Zarówno "Grób Agamemnona" jak i "Testament mój" to wiersze refleksyjne, dotyczące ludzkiego życia. Jednak w "Testamencie…" ton owej refleksji jest bardzo osobisty, podmiot liryczny wyraża się w pierwszej osobie, rozważając własne życie i własną śmierć. Wiersz "Grób Agamemnona" jest utworem dotyczącym kwestii bardziej ogólnych.

"Grób Agamemnona" powstał podczas podróży Słowackiego po Grecji. Wówczas to Poeta miał okazje ujrzeć grób, gdzie według legendy spoczywa król Agamemnon. Agamemnon był dowódcą wojsk greckich w wyprawie przeciwko Troi. Kiedy Parys porwał żonę Menelaosa, brata Agamemnona, Grecy zjednoczyli swe siły i ruszyli przeciwko Trojańczykom. Wojna trwała 10 lat, mimo to Grecy niezachwianie oblegali miasto. Polski poeta zatrzymując się przy grobie dzielnego bohatera czuje wstyd. Pierwsza myśl, jaka nasuwa się stojącemu przy grobie, dotyczy ludzkiego życia, które jest tylko chwilą. Jedynie w pieśni i kamieniu pozostaje ślad po ludzkich czynach. Słowacki wyraża pragnienie, że chciałby być jak Homer, który w swych pieśniach opiewał bohaterskie czyny Greków. Jednak jego naród nie ma tak pięknej historii. On, poeta wygnaniec, nie może opiewać na obcej ziemi historii swego kraju. Homer mógł się poszczycić wielkimi bohaterami takimi jak Agamemnon czy Leonidas, który do końca walczył dowodząc garstką Spartan w wąwozie Termopilskim. Słowacki dokonuje gorzkiego rozrachunku z historią Polski, która nie ma bohaterów pokroju Leonidasa. Przy tej okazji poeta piętnuje narodowe wady : "pawiem narodów byłaś i papugą". Osad Słowackiego jest surowy i gorzki w wymowie, ale poeta nie oszczędza rodaków w przekonaniu, ze tylko wskazanie wad pozwoli z nimi walczyć i je przezwyciężyć.

Testament to rodzaj rozliczenia się z własnego życia, przesłanie pozostawione potomnym. W przypadku Słowackiego jest to przesłanie poetyckie. Wieszcz dokonuje rozrachunku z własnym życiem. Podkreśla, ze całe życie był z narodem, dla niego tworzył, dla niego walczył poetyckim orężem: "póki okręt walczył - siedziałem na maszcie,/ A gdy tonął - z okrętem poszedłem pod wodę…". Nie wiele jednak pozostaje po poecie, który był raczej wyobcowany, niewielu miał wiernych zwolenników. Wynikało to, jak twierdzi, z faktu, ze nikomu nie schlebiał, przeciwnie, spełniał: "twardą bożą służbę". Nie pozostawił po sobie potomka, ani następcy, który kontynuowałby poetyckie dzieło. "Nie zostawiłem tutaj żadnego dziedzica/, Ani dla mojej lutni - ani dla imienia;".

"Testament mój" jest pewnym podsumowaniem drogi poetyckiej Słowackiego, w tym wierszu poeta jeszcze raz podkreśla to, co było przesłaniem jego twórczości - trzeba walczyć, wolność jest godna wszelkich ofiar. Zadaniem poety jest wspierać wolę walki, towarzyszyć rodakom. Właśnie to starał się osiągnąć swoją poezją: " a was, zjadaczy chleba w aniołów przerobi".

Oba przedstawione tu utwory stanowią refleksję nad przemijaniem człowieka w świecie. Jedyne, co jest trwałe to słowa poety, które przechowują pamięć o wielkich czynach. "Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna".