Pęd ku niebu – sztuka gotycka

  Gotyk to styl w architekturze i sztuce panujący w Europie w okresie późnego średniowiecza, od ok. XII do XV wieku. Zapoczątkowany został we Francji (w około 1120r.) i początkowo rozwijał się w rejonie Ile-de-France. Styl gotycki był przede wszystkim stylem sakralnym, opartym na systemie myśli religijnej związanej ze scholastyką. W studium "Architektura gotycka i scholastyka" Erwina Panofskyego, autor porównuje scholastyczną metodę filozoficzną i strukturę gotyckiej budowli. Jedna i druga jest bowiem efektem żelaznej logiki - rozumowania i konstruowania. Sztuka gotycka miała zbliżać człowieka do Boga, a budowla kościelna była, w kategoriach symbolicznych i liturgicznych, obrazem Nieba.

Katedra gotycka

  Katedry były rodzajem budowli sakralnych, podporządkowanych wierze chrześcijańskiej. Typowa katedra gotycka jest budowlą wertykalną i szkieletową, zbudowaną na planie krzyża łacińskiego. Charakteryzuje się wydłużoną
 i wysoką nawą główną, wzdłuż której biegną dwie węższe nawy boczne. Prezbiterium (zawsze skierowane na wschód) jest otoczone wieńcem promieniście rozstawionych kaplic. Typowymi elementami katedry gotyckiej są również: portal (ozdobiony płaskorzeźbami), dwuwieżowa fasada (skierowana na zachód), sklepienia krzyżowo-żebrowe, wysokie, ostrołukowe okna, poprzeczny transept, rozety, witraże, filary oraz służki.

Symbolika

  Katedra gotycka łączy architekturę, rzeźbę oraz malarstwo. Każdy element katedry coś symbolizował, stanowił sferę sacrum. Rzeźby i malowidła, raczej miały charakter dydaktyczny. Prezentując wydarzenia z Pisma Świętego, pełniły rolę Biblii dla ubogich. Często opowiadały nauki teologiczne, obrazowały cnoty, przedstawiały postaci świętych, propagując właściwe zachowania.

Gotycka katedra była miejscem łączności Boga z ludźmi. Miała odzwierciedlać boską naturę i wielbić Stwórcę. Plan krzyża łacińskiego, na którym była budowana, miał odzwierciedlać proporcję postaci ludzkiej. Architektura kościoła jest więc obrazem ciała, ciała Chrystusa, człowieka doskonałego. Staranność wyliczeń oraz geometryczna perfekcja formy katedry, stanowiły odbicie ładu boskiego, ponieważ Bóg urządził świat według wiary, liczby i wagi. Zatem świątynia miała być oddaniem boskiego porządku na Ziemi, wyrażać jedność wiary i rozumu. Ponadto, zgodnie ze scholastyczną koncepcją, kompozycja struktury musiała być przemyślana i logiczne uporządkowana. Wertykalizm budowli pokazywał wielkość i wspaniałość Boga, zbliżał ludzi ku Niemu. Natomiast barwne światło przenikające do wnętrza przez wysokie witraże, stwarzało wrażenie uduchowienia. Najważniejszym miejscem w świątyni był jednak ołtarz. To miejsce, skąd wszystko promieniuje i dokąd wszystko się zbiega. Jest centrum i sercem budowli, jest zatem symbolem Chrystusa.

Analiza i interpretacja wiersza Tadeusza Śliwiaka pt. „Katedra w Chartres”

  „Katedra w Chartres” to wiersz napisany w 1976 przez Tadeusza Śliwiaka (poeta, tłumacz i aktor. Pochodził z Lwowa, jednak od 1948 r. był związany z Krakowem). Utwór nie zawiera rymów (jest wierszem białym), występuje w nim typ liryki bezpośredniej. W tekście można znaleźć takie środki stylistyczne jak: personifikacje („kamień milczy”), porównania („ręce dopadają sznurów jakby chciały nimi ściągnąć niebo na ziemię”), neologizmy („wczłowieczyć”), epitety („ogromne koło witrażu”), metafory oraz paralelizmy.

