Laury, na wieki utrwalonej w historii nie tylko literatury, ale kultury w ogóle, Petrarka tak naprawdę nie znał. Pewnego dnia kobieta po prostu pojawiła się w kościele. Zachwycony Petrarka stworzył Sonety do Laury.

Sonety do Laury - czy Laura istniała naprawdę?

Niektórzy poddają w wątpliwość, czy opiewana w wierszach miłosnych Laura istniała naprawdę. Mówi się, że jest ona stworzoną na potrzeby poety kreacją, która służy do tego, by mógł on opisać, czym jest doskonałe uczucie. Petrarka jednak podaje dwie ważne daty dotyczące życia bohaterki. Pierwsza dotyczy momentu pierwszego spotkania z ukochaną: Rok tysiąc trzysta dwadzieścia i siedem,/Dzień szósty kwietnia o rannej godzinie/Wszedłem w labirynt, dotąd nie wyszedłem. Druga to data śmierci Laury: Bo w roku tysiąc trzysta czterdziestym i ósmym/Roku, szóstego kwietnia, ranną porą/Duchowe siły z tego ciała uszły. Poza tym nie ma dokumentacji czasowej żadnych wydarzeń, ponieważ tak naprawdę one nie następują. Poeta wielbi przedmiot swych uczuć z daleka - jego uczucie jest czysto platoniczne, ale jego siła jest tak wielka, że starcza na dwa cykle sonetów złożone z 366 utworów - na cześć Madonny Laury żywej oraz na cześć Madonny Laury umarłej.

Jeżeli o potencjalną prawdziwą Laurę chodzi, możemy poznać jeszcze jej wygląd zewnętrzny - wybranka Petrarki jest posiadaczką złotych włosów, promiennych oczu i jasnej twarzy. Kroczy majestatycznie, ma dumną postawę i zniewalający uśmiech. Do ilu kobiet w Awinionie pasował ten opis? Zapewne do wielu. A jednak chodziło o tę tajemniczą dziewiętnastoletnią Laurę, która 6 kwietnia 1327 roku, w Wielki Piątek, pojawiła się w kościele św. Klary. I niestety - dla poety, na szczęście - dla poezji, miała już męża. Czy istniała naprawdę? To chyba jest najmniej ważne dla interpretacji i analizy utworów.

Sonety do Laury - jak kochał Petrarka?

Jeżeli w 366 utworach poeta rozpisuje się na temat uczucia, można założyć, że zostaje ono omówione wnikliwie, może nawet za bardzo. A jednak Petrarce udaje się uniknąć przesady, która unicestwiłaby wrażenie autentyczności opisanego uczucia. Wyidealizowane platoniczne uczucie przypomina uwielbienie, z jakim średniowieczni rycerze adorowali swe wybranki.

Opisywana przez poetę Laura zostaje zaopatrzona w przymioty, które już na zawsze będą kojarzone z idealną kochanką. Będzie tu chodziło zarówno o opis przymiotów zewnętrznych, jak i wrażenie, jakie wywołuje. Rozdzielenie z przedmiotem miłości jest źródłem piekielnych udręk. Poeta żywi nadzieję, że tęsknota stanie się mniej dotkliwa, gdy Laura odejdzie ze świata żywych, ale nadzieje te okażą się płonne. Tę jedyną kobietę Petrarka będzie opiewał do końca życia, przy czym po jej śmierci będzie często skupiał się na opisie niebiańskiej egzystencji Laury lub prowadził z nią wyimaginowane dialogi. Co ciekawe, z czasem ulgę w swym niespełnieniu miłosnym będzie odczuwał łącząc swe cierpienia z wizjami tych, których zaznał... Chrystus. Im bardziej poeta dojrzewa, tym bardziej swe uczucie postrzega w kategoriach mistycznych. Wierząc, że doznał największego możliwego na ziemi szczęścia, dozna jego pełni spotykając duszę ukochanej w niebie.

Sonety do Laury - jak pisał o miłości Petrarka?

Oprócz dostarczenia kolejnym pokoleniom poetów wzorca przeżywania nieśmiertelnej miłości, Petrarka dostarczył idealnego wzorca gatunkowego do jej opisywania. Poetę nazywa się ojcem sonetu, choć w zasadzie ojcostwo jednego z najkunsztowniejszych gatunków lirycznych, może on współdzielić z piewcą miłości do Beatrycze - Dante Alighierim. Sonet włoski stworzony przez tych dwóch artystów to utwór złożony z czternastu wersów, które zgrupowane są w dwóch czterowierszach (tetrastychach) i dwóch trójwierszach (tercynach) i posiadają układ rymowy: abba abba cdc dcd. Z regularną budową formalną idzie w parze porządek treściowy: pierwsze dwie zwrotki mają zawsze charakter opisowy, a kolejne dwie - refleksyjno-filozoficzny. Ponieważ sprostanie wymogom tego gatunku wymaga niesłychanej dyscypliny i precyzji, zmierzenie się z nim stało się ambicją i miarą kunsztu poetyckiego dla kolejnych poetów.