Od schyłku X wieku, czyli pod koniec panowania księcia Mieszka I, zaczęto spisywać ważniejsze wydarzenia związane z narodem polskim. Dało to początek tzw. rocznikom, które porządkowały poszczególne fakty według kolejnych lat. Jak sądzą historycy literatury takie roczniki prowadzono do około XV wieku. Szczególne miejsce w polskim piśmiennictwie z okresu średniowiecza zajmują kroniki. Do najważniejszych z nich należą trzy: Galla Anonima, Wincentego Kadłubka i Janka z Czarnkowa.

Gall Anonim i jego "Kronika".

Nieznany nawet z imienia autor (prawdopodobnie Francuz) został przez badaczy obdarzony przydomkiem: Gall Anonim. Przypuszczalnie był on mnichem benedyktyńskim i przybył do Polski z Węgier. Jest on autorem najstarszej polskiej kroniki, pochodzącej z początku XII wieku, z czasów panowania Bolesława Krzywoustego, z którego kancelarią książęcą był w jakiś sposób związany. Pomimo faktu, że Gall Anonim był cudzoziemcem i swoje dzieło napisał po łacinie, to w całości poświecił je dziejom polskim. "Jest zaś zamiarem naszym opisać o Polsce, a przede wszystkim o księciu Bolesławie i ze względu na niego opisać niektóre godne pamięci czyny jego przodków. Teraz więc w takim porządku wykładać nasz przedmiot, aby od korzenia posuwać się w górę ku gałęzi drzewa". Miał to być dar wdzięczności za gościnność Polaków ("by za darmo nie jeść chleba polskiego"). "Kronika" składa się z trzech ksiąg: księga I poświęcona jest początkom państwa polskiego (dzieje Popiela, Piasta, Ziemowita, Leszka oraz Ziemomysła) i panowaniu pierwszych Piastów aż do cudownego poczęcia Bolesława Krzywoustego, księga II opisuje młodość księcia, natomiast księga III jego czyny jako władcy aż do 1113 roku. Warto tutaj zaznaczyć, że w całym dziele nie ma ani jednej daty rocznej. Każda kolejna księga poprzedzona jest przedmową. Lektura tej kroniki zwanej również kroniką trzech Bolesławów pokazuje, że jej autor świadomie wybierał tylko te fakty, które były zgodne z jego postawą ideologiczną. Niektóre wydarzenia opisuje barwnie, żywo, jak np. zjazd w Gnieźnie czy zwycięstwa odnoszone przez Bolesława Krzywoustego, podczas gdy inne przedstawia jakby z pewną niechęcią, bardzo ogólnikowo i dodaje tylko charakterystyczne dla niego sformułowanie: "długo by o tym mówić" (dotyczy to np. relacji z konfliktu Bolesława Śmiałego z biskupem Stanisławem). Jedno należy mu przyznać bezsprzecznie. Gall Anonim nigdy nie podaje nieprawdy, dlatego też jego "Kronice" można ufać. Według badaczy dzieło to jest bardzo cennym źródłem poznania historii naszego państwa. Warto także zwrócić uwagę na jego duże wartości literackie. Dość interesująca jest sama forma. "Kronika" charakteryzuje się bardzo przemyślaną kompozycją. W księdze I i III mamy tzw. kompozycję ramową (księga I - narodziny Bolesława Krzywoustego, księga III - bitwa o Nakło). Autor przestrzegał również chronologii, choć pomijał daty. Jego pisarstwo charakteryzowało także upodobanie do tworzenia rozbudowanych fragmentów epickich. Większość tekstu to proza, ale znajdziemy tam również fragmenty wierszowane, np. "Pieśń o śmierci Bolesława" (tren). W "Kronice" występują m.in.: listy, przemowy, podsumowania, epilogi, kantyleny itp. Uznaje się, że jest to jedna z najlepszych kronik w Europie. Na to przekonanie wpływa także język, który jest bogaty w środki poetyckie (epitety, metafory, porównania itp.) oraz fakt, że autor pisząc ją, posłużył się prozą rytmiczną (poetycką) dzielącą zdania na równoległe (o zbliżonej liczbie sylab) człony, których paralelność podkreślana jest rymem, czego niestety nie udało się zachować w tłumaczeniu. Występowała tam również aliteracja, czyli celowe powtórzenie niektórych głosek lub całych sylab. W okresie renesansu oraz czasach późniejszych zainteresowanie "Kroniką" Galla Anonima znacznie osłabło, a drukiem wydano ją dopiero w połowie XVIII wieku.

Wincenty zwany Kadłubkiem - "Chronica Polonorum" ("Kronika polska").