Tematem „Katedry w Chartres”, jak sam tytuł wskazuje, jest motyw katedry,
 a dokładniej katedry gotyckiej, cały tekst skupia się właśnie na niej. Podmiot liryczny w ironiczny sposób przedstawia stosunek do monumentalności gotyckiego kościoła i do jego twórców. Pierwsza strofa opowiada o tym, jak powstawała budowla i jaki jest cel jej tworzenia. Mianowicie, średniowieczni ludzie, zafascynowani teologią, pragnęli bliskości i kontaktu
 z Bogiem. Wertykalność kościoła miała przybliżać właśnie do Niego. „Że kamień milczy – zawieszono dzwony”, już w pierwszym wersie wyczuwalna jest ironia. Zbudowano dom boży, jego monumentalność jest jednak niewystarczająca. Każdy musi przecież wiedzieć
 o istnieniu budynku, więc dla pewności, aby każdy nie tylko zobaczył, ale i usłyszał, wstawiono jeszcze dzwony. Kolejne dwa wersy prezentują rzeczywiste pobudki średniowiecznych budowniczych, pokazują ich pragnienie zbliżenia się do nieba, do tego co boskie, pragnienie zbliżenia się do samego Boga. Jednak czym jest katedra? Podmiot liryczny twierdzi, że to „organowa muzyka”, która „trwa w kamieniu” oraz „zuchwała wiara”. Organowa muzyka i kamień wydają się mieć logiczne znaczenie. Bardziej zastanawiająca jest zuchwałość wiary. Możemy dojść do wniosku, że obecność Boga jest dla architektów tak oczywista i pewna, że nie zastanawiają się nad innymi możliwościami. Tworzą wysoką, rozbrzmiewającą dzwonami i organami katedrę dla kogoś, kogo nigdy nie widzieli i nie słyszeli. Tworzą ją dla kogoś, kto możliwe, że istnieje jedynie w ich wyobraźni.

Druga strofa podkreśla wielkość katedry, której niewiarygodna monumentalność, wręcz uniemożliwia zobaczenie jej całej. Dodatkowo daje wskazówki, jak „unieść jej obraz
 w oczach zapatrzonych”. „Trzeba ją w sobie pomniejszyć”, a następnie „wczłowieczyć
 w siebie”. Wyraz „wczłowieczyć” jest neologizmem, można go interpretować w różny sposób. Trudno jest pojąć ogrom katedry, właśnie przez jej wielkość. Aby tego dokonać, musimy po prostu wejść w jej świat, który zmniejszony w naszej wyobraźni może stać się prosty i oczywisty.

„Ogromne koło witrażu, jest ogrodem świata, po którym chodzą święci”. Ogród według Starego Testamentu był symbolem raju, a także człowieka zbawionego. Witraże rozety w katedrze gotyckiej przedstawiały postaci świętych, które ożywiane były promieniami boskiej światłości (według przekonań średniowiecznych ludzi, światło pochodziło od Boga). Kolejne wersy wyjaśniają, kto przyczynił się do powstania katedry. Jednak nie znamy każdego z jej twórców, są oni anonimowi, wiemy tylko, że byli to „święci o twarzach kamieniarzy”... Natomiast ostatni wers jest powtórzeniem ostatniego wersu pierwszej strofy.

Zakończenie utworu stanowią dwa pojedyncze wersy. W pierwszym, podmiot liryczny ponownie nawiązuje do wielkości katedry. Twierdzi, że może jej dorównać tylko głód. „Że kamień świeci – pomnożono cienie” - to zdanie stanowi zakończenie wiersza.
 Jest ono chyba najdziwniejsze i najtrudniejsze do zrozumienia z całego tekstu. Kamień nie świeci, wręcz przeciwnie – ogranicza światło, daje cień. W katedrach budowano wiele, dużych okien, aby ocieplić wizerunek kamiennej, przytłaczającej budowli oraz pozwolić przeniknąć do jej wnętrza boskiemu światłu. Sądzę, że autor mógł zastosować zamienny szyk wyrazów, aby odnieść się właśnie do potrzeby budowania dużych otworów okiennych, lub po raz kolejny podkreślić wielkość i wertykalność katedry gotyckiej. Wewnątrz liczne otwory okienne sprawiały, że było jasno, że „kamień świecił”. Jednak z zewnątrz, będąc kolejnym budynkiem, na dodatek tak wielkim, dawał cień.

W wierszu „Katedra w Chartres” łatwo znaleźć inspirację, z jakiej korzystał autor. Pisał on właśnie o katedrze w Chartres. W każdym zdaniu można znaleźć odniesienia do imponujących wielkości, a przecież to jest znaczącą cechą gotyckich kościołów. Wiersz opisuje jej wygląd, charakterystyczne elementy oraz najbardziej imponującą cechę, jaką jest właśnie monumentalność.

