"Ojczyzna to ziemia i groby.

Narody, tracąc pamięć, tracą życie"

Przytoczone powyżej słowa możemy znaleźć na Pękowym Brzyzku, zwanym również Starym Cmentarzem w Zakopanem. Ich autorem jest ponoć francuski marszałek Ferdynand Foch.

Dlaczego "Ojczyzna to ziemia i groby"? Ziemia - to oczywiste. Ojczyzna to pewne określone geograficzne terytorium. Oczywiście granice nie muszą być cały czas te same, zależy to od aktualnego układu sił politycznych na świecie, ale terytorium jest cały czas mniej więcej to same. Trudno sobie wyobrazić, na przykład, przeniesienie Polski na Jamajkę. A groby? Wydaje mi się, że nie chodzi tylko o groby Polaków, choć one też są ważne. Przez groby autor tej sentencji prawdopodobnie rozumiał historię, przeszłość narodu. Historia przemija, ale przyszłe pokolenia powinny o niej pamiętać. Po pierwsze, żeby wyciągnąć wnioski z błędów naszych poprzedników, a po drugie - aby oddać hołd tym, którzy się do dobrobytu i suwerenności państwa przyczynili. "Narody, tracąc pamięć, tracą życie" - naród, który nie szanuje swojej przeszłości, wypala się wewnętrznie. Narody, które nie mają poczucia bycia wspólnotą, stają się zaledwie grupką obcych sobie ludzi, nie łączy ich nic.

Przesłanie tej sentencji jest takie, że naród powinien szanować swoją przeszłość i troszczyć się o to, by pamięć o niej trwała. Dorobek kulturowy, język, sztuka, system prawny, naukowy oraz tradycje powinny być przekazywane następnym pokoleniom. Być może taka idea przyświecała najsłynniejszemu starożytnemu autorowi, Homerowi. W dawnych czasach opowieści historyczne, w których fakty mieszały się z legendami były przekazywane następnym pokoleniom przez poetów, którzy ubierali je w piękną literacką formę i opowiadali ludziom. Nie wiadomo, do jakiego stopnia Homer ulepszył dwie wielkie opowieści - "Iliadę" i "Odyseję" - jednak to on uważany jest za ich autora, choć naprawdę powstały one wiele wieków przed jego czasami.

Rola poety była również szczególnie ważna w czasach, gdy Polska była pod zaborami. Przez ponad sto lat naszego państwa nie było na mapie. Istniało realne niebezpieczeństwo, że Polacy zapomną o swojej tożsamości i po prostu poczują się obywatelami innych krajów. Jednak poeci nie dopuścili do tego. Jakkolwiek język polski był zakazany, podobnie jak nauczanie historii i literatury polskiej, poeci tworzyli wspaniałe, przepojone patriotyzmem dzieła. Świetnym przykładem jest "Konrad Wallenrod" Adama Mickiewicz,. Warto zwrócić uwagę na występującego w utworze Wajdelotę, postać podobną do Homera, wędrownego śpiewaka:

(...)

"O wieści gminna! Ty arko przymierza

Między dawnymi i młodszymi laty.

(...)

Arko! Tyś żadnym niezłamana ciosem,

Póki cię własny twój lud nie znieważy;

O pieśni gminna, ty stoisz na straży

Narodowego pamiątek kościoła,

(...)

Ten sam temat porusza inny znakomity poeta, Adam Asnyk. W wierszu "Do Młodych" (1880) przypomina Polakom:

(...)

Każda epoka ma swe własne cele

I zapomina o wczorajszych snach...

Nieście więc wiedzy pochodnię na czele

I nowy udział bierzcie w wieków dziele,

Przyszłości podnoście gmach!

Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,

Choć macie sami doskonalsze wznieść;

Na nich się jeszcze święty ogień żarzy,

I miłość ludzka stoi tam na straży,

I wy winniście im cześć!

(...)

Poeta przyznaje, że każde pokolenie ma inne cele, ale równocześnie surowo napomina, by nie lekceważyć celów i marzeń pokoleń poprzednich.

Twórcy właściwie każdej epoki zajmują się problemem pamięci narodowej. Czy to w czasach złych, czy dobrych naród powinien szanować swoją historię. Bo naród, który zapomniał o przeszłości - nie ma przyszłości.