Dzieło to ma odmienny charakter od kroniki Galla Anonima. Jego autor żył w latach ok. 1150 - 1223. Był człowiekiem wykształconym. Studiował w Paryżu lub Bolonii. O jego wielkiej erudycji świadczy chociażby "Kronika polska". Składa się ona z czterech ksiąg. Kadłubek opisuje w niej dzieje narodu polskiego od czasów bajecznych do 1202 roku. Poprzez wplecenie fantastycznych opowieści i legend (np. o zwycięskich walkach naszych przodków z Aleksandrem Wielkim i Juliuszem Cezarem, o królu Kraku, smoku wawelskim i pięknej królewnie Wandzie, która nie chciała za męża mieć Niemca, oraz o królu Popielu i myszach), które wypełniają całą księgę I, chciał ukazać wielowiekowe tradycje polskie. Księga II dotyczy czasów panowania pierwszych Piastów do roku 1110, księga III - od 1110 do 1173, a księga IV - od 1173 do 1202. Dzieło to nie jest skończone, o czym świadczy urwanie narracji w połowie zdania. Wyraźnie widać, że Kadłubek korzysta z kroniki Galla, ale robi to w specyficzny sposób. Niektóre fakty zdecydowanie pomija, podczas gdy inne przeinacza. Widoczne jest to przede wszystkim w opisie konfliktu króla Bolesława Śmiałego z biskupem Stanisławem. Gall Anonim czyn biskupa wprost nazywa zdradą. Dla Wincentego Kadłubka biskup jest męczennikiem, który urósł do rangi świętego. Trzy pierwsze księgi napisane są w formie dialogu dwóch osób, z których jedna opowiada dzieje Polski, a druga komentuje wydarzenia, wysnuwając z nich moralny sens. Księga czwarta zaś jest opowiadaniem. Autor wypowiada się kunsztownie, bardzo chętnie posługuje się stylem ozdobnym, wprowadza hiperbole, parabole, antytezy, powtórzenia, personifikacje (np. w wierszu o śmierci Kazimierza Sprawiedliwego przemawiają uosobienia Wesołości, Żalu, Roztropności i Sprawiedliwości), alegorie, anegdoty itp. To, co odróżnia kronikę Kadłubka od innych kronik średniowiecznych, to liczne zmyślenia. Opowiadaniu o przeszłości towarzyszą filozoficzne sentencje, przykłady oraz pouczające bajki, które są wymyślane po to, aby lepiej przekonać odbiorcę do punktu widzenia autora. Być może to właśnie one miały znaczny wpływ na ogromną popularność tego dzieła, o której świadczy duża liczba zachowanych rękopisów. Warto także wspomnieć, że "Kronika polska" używana była w tamtych czasach jako podręcznik szkolny. Wtedy tez wprowadzono do niej obszerne komentarze.

"Kronika" Janka z Czarnkowa.

Jan (ok. 1320 - 1386/1387) był synem wójta z Czarnkowa w Wielkopolsce. Zdobył wykształcenie prawnicze i przyjął świecenia kapłańskie. Wiadomo także, że w 1363 roku brał udział w poselstwie do papieża Urbana V dotyczącym otwarcia uniwersytetu w Krakowie, a po powrocie do kraju w roku następnym został podkanclerzym na dworze króla Kazimierza Wielkiego. Potem mianowano go także archidiakonem gnieźnieńskim. "Kronikę" spisywał z licznymi przerwami zapewne pod koniec życia, między 1377 a 1384 rokiem. Dzieło to zawiera dość dużo informacji o swoim autorze. Widać to między innymi wtedy, gdy zestawi się ze sobą opisy czasów uwielbianego przez Jana Kazimierza Wielkiego, który "miłował pokój, prawdę i sprawiedliwość", z czasami panowania Ludwika Andegaweńskiego, którego kronikarz był wielkim przeciwnikiem (wmieszał się wówczas w spisek przeciwko nim i wykradł insygnia królewskie z grobowca Kazimierza Wielkiego). W tych czasach był on wyjątkowo zwalczany i prześladowany. Kronika rozpoczyna się opisem śmierci i pogrzebu ostatniego Piasta w 1370 roku. Kończy się zaś relacją dość burzliwych wydarzeń lokalnych mających miejsce w Wielkopolsce wiosną 1384 roku. Pisząc swoje dzieło, Jan z Czarnkowa nie korzystał z innych źródeł, a przedstawiał to wszystko, czego był naocznym świadkiem lub też bezpośrednim uczestnikiem. Narracja prowadzona jest w pierwszej i trzeciej osobie liczby pojedynczej. Janko z Czarnkowa był pierwszym polskim kronikarzem, który dostrzegał występujące w państwie problemy społeczne oraz który oprócz stanu duchownego i rycerskiego widział także mieszczan i chłopów. Tekst jego kroniki zachował się w dziesięciu piętnastowiecznych kopiach. Pisana była ona nieozdobną i czasami nawet niepoprawną stylistycznie łaciną.