Claude Monet „Katedra w Routen”

  Katedra w Rouen to seria (ponad 30) obrazów namalowanych w latach 1893-1894 przez Claude'a Moneta. Obrazy te są przykładem malarstwa impresjonistycznego. Artyści byli wówczas zafascynowani wpływem światła na odbiór kolorów, aby utrwalić zmienne oblicze kolorów, postanowili wyjść w plener. Impresjoniści wykorzystywali siedem barw składowych, powstałych w wyniku rozszczepienia się światła białego, uważając, że czyste kolory są szlachetniejsze i mają większą siłę wyrazu, niż te mieszane na palecie. Ponadto są pełne niezmąconego światła i oddają wrażenie, jakie ono wywołuje. Dzięki temu dzieło miało być subiektywnym zapisem ulotnych chwil. Obrazy katedry w Routen, Claude’a Moneta, powstały w technice alla prima, czyli bez podmalówki, na czysto i za pierwszym razem.

Gotycka katedra jest pierwszoplanowym obiektem obrazu, jednak dla malarza ważniejsze jest światło i kolor, niż jej proporcje i detale. Nie była ważna gotycka wertykalność katedry, ale kolory, jakie ukazywała fasada, o różnej porze dnia, czy roku. Tematem i celem Moneta była więc jej rozbudowana architektura, bryła, w której malarz dostrzegł wiele punktów recepcji kolorów.

Obraz, który wybrałam, wydaje się być malowany koło południa. Gama barwna jest wąska. W obrazie dominują barwy ciepłe, w postaci różnych odcieni żółci. Są one czyste i intensywne, z niewieloma odcieniami szarości. Dla Moneta tło stanowiło bezkresne niebo, a figurę katedry pomogły mu oddzielić światłocienie, które budowały krawędzie. Wyłącznie za pomocą koloru, plamy barwnej i przede wszystkim światła nadał katedrze rzeczywisty kształt i przestrzeń. Dla wyeksponowania tych zjawisk zrezygnował z użycia perspektywy, którą wywołuje architektura katedry. Zrezygnował również z dokładnego przedstawienia detali i szczegółów.

Katedra gotycka stała się więc dla Claude Monata jedynie obiektem, który umożliwił malarzowi przedstawienie zmienności oblicza rzeczywistości. Bodźcem było światło, które kierowało obmyśleniem sposobu przedstawienia danej katedry. Wielokrotnie malował jeden motyw, obserwując grę światła i cienia, a także ich wpływ na barwę.

Podsumowanie

  Katedry gotyckie, będące pozostałością średniowiecznej architektury, dla wielu artystów stanowiły i stanowią nadal inspiracje. Każdy inaczej ukazuje jej wygląd i dla każdego  ważne są zupełnie inne detale. Jest wiele dzieł nawiązujących do motywu katedry. To nie tylko utwory literackie czy dzieła plastyczne. To także inne rodzaje sztuki, np. film Tomasza Bagińskiego pt. „Katedra” zawiera, jak sam tytuł wskazuje, motyw gotyckiej architektury kościelnej. Innym przykładem jest budowla Antonio Gaudiego, stworzył on własną odmianę modernizmu, do którego włączył elementy gotyku. A efektem tego połączenia jest kościół Sagrada Familia w Barcelonie.

Claude Monet to nie jedyny artysta przedstawiający sakralną budowlę gotycką w swoich dziełach. John Constable stworzył kilka obrazów, które ukazują katedrę w Salisbury oraz jej wiejskie otoczenie. Relikwiarz św. Urszuli Hansa Memlinga wydaje się być zminiaturyzowaną kopią katedry gotyckiej, a obraz Rudolfa Ritter von Alta przedstawia katedrę św. Szczepana w Wiedniu.

Przykładami dzieł literackich, których inspiracje stanowi gotycka katedra, to m.in.: wiersz „Gotyk” autorstwa Adama Zagajewskiego, „Chartres” Mieczysława Jastruna, „Notre-Dame” Juliana Przybosia, „Gotyk i wiosna”, „Gotyk 1954” i „Drewno” Tadeusza Różewicza,

„Kochankowie” Edwarda Stachura, a także powieść Mai Jurkowskiej pt. „Katedra”.

Gotycki kościół, jest więc budowlą, która przez wieki towarzyszy człowiekowi. Jego wnętrze sprzyjało i nadal sprzyja kontemplacji i refleksji dotyczącej egzystencji człowieka, jego miejsca w świecie oraz relacji z Bogiem.

Bibliografia

· Erwin Panofsky, „Architektura gotycka i scholastyka” („Studia z historii sztuki”), Warszawa 1971.

· Otto von Simson, „Katedra gotycka: jej narodziny i znaczenie”, Warszawa 1989.

· Tadeusz Śliwiak, „Płonący gołębnik”, Kraków 1978.

· www.historiasztuki.com.pl