Wielu z nas nosi w swojej podświadomości własną wizję świata niebiańskiego. Niebo jest właściwie pojęciem trudnym do jednoznacznego zdefiniowania. Dla jednych niebem jest rajski ogród, kraina mlekiem i miodem płynąca, a dla innych przede wszystkim miejscem wiecznego obcowania z Bogiem.

Dla mnie jest to kraina nieustającego szczęścia, w której mam możliwość rozmawiania z Najwyższym twarzą w twarz. To miejsce pełne radości i miłości. Myślę, że wraz z przekroczeniem bram krainy niebiańskiej, człowiek porzuca swoje troski i kłopoty. Od tego momentu już nigdy nie będzie go trapił głód nie tylko ciała, ale i duszy. W zapomnienie odchodzą przyziemne sprawy, z którymi każdy z nas za życia musiał się borykać. To są jednak tylko moje wyobrażenia…Być może niebo jest tylko bezgraniczną otchłanią, w której wszystko się kończy. A może dopiero tam, po drugiej stronie zaczyna się naprawdę życie w scenerii zbliżonej do ziemskiej rzeczywistości? Na takie pytania nie jest w stanie nikt odpowiedzieć, bowiem tylko po śmierci będziemy w stanie poznać tajemnice nieba. Tak naprawdę nie jest istotne, czy niebo będzie przypominać rajski ogród, czy pustą przestrzeń, gdyż ważniejszy jest nasz spokój ducha. Człowiek po długiej wędrówce ziemskiej potrzebuje odpoczynku, chwil wytchnienia od znoju życia. Jednak czy będzie nam dane ,,paść się na niebieskich pastwiskach" zależy przede wszystkim od nas samych, od naszej postawy względem innych. Nie kto inny, jak sam człowiek pracuje na swoje życie wieczne. Pamiętamy o tym! Mam nadzieję, że każdy z nas kiedyś znajdzie swoją przystań, pełną radości, szczęścia, miłości. A małe niebo w ziemskim wymiarze można próbować budować jeszcze tu na ziemi. Bo ,,niebo jest wiecznym szczęściem".