dotyczy to nie tylko zainteresowania literaturą, ale każdą dziedziną życia, chociażby w modzie - warto mieć swój styl, a nie ulegać wpływowi otoczenia. Głupie i kompromitujące jest też wywyższanie się ponad innych, udawanie mądrzejszego. Łatwo wtedy o wpadkę i błąd, które mogą obnażyć naszą niewiedzę. Nie chce jednoznacznie odpowiedzieć, czy spodobał mi się wiersz Grochowiaka, bo mogę znaleźć się w sytuacji tej przemądrzałej dziewczyny. Wolę osąd tego utworu zachować dla siebie, podobnie jak opinię, czy znam się na poezji.